Poland for PsychedeliCare.eu

Poland for PsychedeliCare.eu Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Poland for PsychedeliCare.eu, Organizacja non profit, Wójta Radtkego 36, Gdynia.

Pierwsza Europejska Inicjatywa Obywatelska na rzecz zdrowia psychicznego, której celem jest edukowanie w temacie medycznego wykorzystania substancji psychodelicznych w kontrolowanych warunkach klinicznych.

Nauka Psychodeliczna 2026 - największa konferencja psychodeliczna w Polsce✨ Już 13-14 czerwca 2026 roku na Uniwersytecie...
30/05/2026

Nauka Psychodeliczna 2026 - największa konferencja psychodeliczna w Polsce✨

Już 13-14 czerwca 2026 roku na Uniwersytecie Warszawskim odbędzie się trzecia edycja konferencji Nauka Psychodeliczna - interdyscyplinarnego wydarzenia poświęconego badaniom nad psychodelikami i ich miejscem we współczesnej nauce, medycynie i prawie.
To wyjątkowa okazja, aby spotkać czołowych ekspertów i ekspertki z Polski i zagranicy oraz wziąć udział w dyskusjach dotyczących m.in.:
🧠 psychiatrii i psychoterapii
🔬 neuronauki i badań nad świadomością
⚖️ aspektów prawnych i polityki narkotykowej
🌱 zastosowań klinicznych i integracji doświadczeń psychodelicznych

Konferencja łączy perspektywę akademicką z praktyczną. Obejmuje wykłady, panele dyskusyjne, a także przestrzeń do wymiany doświadczeń i networkingu. W programie znajdzie się również wydarzenie integracyjne oraz sesje warsztatowe dla osób pracujących w obszarze zdrowia psychicznego.

📍 Uniwersytet Warszawski + online
📅 13-14 czerwca 2026
🎟️ Bilety dostępne w ograniczonej liczbie

Więcej informacji i rejestracja - link w komentarzu

Czy terapie z użyciem psylocybiny to przyszłość terapii uzależnień od stymulantów? Gdy Hendrics zaczynał swój projekt w ...
28/05/2026

Czy terapie z użyciem psylocybiny to przyszłość terapii uzależnień od stymulantów?

Gdy Hendrics zaczynał swój projekt w 2014 r. wielu uważało takie przedsięwzięcie za szalone, a on sam mówił: "Pomyślałem, że istnieje spora szansa, że to będzie ostatnie badanie w mojej karierze (...) Wielu moich kolegów uważało, że oszalałem albo że jestem drugim wcieleniem Timothy'ego Leary'ego". Badanie miało odpowiedzieć na ważne pytanie badawcze: "Czy psylocybina połączona z psychoterapią może pomóc uzyskać większą abstynencję od kokainy w porównaniu z aktywnym placebo połączonym z psychoterapią u osób z zaburzeniem używania kokainy?". Postawiono hipotezy, że psylocybina doprowadzi do większego odsetka dni abstynencji od kokainy, większego prawdopodobieństwa całkowitej abstynencji oraz dłuższego czasu do pierwszego nawrotu używania kokainy w ciągu 180 dni po zakończeniu leczenia. Oceniano je za pomocą wywiadu typu timeline followback i potwierdzano badaniami moczu.

Wyzwaniem była sama rekrutacja osób do projektu. Ludzie, którzy są uzależnieni od silnych stymulantów bywają niechętni udziałowi w takich terapiach, a nawet jeśli się zgłoszą, to ciężko im się utrzymać do końca badania. Także same wymagania badaczy stanowiły dla wielu uczestników przeszkodę: "Wymagaliśmy, aby uczestnicy zgłosili co najmniej 7 dni abstynencji i uzyskali negatywny wynik testu moczu przed sesją z podaniem substancji. Był to standardowy okres „washoutu”, stosowany między innymi ze względów bezpieczeństwa. Wśród 7 osób (…) część miała trudności z utrzymaniem abstynencji przez 7 dni i potrzebowała dodatkowego wsparcia. Inni mieli problemy z komunikacją i organizacją logistyczną, dlatego potrzebowali dodatkowej sesji, by omówić dalszy udział w badaniu i usunąć przeszkody utrudniające kontynuację”. Przedsięwzięcie miało przy tym bardzo ograniczone finansowanie, a okres powstania projektu, czyli ponad 10 lat temu, to wciąż czas kontrowersji wokół tematu psychodelików.

