13/06/2026
"Gdy Matkę zaaresztowali, w chwili, gdy siadała do powozu, policjant chciał usiąść obok niej, ale Matka wtenczas powiedziała, że siądzie na kozioł... i policjant przecież ustąpił, i sam siadł na kozioł. Gdy dojechali do Śremu, Matka, siedząc w sali sądowej, pisała list do naszych pań, z którymi się nie była mogła rozmówić przy wyjeździe. 🚓
Chciała im różne zlecenia przesłać przez pana doktora Celichowskiego, wracającego do Kórnika. I gdy ci sędziowie rozbierali kwestię między sobą i dla formy zapytali moją Matkę, czy rozumie ich orzeczenia, moja Matka tylko odpowiedziała, że nic nie rozumie i dalej list pisała. 📜
Oryginalnie wypadło, że ci panowie już wstali, bo sąd skończony, skazali moją Matkę na dwadzieścia cztery godziny więzienia, ale Matka listu jeszcze nie skończyła, a stali oni i czekali.
Wreszcie Matka wręczyła list panu Celichowskiemu i zaprowadzono Ją do więzienia. Mam gdzieś fotografię tego muru więzienia w Śremie, gdzie widać okno Matki celi. 👮♀👮
Byli w Śremie rodzice niektórych naszych uczennic i gdy się o tym aresztowaniu i uwięzieniu mojej Matki dowiedzieli, to każden coś się starał zrobić, by ulżyć mojej Matce.
To jedni przynieśli poduszkę, drudzy coś do jedzenia, a gdy Matka wychodziła z tego więzienia po dwudziestu czterech godzinach, ojciec naszej uczennicy Marysi Nowickiej, celnik w Śremie, ofiarował mojej Matce bukiecik. 💐
Dotąd mam ten pamiątkowy bukiecik pod szkłem z dopiskiem pani de Beaupré:
13 czerwca 1886 w Święto Zesłania Ducha Świętego, przy opuszczaniu więzienia w Śremie, a drugi dopisek mojej Matki ręką: „Ofiarowany przez ojca Marii Nowickiej, celnika w Śremie." 🧡💚
Maria Zamoyska - "Wspomnienia"