Tour De Presja

Tour De Presja Wyzwanie Maj 2025

"Tour De Presja - z dołka po sam szczyt"
Przejazd rowerem z najniższego punktu Polski (- 2,2 m p.p.m.; gmina Nowy Dwór Gdański) w kierunku Kopca Kościuszki połączony z charytatywną zbiórką dla podopiecznych Fundacji Twarze Depresji.

Jesteście Niesamowici!!! Kwota zbiórki nadal rośnie...
13/05/2026

Jesteście Niesamowici!!!
Kwota zbiórki nadal rośnie...

META. UDAŁO SIĘ 🚴‍♂️💙Łeba ➡️ Hel — DOJECHAŁEM.Tour De Presja dotarł na Hel.Nie powiem, że było łatwo. Były momenty bólu,...
12/05/2026

META. UDAŁO SIĘ 🚴‍♂️💙
Łeba ➡️ Hel — DOJECHAŁEM.

Tour De Presja dotarł na Hel.

Nie powiem, że było łatwo. Były momenty bólu, kryzysy, zmęczenie, chwile zwątpienia i kilometry, które ciągnęły się bardziej w głowie niż na liczniku. Był wiatr, odezwało się kolano i były momenty, kiedy trzeba było po prostu zacisnąć zęby i jechać dalej.

Ale udało się.

Cel został osiągnięty. A właściwie nawet więcej niż jeden.

Przez 4 dni przejechałem 438,3 km. Więcej niż planowane 402 kilometry dla zdrowia psychicznego. I choć dziś dotarłem na Hel… to życie jeszcze dorzuciło mały bonus 😉 — prom odpłynął, więc przede mną jeszcze misja specjalna: dostać się do portu w Gdyni, a stamtąd dopiero wrócić do domu.

Ale wiecie co? Największa radość nie jest dziś nawet z samego Helu.

Największa radość jest z tego, że razem osiągnęliśmy coś naprawdę ważnego.

Ja osiągnąłem swój cel — dotarłem na Hel.
A MY osiągnęliśmy cel zbiórki. I nawet go przekroczyliśmy.

Nie potrafię opisać, jak bardzo się cieszę. Ile to dla mnie znaczy.

Dziękuję moim Bliskim — mojej Ukochanej 💙 i moim córkom — za wsparcie, cierpliwość, motywowanie i bycie obok. Bez Was ta droga byłaby dużo trudniejsza.

Dziękuję każdej osobie, która obserwowała tę wyprawę, trzymała kciuki, pisała wiadomości, udostępniała posty i wspierała zbiórkę. Naprawdę byliście częścią tej drogi.

Jesteście Wielcy.

Tour De Presja dojechał do mety. Ale rozmowa o zdrowiu psychicznym i pomoc osobom w kryzysie — to droga, którą warto jechać dalej.

Z całego serca — dziękuję 💙

Taki suprajski dzisiejszego dnia!Specjalnie dla mnie wsiadł do auta i przyjechał na ostatnie kilometry na Hel...Pomimo n...
12/05/2026

Taki suprajski dzisiejszego dnia!
Specjalnie dla mnie wsiadł do auta i przyjechał na ostatnie kilometry na Hel...
Pomimo niepsrzyjajacych warunków Towarzysz wyprawy Tour De Presja 2025 jest teraz tutaj że mną i wykręci ostatnia prostą!!!
Wielki Brav dla Niego 👏

DZIEŃ 4. FINAŁ 🚴‍♂️Łeba ➡️ HelNo i przede mną ostatni etap Tour De Presja.Mam nadzieję, że dziś uda się dojechac do końc...
12/05/2026

DZIEŃ 4. FINAŁ 🚴‍♂️
Łeba ➡️ Hel

No i przede mną ostatni etap Tour De Presja.

Mam nadzieję, że dziś uda się dojechac do końca bo Łeba żegna porywistym wiatrem... Bez względu na tempo — ważne, żeby dojechać.

Dziękuję za każde wsparcie, wiadomości, udostępnianie i dobre słowa przez te dni. Naprawdę nie raz pomagały jechać dalej wtedy, kiedy było trudno.

Trzymajcie dziś mocno kciuki 🤞
Kierunek: Hel. Meta coraz bliżej 🚴‍♂️💙

DZIEŃ 3 ZA MNĄ 🚴‍♂️Jarosławiec ➡️ Łeba — melduję wykonanie.Nie będę ukrywał — dziś łatwo nie było.Poranny kryzys, ból i ...
11/05/2026

DZIEŃ 3 ZA MNĄ 🚴‍♂️

Jarosławiec ➡️ Łeba — melduję wykonanie.