Badanie miało formę randomizowanego, poczwórnie zaślepionego badania klinicznego z aktywnym placebo przeprowadzonego w dużym ośrodku badawczym na konserwatywnym Południu USA. Uczestnikami były osoby z zaburzeniem używania kokainy, zmotywowane do zaprzestania używania i bez istotnych chorób współwystępujących. Rekrutacja 40 uczestników trwała od maja 2015 do sierpnia 2023 roku, a zbieranie danych zakończono w maju 2024. Większość badanych była czarnego koloru skóry (33 osoby) o niskim statusie socjoekonomicznym. W grupie badanych było 33 mężczyzn i 7 kobiet, a mediana wieku wynosiła 50 lat. Tylko trzy osoby spróbowały kiedykolwiek wcześniej substancji psychodelicznej, z czego dwie były po pięćdziesiątce, więc miały mgliste wspomnienie takiego eksperymentu w wieku nastoletnim. Uczestnicy zostali losowo przydzieleni w stosunku 1:1 do grupy otrzymującej pojedynczą, doustną dawkę psylocybiny (25 mg na 70 kg masy ciała) albo do grupy aktywnego placebo (100 mg difenhydraminy). Wszyscy uczestnicy otrzymywali ustrukturyzowaną psychoterapię opartą częściowo na terapii poznawczo-behawioralnej - około miesiąc przed oraz miesiąc po całodniowej sesji z badaną substancją.

Około połowa grupy placebo odgadła, co przyjęła. Co ciekawe, jedna z badanych osób, ktòra utrzymywała, że otrzymała placebo, mimo że dostała dawkę psylocybiny i tak utrzymała pełną abstynencję po zakończeniu badania. Sam Hendricks nie widzi problemu w odgadywaniu "zaślepienia", co często stanowi temat dyskusji badaczy: "Wokół problemu „odślepienia” badań psychodelicznych zrobiło się ostatnio sporo zamieszania. Trzeba jednak zauważyć, że integralność zaślepienia bardzo rzadko sprawdza się także w badaniach nad lekami psychiatrycznymi - a kiedy już się to robi, zwykle wypada ono słabo. Dotyczy to między innymi leków na ADHD, leków przeciwpsychotycznych czy kannabinoidów. Można więc zapytać: dlaczego wobec psychodelików stosujemy wyższe standardy? Dlaczego zakłada się, że problem odślepienia dotyczy właśnie ich? (...) Oczywiście oczekiwania mogły mimo wszystko odegrać ważną rolę. Tak samo jak dzieje się to w przypadku wszystkich leków psychiatrycznych i tak jak ma to w zasadzie miejsce w przypadku każdej terapii".

Ważną częścią protokołu była właśnie psychoterapia, która obejmowała 4-5 ok. dwugodzinnych sesji przygotowawczych, a także cotygodniowe sesje integracyjne przez pięć tygodni po podaniu substancji. Sami uczestnicy sugerowali po badaniu, ze proces można by uprościć, choć badacze zalecają ostrożność w pracy z tą wrażliwą grupą pacjentów. Uznano, iż lepszym wydaje się takie postępowanie, by pacjenci czuli, że można było zakończyć terapię szybciej niż żeby czuli się zaniedbani. Również zostało wzięte pod uwagę potencjalne "okno plastyczności" uczestników, gdy sesje integracyjne mogły odegrać bardzo dużą rolę. Odnotowano także, że pacjenci z grupy „psylocybinowej” wszyscy ukończyli pełny program psychoterapii, natomiast w grupie placebo zrobiło to 75% osób. Być może kwestią wartą dalszego zbadania jest wzrost zaanagażowania pacjentów, którzy otrzymali psylocybinę w dalszy proces terapeutyczny. Jednocześnie warto zauważyć, że jeśli grupa, która przyjęła psylocybinę, spędziła więcej czasu na integracji, to więcej jej członków było obserwowanych dłużej. Co za tym idzie, mogło być wychwyconych więcej nawrotów u członków tej grupy niż u członków grupy placebo, co mogło sprawić, że test hipotezy był bardziej rygorystyczny.

Efekty uboczne były raportowane w bardzo małej ilości. Myśli samobójcze, jakie zostały wyartykuowane u jednego uczestnika nie zostały zaklasyfikowane jako bezpośrednio związane z interwencją. Hendrics skomentował, iż było to wyrażenie frustracji nawrotem po dłuższym okresie abstynencji i nie było tam zamiaru odebrania sobie życia. Pojawił się też prawdopodobnie pierwszy oficjalnie zgłoszony przypadek spontanicznego orgazmu podczas sesji terapeutycznej z użyciem psylocybiny. Uczestniczka była ponoć rozbawiona tym doświadczeniem, choć obiektywnie trzeba uznać taką reakcję za działanie niepożądane.

