06/05/2026
Czy tak powinno wyglądać gospodarowanie majątkiem publicznym w Jakuszycach?
Fundacja Jakuszyce od dłuższego czasu analizuje sprawę wyłonienia dzierżawcy wypożyczalni sprzętu sportowego w Dolnośląskim Centrum Sportu w Jakuszycach.
W 2020 r. ogłoszono postępowanie konkurencyjne, którego celem było wyłonienie dzierżawcy powierzchni przeznaczonej na prowadzenie całorocznej wypożyczalni sprzętu sportowego. Postępowanie wygrała firma Grabek Promotion sp. z o.o. Dane te wynikają z dokumentów uzyskanych w trybie dostępu do informacji publicznej i są jawne.
Problem polega na tym, że warunki opisane w ogłoszeniu całkowicie różniły się od tych, które ostatecznie znalazły się w podpisanej umowie dzierżawy.
Podmioty działające w tej branży, po zapoznaniu się z ogłoszeniem, oceniły, że przy skali koniecznej inwestycji oraz przy 3-letnim okresie dzierżawy bez gwarancji przedłużenia umowy, warunki nie dawały realnej pewności nawet „wyjścia na zero”. W związku z tym firmy, które mogły być zainteresowane prowadzeniem takiej działalności w Jakuszycach, nie przystąpiły do postępowania.
Po podpisaniu umowy okazało się jednak, że faktyczne warunki współpracy są nieporównywalnie korzystniejsze niż te, które wynikały z ogłoszenia.
W naszej ocenie najważniejsze rozbieżności są następujące:
Po pierwsze: w ogłoszeniu mowa była o dzierżawie na 3 lata, natomiast podpisana umowa została zawarta na 8 lat aż do 30 września 2030 r., z możliwością dalszego przedłużenia. To fundamentalna różnica dla każdego przedsiębiorcy, który ma ponosić nakłady inwestycyjne.
Po drugie: szczególnie istotna jest kwestia finansowania wyposażenia. Z umowy wynika, że wartość nakładów na zakup sprzętu i wyposażenia mogła zostać rozliczona do kwoty 600 000 zł netto, czyli ok. 738 000 zł brutto, w proporcji 1/8 rocznie przez 8 lat. W praktyce jest to nieoprocentowane finansowanie rozłożone na cały okres dzierżawy. Tymczasem w ogłoszeniu nie wskazano, że zwycięzca postępowania będzie mógł skorzystać z takiego mechanizmu. Potencjalni oferenci mogli więc zakładać, że sprzęt muszą sfinansować ze środków własnych albo na zwykłych, komercyjnych warunkach.
Po trzecie: umowa przewiduje nieodpłatne udostępnienie dzierżawcy trzech miejsc parkingowych pod DCS. Tego warunku nie wskazano w ogłoszeniu, choć ma on realną wartość gospodarczą.
Po czwarte: zakres działalności został rozszerzony o prowadzenie sklepu sportowego. W ogłoszeniu akcentowano wypożyczalnię sprzętu sportowego i usługi dodatkowe, natomiast sklep sportowy oznacza szerszy model biznesowy.
Po piąte: zgodnie z umową firma Grabek Promotion sp. z o.o. otrzymała ochronę przed działalnością konkurencyjną na terenie DCS oraz zakaz reklamowania przez podmioty trzecie działalności konkurencyjnej. Tymczasem w tym sezonie w DCS pojawiła się i reklamuje druga firma — MT-Sport Marek Tokarczyk. Załączone zdjęcia pokazują reklamy tej działalności umieszczone w przestrzeni DCS.
Jak to się ma do zapisów umowy o wyłączności i zakazie reklamy konkurencji? Jakie i na ile bliskie relacje łączą właścicielem MT-Sport z Prezesem DCS, może wspólne wyjazdy na narty za granicę służą tej integracji?
To nie są drobne różnice. To są warunki, które bezpośrednio wpływają na opłacalność przedsięwzięcia.
Gdyby od początku ogłoszono, że dzierżawa ma trwać 8 lat, że możliwe będzie wzięcie nieoprocentowanej pożyczki i rozliczenie nakładów do 600 tys. zł netto przez cały okres umowy, że działalność może obejmować sklep sportowy, że dzierżawca otrzyma miejsca parkingowe i ochronę przed konkurencją, zainteresowanie postępowaniem – przetargiem, wyglądałoby zupełnie inaczej.
