Kościół Uliczny w Gdańsku

Kościół Uliczny w Gdańsku Pocieszamy smutnych. Przytulamy samotnych. Modlimy się za chorych. Karmimy bezdomnych. W każdy wtorek o godz. 17.00. Gdańsk, Targ Węglowy.

Kościół Uliczny jest inicjatywą ponad wyznaniową, która ma na celu docierać do ludzi z miłością i ewangelią tam, gdzie oni są – na ulicy. Inspiracją dla tej misji jest osoba Jezusa Chrystusa. Rozmawiamy, pocieszamy, karmimy bezdomnych. Ideą Kościoła Ulicznego jest także jednoczenie chrześcijan z różnych kościołów i tworzenie wspólnoty opartej na braterskiej miłości i szacunku dla wzajemnej różnorodności.

603 spotkanie KU. "A Jezusowi przybywało mądrości i wzrostu oraz łaski u Boga i u ludzi” (Łk 2:52).- Nie powołał nas Bóg...
06/05/2026

603 spotkanie KU. "A Jezusowi przybywało mądrości i wzrostu oraz łaski u Boga i u ludzi” (Łk 2:52).

- Nie powołał nas Bóg, abyśmy stali w miejscu, a jeszcze gorzej byśmy się cofali. Jego łaska jest dostępna, a owocem jej obecności zawsze jest wzrost - nauczaliśmy.

Pewien utalentowany kucharz miał pragnienie, aby karmić ludzi potrzebujących. Zaczął to robić w ramach KU. Nie chciał za to żadnych pieniędzy.
- Niech ci Pan sowicie pomnoży - usłyszał od wdzięcznej za jego poświęcenie osoby.
Dwa dni później otrzymał dodatek na niepełnosprawne dziecko w wysokości kilku tysięcy złotych miesięcznie.
- Wierzyłem, że Bóg może mi błogosławić, ale nie sądziłem, że zrobi to aż w takim stopniu - zwierzył się wzruszony.

Tym razem nie pod Złotą Bramą, lecz ze względu na deszcz, w samej bramie toczyło się spotkanie, które było szczególnie namaszczone. Wiele osób składało świadectwa zmiany życia i modliło się na głos. Widać było zapał, wiarę i radość, które udzielały się słuchaczom. Wspólnie śpiewaliśmy, rozmawialiśmy i dzieliliśmy się posiłkiem.

Dobrą nowinę oprócz Polaków usłyszało kilku Chińczyków i grupa Hindusów.

Trzy bezdomne osoby zostaną wysłane wkrótce do ośrodka, aby walczyć o nowe życie.

Pomimo deszczu i chłodu było to jedno z najbardziej soczystych duchowo spotkań.

Chwała Bogu!

Maciek

602 spotkanie KU. Słowa z Psalmu 122,7 umieszczone przed wiekami na Złotej Bramie “Niech będzie pokój w twoich murach i ...
30/04/2026

602 spotkanie KU. Słowa z Psalmu 122,7 umieszczone przed wiekami na Złotej Bramie “Niech będzie pokój w twoich murach i spokój w twoich pałacach” był oświetlone przez popołudniowe słońce. Odebraliśmy to jako przypomnienie, że ten, który jest “Wschodem Słońca z wysoka” (Łk 1,78) był pomiędzy nami.

Na stolikach bogactwo jedzenia: kanapki od dzieci ze szkoły Montessori. zupa od Ani. Alinki, Halinki, Kasi i Zosi oraz butter chicken od pastora Bidyuta z Indii. Dzieliliśmy się chclebem i Słowem. Wielu było odbiorców tych dóbr. Bóg pokazywał swoją miłość różnym ludziom i na różne sposoby.

Przemawiali pastorzy z Polski, Indii, Holandii i siostra z Kenii.

- W jakim języku mówicie? - zapytałem śniadego mężczyznę i jego żonę.
- Po arabsku.

Mojego oczy szeroko się otworzyły i serce mocniej zabiło .

- Keifa halak? - zapytałem. Teraz z kolei szeroko otworzyły się ich oczy.
- Alhamdu lila - odpowiedzieli szczęśliwi.
- Shusmak?
- Omar. Shazia.
- Menuen enta?
- Jazair (Algieria).

- Jesteście Arabami?
- Nie, Berberami. Mówimy po arabsku ze względu na religię.

Oboje byli bardzo otwartymi muzułmanami. Było widać, że jako małżeństwo są dla siebie przyjaciółmi i partnerami.

