Towarzystwo Miłośników Gryfowa Śląskiego

Towarzystwo Miłośników Gryfowa Śląskiego Towarzystwo miłośników Gryfowa zbiera informacje o "starym" Gryfowie. Promuje i reklamuje miejsce, naszą mała ojczyznę.

Wspominamy!🙂
26/06/2026

Wspominamy!🙂

26/06/2026

Trochę historii w upalne dni..🙂

Czasy które minęły.🙂Kilka fotografii z historii naszego miasteczka. Zdjęcia udostępnił (6 lat temu..)🙂 pan Sławomir Rode...
26/06/2026

Czasy które minęły.🙂
Kilka fotografii z historii naszego miasteczka. Zdjęcia udostępnił (6 lat temu..)🙂 pan Sławomir Rode za które serdecznie
Dziękujemy!🙂TMG.

🙂👍👍
25/06/2026

🙂👍👍

25/06/2026

Droga Kata.🙂

🙂Szczere i Serdeczne życzenia urodzinowe składamy dziś naszemu koledze z Towarzystwa Miłośników Gryfowa Śląskiego - panu...
25/06/2026

🙂Szczere i Serdeczne życzenia urodzinowe składamy dziś naszemu koledze z Towarzystwa Miłośników Gryfowa Śląskiego - panu Jerzemu Ronij.👍
Jurek pełni w naszym Towarzystwie funkcję nie tylko wiceprezesa ale jest naszym nieformalnym dyrektorem od spraw marketingu, sprzedaży oraz zarządzania. Jest dobrym duchem naszego mini kolektywu oraz motorem napędowym naszej z sukcesem prowadzonej działalności. Od wieków związany z naszym miasteczkiem na dobre i złe. Działacz społeczny, sportowy i zapalony wędkarz. O historii pozyskania Jurka w szeregi naszego Towarzystwa można było by opowiadać i opowiadać. Dziś jesteś z nami i życzymy Tobie Jurku - STO LAT !!! ZDROWIA, SZCZĘŚCIA I POMYŚLNOŚCI !!!🙂
Życzą koleżanki oraz koledzy z TMG.🙂

Fotografia archiwalna z okresu strajku okupacyjnego w Zakładach Odzieżowych „Gryfex”.

Niezłomny GRYFÓW ŚLĄSKI 🙂MARIUSZ JUNIK - 30 maja 2007 Piękne krajobrazy i zabytki nad Kwisą. To niewielkie miasteczko po...
25/06/2026

