Kaliskie Stowarzyszenie Pomocy Dla Zwierząt Help Animals

Kaliskie Stowarzyszenie Pomocy Dla Zwierząt Help Animals Najogólniej pojęta ochrona praw zwierząt. Ujawnianie i ściganie wspólnie z powołanymi do tego organami sprawców przestępstw przeciwko zwierzętom

‼️Manipulacjom mówimy: nie ‼️Edit: W związku z dalszym rozpowszechnianiem nieprawdziwych informacji i pomówień pod adres...
13/06/2026

‼️Manipulacjom mówimy: nie ‼️
Edit: W związku z dalszym rozpowszechnianiem nieprawdziwych informacji i pomówień pod adresem Stowarzyszenia, pomimo wielokrotnego przedstawienia faktów, podjęliśmy decyzję o skierowaniu sprawy na drogę prawną. Wobec powyższego nie będziemy już uczestniczyć w dalszych dyskusjach prowadzonych za pośrednictwem mediów społecznościowych. Wszelkie dalsze kwestie będą wyjaśniane we właściwym trybie przed uprawnionymi organami.
Dziękujemy wszystkim osobom, które opierają swoje opinie na faktach, a nie na niezweryfikowanych informacjach.
W związku z pojawiającymi się w mediach społecznościowych nieprawdziwymi informacjami dotyczącymi psa Aresa, czujemy się zobowiązani do przedstawienia kilku faktów.
Ares nie jest psem „zaginionym” ani „skradzionym”. Odbiór psa odbył się w obecności funkcjonariuszy Policji, w trybie przewidzianym przepisami prawa, a właściciel był informowany o podejmowanych czynnościach. Nie była to prywatna akcja Stowarzyszenia, lecz interwencja przeprowadzona przy udziale organów państwowych.
Obecnie Ares pozostaje zabezpieczony jako dowód w toczącym się postępowaniu karnym na podstawie postanowienia Prokuratora. Zarówno Policja, jak i Prokuratura posiadają pełną wiedzę na temat miejsca pobytu psa i mają możliwość weryfikacji jego stanu w każdym czasie. Twierdzenia, że „nikt nie wie, gdzie jest pies” lub że został on „sprzedany”, są całkowicie nieprawdziwe. Podkreślamy - pies został zabezpieczony jako dowód w postępowaniu karnym na podstawie postanowienia Prokuratora, a czynności związane z jego zabezpieczeniem zostały przeprowadzone zgodnie z obowiązującymi procedurami. Organom prowadzącym postępowanie znane jest miejsce pobytu zwierzęcia. Jednocześnie należy wyjaśnić, że udział Urzędu Miasta w sprawie administracyjnej zakończył się na etapie postępowania administracyjnego. Obecnie sprawa pozostaje przedmiotem postępowania karnego oraz postępowania sądowoadministracyjnego. W postępowaniu karnym informacje o materiale dowodowym, miejscu przechowywania dowodów czy podejmowanych czynnościach nie są udostępniane osobom postronnym. Warto również przypomnieć, że zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania karnego stronami postępowania przygotowawczego są przede wszystkim pokrzywdzony i podejrzany, a po wniesieniu aktu oskarżenia – oskarżyciel oraz oskarżony. Osoby niebędące stronami postępowania nie mają ustawowego prawa dostępu do informacji zgromadzonych w aktach sprawy ani do danych dotyczących zabezpieczonych dowodów. Z tych względów rozpowszechnianie informacji, jakoby „nikt nie wiedział, gdzie jest pies”, nie znajduje oparcia w faktach i może wprowadzać opinię publiczną w błąd.
Warto również przypomnieć, że po odebraniu psa właściciel nie wykazywał zainteresowania jego stanem zdrowia, diagnostyką czy leczeniem. Zamiast prób polubownego wyjaśnienia sprawy, od początku wybierana była droga konfliktu. Dochodziło do agresywnych telefonów kierowanych do przedstawicieli Stowarzyszenia, podczas których padały słowa znieważające i wypowiedzi odbierane jako groźby. Próbowano również wywierać presję na osoby związane ze sprawą, a nawet na osoby, które ze sprawą nie miały nic wspólnego. W związku z tymi działaniami konieczna była interwencja Dzielnicowego.
Nie zamierzamy prowadzić procesu na Facebooku. Od tego są właściwe organy i sądy. Jednak jeżeli publicznie rozpowszechniane są nieprawdziwe informacje o „kradzieży”, „ukrywaniu” czy „sprzedaży” psa, być może warto przypomnieć również okoliczności, w jakich Ares został odebrany, warunki, w których przebywał, stan jego zdrowia po interwencji oraz efekty wielomiesięcznej opieki weterynaryjnej i behawioralnej.
Dziś Ares mieszka w domu, a nie w zewnętrznym kojcu. Ma zapewniony stały kontakt z ludźmi, odpowiednie warunki bytowe, opiekę doświadczonych opiekunów oraz stały nadzór weterynaryjny. Jego aktualny stan zdrowia i dobrostan są dokumentowane i pozostają do dyspozycji organów prowadzących postępowanie.
Na koniec apelujemy o zaprzestanie rozpowszechniania nieprawdziwych informacji dotyczących Stowarzyszenia, jego członków oraz okoliczności związanych z odebraniem i obecnym pobytem psa Aresa. Liczymy, że dalsza dyskusja będzie opierała się na faktach, a nie na domysłach i emocjach.
Jednocześnie informujemy, że w przypadku dalszego naruszania dóbr osobistych Stowarzyszenia, jego członków lub rozpowszechniania nieprawdziwych informacji godzących w nasze dobre imię, będziemy zmuszeni podjąć stosowne kroki prawne w celu ochrony naszych praw.
Do czasu zakończenia wszystkich postępowań apelujemy o powstrzymanie się od publikowania nieprawdziwych informacji i pozostawienie oceny sprawy organom do tego powołanym.
My natomiast pozostajemy skoncentrowani na tym, co od początku było najważniejsze – dobru Aresa.

