14/10/2026
„Tak naprawdę w głębi duszy wiedziałam, że coś jest nie tak."
Czy osoba uzależniona wie, że ma problem? To pytanie rodziny zadają najczęściej, zwykle z bezsilności, bo mają wrażenie, że rozmawiają ze ścianą.
Czasem wie. Tylko nie chce tego powiedzieć na głos.
O swoim doświadczeniu opowiada mgr Agnieszka Siejko-Kural, certyfikowana specjalistka psychoterapii uzależnienia i współuzależnienia.
„Każda próba pokazania mi, że mam problem z lekami, z alkoholem, że tego nadużywam, kończyła się pełnym zaprzeczaniem, ale tak naprawdę ja w głębi duszy wiedziałam, że coś jest nie tak. Tłumaczyłam sobie, że zawsze mogę przestać, że tak naprawdę nikogo nie krzywdzę, że normalnie pracuję, wychowuję dzieci, że nie stoję pod Żabką i nie piję prosto z butelki."
„Dużo było we mnie takiego lęku, że kiedy już powiem: tak, mam problem, będę musiała coś z tym zrobić. A co by to miało oznaczać? No terapię, dużo zmian swoich nawyków, głęboką przemianę pewnych wartości. A na tamten moment nie byłam na to gotowa."
To jest najważniejsza część tej wypowiedzi i warto ją przeczytać dwa razy. Zaprzeczanie nie brało się z przekonania. Brało się z lęku przed tym, co po przyznaniu się trzeba będzie zrobić.
Co to zmienia dla rodziny? Bardzo dużo. To głośne „nie mam problemu, przestań mi wmawiać" bardzo często nie jest odpowiedzią na Wasze pytanie. Jest odpowiedzią na strach, że trzeba będzie zmienić całe swoje życie. Im mocniej ktoś zaprzecza, tym częściej w środku już wie. I dlatego udowadnianie nie działa: ona nie dyskutuje z Wami, tylko ze sobą, a Wy jesteście tylko tymi, którzy przypomnieli.
Jeszcze jedno, bardzo ważne. Taki moment, w którym człowiek mówi „mam problem, pomóżcie mi", nie przychodzi sam z siebie u każdego i nie ma na co czekać. Przybliża go dwie rzeczy: przestanie osłaniania przed naturalnymi konsekwencjami picia oraz to, że rodzina sama zaczyna korzystać z pomocy, nie czekając, aż osoba pijąca zgodzi się pierwsza. To nie jest działanie przeciwko niej, to jedyne, co w tej sytuacji realnie działa.
A jeśli ktoś czyta tę listę wymówek i rozpoznaje w niej własne zdania, to znaczy, że ten moment być może jest właśnie teraz. Zapraszam do kontaktu. Nie trzeba być gotową, wystarczy zadzwonić.
Zapraszam serdecznie do kontaktu mgr Agnieszka Siejko-Kural, Centrum Terapii Kobiet
📞 +48 735 469 430
📍 Międzyrzecze Górne, ul. Willowa 769
📩 Można też napisać w wiadomości prywatnej.