13/06/2026
‼️Manipulacjom mówimy: nie ‼️
Edit: W związku z dalszym rozpowszechnianiem nieprawdziwych informacji i pomówień pod adresem Stowarzyszenia, pomimo wielokrotnego przedstawienia faktów, podjęliśmy decyzję o skierowaniu sprawy na drogę prawną. Wobec powyższego nie będziemy już uczestniczyć w dalszych dyskusjach prowadzonych za pośrednictwem mediów społecznościowych. Wszelkie dalsze kwestie będą wyjaśniane we właściwym trybie przed uprawnionymi organami.
Dziękujemy wszystkim osobom, które opierają swoje opinie na faktach, a nie na niezweryfikowanych informacjach.
W związku z pojawiającymi się w mediach społecznościowych nieprawdziwymi informacjami dotyczącymi psa Aresa, czujemy się zobowiązani do przedstawienia kilku faktów.
Ares nie jest psem „zaginionym” ani „skradzionym”. Odbiór psa odbył się w obecności funkcjonariuszy Policji, w trybie przewidzianym przepisami prawa, a właściciel był informowany o podejmowanych czynnościach. Nie była to prywatna akcja Stowarzyszenia, lecz interwencja przeprowadzona przy udziale organów państwowych.
Obecnie Ares pozostaje zabezpieczony jako dowód w toczącym się postępowaniu karnym na podstawie postanowienia Prokuratora. Zarówno Policja, jak i Prokuratura posiadają pełną wiedzę na temat miejsca pobytu psa i mają możliwość weryfikacji jego stanu w każdym czasie. Twierdzenia, że „nikt nie wie, gdzie jest pies” lub że został on „sprzedany”, są całkowicie nieprawdziwe. Podkreślamy - pies został zabezpieczony jako dowód w postępowaniu karnym na podstawie postanowienia Prokuratora, a czynności związane z jego zabezpieczeniem zostały przeprowadzone zgodnie z obowiązującymi procedurami. Organom prowadzącym postępowanie znane jest miejsce pobytu zwierzęcia. Jednocześnie należy wyjaśnić, że udział Urzędu Miasta w sprawie administracyjnej zakończył się na etapie postępowania administracyjnego. Obecnie sprawa pozostaje przedmiotem postępowania karnego oraz postępowania sądowoadministracyjnego. W postępowaniu karnym informacje o materiale dowodowym, miejscu przechowywania dowodów czy podejmowanych czynnościach nie są udostępniane osobom postronnym. Warto również przypomnieć, że zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania karnego stronami postępowania przygotowawczego są przede wszystkim pokrzywdzony i podejrzany, a po wniesieniu aktu oskarżenia – oskarżyciel oraz oskarżony. Osoby niebędące stronami postępowania nie mają ustawowego prawa dostępu do informacji zgromadzonych w aktach sprawy ani do danych dotyczących zabezpieczonych dowodów. Z tych względów rozpowszechnianie informacji, jakoby „nikt nie wiedział, gdzie jest pies”, nie znajduje oparcia w faktach i może wprowadzać opinię publiczną w błąd.
Warto również przypomnieć, że po odebraniu psa właściciel nie wykazywał zainteresowania jego stanem zdrowia, diagnostyką czy leczeniem. Zamiast prób polubownego wyjaśnienia sprawy, od początku wybierana była droga konfliktu. Dochodziło do agresywnych telefonów kierowanych do przedstawicieli Stowarzyszenia, podczas których padały słowa znieważające i wypowiedzi odbierane jako groźby. Próbowano również wywierać presję na osoby związane ze sprawą, a nawet na osoby, które ze sprawą nie miały nic wspólnego. W związku z tymi działaniami konieczna była interwencja Dzielnicowego.
Nie zamierzamy prowadzić procesu na Facebooku. Od tego są właściwe organy i sądy. Jednak jeżeli publicznie rozpowszechniane są nieprawdziwe informacje o „kradzieży”, „ukrywaniu” czy „sprzedaży” psa, być może warto przypomnieć również okoliczności, w jakich Ares został odebrany, warunki, w których przebywał, stan jego zdrowia po interwencji oraz efekty wielomiesięcznej opieki weterynaryjnej i behawioralnej.
Dziś Ares mieszka w domu, a nie w zewnętrznym kojcu. Ma zapewniony stały kontakt z ludźmi, odpowiednie warunki bytowe, opiekę doświadczonych opiekunów oraz stały nadzór weterynaryjny. Jego aktualny stan zdrowia i dobrostan są dokumentowane i pozostają do dyspozycji organów prowadzących postępowanie.
Na koniec apelujemy o zaprzestanie rozpowszechniania nieprawdziwych informacji dotyczących Stowarzyszenia, jego członków oraz okoliczności związanych z odebraniem i obecnym pobytem psa Aresa. Liczymy, że dalsza dyskusja będzie opierała się na faktach, a nie na domysłach i emocjach.
Jednocześnie informujemy, że w przypadku dalszego naruszania dóbr osobistych Stowarzyszenia, jego członków lub rozpowszechniania nieprawdziwych informacji godzących w nasze dobre imię, będziemy zmuszeni podjąć stosowne kroki prawne w celu ochrony naszych praw.
Do czasu zakończenia wszystkich postępowań apelujemy o powstrzymanie się od publikowania nieprawdziwych informacji i pozostawienie oceny sprawy organom do tego powołanym.
My natomiast pozostajemy skoncentrowani na tym, co od początku było najważniejsze – dobru Aresa.