🐾 OŚWIADCZENIE HALINY 🐾Szanowni Państwo, tu Halina. Tak, TA HALINA. Ta sama, która według internetowych ekspertów został...
12/06/2026

🐾 OŚWIADCZENIE HALINY 🐾
Szanowni Państwo, tu Halina. Tak, TA HALINA. Ta sama, która według internetowych ekspertów została porwana, ukradziona, zaginęła bez śladu, rozpłynęła się w powietrzu i prawdopodobnie znajduje się w tajnej bazie pod Kaliszem.
Muszę przyznać, że ostatnie miesiące były dla mnie intensywne. Miałam swoje 5 minut sławy. Pojawiałam się w postach, komentarzach, teoriach spiskowych i sensacyjnych opowieściach. Niektóre z nich były tak kreatywne, że sama nie wiedziałam, czy jeszcze jestem kotem, czy już bohaterką serialu kryminalnego.
Najbardziej dotknęło mnie jednak coś innego. Przez wiele miesięcy byłam publicznie poszukiwana jako... kocur. Proszę Państwa, jestem damą. Kotką. Kobietą. Dziewczyną. Panną. Jak zwał, tak zwał, ale na pewno nie kocurem. Rozumiem pomyłkę raz czy dwa, ale kiedy ktoś prowadzi internetowe śledztwo życia, a nawet nie zna płci poszukiwanego kota, to zaczynam się zastanawiać, czy ja rzeczywiście jestem bohaterką kryminału, czy raczej komedii.
Ale kochani, chyba czas zakończyć ten medialny szał.
Jak widać po mojej minie na zdjęciu, zaczynam już gwiazdorzyć. Jeszcze chwila i zażądam własnej garderoby, miseczki z krewetkami i osobistego ochroniarza.
Chciałabym też oficjalnie poinformować pana Konrada Cz., że jestem trochę obrażona. Człowiek pisze, że jestem zaginiona, a ja codziennie muszę stawiać się do pracy polegającej na spaniu, jedzeniu i ocenianiu ludzi wzrokiem pełnym pogardy. To bardzo odpowiedzialne obowiązki.
Dla porządku:
✅ żyję,
✅ mam się świetnie,
✅ nikt mnie nie ukradł,
✅ nie zaginęłam,
✅ regularnie terroryzuję domowników swoim spojrzeniem,
✅ i nadal jestem właścicielką wszystkich foteli w domu.
Proszę więc zakończyć poszukiwania. Policja może odwołać śmigłowce, a internetowi detektywi wrócić do swoich zajęć.
Z wyrazami kociej wyższości
Halina (gwiazda internetu, kot odnaleziony zanim zdążył się zgubić) 😼🐾

