27/01/2026
Kochani❣️ Niestety po finale zmiotło mnie z planszy 😞Jednak, jak się okazuje, nie jestem z tytanu.
Nadmiar pracy po kilkanaście godzin dziennie, pośpiechu, stresu, miliona obowiązków i poczucia odpowiedzialności spowodowały, że organizm powiedział dość!
Proszę Was o wyrozumiałość. Czekajcie cierpliwie. Postaram się gdzieś pomiędzy spadkiem gorączki i zmniejszeniem bólu, z poziomu łóżka wrzucać tu sukcesywnie zdjęcia. Podziękuję Wam najskrupulatniej jak tylko się da.
Każdemu z osobna ❤️