- Czyli mógłbyś mieć jeszcze trzy żony? - zapytałem nieco zaczepnie
- Niechby tylko spróbował - stanowczo zaoponowała kobieta, niby na wesoło.

Potem rozmawialiśmy o Mahomecie i Jezusie, Jezusie i zbawieniu. Wtedy przyniosłem im Ew. Jana.
- Koran przecież wspomina wartość Tory i Ewangelii - mówili jedno do drugiego, doceniając wagę prezentu, który właśnie otrzymali.
- Z tej księgi poznacie nauczanie Jezusa, o którym sporo już wiecie, ale wiedzy o Nim jest znacznie więcej.

Kiedy modliłem się o nich, żywo reagowali. Byli bardzo wdzięczni za słowa błogosławieństwa, które wypowiadałem nad nimi. Na koniec wyściskaliśmy się. Bóg jest dobry!

Maciek

596 spotkanie KU. "Stań w bramie świątyni i głoś następujące słowa: Słuchajcie słowa Pańskiego, wszyscy z Judy, którzy w...
20/03/2026

596 spotkanie KU. "Stań w bramie świątyni i głoś następujące słowa: Słuchajcie słowa Pańskiego, wszyscy z Judy, którzy wchodzicie tymi bramami, aby oddać pokłon Panu. Tak mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: Poprawcie postępowanie i wasze uczynki, a pozwolę wam mieszkać na tym miejscu" (Jr 7:2-3).

W Gdańsku przy Złotej Bramie gromadzi się około czterdziestu osób.

- “Każdy, kto przychodzi do Mnie, słucha słów moich i wypełnia je, podobny jest do człowieka, który buduje dom. Wkopał się głęboko i fundament założył na skale. Gdy przyszła powódź, wezbrana rzeka uderzyła w ten dom, ale nie zdołała go naruszyć, ponieważ był dobrze zbudowany" (Łk 6:47-48). Słowem jest to, co jest spisane w ST i NT oraz to, co dzisiaj mówi co mnie DŚ. Nie wystarczy wysłuchać Słowa i powiedzieć, że się z Nim zgadzam i że podoba mi się. To Słowo trzeba wprowadzić w czyn. Dopiero wtedy wtedy nabiera ono życiodajnej mocy - głoszę.

Zapraszam do przodu kilku młodych wolontariuszy, którzy opowiadają świadectwo przemiany życia pod wpływem Słowa. Rodzi się atmosfera wiary i oczekiwania. Pan jest z nami. Wiele osób jest poruszonych.

W oddali stoją dwie dziewczyny. Czarne włosy. Czarne ubrania. Na twarzy liczne kolczyki. Podchodzę do nich i pytam czy mogę jakoś pomóc.

- Przyjechaliśmy specjalnie na to spotkanie, bo pewien taksówkarz powiedział nam o nim - wyjaśniają skąd się tutaj wzięły.

Potwierdzają, że coś je dręczy, ale nie chcą powiedzieć co to jest. Nie są na to gotowe. Fakt, że tu przyszły już je wiele kosztuje. Opowiadam o duchowych i psychicznych przejściach mojej córki i jej wyjsciu z problemów. Potwierdzają, że w ich życiu dzieje się podobnie. Chwytamy się za ręce. Modlimy się. Mają łzy w oczach. Daję im po egzemplarzu NT. Dziękują. Przytulamy się.

Andrzej i Igor rozdają przechodniom kawę i herbatę. Ludzie się zatrzymują, podchodzą, rozmawiają. Wielu z nich nie mówi po polsku. Turysta przyjechał z Gruzji. Rodzina z Meksyku. Studentki z Zimbabwe. Wszyscy dostają egzemplarze Nowego Testamentu i modlitwę. Cieszą się.

Ona chodzi do kościoła i czyta Biblie. On nie. Ona czerpie radość z życia z Bogiem. On jest zagubiony. Okazuje się, że kobieta regularnie słucha kanału Agaty Strzyżewskiej. Gdy mówię, że jestem jej mężem, jest przeszczęśliwa. Opowiadam o naszej pracy z ludźmi ze Wschodu. Mężczyzna jest szczerze zainteresowany. Chce słyszeć więcej. Modlę się o nich. Zachęcam, aby podążali drogą Jezusa razem, bo tak łatwiej żyć, bo życie z Bogiem spaja małżeństwo jak nic innego.

Takich rozmów jest tego dnia więcej. Wszystkie pokazują to samo, że wiara w Boga to nie opcja, lecz jedyne wyjście, aby nie być rozczarowanym. To podłączenie się do źródła życia, siły i mądrości. To budowanie domu swojego życia na skale.