Edit: kotka już w domu ❤️‼️Poszukiwana‼️W dniu 09.06 w okolicy ul. Skarszewskiej w Kaliszu zaginęła kotka. Wyskoczyła pr...
09/06/2026

Edit: kotka już w domu ❤️
‼️Poszukiwana‼️
W dniu 09.06 w okolicy ul. Skarszewskiej w Kaliszu zaginęła kotka. Wyskoczyła przez okno i oddaliła się w nieznanym kierunku. Kotka ma charakterystyczny, krótszy ogonek, co może ułatwić jej rozpoznanie. Kotka ma 6 lat, jest oswojona, ale nie ma obroży ani czipa. Może być przestraszona i chować się w okolicznych piwnicach, garażach lub krzakach.
Bardzo prosimy mieszkańców okolicy o sprawdzenie swoich posesji oraz kontakt w przypadku zauważenia kotki.
📞 Kontakt: 577-371-529

‼️ZAGINĘŁA KOTKA LUNA‼️W miejscowości Szałe koło Kalisza (ul. Akacjowa i okolice) zaginęła kotka Luna.Przez nieuwagę goś...
07/06/2026

‼️ZAGINĘŁA KOTKA LUNA‼️
W miejscowości Szałe koło Kalisza (ul. Akacjowa i okolice) zaginęła kotka Luna.
Przez nieuwagę gościa odwiedzającego dom doszło do nieostrożnego otwarcia drzwi, przez które Luna wybiegła na zewnątrz. Pomimo natychmiastowych poszukiwań niestety nie wróciła na noc.
Bardzo prosimy mieszkańców okolicy o zwrócenie uwagi na posesje, garaże, altanki i miejsca, gdzie mogła się schować. Kotka może być wystraszona i zdezorientowana.
Jeśli ktoś ją widział lub ma jakiekolwiek informacje, prosimy o pilny kontakt w wiadomości prywatnej lub pod numerem telefonu:
☎️ 691943369
Prosimy również o udostępnianie posta — każda pomoc ma ogromne znaczenie. 🙏

🐾 Są ludzie, którzy bez rozgłosu każdego dnia ratują zwierzęta. Tacy, do których trafiają zwierzęta, gdy inni tracą już ...
06/06/2026

🐾 Są ludzie, którzy bez rozgłosu każdego dnia ratują zwierzęta. Tacy, do których trafiają zwierzęta, gdy inni tracą już nadzieję.
Jedną z takich osób jest Piotr Nadolski z Fundacja Skrzydła Lasu, od lat pomagający dzikim zwierzętom, w tym wielu potrzebującym bocianom. Dziś role się odwróciły — to On potrzebuje wsparcia ludzi o wielkich sercach. ❤️
Prowadzona jest zbiórka, której celem jest zapewnienie odpowiednich warunków dla zwierząt pozostających pod jego opieką. Wiemy, jak wiele pracy, czasu i środków wymaga codzienna pomoc zwierzętom, dlatego nie możemy przejść obok tej prośby obojętnie.
Zachęcamy naszych Przyjaciół do wsparcia zbiórki choćby symboliczną kwotą lub udostępnienia informacji dalej. Razem możemy pomóc osobie, która od lat pomaga tym najbardziej bezbronnym.

👉 pomagam.pl/6rcfa6

Dobro wraca. Dziś pokażmy, że środowisko ludzi pomagających zwierzętom potrafi być solidarne i wspierać się nawzajem. 🐾❤️

Cześć jestem Piotr Nadolski- dla wielu po prostu Piotrek. Osoba ,która od lat ratuje dzikie zwierzęta i wielu już pewnie miało okazję mnie poznać. Niejedna osoba również w ciężkich przypadkach chwyciła za telefon ,żebym pomógł. Nigdy nie odmawiam. Czy ja mogę teraz liczyć na Was? ....

