25/05/2026
Ceny węgla koksującego rosną po najgorszej od 17 lat katastrofie górniczej w Chinach.
Notowania kontraktów terminowych na węgiel koksujący w Chinach skoczyły o niemal 8%, osiągając dzienne limity wzrostu, po tym jak śmiertelny wypadek w dużym zagłębiu węglowym wywołał falę rygorystycznych kontroli bezpieczeństwa w regionie i zaostrzył prognozy podaży.
Do wybuchu gazu doszło w piątek wieczorem, 22 maja 2026 roku, w prywatnej kopalni Liushenyu w prowincji Shanxi, kluczowym ośrodku produkcji węgla koksującego. Był to najtragiczniejszy wypadek górniczy w kraju od ponad dekady: potwierdzono co najmniej 82 ofiary śmiertelne, a kilka osób uznaje się za zaginione. W chwili zdarzenia pod ziemią pracowało 247 górników. Kierownictwo spółki odpowiadającej za kopalnię zostało zatrzymane przez władze.
W reakcji na katastrofę prezydent Xi Jinping wezwał do natychmiastowej akcji ratunkowej oraz bezkompromisowego dochodzenia. Rząd uruchomił ogólnokrajowy przegląd bezpieczeństwa, a władze w Shanxi nakazały wstrzymanie wydobycia we wszystkich 25 kopalniach węgla w powiecie Qinyuan na czas inspekcji. Takie działania przeciwko nielegalnym praktykom i naruszeniom przepisów prawdopodobnie ograniczą krajową podaż węgla koksującego, który jest kluczowym surowcem dla hutnictwa stali.
Obawy o podaż bezpośrednio dotykają hutników zależnych od węgla koksującego. Przestój w Shanxi, nawet tymczasowy, następuje w wrażliwym momencie dla chińskiego sektora stalowego, który już zmagał się z załamaniem rynku nieruchomości i zmieniającym się popytem globalnym. Rosnący koszt tego surowca może dodatkowo ograniczyć marże zysku producentów stali i potencjalnie wpłynąć na światowe ceny, ponieważ Chiny odpowiadają za ponad połowę globalnej produkcji stali.