Mirek dostaje czapkę, bo mu zimno. Waldek zupę, bo jest głodny. Alicji wykupujemy leki. Janek następnego dnia jedzie do ośrodka dla osób uzależnionych, bo chce rozpocząć nowe życie.

Bóg jest naprawdę dobry!

Maciek

584 spotkanie KU. „Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam; nie jak świat daje, Ja wam daję.Niech się nie trwoży serce w...
28/12/2025

584 spotkanie KU. „Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam; nie jak świat daje, Ja wam daję.
Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka"
(J 14,27).

– Julian się zgubił! – oznajmiła drżącym głosem kobieta - ciocia pięciolatka, którego zabrała na spacer.

Działo się to podczas spotkania Kościoła Ulicznego w Gdańsku, przy Złotej Bramie, w czasie jarmarku świątecznego. Rozdawaliśmy herbatę i kawę, zupę i ciasto, czapki oraz szaliki. Modliliśmy się zarówno za osoby bezdomne, jak i te, które miały dokąd wrócić. Wokół były tysiące ludzi, gwar rozmów, światła i świąteczna muzyka. I nagle ta jedna informacja o Julianie zmieniła wszystko.

Natychmiast użyliśmy naszego nagłośnienia, by go wezwać. Wolontariusze ruszyli w różne strony, szukając chłopca w tłumie. Ciocia Juliana co chwilę wracała do nas z nadzieją w oczach, pytając, czy może już się odnalazł. Czas mijał, a sytuacja wciąż się nie zmieniała. Trudno było zająć się czymkolwiek innym. Robiło się coraz zimniej i chcieliśmy już kończyć spotkanie, ale nie mogliśmy tak po prostu odejść. Nasza ekipa trwała na modlitwie.

I wtedy pojawiła się kobieta niosąca na rękach małego chłopca. Julian się znalazł! Wszyscy odetchnęliśmy z ulgą. Radość była ogromna. Przytuliliśmy ciocię Juliana i podziękowaliśmy Bogu za Jego dobroć i za to, że wszystko dobrze się skończyło.

Ta historia przypomina nam, że Kościół to nie tylko słowa i modlitwa, ale bycie razem w chwilach lęku i nadziei. Gdy pojawia się strach, nie odwracamy wzroku i nie odchodzimy — zostajemy, szukamy i modlimy się. A kiedy przychodzi ulga, radość dzielimy wspólnie.

583 spotkanie KU. Święta Bożego Narodzenia to jeden z nielicznych momentów w roku, gdy imię Jezus rozbrzmiewa na całej z...
28/12/2025

583 spotkanie KU. Święta Bożego Narodzenia to jeden z nielicznych momentów w roku, gdy imię Jezus rozbrzmiewa na całej ziemi — w domach, na ulicach, w mediach i przy świątecznych stołach. Dla milionów ludzi staje się ono słyszalne i nie jest to bez znaczenia, bo jak pisze apostoł Paweł:

„Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich, ziemskich i podziemnych, i aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest PANEM – ku chwale Boga Ojca” (Flp 2,9–11).

Jezus narodził się dwa tysiące lat temu nie po to, abyśmy raz w roku wzruszali się widokiem Dzieciątka leżącego w żłóbku. On w nim nie pozostał. Przyszedł na świat jako zapowiedziany Mesjasz, Zbawiciel świata, Lew z pokolenia Judy. Jego misja nie zakończyła się w Betlejem. Ona tam się rozpoczęła i nadal trwa. Jezus dopełnił dzieła odkupienia, zwyciężył grzech i śmierć, aby ze względu na Jego imię człowiek mógł być wyrwany z potępienia i zaproszony do życia wiecznego. Pismo mówi o Nim z niezwykłą siłą:

„Przeto i zbawiać na wieki może całkowicie tych, którzy przez Niego przystępują do Boga, bo zawsze żyje, aby się wstawiać za nimi. Takiego bowiem potrzeba nam było arcykapłana: świętego, niewinnego, nieskalanego, oddzielonego od grzeszników, wywyższonego ponad niebiosa. Nie takiego, który musi codziennie składać ofiary — najpierw za własne grzechy, a potem za grzechy ludu. On bowiem uczynił to raz na zawsze, ofiarując samego siebie” (Hbr 7,25–27).

To właśnie ten Jezus — żywy, wywyższony, wstawiający się za nami — jest prawdziwym centrum świąt. Nie sentyment, nie tradycja, lecz nowe życie w Chrystusie, dostępne każdemu, kto do Niego przychodzi.