Wyniki prezentują się obiecująco, gdyż osoby, które otrzymały psylocybinę miały:
- większy odsetek dni abstynencji od kokainy niż grupa placebo o minimum ~29 punktów procentowych, - większe prawdopodobieństwo całkowitej abstynencji od kokainy, czyli o około 18 razy większą szansę na osiągnięcie pełnej abstynencji niż osoby z grupy placebo,
- oraz mniejsze ryzyko nawrotu używania kokainy w danym momencie czasu o ok. 72% niż grupa placebo.
6 z 20 osób w grupie psylocybinowej osiągnęło całkowitą abstynencję, co stanowi najbardziej pożądany wynik terapii uzależnień. Należy jednak podkreślić, że próba badawcza była bardzo mała i z pewnością potrzebne są dalsze badania, aby powtórzyć proces i móc porównać rezultaty. Nie sposób nie zgodzić się także z badaczem, że warto zbadać czy powtórzenie dawek mogłoby pomóc większej ilości osób w osiągnięciu takiego rezultatu.

A czy Wy znacie jakieś przypadki, gdy psylocybina pomogła w uporaniu się z uzależnieniem?

Szczerze? Nie wiedziałam czego się spodziewać. Może właśnie dlatego TRYP Expo tak pozytywnie mnie zaskoczyło.Wydarzenie ...
19/05/2026

Szczerze? Nie wiedziałam czego się spodziewać. Może właśnie dlatego TRYP Expo tak pozytywnie mnie zaskoczyło.

Wydarzenie w Berlinie zapowiadało się jako jedno z największych europejskich spotkań łączących naukę o psychodelikach, zdrowie psychiczne, wellness i kulturę. Brzmi to jak wiele różnych światów w jednym miejscu. I tak właśnie wyglądało od środka. Ogromny kompleks, kilka scen, hala wystawowa, warsztaty, wieczorne koncerty. Można się było zgubić. I chociaż nie było białego królika, za którym mogłabym podążyć, nie zgubiłam się. Ta różnorodność miała jednak swój sens.
Obok stoisk z suplementami stały organizacje prowadzące badania kliniczne. Obok wystawy grafik odbywała się prelekcja lekarki o terapii ketaminą w warunkach klinicznych. Obok warsztatów breathworku - panel o regulacjach prawnych w Europie. Jedno miejsce, bardzo wiele narracji spotykających się na wspólnej płaszczyźnie.
I bardzo różni ludzie. Według organizatorów w Funkhaus Berlin pojawiło się ponad 15 000 uczestników. Nie tylko osoby, które zwykle kojarzy się z takim wydarzeniem. Byli tam ludzie w różnym wieku, z różnym zapleczem, z różnymi pytaniami. Przyszli posłuchać. Porozmawiać. Zrozumieć.

Widzę w tym coś istotnego: pytania o psychodeliki, o ich potencjał terapeutyczny, o ryzyka, o miejsce w kulturze i medycynie, przestają być pytaniami zadawanymi tylko w wąskich kręgach. Ludzie chcą rozmawiać. I szukają miejsc, gdzie można to robić szczerze i obiektywnie.

Bo przez dekady substancje psychodeliczne były zamknięte głównie w języku lęku, zakazu, moralnej paniki i uproszczeń. Dziś wahadło wychyliło się i często pojawia się druga skrajność, entuzjastyczna opowieść o psychodelikach jako cudownym narzędziu uzdrowienia, skrócie do transformacji i uniwersalnej odpowiedzi na kryzys zdrowia psychicznego. Problem polega na tym, że żadna z tych narracji nie wystarcza. Demonizowanie utrudnia rozmowę, badania, edukację i realną ocenę ryzyka. Ale bezkrytyczny zachwyt też jest niebezpieczny, bo może tworzyć fałszywe oczekiwania, pomijać przeciwwskazania i upraszczać bardzo złożony temat.
Potrzebujemy więc trzeciej drogi, trzeciego języka. Takiego, który pozwala mówić o potencjale terapeutycznym psychodelików, ale nie udaje, że są rozwiązaniem dla każdego. Takiego, który mówi o badaniach naukowych, jednak nie wyrywa ich z kontekstu. Takiego, który nie straszy ludzi „narkotykami”, ale też nie zachęca do samodzielnego eksperymentowania bez wiedzy, przygotowania i wsparcia.