Pojawia się też bardzo ważne pytanie:
W jaki sposób lokalni przedsiębiorcy mają konkurować na równych warunkach z firmą, która otrzymała tak korzystne warunki dzierżawy, wieloletnią umowę, rozliczenie nakładów na sprzęt, miejsca parkingowe, ochronę przed konkurencją oraz wsparcie marketingowe ze strony DCS?
Z publicznie widocznych materiałów wynika, że od 2021 r. w mediach społecznościowych Polany Jakuszyckiej / DCS pojawiały się liczne treści związane z współpracą oraz aktywnościami powiązanymi z Grabek Sport. Wstępna kwerenda publicznie indeksowanych wpisów wskazuje na co najmniej kilkanaście takich materiałów w każdym roku. Pytamy więc: czy za wsparcie marketingowe konkretnego podmiotu działającego komercyjnie w przestrzeni DCS, DCS otrzymywał z tego tytułu jakiekolwiek dodatkowe wynagrodzenie?
Kolejna ważna kwestia:
Z umowy wynika, że na czas określonych zawodów międzynarodowych — m.in. zawodów FIS i IBU — wydzierżawiający może okresowo przejąć część lub całość pomieszczeń będących przedmiotem umowy, a dzierżawca ma obowiązek je udostępnić. W praktyce firma Grabek Promotion sp. z o.o. nie opuszcza tych miejsc w DCS na czas zawodów międzynarodowych. Jeżeli taki zapis istnieje w umowie, to powinien być realnie wykonywany albo publicznie wyjaśniony.
Rodzą się pytania:
- dlaczego ogłoszenie przedstawiało jedne warunki, a podpisana umowa zawierała inne?
- dlaczego po zmianie tak istotnych elementów nie unieważniono postępowania i nie ogłoszono go ponownie?
- czy wszyscy potencjalni oferenci mieli równy dostęp do rzeczywistych warunków współpracy?
- jak należy rozumieć pojawienie się w DCS drugiej firmy działającej i reklamującej się w tej samej branży, skoro umowa z Grabek Promotion sp. z o.o. zawiera zapisy o wyłączności i zakazie konkurencyjnej reklamy?
- dlaczego zapisy dotyczące udostępniania pomieszczeń na czas zawodów międzynarodowych nie są - według naszych obserwacji - wykonywane?
W tej sprawie zostało złożone wspólnie, przez kilka podmiotów zawiadomienie do prokuratury. Prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania. Nieoficjalnie przekazano nam, że choć dostrzegane są przesłanki mogące wskazywać na nieprawidłowości, to skarżący nie są stroną postępowania. Według takiego stanowiska potencjalnie poszkodowanym miałby być DCS, więc to DCS powinien złożyć zawiadomienie — w praktyce sam na siebie.
Dla nas jest to sytuacja niezrozumiała i wymagająca publicznego wyjaśnienia.
Fundacja Jakuszyce nie prowadzi tej sprawy z powodów personalnych. Chodzi o standardy: przejrzystość, równe traktowanie przedsiębiorców, uczciwą konkurencję i ochronę majątku publicznego.
Jakuszyce są dobrem wspólnym. Decyzje dotyczące przestrzeni, usług i pieniędzy publicznych powinny być podejmowane transparentnie, z poszanowaniem zasad uczciwego postępowania i z realną troską o interes mieszkańców, sportowców oraz wszystkich użytkowników Polany Jakuszyckiej.
Pytamy więc:
1. Na ile zgodnie z prawem i rachunkiem ekonomicznym podejmowana jest współpraca DCS z prywatnymi przedsiębiorcami?
2. Jakie przesłanki kierują zarządzającymi spółką DPIN, aby z pieniędzy publicznych wspierać finansowo i marketingowo prywatnych przedsiębiorców?
3. Czy próby wprowadzenia znaczących ograniczeń w swobodnym korzystaniu z Polany Jakuszyckiej przez inne podmioty prowadzące działalność w Jakuszycach, nie są kolejnym sposobem na wzmocnienie pozycji „wybranych” przedsiębiorców?
4. Dlaczego DCS wprowadza w przestrzeń gospodarczą Jakuszyc niezdrową konkurencję, ograniczenia swobody działalności gospodarczej innych, poza wybranymi, podmiotów chociażby poprzez utrudnienia w dostępie komunikacyjnym (przeniesienie przystanku kolejowego, irracjonalny projekt rozbudowy DK5 )
Będziemy dalej domagać się wyjaśnienia tej sprawy.