Życzę nam wszystkim, aby ta prawda nie pozostała jedynie słowem, lecz wybrzmiała przy naszych stołach i zapuściła korzenie w naszych sercach. Niech w nadchodzące święta imię Jezus nie będzie tylko wspominane — niech będzie wyznane, przyjęte i uwielbione.

Maciek Strzyżewski

580 spotkanie KU. „Choćbym nawet szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną”(Ps 23,4).Okolica Złotej B...
28/12/2025

580 spotkanie KU. „Choćbym nawet szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną”
(Ps 23,4).

Okolica Złotej Bramy, gdzie od ponad 11 lat prowadzimy spotkania Kościoła Ulicznego, to teren bardzo ruchliwy. Płyną tędy tłumy ludzi z lotniska, dworca i portu na starówkę. W lecie odbywa się tutaj Jarmark Dominikański, a w grudniu jarmark świąteczny. To sprawia, że co jakiś czas napotykamy na trudności z rozstawieniem się, gdyż zmienia się prawo użytkowania terenu.

Pierwsze jarmarkowe spotkanie było bardzo trudne. Najpierw nie mogliśmy znaleźć miejsca parkingowego, bo teren wokół został zamknięty. Potem okazało się, że ktoś nie przywiózł stołów, z których wydajemy kawę, herbatę i zupę. Jacyś ludzie zaangażowali się w pomoc. Wielka szpula na kable przykryta obrusem posłużyła jako kawiarnia. Palety leżące na baniakach stały się powierzchnią pod książki. Wielki problem został rozwiązany.

Wtedy przyszli ochroniarze i próbowali nas przegonić. Powiedzieliśmy, że stoimy tu od jedenastu lat i dzisiaj nie chcemy rezygnować. Byli nieustępliwi. Lidka próbowała dać im jakieś broszury. Powiedzieli, że są niewierzący. Wykonywali nerwowe telefony i powtarzali, że nie możemy tam stać. Przez pół godziny było niespokojnie z ich strony. W końcu dostali informację od organizatora jarmarku, wyrażającą zgodę, byśmy tam stali.

- Dzięki Bogu, udało się ten problem rozwiązać - powiedzielì niewierzący ochroniarze, a nam przypomniały się słowa: “Jeśli Bóg z nami, któż przeciwko nam” i oddaliśmy Bogu chwałę.

Potem podchodzili ludzie, a my opowiadaliśmy im o Bogu i modliliśmy się o nich. Było ich wielu.

Pewna kobieta była zachwycona naszą uliczną misją. Dziękowała za to, co robimy. Zdradziła, że jest dziennikarką z Elbląga.

Przyjechały kanapki od dzieci ze szkoły Montessori dla ludzi bezdomnych.

Jakaś cukiernia sama od siebie przywiozła pączki i drożdżówki.

Jakaś restauracja dostarczyła nam chleby, które sami upiekli.

- Muszę znowu zacząć chodzić do kościoła. Źle mi bez wspólnoty - pojawiła się u kogoś refleksja .

- Te spotkania są dla mnie, abym pozbył się pychy i dumy - pojawiła się refleksja u innej osoby.

Kobieta prosi o modlitwę o uzdrowienie emocjonalne. Jest dotknięta. Płacze. Dziękuje. Przytulamy się.

Dziękujemy Panu za to obfite spotkanie. Pomimo trudności nie było nerwów czy paniki. Pokój Chrystusa był nad nami i niech tak pozostanie na zawsze.

Maciek

579 spotkanie KU.Chwalcie Pana z niebios,chwalcie Go na wysokościach!Chwalcie Go, słońce i księżycu,chwalcie Go, wszystk...
19/11/2025

579 spotkanie KU.

Chwalcie Pana z niebios,
chwalcie Go na wysokościach!
Chwalcie Go, słońce i księżycu,
chwalcie Go, wszystkie gwiazdy świecące.
Chwalcie Go, nieba najwyższe
i wody, co są ponad niebem: niech imię Pana wychwalają,
On bowiem nakazał i zostały stworzone.
(Ps 148,1-5)

Tuż przed spotkaniem KU przestaje padać deszcz śnieg z deszczem. Uspokaja się też wiatr. Warunki są idealne. Pomimo jarmarku świątecznego, miejsca mamy więcej niż kiedykolwiek. To kolejny cud.