Dla mnie TRYP Expo było znakiem, że rozmowa o psychodelikach przestaje być rozmową niszową, a zaczyna być rozmową po prostu ludzką. Najważniejsze, co zabieram z tego weekendu i co przyświeca naszej pracy w PsychedeliCare, to nie jedna konkretna prelekcja, nie jedna konkretna rozmowa, lecz przekonanie, że sposób mówienia o psychodelikach jest częścią pracy na rzecz zdrowia, wiedzy i bezpieczeństwa

Jeśli jesteście w Trójmieście na Nocy Muzeów to koniecznie odwiedzcie nas na Festiwalu DO.IT w Gdyni, gdzie edukujemy w ...
16/05/2026

Jeśli jesteście w Trójmieście na Nocy Muzeów to koniecznie odwiedzcie nas na Festiwalu DO.IT w Gdyni, gdzie edukujemy w temacie terapii z wykorzystaniem substancji psychodelicznych. Fantastyczne wystawy sztuki, koncerty, wykłady, a nawet teatr w jednym miejscu!

Ponad 5000 obserwujących.Ta liczba robi wrażenie, ale dużo bardziej niż liczba cieszy nas to, co za nią stoi 💚Dziękujemy...
11/05/2026

Ponad 5000 obserwujących.
Ta liczba robi wrażenie, ale dużo bardziej niż liczba cieszy nas to, co za nią stoi 💚

Dziękujemy Wam za zaufanie i aktywną obecność. To Wasze zaangażowanie nadaje sens tej przestrzeni. Dla Was szukamy, czytamy, tworzymy nowe posty.
Jesteśmy wolontariuszami, więc każdy „lajk", komentarz i udostępnienie to dla nas sygnał, że warto. I naprawdę wkładamy w to całe serce.

Dziękujemy, że jesteście.
Do kolejnych tysięcy!

Przez długi czas myśleliśmy o dobrym funkcjonowaniu mózgu jak o dobrze funkcjonującej maszynie. Stabilnej, przewidywalne...
10/05/2026

Przez długi czas myśleliśmy o dobrym funkcjonowaniu mózgu jak o dobrze funkcjonującej maszynie. Stabilnej, przewidywalnej, pod kontrolą. Być może zdrowy mózg to jednak nie ten najbardziej uporządkowany, lecz ten najbardziej zdolny do zmiany.

Natura rzadko działa jak maszyna. Również człowiek, jego umysł bardziej przypomina las - pełen nieprzewidywalności, różnorodności i połączeń, których często nawet nie widzimy (mycelium pozdrawia 😊). Kiedy ekosystem staje się zbyt sztywny, traci zdolność do adaptacji. Podobnie dzieje się z ludzką psychiką. Niektóre zaburzenia psychiczne mają w sobie coś z takiego usztywnienia, te same myśli, te same reakcje, te same schematy wracające wciąż od nowa. Ale zdrowy mózg też potrafi utknąć. W nawykach myślenia, czy w granicach, które przestały być potrzebne.

W nowym badaniu zespołu Robina Carhart Harrisa obserwowano mózgi zdrowych osób, które po raz pierwszy w życiu przyjęły psylocybinę. Uczestnicy nigdy wcześniej nie mieli kontaktu z psychodelikami. Wszyscy otrzymali dwie doustne dawki psylocybiny w odstępie 4 tygodni: 1 mg (dawka kontrolna) oraz 25 mg (dawka wysoka). Za pomocą EEG i MRI skanowano ich mózgi przed, w trakcie i miesiąc po sesji. Zaobserwowano subtelne zmiany w połączeniach między korą przedczołową a głębszymi strukturami mózgu związanymi m.in. z emocjami i motywacją.
To, co działo się w mózgu już w pierwszej godzinie sesji, pozwalało przewidzieć samopoczucie uczestników po miesiącu. Im bardziej mózg „wychodził ze swoich schematów" podczas doświadczenia, im bardziej złożona stawała się jego aktywność - mierzono to jako wzrost złożoności sygnałów nerwowych, tzw. entropię - tym trwalsze były efekty psychologiczne. Jakby głębokość przeżycia miała znaczenie dla tego, co po nim zostaje.
Następnego dnia po sesji poziom wglądu psychologicznego (psychological insight) pośredniczył w tej zależności. Co więcej, miesiąc później zauważono subtelne zmiany w połączeniach między niektórymi regionami mózgu, co jest pierwszym sygnałem (uchwyconym metodą DTI, obrazującą organizację połączeń w mózgu) sugerującym, że pojedyncze doświadczenie psychodeliczne może zostawiać ślad w strukturze mózgu.