Nie będę ukrywał — dziś łatwo nie było.

Poranny kryzys, ból i momenty, kiedy głowa próbowała negocjować, czy na pewno dam radę jechać dalej.

Ogromnie pomogło mi dziś coś, co łatwo przegapić w pędzie — zatrzymanie myśli na „tu i teraz”. Piękne krajobrazy, które miałem okazję oglądać po drodze, przypominały, że warto czasem po prostu być w danym momencie.

I ogromna wdzięczność dla mojej Ukochanej 💙 — za sprowadzanie mnie do teraźniejszości wtedy, kiedy głowa zaczynała za bardzo odjeżdżać w zmęczenie i kryzys. To miało dziś ogromne znaczenie.

A finał dnia? Udało się dotrzeć do Łeby… i to dosłownie chwilę przed deszczem 😉⛈️

Jutro 4 a zarazem ostatni dzień wyprawy. Jestem coraz bliżej mety co z resztą pokazuje również zebrana kwota, którą też za chwilę osiągnie założony cel!

Dziękuję, że jesteście w tej trasie razem ze mną 💙

https://pomagam.pl/tourdepresja

DZIEŃ 3. START 🚴‍♂️Jarosławiec ➡️ ŁebaPrzede mną kolejny etap Tour De Presja i kolejne kilometry dla zdrowia psychiczneg...
11/05/2026

DZIEŃ 3. START 🚴‍♂️

Jarosławiec ➡️ Łeba

Przede mną kolejny etap Tour De Presja i kolejne kilometry dla zdrowia psychicznego.
Nie ukrywam — jest walka z własną głową, kolano przypomina o sobie, ale cel jest dalej przed oczami.
Bo ta wyprawa od początku nie miała być łatwa.

Dziękuję za wszystkie wiadomości, wsparcie i każde dobre słowo. Naprawdę niosą dalej, szczególnie wtedy, kiedy jest ciężej 💙

DZIEŃ 2 ZA MNĄ 🚴‍♂️Kołobrzeg ➡️ Jarosławiec — melduję wykonanie.Nie będę udawał — dziś jestem po prostu padnięty.To był ...
10/05/2026

DZIEŃ 2 ZA MNĄ 🚴‍♂️
Kołobrzeg ➡️ Jarosławiec — melduję wykonanie.

Nie będę udawał — dziś jestem po prostu padnięty.
To był dzień pełen kilometrów, zmęczenia i momentów, które sprawdzają bardziej głowę niż nogi. Po drodze nie obyło się bez trudności — ale chyba właśnie o to chodzi w takich trasach. Nie zawsze jest łatwo. I nie zawsze jedzie się z wiatrem.

Odezwała się też stara kontuzja kolana, która momentami mocno utrudniała jazdę. Były chwile, kiedy zmęczenie było tak duże, że miałem momenty: „gdzie ja właściwie jestem?”. Ale jedno wiedziałem cały czas — z każdym kilometrem jestem bliżej celu. Bliżej mety.

I wiecie co? Dziś ogromną robotę zrobiły też spotkania po drodze. Rozmowy z innymi rowerzystami, życzenia powodzenia, słowa wsparcia i wytrwałości. Niby krótkie momenty, a potrafią dać energię wtedy, kiedy zaczyna jej brakować.

Dziękuję — jeśli ktoś z Was to czyta, naprawdę miało to znaczenie.

Ta wyprawa kolejny raz przypomina mi coś ważnego — czasem jedyne, co możesz zrobić, to po prostu jechać dalej. Wolniej, z bólem, pod wiatr, zmęczony… ale dalej.
Jarosławiec zdobyty.

Dziś regeneracja. Jutro znowu na trasę.

Dziękuję, że jedziecie to ze mną 💙

❤️ https://pomagam.pl/tourdepresja

II dzień mojego wyzwania - Nie wiem jeszcze, co dziś przyniesie droga — pewnie będzie wiatr, zmęczenie i kilka trudniejs...
10/05/2026

II dzień mojego wyzwania - Nie wiem jeszcze, co dziś przyniesie droga — pewnie będzie wiatr, zmęczenie i kilka trudniejszych momentów. Ale wiem jedno: jadę dalej.

Kołobrzeg zostaje za plecami.
Kierunek: Jarosławiec.
Trzymajcie kciuki — ruszam 🚴‍♂️

PIERWSZY ETAP ZA MNĄ 🚴‍♂️Świnoujście ➡️ Kołobrzeg — zaliczone.Kilometry weszły w nogi, wiatr chwilami próbował negocjowa...
09/05/2026

PIERWSZY ETAP ZA MNĄ 🚴‍♂️
Świnoujście ➡️ Kołobrzeg — zaliczone.