Niezłomny GRYFÓW ŚLĄSKI 🙂
MARIUSZ JUNIK - 30 maja 2007

Piękne krajobrazy i zabytki nad Kwisą. To niewielkie miasteczko położone jest pośrodku powiatu lwóweckiego, nad rzeką Kwisą, nieopodal Jeziora Złotnickiego. W gminie jest wiele zabytkowych budowli, których opisy można odnaleźć na kartach niejednego przewodnika. Niegdyś Gryfów aspirował nawet do miana stolicy powiatu, jednak przegrał z Lwówkiem Śląskim. Dziś mieszka w nim ok. 8 tysięcy osób. Kolejne trzy tysiące żyje w miejscowościach położonych na terenie gminy: w Krzewiach Wielkich, Młyńsku, Proszówce, Rząsinach, Uboczu, Wieży i Wolbromowie.
Nie sposób określić dokładnej daty powstania miasta, gdyż nie zachowały się żadne wiarygodne dokumenty. Wiadomo, że osadnictwo na tych terenach zapoczątkowały wędrówki plemion słowiańskich i germańskich, które zaczęły tu przybywać w połowie XII wieku. Jeden z kronikarzy twierdzi jednak, że Gryfów istniał już w 969 roku, a drewniany ratusz powstał w 1025 roku. Inni podają, że dopiero w 1242 roku Bolesław Łysy miał nadać osadzie prawa miejskie. Zapewne książę chciał w ten sposób przyciągnąć ludzi, którzy mogliby być pomocni przy obronie jego grodu i zachęcić do dalszej rozbudowy. Książę świdnicko-jaworski Bolko II, 112 lat później nadał miastu wiele praw. Podniosły one rangę Gryfowa i przyczyniły się do szybkiego wzrostu zamożności i znaczenia miasta. Ci, którzy poświęcali się głównie służbie wojennej, nazywani byli obywatelami, pozostali tylko – mieszkańcami. Jedynie pierwsi z nich cieszyli się licznymi przywilejami🙂
Gryf w herbie
Skąd pochodzi nazwa Gryfów? Tu również zdania historyków są podzielone. Jedni twierdzą, iż stojącą tu twierdzę nazywano Greiffenstein, a później miasto graniczne Greiffenberg. Obie nazwy mogą kojarzyć się z napadami lub najazdami wroga (z niem. angreifen – napadać, atakować). Z kolei legenda głosi, że nazwa Greiffenstein została nadana grodowi, ponieważ przy rozpoczynaniu budowy znaleziono gniazdo młodych gryfów. To wyjaśniałoby historię godła miasta, które przedstawia tego bajkowego ptaka trzymającego w szponach opancerzonego rycerza.
Zostało dwunastu mieszkańców
Największe zniszczenia dotknęły Gryfów w piętnastym stuleciu. Wówczas region został nawiedzony przez wiele klęsk; gwałtowne burze, powodzie oraz epidemie, które doprowadziły do tego, że w grodzie pozostało tylko dwunastu mieszkańców! Klęski i zarazy (a także wojny husyckie w XV wieku) nie zdołały złamać mieszczaństwa, któremu udało się w 1512 r. odbudować murowany kościół i budynek parafii. 10 lat później powstał okazały ratusz (istnieje do dziś) oraz przyległe do niego dwa kramy (solny i mięsny), a także winiarnia. W 1544 r. Hans Schaffgotsch nakazał budowę młyna nad Kwisą z sześcioma kołami młyńskimi (dziś jest tu dyskoteka), a za bramą jeleniogórską z bratem Krzysztofem postawili szpital (nadal funkcjonuje).
Handel kwitnie
Wiek XVI był dla Gryfowa, jak i dla całego Śląska, okresem spokoju i prosperity. Bogacące się rozbudowane miasto stanowiło atrakcję dla wszelkiego rodzaju rzemieślników. Rozwijał się handel. Zapoczątkowane przez burmistrza Mateusza Rothe w 1555 r. kontakty handlowe z Holandią, Augsburgiem, Lipskiem i innymi miastami powodowały, że miasto się bogaciło. Aż trudno w to uwierzyć, ale w połowie XVII wieku w Gryfowie było aż 26 domów handlowych (miały inną funkcję niż obecnie), w których zawierano poważne transakcje zarówno krajowe, jak i zagraniczne.
Powstanie manufaktur w XVIII wieku przeobraziło drobną produkcję chałupniczą w formy bardziej zorganizowane. Zakłady uruchomiły produkcję adamaszku lnianego i tkanin. Kiedy już sytuacja ekonomiczna Gryfowa była dobra, nagle w 1783 r. miasto spotkał nowy, dotkliwy cios. Był to potężny pożar. Spłonęły: browar, słodownia, budynek parafialny i 120 kamienic mieszczańskich. Ocalały jedynie domy przy ulicy Rzecznej i dwóch pierzejach rynkowych – południowej i zachodniej. Ale i z tej klęski miasto się dźwignęło. Znaczenie Gryfowa jako ośrodka przemysłowego nie malało. W 1865 r. miasto otrzymało połączenie kolejowe z Jelenią Górą, Lwówkiem, Świeradowem i Zgorzelcem, a także linię telegraficzną. Najnowocześniejszą wówczas centralę telefoniczną zainstalowano w 1927 r. (zastąpiona została nową dopiero w 1996 roku). W czasie hiperinflacji od 1919 r. do 1924 r. Miejska Kasa Oszczędności emitowała gryfowskie monety i banknoty zastępcze. Po pożarze wieży ratuszowej w roku 1929 zmienił się jej wygląd. Zastosowana przy budowie konstrukcja żelbetonowa była jedną z pierwszych tego typu na Dolnym Śląsku (zachowała się do dziś).
Wojna nie zniszczyła
Podczas I i II wojny światowej miasto nie zostało poważnie zniszczone. Dzięki temu w Gryfowie i okolicznych miejscowościach zachowało się sporo zabytków. Jest tu sześć kościołów. Najważniejszy wśród nich, położony w centrum miasta, ma przepiękny ołtarz oraz epitafium rodziny Schaffgotschów. Dzieło wykuto w piaskowcu, z naturalnej wielkości postaciami zmarłych. Jest to jedno z nielicznych dzieł powstałych na Dolnym Śląsku w epoce renesansu. Zabytkowe kościoły mają także Ubocze, Rząsiny i Wolbromów.
W Proszówce zachowały się ruiny zamku Gryf, który stanowił ważny punkt obronny kraju przed najazdami Czechów. Zamek dzielił się na trzy poziomy: wysoki, średni i dolny. Z górnego zamku rozciąga się piękny widok na dolinę Kwisy, Góry i Pogórze Izerskie oraz Karkonosze. Nieopodal stoi kaplica św. Anny (Leopolda). Według legendy żona Krzysztofa Leopolda von Schaffgotsch, Agnieszka, zgubiła podczas spaceru obrączkę ślubną. W miejscu, gdzie ją odnalazła, postawiono kaplicę. W Rząsinach znajdują się ruiny zamku Podskale, który w 1479 r. został zdobyty i zniszczony przez wojska króla węgierskiego oraz mieszczan śląskich i łużyckich. Do dziś zachowały się fragmenty wieży i murów wykonywanych z kamiennych ciosów.
Mieszkańcy Gryfowa i okolicznych miejscowości wypoczywają najczęściej nad położonym nieopodal Jeziorem Złotnickim. Malownicze wzgórza oraz dolina rzeki Kwisy, stanowiące z jeziorem jedną całość, stwarzają bardzo dobre warunki do wypoczynku, pieszych wędrówek, uprawiania sportów wodnych i wędkarstwa.🙂