‼️Oświadczenie Prezes Anny Małeckiej‼️W ostatnim czasie w przestrzeni publicznej oraz mediach społecznościowych rozpowsz...
05/06/2026

‼️Oświadczenie Prezes Anny Małeckiej‼️
W ostatnim czasie w przestrzeni publicznej oraz mediach społecznościowych rozpowszechniane są liczne nieprawdziwe informacje dotyczące Kaliskiego Stowarzyszenia Pomocy dla Zwierząt HELP ANIMALS oraz naszej Prezes – Anny Małeckiej.
Nie zamierzamy jednak biernie przyglądać się pomówieniom, manipulacjom i próbom zastraszania. W związku z publikowanymi treściami zostały już podjęte odpowiednie kroki prawne mające na celu ochronę dóbr osobistych naszej Prezes oraz Stowarzyszenia. Część spraw została skierowana na drogę postępowania sądowego, a kolejne są w toku.
Od wielu miesięcy nasza Prezes jest publicznie pomawiana, oczerniana i nękana. W internecie rozpowszechniane są wobec niej nieprawdziwe oskarżenia o charakterze przestępczym, składane są kolejne bezpodstawne zawiadomienia, a osoby zaangażowane w tę nagonkę regularnie pojawiają się pod jej miejscem zamieszkania, fotografują posesję i ingerują w jej życie prywatne (to nie są tylko słowa - jest to udowodnione).
Warto również podkreślić, że osoby najaktywniej rozpowszechniające oskarżenia wobec naszego Stowarzyszenia to osoby:
✅️ wobec których zapadły już wyroki skazujące za znęcanie się nad zwierzętami,
✅️ wobec których skierowano akty oskarżenia do sądu,
✅️ którym zwierzęta zostały zabezpieczone jako dowody w prowadzonych postępowaniach karnych.
To bardzo istotny kontekst, o którym opinia publiczna powinna wiedzieć.
Przypominamy również, że wszystkie interwencje i odbiory zwierząt prowadzone przez HELP ANIMALS odbywają się zgodnie z obowiązującymi procedurami oraz przy asyście Policji, Inspekcji Weterynaryjnej oraz właściwych organów. Nasze działania są realizowane w ramach współpracy z organami państwowymi, a nie „samowolnych działań”, jak próbują sugerować niektóre osoby.
Odnosząc się natomiast do kolejnych sensacyjnych teorii rozpowszechnianych w internecie — w tym historii o rzekomo „zaginionym” kocie — można jedynie ironicznie zauważyć, że skoro sprawa była tak wielokrotnie zgłaszana i nagłaśniana, to najwyraźniej służby oraz instytucje, na które tak chętnie powołuje się pan Konrad C., wyjątkowo słabo starały się ustalić prawdę 😉
Coraz trudniej oprzeć się wrażeniu, że celem tych działań nie jest troska o zwierzęta, lecz wyłącznie wywoływanie sensacji, szczucie opinii publicznej oraz budowanie internetowej nagonki na osoby, które od lat ratują zwierzęta i współpracują z organami ścigania.
Poniżej publikujemy oświadczenie naszej Prezes – Anny Małeckiej.
📢 Oświadczenie
NIE DAM SIĘ ZASTRASZYĆ!!!
PAMIĘTAM TE ZWIERZĘTA 😪😭😭💔💔💔
W związku z nasilającą się falą ataków, pomówień i publicznej nagonki wymierzonej zarówno w Stowarzyszenie HELP ANIMALS, jak i w moją osobę, prowadzoną między innymi przez pana Konrada C., przedstawiającego się jako polityk i publicznie występującego w obronie pewnego rolnika, czuję się zobowiązana przypomnieć kilka faktów.
Osoba, której pan Konrad C. tak gorliwie udziela wsparcia, nie jest „ofiarą” działań organizacji prozwierzęcych. Przeciwko temu rolnikowi zostały postawione zarzuty dotyczące znęcania się nad zwierzętami, a akt oskarżenia został już skierowany do sądu. Stowarzyszenie HELP ANIMALS występuje w tym postępowaniu jako strona pokrzywdzona reprezentująca interes skrzywdzonych zwierząt oraz jako oskarżyciel posiłkowy.
Od wielu miesięcy obserwujemy podejmowane próby wyeliminowania zarówno Stowarzyszenia, jak i mnie osobiście z tego postępowania. Każdy może sam odpowiedzieć sobie na pytanie: dlaczego komuś tak bardzo zależy, aby osoby walczące o prawa zwierząt nie mogły uczestniczyć w procesie?
Odpowiedzią może być historia opisana w załączonym materiale. Pamiętam tamtą interwencję. Pamiętam cierpienie tych zwierząt. Pamiętam warunki, w jakich były przetrzymywane. Pamiętam obrazy, których nie da się wymazać z pamięci. To właśnie takie doświadczenia pokazują rzeczywiste podejście niektórych osób do zwierząt i są powodem, dla którego od lat angażujemy się w ich ochronę.
Jednocześnie warto przypomnieć, że pan Konrad C. nie wspomina publicznie o tym, iż wobec niego również prowadzone jest postępowanie prokuratorskie dotyczące zarzutów związanych z nękaniem mojej osoby. O tym fakcie konsekwentnie milczy.
Zapewniam jednak, że nie zamierzam wycofać się ani o krok. Nie dam się zastraszyć, uciszyć ani wyeliminować z postępowania. Nadal będę reprezentować interes skrzywdzonych zwierząt i walczyć o sprawiedliwość w tej sprawie do samego końca.
Apeluję również do osób związanych z oskarżonym, aby zaprzestały wszelkich działań polegających na śledzeniu mnie, jeżdżeniu za mną, obserwowaniu oraz innych formach nękania i wywierania presji. Takie zachowania są dokumentowane i są zgłaszane właściwym organom.
Przez lata stałam po stronie zwierząt. Tych porzuconych, zaniedbanych, głodzonych i krzywdzonych. I nadal będę stała po ich stronie – niezależnie od tego, jak silna będzie nagonka i jak wielu osobom będzie to przeszkadzać.
Prawda nie potrzebuje krzyku. Prawda obroni się sama. A za rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji i naruszanie dóbr osobistych każdy prędzej czy później ponosi odpowiedzialność.