Rozpoczynamy jak zwykle spontanicznie. Staramy się jak najwięcej zebranych zachęcić do zabrania głosu. Z głośnika płyną świadectwa, modlitwy i słowa dziękczynienia. Jest wspaniale.

- Jakie święta nadchodzą? - pytam pięciu nastolatków.
- Boże Narodzenie.
- A co jest ich istotą?
- Jezusek się rodzi - odpowiada jeden z nich.
- Pismo Święte mówi, że "Bóg tak bardzo umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3,16).
To znaczy, że jest on jest kimś więcej niż niemowlęciem w żłóbku na sianku. Słowo Boże nazywa Go Panem panów i Królem królów, który ma moc uratowania człowieka od grzechu i śmierci. Czy chcecie być uratowani od śmierci wiecznej? - pytam ich. Dwóch potwierdza, że tak. Daję im broszury i dobre słowo.

Na dzisiejsze spotkanie przychodzi wiele osób bezdomnych. Krzysiek ugotował dla nich smaczną, pożywną zupę. Dzieci z Chrześcijańskiej Szkoły Montessori dla ludzi bez domu zrobiły kanapki. Kobieta z włoskiej restauracji przynosi na polecenie szefa własnoręcznie upieczone przez nich chleby. Jakaś piekarnia dostarcza kilka kartonów pączków. Nikogo o nic nie prosimy. Ludzie sami dają. Przechodzący obok mężczyzna otwiera portfel i daje nam 200 PLN na zupę dla potrzebujących, nie dlatego, że jest wierzący, lecz z powodu tego, że jako człowiekowi podoba mu się to, co robimy dla innych.

Bezdomny Krzysiek zostaje do końca spotkania. Podczas modlitwy końcowej zaczyna płakać ze wzruszenia. Mówi, że nie ma takich miejsc w mieście. W wielu miejscach w mieście karmią ludzi bezdomnych, lecz w przypadku Kościoła Ulicznego chodzi o coś znacznie więcej:
- Czuję się tutaj jak w domu. Dziękuję wam za to.

Młoda kobieta podchodzi do nas i mówi, że kiedyś była religijna, ale od pewnego czasu już nie jest. Mówi, że brakuje jej Boga, ale dręczy ją myśl, że nie jest wystarczająco dobra, aby cokolwiek od Niego otrzymać. Ma tęsknotę za Bogiem. Mówi, że chciałaby być napełnione Duchem Świętym, ale nie czuje się godna. Długo ze sobą rozmawiamy. Tłumaczę jej podstawy wiary. Słucha z uwagą. Zadaje pytania. Otrzymuje egzemplarz NT z dedykacją. Modlimy się razem. Mówi, że jej duch ożywa, że wrócić do Boga. Przytula nas z radości. Jest szczęśliwa. Dziękuje za wspólnie spędzony czas.

Maciek Strzyżewski

569 spotkanie KU. "Zaklinam cię na Boga i Chrystusa Jezusa, który będzie sądził żywych i umarłych, oraz na Jego pojawien...
10/09/2025

569 spotkanie KU. "Zaklinam cię na Boga i Chrystusa Jezusa, który będzie sądził żywych i umarłych, oraz na Jego pojawienie się i na Jego królestwo: głoś naukę, nastawaj w porę i nie w porę, wykazuj błąd, napominaj, podnoś na duchu z całą cierpliwością w każdym nauczaniu” (2Tm 4:1-2).

Dla Żydów Żydem dla Greków Grekiem. Podczas wczorajszego spotkania ulicznego stałem dla czwórki osób mówiących po hebrajsku tym pierwszym.
- Czyli jesteś Matatjahu Kusznir? - upewniali się kilka razy.
- Tak, właśnie jest - odpowiedziałem. Bardzo się ucieszyli.
Maciej to tłumaczenie hebr. imienia Matatjahu, które znaczy “dar Jahwe”. Z kolei Kushnir to popularne w ich kraju nazwisko, które nosiła za młodu moja mama.

Kiedy przyniosłem Ew. Jana w ich języku rozmowa przyspieszyła jeszcze bardziej. Bardzo się ucieszyli.
- Jezus był bardzo mądrym człowiekiem, nauczycielem, prorokiem. Moi nauczyciele w Jesziwie robili wszystko, aby go zdyskredytować. Mam im to za złe. Nie wiem dlaczego to robili i dalej robią. Przecież on był Żydem.
- Czy wiesz jak naprawdę się nazywał? - zapytałem.
- Tak, Jehoshua, co się tłumaczy “Jahwe zbawia”.
To była zaskakująca odpowiedź, gdyż wiele osób z jego kraju powiedziałaby “Jeszu” co się tłumaczy “Niech jego imię będzie przeklęte”.

