22/03/2026
Nasz kolejny „Od świtu do zmierzchu” tym razem cały w Puszczy Boreckiej. Było wiosennie, nieśpiesznie, a wręcz leniwie. Ale taka to energia po zimie długiej i wymagającej, trza powoli nabierać rozpędu i my to wczoraj zrobiliśmy. Włócząc się od Diablej Góry przez legendarne miejsce kiedyśniejszej „chatki”, Rezerwat Przyrody „Borki”, Diabelski Głaz zatoczyliśmy niewielkie koło poświęcając na nie ponad 12 godzin pierwszego, wiosennego dnia.
Co nas w Puszczy spotkało? Przede wszystkim spotkaliśmy się my - trzynastoosobowa (przez chwilę to i czternasto ❤️) grupa Włóczykijów z otwartymi zmysłami na wszystko, co wokół i na siebie nawzajem. A to oznacza dziesiątki cudnych rozmów oraz całe mnóstwo momentów zatrzymań, obserwacji, przyglądań się, wąchań, zasłuchań - zwłaszcza w odczytywane co raz słowa przyniesione przez każdego z uczestników. Były też wyciągane prosto z pamięci limeryki Janusza, więc śmiechom końca nie było!
Motywem przewodnim - musimy się do tego przyznać - była absolutna rozpusta posiłkowa 🤪. W końcu świętowaliśmy pierwszy Dzień Wiosny i to naprawdę wystawnie - słynne kotleciki „Od świtu do zmierzchu” Arka Arkadiusz Witkowski, które osobiście nam dostarczył (wiadomo, że bez nich ani rusz!), klawisze Doroty, gofry Andrzeja, krakersy Ady, pasty Ani i falafele, i jabłuszka, i czekoladki, a nawet nalewka 😆 Byliśmy dzielni turlając się dalej (często pod górkę 😆) po każdym, przepysznym postoju 😂! Do tego wszystkiego gadały do nas co chwile żurawie, pokrzykiwały dzięcioły czarne, dopingowały kowaliki, śledziły jelenie, przyglądały się nam majestatyczne graby, zachęcały do głaskań połacie zielonych mchów, zapraszały do zatrzymań wszelkie ślady i tropy, i przeróżne, leśne dziwy, o których jak zawsze wiedział (i opowiedział!) wszystko Andrzej Sulej 😊.
Puszcza była bardzo żywa, a jednocześnie niezwykle spokojna. Bardzo wiosenna, choć jeszcze gdzieniegdzie z lodem i chłodem. Taka przejściowa, jak nasza wczoraj energia przejścia - od świtu do zmierzchu, od zimy do wiosny, od początku do końca...
Następne takie dreptanie w najdłuższy dzień roku, ale będziemy jeszcze informować, a chętnym polecamy ćwiczyć już spacerową formę! Wczoraj robiliśmy rozgrzewkę przed czerwcowym maratonem 😄 Do zobaczenia… w Puszczy Boreckiej!