Psi horror pod Kaliszem. Na prywatnej posesji, w niewielkich, metalowych beczkach gnieździ się stado zwierząt. Są wygłodniałe i zaniedbane. Nielegalna hodowla istnieje już od kilku lat, a mężczyzna, który ją prowadzi, usłyszał wyrok. Mimo to, dalej przetrzymuje zwierzęta. Władze gminy...

‼️Pilnie dom‼️
03/06/2026

‼️Pilnie dom‼️

📢 Mamy to! Prezydent podpisał ustawę KROPiK! 🇵🇱🐾To bardzo ważny krok dla ochrony zwierząt w Polsce i skuteczniejszego pr...
02/06/2026

📢 Mamy to! Prezydent podpisał ustawę KROPiK! 🇵🇱🐾
To bardzo ważny krok dla ochrony zwierząt w Polsce i skuteczniejszego przeciwdziałania bezdomności psów oraz kotów.
Najważniejsze założenia ustawy KROPiK:
✅ obowiązkowe czipowanie i rejestracja psów oraz kotów przebywających w schroniskach i domach tymczasowych,
✅ utworzenie elektronicznej ogólnopolskiej bazy danych zwierząt oznakowanych mikroczipem,
✅ powiązanie danych zwierzęcia z danymi kontaktowymi opiekuna, co ułatwi szybki powrót zagubionych zwierząt do domu,
✅ darmowy dostęp do bazy dla lekarzy weterynarii, Policji, straży miejskiej, gmin oraz Inspekcji Weterynaryjnej,
✅ ograniczenie kosztów gmin związanych z utrzymaniem schronisk poprzez przeciwdziałanie porzuceniom zwierząt.
To rozwiązania, o które organizacje prozwierzęce apelowały od lat.
Większa identyfikowalność zwierząt to większe bezpieczeństwo, mniej anonimowych porzuceń i większa odpowiedzialność opiekunów. ❤️🐶🐱
Mamy nadzieję, że nowe przepisy realnie poprawią los zwierząt w całej Polsce.

