27/09/2026
ZNÓW STANĘ PRZED SĄDEM‼️
JEST TO CENA, KTÓRĄ PŁACIMY OD LAT ZA STAWANIE PO STRONIE ZWIERZĄT A KTÓREJ WY NIE WIDZICIE‼️
Ostatnio u nas trochę ciszej. Nie dlatego, że nic się nie dzieje. Po prostu nie o wszystkim możemy mówić na bieżąco.
W październiku czeka mnie kolejna rozprawa z oskarżenia prywatnego, wniesionego przez osobę, która przez długie lata zajmowała się odławianiem zwierząt.
To już kolejna wniesiona przez nią sprawa. W poprzedniej sprawie, w której reprezentowa nas Adwokat Katarzyna Topczewska i która trwała ponad 2 lata zostaliśmy uniewinnieni w dwóch instancjach.
Osoba, która ponownie skierowała przeciwko mnie prywatny akt oskarżenia, przez długie lata miała zawarte umowy z ponad 40 gminami i zajmowała się odławianiem zwierząt za publiczne pieniądze. Nie prowadziła przy tym własnego schroniska. No i żadnej dokumentacji/ewidencji przez co los tych wszystkich zwierząt do dziś pozostaje nieznany 🤷♀️
Na tej sprawie w Sądzie pojawiło się również trzech byłych znanych właścicieli schronisk dla zwierząt, a wśród świadków wskazanych w sprawie znalazł się też były właściciel schroniska Happy Dog w Sobolewie. Nie czułam się zaskoczona. To są fakty. Więcej nie mogę napisać.
A teraz moja perspektywa.
Jako fundacja od lat zajmujemy się sprawami związanymi z działalnością osób i podmiotów funkcjonujących w obszarze ochrony zwierząt. Jednym z miejsc, któremu poświęciłam ostatnie lata życia bo od roku 2017 było właśnie schronisko w Sobolewie.
Przez lata prowadziłam działania zmierzające do zamknięcia tego miejsca, w którym byłam wolontariuszką, naocznym świadkiem, dokumentatorem. Moje działania były związane z fundamentalną, wieloletnią pracą u podstaw, która wycisnęła ze mnie ogrom czasu i co najważniejsze zdrowia. Jakby ciosów było mało od wrogów osoba świadoma tego co robiłam przez lata w sprawie Sobolewa z niezrozumiałych dla mnie powodów z premedytacją wymazuje mnie i innych ludzi z historii Sobolewa bo tylko ona chce "błyszczeć" jakby to było najważniejsze ⭐️ Ten sam schemat widzę w wypadku innych zamkniętych już schronisk - jest to niesmaczne, nieprzyzwoite. Przestańcie to robić 🤢
Dzisiaj schronisko w Sobolewie już nie funkcjonuje - to nasz wspólny SPOŁECZNY sukces 💪 Podmiot, który teraz mnie oskarża też wypadł z tego biznesu💪😊
Trudno udawać, że nie widać związku pomiędzy tym, czym zajmowałam się przez ostatnie lata, a tym, że od lat musimy mierzyć się również z postępowaniami prawnymi. Ich skutkiem jest nie tylko konieczność obrony przed konkretnymi zarzutami, ale również ogromne obciążenie, zmęczenie i presja.
Właśnie w tym kontekście używam określenia SLAPP.
Kiedy ktoś przez lata angażuje się społecznie, zabiera głos w sprawach publicznych, a następnie wielokrotnie musi odpowiadać na działania prawne związane z tą aktywnością, trudno nie zastanawiać się, że takie postępowania stają się również sposobem na zmęczenie człowieka i zniechęcenie go do dalszego działania.
My akurat dobrze wiemy, ile kosztuje to czasu, energii i nerwów.
I wiemy też, po co zaczęliśmy to robić.
Dla zwierząt.
I dlatego chcę powiedzieć coś bardzo jasno:
Żadne próby nacisku, zniechęcenia czy zmęczenia nas nie zamkną nam ust.
Nie dlatego, że nie czujemy zmęczenia. Czujemy.
Nie dlatego, że kolejne postępowania są łatwe. Nie są.
Tylko dlatego, że są rzeczy, których nie można porzucić wyłącznie dlatego, że stały się trudne.
I takiej konsekwencji życzymy każdemu, kto angażuje się w sprawę, w którą naprawdę wierzy. Wiem, że jest wiele takich osób, organizacji. Bądźcie dzielni 💪 Tylko trzymanie się razem przyniesie zmianę tak jak było to widoczne w dniu zamknięcia i ewakuacji zwierząt w Sobolewie 🩷
W październiku znowu usiądę na ławie oskarżonych.
A tutaj może być przez chwilę trochę ciszej 🩷