12/05/2026
100 lat temu, 12 maja 1926 r. miał miejsce Przewrót Majowy. Józef Piłsudski na czele wiernych sobie oddziałów rozpoczął zbrojny zamach stanu, którego celem było obalenie uformowanego zaledwie dwa dni wcześniej nowego rządu Wincentego Witosa współtworzonego przez koalicję narodowych demokratów, ludowców, konserwatystów i chadeków.
Do walki z puczystami wspieranymi przez lewicę stanęło wierne przysiędze i legalnym władzom wojsko, a także młodzież akademicka, korporanci, w ogromnej większości sympatycy ruchu narodowego. Na ulicach Warszawy w ciągu kilku dni walk zginęło 379 osób, około tysiąca zostało rannych. Byli to żołnierze Wojska Polskiego, policjanci i cywile - ofiary walk wywołanych przez człowieka, który zdecydował się sięgnąć po władzę siłą. Samobójstwa były popełniane przez tych, którzy nie potrafili wytrzymać napięcia w trakcie zamachu. Rząd ratując kraj przed wojną domową wolał podać się do dymisji.
Przewrót majowy nie był żadnym „ratowaniem Polski”, lecz początkiem dyktatorskich rządów sanacji. Obalono legalny rząd współtworzony przez narodowców, podeptano konstytucję i stworzono system, w którym opozycję zwalczano represjami. Na opozycję czekała twierdza Brześć i Bereza Kartuska w których więziono i torturowano przedstawicieli opozycji. Wśród wykorzystywanych narzędzi były cenzura prasy, zamykanie redakcji, rozbijanie spotkań struktur i wieców wyborców, nadużywanie aresztów, delegalizacja organizacji opozycyjnych, utrudnianie prowadzenia kampanii wyborczych i fałszowanie wyników wyborów.
Sekretarz Romana Dmowskiego - Jan Chudzik został zastrzelony w zamachu. Dziennikarz - Tadeusz Dołęga Mostowicz pobity za krytykę. Przeprowadzono czystkę w Wojsku Polskim wobec oficerów wiernych legalnym władzom. Symboliczne stały się losy generałów Tadeusza Rozwadowskiego i Wojciecha Zagórskiego. Wreszcie sanacja odpowiada za Polskę, która poległa w trakcie kampanii wrześniowej i skończyła się ucieczką do Rumunii.
Przewrót dokonany przez Józefa Piłsudskiego był bezprecedensowym w polskiej historii przykładem pogardy wobec legalnej, konstytucyjnej, praworządnej i wybranej przez Naród Polski władzy. Był aktem zdrady wobec ideałów państwa. Przez lata budowano mit sanacji i samego Piłsudskiego, ale rzeczywistość była znacznie mniej romantyczna. Rządy sanacyjne doprowadziły państwo do politycznej stagnacji i osłabiły życie publiczne. Zamiast silnej, nowoczesnej Polski otrzymaliśmy państwo słabe, skłócone i niezdolne do skutecznego działania. W praktyce władzy etatyzm, kolesiostwo i zasadę bierny-mierny-ale-wierny. Rozkręcono propagandę, w której prężono muskuły, ale w praktyce reformy były zbyt powolne lub chybione.
Warto dziś oddać hołd wszystkim ofiarom tamtych dni oraz tym, którzy stanęli po stronie legalnego porządku państwowego. Narodowa Demokracja, mimo późniejszych oszczerstw i marginalizacji, reprezentowała wtedy ideę państwa opartego na prawie, odpowiedzialności i sile instytucji, a nie na dyktacie jednego człowieka.
Oddajemy hołd Polakom prześladowanym i zamordowanym przez piłsudczyków i pozostajemy wierni ideałom, które przyświecały Narodowej Demokracji.