Cukiernia „Wadowianka”.🙂Pamiątkowe zdjęcie wraz z pozdrowieniami z dalekich a bliskich naszemu sercu Wadowic, nadesłał p...
24/06/2026

Cukiernia „Wadowianka”.🙂
Pamiątkowe zdjęcie wraz z pozdrowieniami z dalekich a bliskich naszemu sercu Wadowic, nadesłał pan Grzegorz Turbański. Jak pisze pan Grzegorz - „ Tadeusz Ruszkiewicz był bratem mojej Mamy Zofii, czyli moim wujkiem. Założył cukiernię "Wadowianka". Mama pracowała w tej cukierni, zachowało się to zdjęcie w domowym archiwum, pozdrawiam z Wadowic” 🙂
Czy do Gryfowa Śląskiego wróci ulica „Wadowicka”?
O to jest pytanie ? Gryfów się rozbudowuje sądząc po ilościach domów jednorodzinnych które powstają niekiedy w szczerym polu wokół naszego miasta. Powstają więc i nowe ulice, może warto więc odejść od standardów i jedną z tych nowych ulic nazwać ulicą „Wadowicką”. Dlaczego? Jeszcze do końca 1946 roku nasze miasteczko nosiło nazwę Gryfogora. Już od 1947 roku pełna nazwa brzmiała Gryfów Śląski. Świadczą o tym załączone dokumenty udostępnione przez pana Piotra. Na „Formularzu Spisowym” który musiał wypełnić każdy obywatel przybyły na Ziemie Zachodnie. Widzimy napisany adres: Gryfogora ulica Wadowicka. Dziś już nie ma takiej ulicy w naszym miasteczku ale warto było by w przyszłości do niej powrócić. Z Wadowic bowiem przybyła znacząca grupa ludzi, którzy jedni z pierwszych osiedlili się w Gryfowie Śląskim i mieli duży wpływ w tamtym czasie na życie społeczne i polityczne w naszej miejscowości. Warto tych ludzi więc uhonorować. Dodam że pochodzący z Wadowic pan Franciszek Kowalczyk został burmistrzem, jego historię już opisywaliśmy w artykule „Zapomniany Bohater” na naszej stronie FB i Hejnaliście Gryfowskim. W Gryfowie Śląskim przez pewien okres istniała cukiernia o słodkiej nazwie „Wadowianka” o której wspomniał pan Grzegorz. Same zaś miasto Wadowice słynie z kremówek którymi zajadał się urodzony w tym mieście przyszły papież Karol Wojtyła. Miejmy nadzieję że do Gryfowa Śląskiego powróci ulica Wadowicka. Tak dla pamięci powojennej, bogatej historii naszego miasteczka.🙂 Jan Wysopal.