Efekty były widoczne mimo braku wyraźnych problemów klinicznych u uczestników. To sugeruje, że działanie psylocybiny może nie ograniczać się wyłącznie do „korygowania zaburzeń”, ale być związane szerzej z elastycznością psychologiczną i sposobem, w jaki mózg adaptuje się do doświadczeń.
Wszyscy uczestnicy otrzymali również wsparcie psychologiczne przed sesją, w jej trakcie i po. Tego elementu nie da się oddzielić od wyników. Badanie nie pokazuje więc działania „samej substancji”, lecz doświadczenia osadzonego w bezpiecznym i wspierającym kontekście.

Być może mózg nie potrzebuje większej kontroli. Czasem wystarczy szczypta entropii, żeby wyjść poza utarte ścieżki myślenia i reagowania.

Link do badania znajdziecie w komentarzu

Miałaś/eś kiedyś doświadczenie, które zmieniło ci perspektywę i nie wiedziałaś/eś, co z nim zrobić? Zostało gdzieś z tył...
01/05/2026

Miałaś/eś kiedyś doświadczenie, które zmieniło ci perspektywę i nie wiedziałaś/eś, co z nim zrobić? Zostało gdzieś z tyłu głowy, nieuporządkowane, trochę nieuchwytne?
O tym właśnie jutro w Chociczy.
W sobotę o 17:00, w ramach Festiwalu Majówkowego w LasPalace, Weronika Wąsiakowska z Centrum Terapii Psychodelicznych Sacrum poprowadzi prelekcję o integracji doświadczeń psychodelicznych, czyli o tym, jak to, co pojawia się w odmiennych stanach świadomości, przepracować, zrozumieć i naprawdę włączyć w swoje życie. Nie zostawić za sobą jak sen, który się rozpływa.
Jeśli macie jutro wolne południe i jesteście w okolicy! To rzadka okazja, żeby posłuchać kogoś, kto tym żyje zawodowo.

Link do wydarzenia znajdziecie w komentarzu

Dużo mówiliśmy o działaniu psychodelików – ale warto również zastanowić się, jaka motywacja może towarzyszyć osobom zgła...
26/04/2026

Dużo mówiliśmy o działaniu psychodelików – ale warto również zastanowić się, jaka motywacja może towarzyszyć osobom zgłaszającym się do badań. Na ten temat także mamy dane! w dużym badaniu jakościowym Ley i współpracowników: 151 zdrowych ochotników, sześć randomizowanych, podwójnie zaślepionych badań fazy I (L*D / psylocybina), a potem uważna analiza tego, po co ludzie w ogóle wchodzą w taki eksperyment. Autorzy wskazali trzy poziomy:
1) Zachęty (incentives): „dlaczego się zgłosiłam/em?”. Najczęściej: ciekawość, poczucie, że to bezpieczne warunki (legalność, kontrolowana substancja, profesjonalny nadzór) oraz… zwykła sympatia do nauki.

2) Oczekiwania (expectations): „czego spodziewam się, że się wydarzy?” Dominują wątki rozwojowe: wgląd, sens, poszerzenie perspektywy – ale też oczekiwania „klasycznych” fenomenów psychodelicznych (np. wizualizacje, rozpuszczanie ego), szczególnie u osób bez wcześniejszych doświadczeń.

3) Nadzieje (hopes): „na co naprawdę liczę?”. Głównie były tu motywacje transformacyjne. Uczestnicy mówili o nadziei na nowe perspektywy, samoakceptację, wgląd w osobiste sprawy, czasem doświadczenia duchowe.
Co ciekawe, osoby z wcześniejszym doświadczeniem psychodelicznym częściej liczyły na głęboką zmianę niż osoby „naiwne”, które częściej „chciały po prostu, żeby było dobrze”.

To badanie jest ważne jeszcze z jednego powodu: pokazuje, że w psychodelikach setting nie jest tłem. Uczestnicy wskazywali, że pozytywnemu doświadczeniu sprzyjały m.in. muzyka i dostęp do natury, a przeszkadzała „szpitalna sterylność” przestrzeni. Ogromne znaczenie miała też relacja z badaczem/badaczką – i odwrotnie: brak wsparcia potrafił być źródłem dyskomfortu.