Daisy 🌼Przez ostatnie tygodnie wiele osób pytało nas, dlaczego walka o Daisy trwała tak długo. Dlaczego kotka, która doś...
30/05/2026

Daisy 🌼
Przez ostatnie tygodnie wiele osób pytało nas, dlaczego walka o Daisy trwała tak długo. Dlaczego kotka, która doświadczyła brutalnej przemocy, nie mogła po prostu trafić do domu i w spokoju dojść do siebie. Dzisiaj chcemy opowiedzieć Wam tę historię.
06.05 otrzymaliśmy informację o dramatycznym nagraniu przedstawiającym przemoc wobec młodej kotki. Osoba, która zobaczyła film z monitoringu, natychmiast udała się na Policję, aby zgłosić sprawę. Niestety usłyszała, że musi czekać do godziny 22:00. W tamtym momencie nie było nawet wiadomo, czy kotka żyje. Właśnie wtedy zwrócono się do naszego Stowarzyszenia o pomoc. Agnieszka Janiak i Majka Graf dla Was wielkie słowa uznania za to, że nie poddałyście się aby uratować bezbronną kotkę ❤️ Próbowaliśmy kontaktować się telefonicznie z dyżurnymi, wysyłaliśmy zawiadomienia, prosiliśmy o pilną reakcję. Ostatecznie sprawa została nagłośniona medialnie, co doprowadziło do interwencji i zatrzymania mężczyzny widocznego na nagraniu. Kalisz24 INFO było cały czas na miejscu ❤️ Tego samego dnia Daisy została przekazana pod opiekę lekarza weterynarii. I właśnie tam — od dnia interwencji aż do 26.05 — przebywała pod obserwacją i opieką.
Po wszystkim, co przeszła, gabinet weterynaryjny był dla niej jedynym stabilnym miejscem. Znała już ludzi, zapachy, otoczenie. Powoli odzyskiwała poczucie bezpieczeństwa po traumie, której doświadczyła.
Od pierwszych dni robiliśmy wszystko, aby Daisy mogła jak najszybciej trafić pod naszą opiekę.
➡️ 07.05 złożyliśmy wniosek o uznanie naszego Stowarzyszenia za stronę pokrzywdzoną, a prawowita właścicielka kotki zrzekła się jej na rzecz Help Animals.
Daisy miała już dom. Miała zapewnioną opiekę. Miała ludzi gotowych natychmiast ją odebrać.
➡️ 08.05 wszystkie dokumenty trafiły na Policję. I wtedy rozpoczęła się wielotygodniowa walka z procedurami. Telefony. Pisma. Kolejne wyjaśnienia. Ciągłe „proszę czekać”, "proszę dzwonić później". Praktycznie codziennie kontaktowaliśmy się z Prokuraturą, próbując dowiedzieć się, kiedy będziemy mogli odebrać Daisy. Dosyłaliśmy dokumenty, które wcześniej już przekazywaliśmy. Nawet statut Stowarzyszenia — publicznie dostępny na naszej stronie internetowej.
➡️ 22.05 usłyszeliśmy w końcu, że Daisy może zostać odebrana.
Myśleliśmy, że to już koniec tej historii. Nasza Prezes natychmiast skierowała pismo do V-ce Prezydenta odpowiedzialnego za kwestie zwierząt w mieście z prośbą o wyznaczenie terminu odbioru kotki od lekarza weterynarii. Później okazało się jednak, że V-ce Prezydent przebywał już wtedy na urlopie, a nasze pismo zostało przekazane do Naczelnika Wydziału Gospodarki Odpadami i Ochrony Środowiska.
➡️ 26.05 około godziny 15:00 skontaktowaliśmy się telefonicznie z Wydziałem. Połączono nas z urzędniczką, która stwierdziła, że „nie rozumie tej sytuacji”. Po wyjaśnieniu usłyszeliśmy, że musi „naradzić się z Naczelnikiem”.
➡️ 27.05 dowiedzieliśmy się, że Daisy dzień wcześniej została wywieziona do schroniska. Nie ukrywamy, że ten moment był dla nas kompletnie niezrozumiały. Przez niemal trzy tygodnie walczyliśmy o możliwość odebrania kotki. Składaliśmy kolejne wnioski. Przekazywaliśmy dokumenty. Informowaliśmy, że jesteśmy gotowi natychmiast zapewnić Daisy dom, leczenie i opiekę. I właśnie wtedy — kiedy byliśmy już praktycznie o krok od jej odzyskania — Daisy została przewieziona do schroniska. To był dla nas ogromny szok. Jeszcze tego samego dnia ponownie rozmawialiśmy z tą samą urzędniczką. Twierdziła, że „nic nie wie”, że „musi naradzić się z Naczelnikiem” i że nie wiadomo, kto podjął decyzję o wywiezieniu Daisy do schroniska. Nie ukrywamy, że do dziś trudno nam zrozumieć tę sytuację. Bo Daisy nie była bezdomnym kotem bez opieki. Była młodą kotką która doświadczyła przemocy. Kotką po traumie. Kotką, która przez niemal trzy tygodnie stabilizowała się pod opieką lekarza weterynarii.
Kotką, która miała już zapewniony dom, leczenie i bezpieczeństwo. Mimo to została przewieziona do schroniska. Stawiamy dzisiaj pytanie: na czyje polcenie ❓️
Chcemy bardzo wyraźnie podkreślić:
nie jest to atak na schroniska ani osoby tam pracujące. Schroniska wykonują ogromnie ważną pracę i ratują tysiące zwierząt. A nasze schronisko jest na wysokim poziomie i tutaj nie ma żadnych wątpliwości. Ale w przypadku Daisy — w naszej ocenie — decyzja ta naraziła ją na kolejną niepotrzebną traumę. Kolejne obce miejsce. Kolejne zapachy. Kolejny lęk. Kolejny stres. A przecież już dawno mogła spać spokojnie w domu. Dla zwierzęcia po przemocy poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji ma ogromne znaczenie. Nagłe wyrwanie Daisy z miejsca, które znała, i przewiezienie jej do schroniska było — w naszej ocenie — działaniem całkowicie pomijającym jej stan psychiczny oraz dobrostan. Tym bardziej, że formalnie właścicielami byliśmy my.
➡️ 28.05 nasza pełnomocnik Kancelaria Adwokacka Adwokat Sara Balcerowicz skierowała formalne żądanie wydania Daisy. Tego samego dnia pojawiła się również osoba, która realnie pomogła zakończyć tę historię — policjant zastępujący funkcjonariuszkę przebywającą na urlopie skontaktował się z nami i wydał postanowienie umożliwiające przekazanie Daisy pod naszą opiekę.
➡️ 29.05 pojechaliśmy po nią razem z Policją (taka procedura). Wszystko przebiegło sprawnie. W tym miejscu podziękowania dla pracowników i wolontariuszy z schroniska, którzy zajęli się przez kilka dni Daisy ❤️
Daisy ma teraz ciszę, spokój, miękki koc i bezpieczne ręce.
To wszystko, co powinna dostać dużo wcześniej.
Dzisiaj Daisy jest już bezpieczna.
I to jest najważniejsze. 🌼🐾