Gotowość ludzi z Bliskiego Wschodu do rozmów o Bogu jest zdumiewająca i fascynująca. Razem przeczytaliśmy fragment z Ew Jana.
- To brzmi jak początek Tory - powiedział z uznaniem mężczyzna. - Zaintrygowałeś mnie. Będę czytał dalej - zadeklarował.

Cała czwórka była bardzo miła i otwarta. Troje z nich znało język arabski. Wymieniliśmy kilka zdań w tym języku. Było wiele radości. Wyściskaliśmy się na koniec. Ludzie są tacy barwni, a spotkania z nimi zawsze fascynujące.
***
Podczas występu zespołu Przed Nami zatrzymał się postawny mężczyzna, który okazał się inżynierem z Niemiec. Wyjaśniłem mu ideę Kościoła Ulicznego.
- Zatrzymałem się, bo usłyszałem znakomitą muzykę. Teraz widzę, że znajdę tu coś znacznie więcej - powiedział.
Opowiedziałem mu o Jezusie, jego słowie i zbawieniu. Był bardzo miły i otwarty. Z przejęciem przyjmował to, o czym mu opowiadałem. Przechodził przez rozwód. Potrzebował spokoju, a ten właśnie niesie ewangelia. Przyniosłem mu egzemplarz NT. Poprosił, abym mu zaznaczył gdzie ma czytać. Potem modliłem się o niego. Był bardzo wdzięczny za czas jaki mu poświęciłem.
***
- Jesteście z Indii?
- Zgadza się - potwierdziĺy dwie dziewczyny, pracujące w Polsce w branźy IT.
Po chwili okazało się, że są wierzącymi chrześcijankami.
- Wychowałyśmy się w tradycyjnym Kościele. Kiedy nasz tato zachorował psychiczne, mama zaczęła szukać kościoła, który praktykuje dary Ducha Św. Tak trafiliśmy do wspólnoty charyzmatycznej. Od tego momentu Bóg stał się dla naszej rodziny prawdziwym ojcem, przewodnikiem, liderem. Wkrótce nasz tato, po ośmiu latach szaleństwa, zaczął wracać do zdrowia, aż do całkowitego uzdrowienia. Dzisiaj nic mu nie dolega. Wszystko złe od niego odeszło.
- Czy łączycie jego wyzdrowienie ze zmianą waszego kierunku poszukiwań duchowych?
- Zdecydowanie tak. Uzdrowienie przyszło kiedy w naszej rodzinie pojawił się Duch Św ze swoją mocą.
Piękne świadectwo Bożej obecności w dzisiejszych czasach.
***
- Do Gdańska przyleciałam dzisiaj rano - powiedziała kobieta ze Słowacji. - Miasto jest piękne, pogoda idealna, a jedzenie wyśmienite. Chodziłam po nim przez kilka godzin, ale czegoś mi brakowało - jakiegoś głębszego sensu. Czułam się wręcz przygnębiona. Wtedy trafiłam tutaj, na wasze uliczne spotkanie. Nagle poczułam jak wypełnia mnie życie. Chcę podziękować zespołowi muzycznemu za pasję w niesieniu przesłania nadziei. Zostałam bardzo podniesiona na duchu za sprawą cennych słów mądrości i historii przemienionego życia, które tutaj usłyszałam. Uważam je za największy prezent, jaki dzisiaj otrzymałam. Dziękuję.

Maciek

10/09/2025

Tydzień dla Duszy 2025 - Dzień 5 - czytanie calej Ewangelii Jana przez dziesięciu lektorów.

05/09/2025

Tydzień dla Duszy 2025 - Dzień 4 - Gra zespół Przed Nami z Kościoła Droga Pana w Gdańsku. Wokal i gitara - pastor Wojtek Kasprzyk. Piano - Amy. Perkusja - Jacek. Bas - Mikołaj.

04/09/2025

Tydzień dla Duszy 2025 - Dzień 3 - Gra jazzowy zespół uwielbienia z Tczewa w składzie: Julia (wokal), Jonatan (pianino) i Piotr (perkusja) Jankowscy oraz Bartek (bas).

Adres

Targ Węglowy
Gdansk
80-836

Godziny Otwarcia

17:00 - 19:00

Telefon

509557499

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kościół Uliczny w Gdańsku umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Kościół Uliczny w Gdańsku:

Udostępnij