Kilometry weszły w nogi, wiatr chwilami próbował negocjować warunki, ale udało się dojechać. Pierwszy odcinek „402 kilometrów dla zdrowia psychicznego” jest za mną. I choć ciało czuje trasę, głowa mówi jedno — warto.

Ta wyprawa to coś więcej niż rower. To rozmowa o depresji, o zdrowiu psychicznym i o tym, że proszenie o pomoc nie jest oznaką słabości. To także bardzo osobista droga — przez doświadczenia, które nauczyły mnie, jak ważne jest, by nie zostawać samemu w kryzysie.

Dziękuję każdemu, kto dziś był ze mną — wiadomością, telefonem, komentarzem, udostępnieniem czy wpłatą. Naprawdę czuję Wasze wsparcie na trasie. W trudniejszych momentach ono niesie bardziej niż izotonik 😉

Ale jedziemy dalej. Bo celem nie jest tylko meta w kilometrach. Celem jest realna pomoc — darmowe konsultacje psychologiczne dla osób w kryzysie.

Jeśli możecie, pomóżcie ponieść tę ideę dalej:

❤️ Zbiórka: https://pomagam.pl/tourdepresja
🚴‍♂️ Relacje z Tour De Presja

Pierwszy etap zamknięty.
Jutro kolejne kilometry, kolejna walka z wiatrem i kolejna szansa, żeby mówić głośno o tym, o czym zbyt długo mówiło się szeptem.

Tour De Presja jedzie dalej 💙

MELDUJĘ SIĘ Z TRASY 🚴‍♂️Jestem już w połowie dzisiejszego odcinka. Nogi czują kilometry, wiatr momentami nie odpuszcza, ...
09/05/2026

MELDUJĘ SIĘ Z TRASY 🚴‍♂️
Jestem już w połowie dzisiejszego odcinka. Nogi czują kilometry, wiatr momentami nie odpuszcza, ale głowa wie, po co jadę.
Każdy kilometr tej wyprawy przypomina mi, że nawet kiedy jest ciężko — warto iść (albo jechać 😉) dalej. Zwłaszcza gdy cel jest większy niż własne zmęczenie.
Dziękuję za wszystkie wiadomości, reakcje, udostępnienia i wpłaty. Naprawdę dodajecie mi siły na trasie. Każde dobre słowo to dodatkowy kilometr w nogach.

Dziś ruszam w trasę „402 kilometry dla zdrowia psychicznego” — wzdłuż polskiego wybrzeża.Ta wyprawa nie jest tylko rower...
09/05/2026

Dziś ruszam w trasę „402 kilometry dla zdrowia psychicznego” — wzdłuż polskiego wybrzeża.

Ta wyprawa nie jest tylko rowerową trasą wzdłuż wybrzeża. To historia kilku ostatnich lat mojego życia — walki z depresją, momentów bardzo ciemnych, prób odnalezienia sensu i siły, żeby kolejnego dnia po prostu wstać i jechać dalej.
Dlatego „402 kilometry dla zdrowia psychicznego” mają dla mnie ogromne znaczenie. Każdy kilometr to trochę strachu, trochę bólu, ale też nadziei, że o depresji będziemy mówić głośniej, normalniej i bez wstydu.
Wiem, jak wygląda kryzys od środka. Wiem też, jak wiele może znaczyć jedna rozmowa, jedna konsultacja, moment, w którym ktoś usłyszy: „nie jesteś z tym sam”.
Jeśli dzięki tej akcji choć jedna osoba otrzyma pomoc w Fundacja Twarze Depresji, poprosi o wsparcie — to warto przejechać każdy kilometr.

Dziękuję za każde udostępnienie, każdą wpłatę, każde dobre słowo i każdy gest wsparcia. Naprawdę. To dodaje mi siły bardziej, niż potrafię opisać.

Tour de Presja jedzie dalej. I mam nadzieję, że razem możemy dowieźć coś znacznie ważniejszego niż samą metę — realną pomoc dla ludzi w kryzysie.To nie jest zwykła wyprawa rowerowa. To kilka dni walki, zmęczenia, ciszy, myśli i rozmowy o czymś, o czym wciąż za często boimy się mówić głośno — o depresji.

❤️ wesprzyjcie zbiórkę:
https://pomagam.pl/tourdepresja

Adres

Hel
84-150

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Tour De Presja umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij