13/04/2026
Dostępne jest nagranie sesji nadzwyczajnej w naszej gminie
Tematem sesji było rozpatrzenie:
👉 skargi na Wójta oraz
👉 postanowienia SKO w sprawie bezczynności RG (screen poniżej)
Link do nagrania:
https://godow.esesja.pl/transmisja/82656/xxvasesjaaradyagminyagod%C3%B3wazadniaa09akwietniaa2026arokua-asesjaanadzwyczajna.htm
=
Co z tej sesji wynika w największym skrócie?
📌 Większość radnych uznała, że Wójt nie zwołał zebrania wyborczego w sołectwie Godów w terminie wyznaczonym przez statut sołectwa, ale… właściwie nic się nie stało, więc skarga jest bezzasadna.
To po co w ogóle było wpisywać takie obowiązki do statutu?🤔
=
📌 Druga uchwała podjęta tego dnia pokazuje coś równie ważnego:
to, że „zawsze tak było”, nie znaczy jeszcze, że było prawidłowo.
Przykład?
Przez lata korespondencję ze skarżącymi prowadził przewodniczący komisji skarg i wniosków.
Jak brzmiały uzasadnienia tych pism - nie wiem. Mogę bazować tylko na tym uzasadnieniu, które ja otrzymałam. No i cóż...
SKO wskazało, że takie działanie nie było prawidłowe, instruując jednocześnie jak należy działać.
Warto czasami powiedzieć: sprawdzam😄
=
📌 Sam wynik głosowania mnie nie zaskoczył.
Nie zaskoczył mnie też atak na mnie podczas sesji, choć zarzut stosowania przeze mnie „szantażu emocjonalnego” był już jednak osobliwy, ale o tym za moment.
=
📌 Zachęcam do wysłuchania argumentów radnych (nie wszyscy zabrali głos), Wójta i sołtysów.
W tym również takich "argumentów", które z samą treścią skargi mają niewiele wspólnego, za to całkiem dużo z oceną mojej osoby i moich wpisów na Facebooku.
No cóż — klasyka gatunku, kiedy publicznie poruszam w naszej gminie "niewygodny" temat 🙃
Mogę tylko żałować, że Przewodniczący Rady nie przerwał "argumentowania" na mój temat, skoro tematem sesji była skarga nie na mnie, lecz na Wójta.
==
🤷♀️ Dlatego można usłyszeć m.in., że:
📌 Za moją sprawą (my radni) zajmujemy się rzeczami błahymi — na przykład dyskusjami, czy w regulaminie jest mowa o zwierzętach bezdomnych czy domowych, w kontekście czipowania.
Cóż, będę się upierać, że to o czym jest mowa w dokumentach stanowiących prawo lokalne, ma znaczenie.
A czy ta sprawa jest błaha? Być może — jednak do czasu, kiedy za skutki nieprecyzyjnych zapisów przyjdzie zapłacić z gminnego budżetu. 💸
👇
Zamiast takich „błahych spraw” zaproponowano, by lepiej porozmawiać na przykład o powołaniu Rady Seniorów.
Ależ bardzo proszę...
Rozmawiajmy też o radzie seniorów😃
Bo o ten temat, dość nieskutecznie, już wcześniej dopytywałam — bodaj na którejś komisji albo sesji — kiedy po zeszłorocznym wystąpieniu Pana Antoniego Tomasa i po zeszłorocznym spotkaniu z przedstawicielami Rady Seniorów z innej gminy, przez dłuższy czas nic się nie działo.
Komentowałam także wpis na fb Gmina_Godów nt. listopadowego spotkania wybranych (wg tajemniczego klucza) osób, dotyczącego powołania rady seniorów, o którym dowiedziałam się się dopiero z informacji na fb.
👇
Wysłałam wówczas pisemne zapytanie do Wójta w temacie tego spotkania....(screen odpowiedzi na moje zapytanie poniżej).
Jest kwiecień... Może uczestnicy spotkania zebrali już informacje nt. potrzeb seniorów? I mogliby się nimi z nami podzielić?
==
📌 Rzekomo stosowałam "szantaż emocjonalny" na posiedzeniu komisji, podczas prac nad oficjalnym dokumentem.
Na czym "szantaż emocjonalny" ma polegać? Ano na tym, że zapowiedziałam, iż poinformuję mieszkańców o możliwości czipowania piesków i kotków, jeżeli w dokumencie tym pozostanie zapis o możliwości czipowania psów i kotów należących do mieszkańców.
Przyznam, że mam dość staroświeckie podejście 🤷♀️: jeśli w gminnych dokumentach pojawia się korzystna dla mieszkańców informacja, to mieszkańcy powinni o niej wiedzieć.
=
📌 Drugim „szantażem emocjonalnym” było upominanie się przeze mnie publikacji nagrania z posiedzenia komisji dotyczącej skargi na Wójta z 16 lutego, którego przebieg został nagrany na dyktafon...
Nie jestem pewna, ale chyba fakt, że sama nagrywałam ostatnie posiedzenie, też pod ten "szantaż" podlega😉
No cóż...
Wcześniej odmówiono mi udostępnienia nagrania, jakby nie patrzeć - z oficjalnego posiedzenia, gdzie wszyscy zabierali oficjalnie głos. Czego tu się wstydzić?
Jak widać na poniższym screenie, nagrywając kolejne posiedzenie nie robiłam niczego innego niż to co wynikało z uzasadnienia uchwały Rady Gminy, którą zamknięto mi drogę do uzyskania nagrania🙂
No więc nagrywałam sama🤷♀️, tak jak radni zapisali w uzasadnieniu uchwały.
Najwyraźniej okazało się to zbyt "dosłowne" 🎥
Link do całej uchwały odmawiającej mi nagrania z przebiegu komisji 👇
https://godow.bip.net.pl/kategorie/579-rok-2026/artykuly/4603-uchwala-nr-xxiii1832026-rady-gminy-godow-z-dnia-26-lutego-2026-roku-w-sprawie-odmowy-udostepnienia-informacji-publicznej?lang=PL
p.s. 👀 Na poniższym screenie (a więc i w uchwale) część zdania wykraczająca poza podkreślenie jest swobodną interpretacją radnych.
Nie ma obowiązku informowania o nagrywaniu nikogo - to ewentualnie kwestie grzecznościowe.
A co istotniejsze, Rada Gminy nie ma prawa ograniczania nagrywania wyłącznie do nagrania dźwiękowego. Można nagrywać zarówno dźwięk, jak i obraz (zasada jawności).
=
📌 Szczególnie interesująca dla mnie jest wypowiedź Sołtysa sołectwa Godów, który emocjonalnie odnosił się do mnie, moich wpisów na fb i do mojej skargi na Wójta, choć — jak sam przyznał — jej nie przeczytał 🫣
Dość nowatorski sposób na ocenę dokumentów.
Na marginesie - Pan Sołtys kolejny raz posądził mnie o coś, co nie miało miejsca. Przykre.
=
To jest moja ocena przebiegu sesji.
Zachęcam jednak do obejrzenia nagrania (link na początku posta) i wyrobienia sobie własnej opinii.
Ale naprawdę warto wcześniej zajrzeć do statutu sołectwa
https://godow.bip.net.pl/kategorie/26-statut-solectwa-godow/artykuly/3326-statut-solectwa-godow?lang=PL
i do mojej skargi (screeny poniżej)
Bez znajomości tych dokumentów łatwo odnieść wrażenie, że to spór o emocje, choć bardzo się starałam, aby jednak przemawiały argumenty.
Choć emocje niektórym rzeczywiście zadziałały, to chodzi jednak o to, czy lokalne prawo obowiązuje wszystkich, czy tylko tych, którzy nie sprawują władzy.