🙂Jednych z symbolicznych i piękniejszych wydarzeń w którym uczestniczyło w ostatnim czasie nasze miasteczko, było przyję...
23/06/2026

🙂Jednych z symbolicznych i piękniejszych wydarzeń w którym uczestniczyło w ostatnim czasie nasze miasteczko, było przyjęcie i przywitanie uczestników biegu, niosących symboliczną Pochodnie Pokoju. O godzinie 15.00 (23.06.2026) nasze miasteczko stało się częścią międzynarodowej sztafety „Pece Run” – największej na świecie inicjatywy promującej pokój, przyjaźń i wzajemne zrozumienie. Jak ważny jest Pokój na świecie o tym nikomu nie trzeba tłumaczyć. W czasie gdy za naszą wschodnią granicą toczy się wojna, a szaleńcy szukają wszędzie wrogów nawet wśród sojuszników. Taka podniosła chwila refleksji, razem z uczestnikami biegu przed gryfowskim ratuszem oraz zwyczajnych mieszkańców naszego miasteczka. Sprzyjała przemyśleniom nad tym, jak ważny jest pokój, wzajemny szacunek i dobre relacje między ludźmi. Międzynarodową grupę biegaczy, wśród których był gryfowianin Piotr Kuryło, powitali przedstawiciele władz miejskich i powiatowych w osobach Daniel Koko i Małgorzaty Szczepańskiej. Sympatyczna była też obecność, organizatorów Gryfowskiego Biegu Gryfitów i Towarzystwa Miłośników Gryfowa Śląskiego oraz Mariusza Dragana z Centrum Informacji Turystycznej. Były mowy powitalne, przemówienia jednak ważne było samo spotkanie uczestników biegu z mieszkańcami naszego miasteczka, były też rodziny z małymi dziećmi, które znalazły chwilę czasu by wziąć udział w tym podniosłym wydarzeniu. Symboliczne potrzymanie w rękach Pochodni Pokoju i pamiątkowa fotografia przez obecne na rynku dzieciaki, długo pozostanie w ich pamięci. To wskazówka dla nas dorosłych, byśmy przypilnowali aby czas pokoju w którym jesteśmy, nikt tego Nam nie spieprzył!🙂
TMG
Fot. Marta Staniak oraz Mariusz Dragan.

Adres

Kolejowa 44
Gryfów Śląski Gmina
59-620

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 10:00 - 17:00
Wtorek 10:00 - 17:00
Środa 09:00 - 15:00
Czwartek 10:00 - 17:00
Piątek 10:00 - 17:00

Telefon

+48883090329

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Towarzystwo Miłośników Gryfowa Śląskiego umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij