20/10/2026
Czy marchewka z supermarketu jest równie wartościowa jak ta kupiona bezpośrednio od rolnika, czyli czy naprawdę wiemy co jemy i jak to do nas trafia.
Czy urzędnik, ogłaszając przetarg na dostawy żywności do szkół, przedszkoli czy placówek opiekuńczych, powinien kierować się przede wszystkim ceną? A może warto preferować lokalnych producentów? Tylko czy przepisy mu na to pozwalają i jak daleko może się posunąć, żeby nie naruszyć prawa?
Czy rolnik może sprzedawać wyłącznie to, co wyrosło na jego polu, czy również przetwory przygotowane z własnych plonów? I czy może je sprzedawać w całym województwie?
No i jeszcze edukacja żywieniowa. Wszyscy zgodnie powtarzamy, że jest niezwykle ważna, że trzeba edukować dzieci, dorosłych, seniorów. Tylko co właściwie robimy, żeby ta edukacja rzeczywiście docierała do ludzi i zmieniała ich codzienne nawyki?
To zaledwie kilka z pytań, które pojawiły się podczas dzisiejszego, drugiego już spotkania Okrągłego Stołu Żywnościowego Gdańska, zorganizowanego przez Fundację PLONY .
Przy jednym stole spotkali się przedstawiciele samorządu, biznesu, organizacji pozarządowych, producenci i dystrybutorzy żywności. Ludzie, którzy na co dzień zajmują się zupełnie różnymi fragmentami tego samego, niezwykle skomplikowanego systemu żywnościowego.
Fundacja Plony zaczęła od kilku przewrotnie sformułowanych hipotez. I wtedy się zaczęło!
Jedni przedstawiali argumenty, inni podawali przykłady ze swojej codziennej pracy. Ktoś zwracał uwagę na ograniczenia prawne, ktoś inny na ekonomiczne, a jeszcze ktoś pokazywał, że rozwiązanie, które z jednej perspektywy wydaje się oczywiste, z drugiej wcale takie proste nie jest.
Dzieliliśmy się wiedzą, doświadczeniami, czasem różniliśmy się w ocenach. I zamiast wychodzić ze spotkania z gotowym zestawem odpowiedzi, wyszliśmy z jeszcze większą liczbą pytań. Oraz z naprawdę ogromną porcją nowej wiedzy!
Ktoś mógłby powiedzieć: „No pięknie. Posiedzieli, pogadali, wypili kawę i się rozeszli. I co z tego wynika?”
Otóż naszym zdaniem bardzo dużo!
Bo żeby rozwiązać problem, trzeba najpierw go dostrzec. Potem zrozumieć, na czym naprawdę polega. Wysłuchać tych, którzy patrzą na niego z różnych perspektyw. Oddzielić rzeczywiste bariery od tych, które istnieją tylko dlatego, że zawsze tak robiliśmy.
Dopiero wtedy można sensownie rozmawiać o potrzebach i szukać rozwiązań, które mają szansę zadziałać w praktyce.
I właśnie poszukiwaniu rozwiązań ma być poświęcone trzecie spotkanie Okrągłego Stołu Żywnościowego Gdańska.
Dziękujemy Fundacji Plony za podjęcie tego ważnego tematu, stworzenie przestrzeni do rozmowy i zaproszenie nas do wspólnego stołu. Dzisiejsze spotkanie było nie tylko okazją do refleksji, ale również świetną lekcją tego, jak wiele możemy się od siebie nauczyć.
Już nie możemy się doczekać kolejnego spotkania!
A Was zapytamy o jedną rzecz: co Waszym zdaniem najbardziej wymaga zmiany w naszym lokalnym systemie żywnościowym? Dostęp do zdrowej żywności? Edukacja? Wspieranie lokalnych producentów? A może coś zupełnie innego?
Jesteśmy ciekawi Waszych opinii.