18/06/2026
I jedno i drugie to element jednej i tej samej logiki. Autor, który lata poświęcił grze w siatkówkę nie ma wiedzy historycznej i nie ma świadomości kiedy i dlaczego.
Świadomości kiedy i dlaczego rozpoczęto proces niszczenia wspólnego majątku Polaków funkcjonującego pod nazwą Lasy Państwowe Skarbu Państwa. Istnieje druga nazwa Lasy Państwowe i jest to organizacją mająca zarządzać leśnym majątkiem Skarbu Państwa z korzyścią dla Państwa, co w naszych demokratycznych warunkach powinno być tożsame z korzyścią dla jego mieszkańców.
Nie można tego było zrobić na HURA, jak zniszczenie gospodarki, stoczni, fabryk pod hasłem, że nic nie warte, i przyjdą sojusznicy i nam dadzą, i jeszcze że pieniądz nie ma narodowości.
W wyniku tej pokojowej transformacji straciliśmy tyle co na zwykłej przegranej wojnie, a pokolenia zdemoralizowane i ogłupione, kosztują nie mniej niż trupy. Jesteśmy krajem, który ma najmniejszy procent własnej gospodarki na swoim obszarze, a te obce inwestycje nie płacą podatków, I choć PKB rośnie to kasa coraz bardziej pusta. A lud Boży jest podniecany i podbechtywany wieżowcami Warszawy, które nie są jego. Jego jest codzienna walka z P*S lub PO w oparach pogoni za szczurem. Przysłowiowa kicha z ZUS, NFZ, edukacji, obronności to efekt utraty wpływów budżetowych. Rosnące zadłużenie to konieczność utrzymywania tego oszustwa i zasilania kranu coraz mniej ciepłą wodą.
No więc nie można było rzucić otumanionemu ludowi Bożemu, że zlikwidujemy kopalnie i Lasy, bo przyjdą sojusznicy i nam dadzą. Już na tyle ciemny to mógł być co najwyżej co trzeci autochton i budowniczy Solidarności.
Rozpoczęto długotrwały proces. Zaczął się od Ustawy o lasach, która monopolistę na rynku drewna zamieniła w urząd podległy ochronie środowiska.
Po drodze pseudoedukacja szkoliła, że największą wartością jest truchło, i że tylko lasy społeczne są ważne, bo dotychczasowe były aspołeczne.
I tak to leci ten kabarecik, że boki zrywać.
I wciąż obserwuję coraz mądrzejszych, którzy świadomie i nieświadomie pomijając przyczynę pierwotną, raczą nas dobrymi radami oraz ostrzegają.
Czy wiecie jaka jest przyczyna pierwotna?
Bo napisałem o środkach jej realizacji na gruncie Polski, ale jej nie nazwałem.
A w naszych instytucjach jak zawsze... z jednej strony Ministerstwo Klimatu i Środowiska decyduje o masowych wyłączeniach lasów z użytkowania gospodarczego, co drastycznie ogranicza możliwości pozyskiwania surowca w postaci drzew i generowania zysków przez Lasy Państwowe, ale za to drugiej strony, dokładnie ta sama władza forsuje ustawę nakładającą na leśników gigantyczne obciążenia finansowe na rzecz ochrony przyrody, parków narodowych i rdoś-ów kwotami sięgającymi nawet do 250 milionów złotych!
Gdzie tu logika, gdzie ekonomia? Skoro państwo chce drastycznie ograniczyć gospodarkę leśną, a jednocześnie żąda od Lasów Państwowych setek milionów na utrzymanie innych urzędów i instytucji, to jedynym logicznym (i dramatycznym) krokiem w obronie przedsiębiorstwa będzie całkowite zrewidowanie dotychczasowych wydatków.
W obliczu takiego kryzysu Lasy Państwowe powinny natychmiast zrezygnować z finansowania wszystkiego, co wykracza poza absolutne minimum: stop z wydatkami na edukację leśną, stop z dobrowolnymi programami ochrony przyrody na swoim terenie oraz rezygnacja z utrzymywania infrastruktury turystycznej. Pewnie nie zgadniecie: konsekwencją tego musiałyby być masowe zwolnienia ludzi, którzy dotychczas rzetelnie i z pasją zajmowali się ochroną ekosystemów oraz edukowaniem społeczeństwa.
Efekt tych zmian będzie opłakany w skutkach, po prostu. Pieniądze wypracowane ciężką pracą ludzi w lasach zostaną przetransferowane do "centrali", stając się budżetem na nowe etaty, stołki i synekury dla powiązanych z resortem ekologów i urzędników. Zamiast realnej pracy w terenie, dostaniemy bizantyjską wręcz biurokrację. Mamy do czynienia z prostym przepisem na postępującą katastrofę polskiego leśnictwa. Nie można jednocześnie odcinać źródła dochodu i nakładać rekordowych podatków. Czas głośno zapytać: czy w tej reformie naprawdę chodzi o dobro przyrody, czy o przejęcie miliardowych funduszy i niszczenie struktur, które budowano przez stulecie?