27/03/2026
🏗️ Co dalej z infrastrukturą na Kaczych Bukach? Relacja ze spotkania Bartłomiej Austen
Za nami kolejne spotkanie w sprawie (braku) infrastruktury w tej części Gdyni. Oto kluczowe wnioski i konkretne rozwiązania, które muszą zostać wdrożone:
• Naprawiamy błędy przeszłości - dopuszczenie do intensywnej zabudowy mieszkaniowej na terenach, które powinny być strefą inwestycyjną (jak Polifarb), to strategiczny błąd miasta. Zamiast dochodów, mamy dziś gigantyczne koszty i problemy komunikacyjne. Skoro jednak miasto na to pozwoliło – teraz musi ten problem rozwiązać.
• Realny plan - etapowanie inwestycji - budowa całego układu drogowego to koszt ok. 100 mln zł – kwota obecnie nierealna dla budżetu Gdyni. Jedyną drogą jest podział na etapy. I etap (ZRiD + budowa) to ok. 30 mln zł. To suma, którą miasto jest w stanie udźwignąć, by w końcu ruszyć z miejsca.
• Deweloperzy muszą partycypować - przy planowanych 1000 nowych mieszkań, fundusze z tzw. "szesnastki" (art. 16 ustawy o drogach publicznych) mogą przynieść nawet 20 mln zł. Musimy twardo negocjować z inwestorami – dobra infrastruktura to też ich interes, bo podnosi wartość mieszkań.
• Łącznik z S6 i współpraca regionalna - projekt łącznika od strony Gdańska idzie sprawnie dzięki świetnej współpracy wielu gmin (Gdańsk, Żukowo, Chwaszczyno). Gdynia musi jednak zabezpieczyć środki na brakujące 400 metrów w samych Kaczych Bukach, by cały układ był kompletny i realnie odciążył Dąbrowę.
• Przystanek PKM Kukawka – nasza szansa - to klucz do rozwiązania problemów komunikacyjnych dzielnicy i odkorkowania ul. Wielkopolskiej. Podczas gdy Gdańsk już pracuje nad koncepcją, Gdynia wykazuje bierność. Potrzebujemy tam nowoczesnego węzła integracyjnego o znaczeniu metropolitalnym.
Wniosek jest prosty - czas przestać skupiać się wyłącznie na centrum i zacząć realnie inwestować w dzielnice. Czekamy na najbliższą sesję Rady Miasta, by sprawdzić, czy obietnice dotyczące środków na wykupy gruntów znajdą odzwierciedlenie w dokumentach.