05/08/2026
🇵🇱 Są takie materiały, do których warto wracać.
W rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego chcemy przypomnieć jedną z najlepszych polskich animacji historycznych – „Niezwyciężeni”.
To zaledwie kilka minut, ale opowiadają historię Polski od wybuchu II wojny światowej, przez lata okupacji, Powstanie Warszawskie i okres komunistyczny, aż do odzyskania pełnej wolności. Animacja robi ogromne wrażenie nie tylko warstwą wizualną, ale przede wszystkim przekazem.
Mało kto wie, że anglojęzyczną wersję „Niezwyciężonych” czyta Sean Bean (https://www.instagram.com/sean_bean_official?igsh=MWF1d3A0bHM4dXd4Nw== ) - brytyjski aktor znany milionom widzów jako Boromir z „Władcy Pierścieni” oraz Richard Sharpe z kultowego serialu BBC „Sharpe”. Dzięki jego udziałowi historia Polski mogła dotrzeć do milionów odbiorców na całym świecie.
🎬 Link do animacji:
https://www.youtube.com/watch?v=Q88AkN1hNYM
Przy okazji chcemy polecić również bardzo ciekawy tekst, który – niezależnie od tego, czy ktoś zgadza się z jego tezami, czy nie – skłania do refleksji nad realiami tamtych dni.
Poniżej publikujemy go w całości.
👇 Tekst autorstwa Gabriela Czyżewskiego:
💎Reakcją na wybuch powstania był wydany przez Hi**era i Himmlera rozkaz ludobójstwa. Rozporządzenie z 1 sierpnia oznaczało wyrok śmierci na około milion ludzi. Gdy Hi**er dowiedział się od Himmlera o wybuchu walk, obaj natychmiast podjęli decyzję: wszyscy mieszkańcy mają zostać zgładzeni, a miasto zrównane z ziemią.
💎Już pierwszego wieczoru antycypowali więc zagładę miliona ludzi. Ten rozkaz stał się podstawą prawną rzezi Woli. Został on potem nieco złagodzony tylko dlatego, że równoczesna eksterminacja ludności cywilnej i walka z powstańcami okazały się logistycznie niewykonalne.
💎Mimo to, po honorowej kapitulacji, gdy alianci zachodni przyznali powstańcom prawa kombatanckie, Hi**er i tak wydał wyrok o ostatecznym unicestwieniu miasta. Przyznanie praw kombatanckich uratowało natomiast wielu walczącym życie.
💎Gdyby poddali się Sowietom, trafiliby na Syberię i większość z nich by nie przeżyła. Dzięki temu tysiące z nich wróciło po wojnie z niemieckich oflagów do Warszawy lub zostało na Zachodzie.
💎Samo miasto jednak… 600 tysięcy ludzi zostało wypędzonych. To jedyny taki przypadek w historii całej II wojny światowej, by z wielkiej metropolii całkowicie wysiedlono ludność cywilną. Następnie Warszawę zupełnie ograbiono.
💎Niemcy wywieźli stąd setki pociągów pełnych zrabowanych ruchomości. Jednej rzeczy tylko nie zabierali: książek. Wywozili meble, pościel, precjoza, dzieła sztuki. Dopiero tak ogołocone domy systematycznie palili i wyburzali.
💎W tysiącach niemieckich domów do dzisiaj stoją meble z Warszawy albo wiszą skradzione wówczas obrazy, a kolejne pokolenia często nie mają nawet pojęcia, skąd one się tam wzięły. To było doświadczenie totalitarnej inżynierii społecznej na przerażającą, niespotykaną skalę.
💎Zawsze uderzało mnie to, że w całej tej realistyczno-racjonalistycznej krytyce decyzji o wybuchu powstania, milcząco zakłada się racjonalizm po stronie naszych wrogów. Tymczasem kierowali się oni zupełnie inną, nieludzką definicją rozumu. Była to racjonalność totalitarna, zdolna do przeprowadzenia ludobójczej inżynierii społecznej.
💎Stalinowi chodziło przecież o to, by rękami Hi**era eksterminować polską warstwę przywódczą. Oczywiście, on sam nie zrównałby z ziemią całego miasta. Te wszystkie meble, kieliszki, zastawy i dzieła sztuki zapewne by przetrwały.
💎Zginęłoby „tylko” kilkadziesiąt tysięcy młodych ludzi z Armii Krajowej. Dokładnie tak, jak ginęli lub byli wywożeni na Sybir ci, którzy wcześniej u boku Sowietów zdobywali Wilno.
💎Wracamy tu do punktu wyjścia, czyli do wiecznej polskiej dyskusji o tym, czym tak naprawdę jest substancja narodowa. Czy są nią meble i majątek? Czy jednak to, co spaja ludzi w duchową wspólnotę? Oczywiście nie jest to wybór zero-jedynkowy, a każda odpowiedź jest bardzo trudna.
💎Chcę jednak z całą mocą podkreślić: po drugiej stronie stało radykalne zło. Zło, z którym nie sposób było się układać. Decyzja o powstaniu była decyzją tragiczną, ale w tym źródłowym, starogreckim sensie. Latem 1944 roku na stole wcale nie leżały dwa warianty: dobry i zły. Każda decyzja, jaką mogło wtedy podjąć polskie dowództwo była zła.
💎Niestoczenie walki też było złą decyzją, której konsekwencji już nigdy nie poznamy, bo historia potoczyła się inaczej. Żyjemy i będziemy zawsze żyli z konsekwencjami decyzji o podjęciu walki i nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić konsekwencji niepodjęcia jej w tamtych warunkach.
👉 Gabriel Czyżewski rozmawia z prof. Dariuszem Gawinem, szefem Instytutu Stefana Starzyńskiego:
https://klubjagiellonski.pl/2026/08/01/powstanie-warszawskie-mialo-gleboki-sens-jego-krytycy-sie-myla/
A Wy jak oceniacie Powstanie Warszawskie z perspektywy 82 lat? Zapraszamy do merytorycznej dyskusji, opartej na faktach i wzajemnym szacunku.
❤️ Jeśli cenicie treści historyczne i patriotyczne, zostawcie 👍, udostępnijcie ten wpis i obserwujcie nasz profil. Dzięki temu możemy docierać do kolejnych osób i przypominać o wydarzeniach, które ukształtowały naszą historię.
OPPF - Koalicja Organizacji Pozarządowych w sferze bezpieczeństwa Fundacja Sebastiana Ody OSP Witomino
GCOP - Gdyńskie Centrum Organizacji Pozarządowych
Trojmiasto.pl Gdynia Radio ESKA Trójmiasto News