Wniosek? Mało neurologiczny, ale bardzo ludzki: dla wielu uczestników psychodelik nie był „atrakcją”, tylko językiem, w którym próbuje się nazwać pragnienie przemiany.

„Psychodeliki w Polsce? To nisza.”To okrągłe stwierdzenie dobrze się klika. Można powiedzieć, że jest bezpieczne. I może...
24/04/2026

„Psychodeliki w Polsce? To nisza.”

To okrągłe stwierdzenie dobrze się klika. Można powiedzieć, że jest bezpieczne. I może też na pewnym poziomie uspokaja? Może nawet daje złudzenie, że coś zostało powiedziane? Zamykamy temat, można iść dalej.
Jednak patrząc szerzej, można zauważyć, że rzeczywistość nie bardzo chce się w to zmieścić.

W badaniach na reprezentatywnej próbie dorosłych Polaków około 6% osób deklaruje, że miało przynajmniej jedno doświadczenie z psychodelikami. Najczęściej sięgają po nie z ciekawości. I bardzo często to nie są historie w stylu „było super” albo „było źle”. To raczej coś pomiędzy, równolegle pozytywne i trudne doświadczenie.

A jednocześnie większość społeczeństwa nadal patrzy na te substancje, na ich użycie, niezależnie od kontekstu, z dystansem. Albo z niechęcią, widząc to głównie przez pryzmat uprzedzeń i utartych wyobrażeń, stosując filtr, który z góry zdaje się ustawiać odpowiedź.
Właśnie tu pojawia się sprzeczność, brak wewnętrznej spójności w przestrzeni okołopsychodelicznej. Bo z jednej strony mamy język badań, terapii, potencjału klinicznego. Z drugiej strony realne doświadczenia ludzi, które nie zawsze pasują do tej narracji, albo ze względu na realia w ogóle do niej nie trafiają. A gdzieś obok tego wszystkiego toczy się praktyka, której prawie nie widać.

Na przykład festiwale. Miejsca, w których ktoś nagle przestaje ogarniać, co się z nim dzieje. I ktoś inny próbuje go przez to przeprowadzić. To przestrzeń, w której nie ma miejsca na tytuły naukowe ani gotowe modele terapeutyczne, gdzie często chodzi po prostu o bycie obok i pilnowanie, żeby było bezpiecznie.

I to też jest część tej historii. Tylko rzadziej trafia do dyskusji. Może dlatego, że czasem wygodniej jest przyjąć jeden, konkretny punkt widzenia i patrzeć przez jeden pryzmat. Naukowy albo „doświadczeniowy”.
Tyle że wtedy zazwyczaj coś znika z pola widzenia.

To napięcie między ciekawością a lękiem, między badaniami a praktyką, to jeden z tematów panelu „Użycie psychodelików w Polsce” podczas konferencji Nauka Psychodeliczna, której jesteśmy patronem medialnym.

W panelu: dr hab. n. med. Paweł Holas, Julia Marek, Michał Lasocik. Prowadzenie: dr Justyna Syroka.

Prezydent USA podpisał w Waszyngtonie rozporządzenie wykonawcze, które nakazuje federalnym agencjom - w szczególności FD...
22/04/2026

Prezydent USA podpisał w Waszyngtonie rozporządzenie wykonawcze, które nakazuje federalnym agencjom - w szczególności FDA i resortowi zdrowia - znacząco przyspieszyć ocenę i badania nad psychodelikami, takimi jak ibogaina. Celem dokumentu jest przełamanie wieloletnich barier regulacyjnych i zapoczątkowanie „rewolucji psychodelicznej” w medycynie, zwłaszcza w leczeniu ciężkiej depresji, PTSD oraz uzależnień.
Decyzja ma pomóc przede wszystkim weteranom wojennym i pacjentom, u których klasyczne terapie zawodzą.

Rząd federalny planuje wesprzeć stany środkami finansowymi i uproszczonymi procedurami badań klinicznych, co może otworzyć drogę do szerzej zakrojonych testów i pierwszych zatwierdzeń. Choć substancje te pozostają formalnie nielegalne na poziomie federalnym, ruch ten wyraźnie sygnalizuje zmianę podejścia i zwiększa szanse na stopniową legalizację terapeutycznego użycia psychodelików w USA. W dłuższej perspektywie może to oznaczać przełom porównywalny z legalizacją medycznej marihuany dekadę wcześniej.

Adres

Wójta Radtkego 36
Gdynia
81-355

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Poland for PsychedeliCare.eu umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Poland for PsychedeliCare.eu:

Udostępnij