01/03/2026
Dziś świętujemy Dzień Żołnierzy Wyklętych.
Chciałem jednak przypomnieć, że w szeregi tych bohaterów walczących o polskość z sowieckim okupantem, wkradli się bandyci i zwyczajni przestępcy oskarżani o zbrodnie wojenne. Postacie takie opisuje były pracownik IPN, Piotr Zychowicz w swojej książce "Skazy na pancerzach. Czarne karty epopei Żołnierzy Wyklętych".
Uważajmy komu oddajemy hołd!
Romuald Rajs "Bury",
dowódca oddziału NZW działającego na Podlasiu, jest łączony przez badaczy z wydarzeniami ze stycznia i lutego 1946 roku, kiedy jego formacja przeprowadziła działania we wsiach zamieszkanych głównie przez ludność białoruską wyznania prawosławnego. W Zaleszanach doszło do spalenia części zabudowy i śmierci cywilów, w tym dzieci. W innych miejscowościach, takich jak Szpaki, Zanie i Wólka Wygonowska, oddział dokonywał zabójstw mieszkańców uznanych za sprzyjających nowej władzy. Szczególnie szeroko opisywane jest wydarzenie w Puchałach Starych, gdzie rozstrzelano grupę furmanów zatrzymanych przez partyzantów. W śledztwie IPN uznano, że ofiary miały charakter cywilny.
Józef Kuraś "Ogień"
działał na Podhalu po zakończeniu wojny i jego oddziałowi przypisuje się szereg działań wobec ludności cywilnej. W 1946 roku doszło do napadu na wieś Nowa Biała, w której zginęli mieszkańcy pochodzenia słowackiego. W relacjach świadków pojawiają się także informacje o zabójstwach Żydów powracających z obozów koncentracyjnych w rejonie Krościenka i Nowego Targu. Oddział przeprowadzał również egzekucje osób uznanych za współpracowników władz komunistycznych, często bez formalnych procedur sądowych, a także napady na majątki i instytucje o charakterze rabunkowym.
Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka"
jest wiązany z wydarzeniami w litewskiej miejscowości Dubinki z czerwca 1944 roku. W Dubinkach zginęło kilkudziesięciu litewskich i polskich cywilów, w tym kobiety, starcy i dzieci, (najmłodsze zamordowane dziecko miało 2 miesiące) co według części historyków stanowiło przekroczenie granic działań odwetowych i uderzenie w ludność cywilną. Podobizna tego bandyty w dalszym ciągu widnieje na muralu ufundowanym przez IPN w Gdańsku! Ten fakt nie interesuje Zarządu Miasta.
Stanisław Sojczyński "Warszyc"
jako twórca i dowódca Konspiracyjnego Wojska Polskiego odpowiadał za działania struktur podziemnych w centralnej Polsce w latach 1945–1946. W ich ramach przeprowadzano akcje likwidacyjne wobec osób uznanych za współpracowników aparatu bezpieczeństwa. W niektórych przypadkach ofiarami padali lokalni działacze lub osoby cywilne, wobec których brak było jednoznacznych dowodów współpracy z władzami komunistycznymi, co stało się przedmiotem późniejszych kontrowersji historycznych.
Mieczysław Pazderski "Szary"
dowodził oddziałem NSZ działającym na Lubelszczyźnie w 1945 roku. Jego formacji przypisuje się akcje skierowane przeciw ludności ukraińskiej, obejmujące napady na wsie oraz zabójstwa cywilów. W historiografii pojawiają się interpretacje wskazujące, że działania te miały charakter odwetu lub czystek etnicznych w warunkach powojennego chaosu i napięć narodowościowych.
Jan Szponder "Konar"
był związany ze strukturami NSZ na Kielecczyźnie i jego oddziałom przypisuje się działania wobec osób podejrzewanych o wspieranie komunistów lub ukrywanie Żydów w latach 1944–1945. W niektórych przypadkach dochodziło do zabójstw cywilów bez przeprowadzenia formalnych procedur sądowych, co stało się podstawą późniejszych oskarżeń o nadużycia i działania o charakterze represyjnym.