Nasza mała Stokrotka… czyli Daisy… jest już z nami. 🌼🐾Po trzech tygodniach niepewności, walki i ogromnych emocji, dziś w...
29/05/2026

Nasza mała Stokrotka… czyli Daisy… jest już z nami. 🌼🐾
Po trzech tygodniach niepewności, walki i ogromnych emocji, dziś w końcu zaśnie w domu ❤️
Nie potrafimy opisać, ile osób zaangażowało się w pomoc temu maleństwu. Dziękujemy każdemu dobremu sercu, które walczyło razem z nami o bezpieczeństwo Daisy — osobom zgłaszającym sprawę, świadkom, wolontariuszom, mediom i wszystkim, którzy nie pozostali obojętni
💚 Kalisz24 INFO
💚 Kancelaria Adwokacka Adwokat Sara Balcerowicz
To dzięki Wam ta mała kotka dostała szansę na nowe życie. ❤️
W walce o Daisy musieliśmy zmierzyć się także z wieloma trudnościami urzędniczymi i proceduralnymi. O tym, jak wyglądała droga do tego, aby w końcu mogła bezpiecznie trafić pod naszą opiekę, opowiemy szerzej w oddzielnym poście.
Dzisiaj po prostu cieszymy się, że jest bezpieczna. Że jest z nami. 🌼

Adres

Ulica Fabryczna 1b
Kalisch
62-800

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kaliskie Stowarzyszenie Pomocy Dla Zwierząt Help Animals umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Kaliskie Stowarzyszenie Pomocy Dla Zwierząt Help Animals:

Udostępnij