Bank Żywności w Trójmieście

Zadzwoń Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: organizacja

Bank Żywności w Trójmieście Ratujemy żywność przed zmarnowaniem i przekazujemy ją potrzebującym. Pomagamy potrzebującym, edukujemy konsumentów, wspieramy organizacje pozarządowe.

Mówimy „Ej, nie marnuj!”, uświadamiając, że marnowanie żywności oprócz głodu przynosi także negatywne skutki ekologiczne i ekonomiczne. Działania Organizacji w latach 2022 - 2024 dofinansowane z Funduszy Norweskich w ramach Programu Aktywni Obywatele - Fundusz Regionalny.

02/11/2026

Żyjemy w czasach, w których niemal wszystko trzeba pokazać w mediach społecznościowych. Ale czy osoba otrzymująca pomoc musi pozować do zdjęcia, żeby organizacja mogła pochwalić się swoją pracą? Jeśli nie wrzuciliśmy zdjęcia z przekazania pomocy na Facebooka, to czy w ogóle komuś pomogliśmy?

Bo może wypadałoby pokazać osobę z paczką żywnościową przyjmującą ją z uśmiechem tak szerokim, jakby przyjmowała najwyższą wygraną w "Milionerach". I, oczywiście, koniecznie w tle naszego logo oraz obowiązkowo kilka serduszek.

Tylko że człowiek, który potrzebuje pomocy, niekoniecznie chce być twarzą naszej kampanii promocyjnej, ani wszem i wobec prezentować, że potrzebuje pomocy. Dlatego nie fotografujemy osób potrzebujących tylko po to, żeby udowodnić, że pomagamy. Naszą pracę można dokumentować na wiele innych sposobów.

A Wy co sądzicie? Czy organizacje powinny pokazywać osoby, którym pomagają, czy raczej chronić ich prywatność?

Nieobecni czyli są smaki, za którymi tęsknimy.Babcie, które zawsze nakładały dokładkę, choć zapewnialiśmy, że już nie mo...
01/11/2026

Nieobecni czyli są smaki, za którymi tęsknimy.

Babcie, które zawsze nakładały dokładkę, choć zapewnialiśmy, że już nie możemy. Mamy, które wiedziały, że na smutki najlepsza jest gorąca zupa. Dziadekowie, którzy kroili chleb tak grubo, jakby cieńsza kromka była osobistą obrażą. Ojcowie, którzy przygotowywali kanapkę, na pierwsze śniadanie w szkole. Kiedyś wydawało nam się, że tak będzie zawsze.

A potem przychodzi dzień, kiedy próbujemy odtworzyć tamte smaki. Mamy przepis, te same składniki, nawet tę samą starą formę do ciasta. I wszystko jest prawie takie samo. Tylko właśnie to „prawie robi wielką różnicę”.

Bo czasami nie tęsknimy za smakiem szarlotki. Tęsknimy za kuchnią, w której pachniało jabłkami, za głosem dochodzącym znad piekarnika i za kimś, kto zawsze odkładał dla nas największy kawałek.

Dziś wspominamy tych, których już z nami nie ma. A przecież niektórzy z nich wciąż są obecni w naszych domach. W przepisach, zwyczajach, zapachach i drobnych gestach, które po nich odziedziczyliśmy.

Jeśli macie ochotę, opowiedzcie nam, jaki smak przypomina Wam kogoś bliskiego.

Halloween czyli apokalipsa dyń🎃 . Przed końcem października zaczyna się dyniowe szaleństwo - dynie na trawnikach, chodni...
30/10/2026

Halloween czyli apokalipsa dyń🎃 .

Przed końcem października zaczyna się dyniowe szaleństwo - dynie na trawnikach, chodnikach i w domach. Ba! nawet całe dyniowe place.

Być może Halloween ma swoje uroki, ale trudno nie zauważyć, że dynia robi w nim karierę głównie jako przedmiot dekoracyjny. Tymczasem z jednej jadalnej dyni można przygotować zupę, upiec ciasto, zrobić purée, a nawet uprażyć pestki.
Świeży, jadalny miąższ można na kilka dni włożyć do lodówki i wykorzystać go w kuchni. Pestki można umyć i uprażyć. I w ten sposób nawet jeżeli dynię przerobiliście na biodegradowalny świecznik, reszty jej pożywnej zawartości nie marnujecie.

Bo zero waste nie oznacza jedzenia wszystkiego za wszelką cenę. Oznacza przede wszystkim niemarnowanie tego, co można było rozsądnie wykorzystać.

A teraz pytanie: czy robienie dekoracji z jedzenia, które później wyrzucamy, to niewinna zabawa, czy jednak trochę dziwny zwyczaj w świecie, w którym tyle mówi się o marnowaniu żywności?

Żeby nie być biednym, wystarczy nauczyć się oszczędzać. Genialne! Dlaczego nikt wcześniej na to nie wpadł?Kupuj większe ...
28/10/2026

Żeby nie być biednym, wystarczy nauczyć się oszczędzać. Genialne! Dlaczego nikt wcześniej na to nie wpadł?

Kupuj większe opakowania, bo wychodzą taniej. Gotuj na kilka dni. Mroź nadwyżki. Planuj posiłki z wyprzedzeniem. Całkiem rozsądne rady? Pod warunkiem, że stać Cię na ich zastosowanie.

Bo pięciokilogramowy worek ryżu może być tańszy w przeliczeniu na kilogram, ale trzeba mieć pieniądze na cały worek. Gotowanie na zapas wymaga sprawnej kuchenki, lodówki, czasu i miejsca do przechowywania. I kiedy po opłaceniu:
- mieszkania,
- leków
- rachunków
zostaje niewiele pieniędzy, zakupy przestają być sztuką optymalizacji kosztów czy dowodem zaradności, a stają się sztuką przetrwania do następnego wpływu na konto.
I właśnie dlatego ubóstwo potrafi być drogie.

W Banku Żywności często widzimy coś, czego nie widać w internetowych poradnikach oszczędzania: nie każdy ma takie same możliwości dokonywania ekonomicznych wyborów.

A Wy co sądzicie? Czy naprawdę potrafimy odróżnić brak zaradności od sytuacji, w której po prostu nie ma z czego oszczędzać?

Myślicie, że w Banku Żywności przerabiamy głównie jedzenie? Otóż nie. Hurtowo zużywamy również papier, koszulki i segreg...
26/10/2026

Myślicie, że w Banku Żywności przerabiamy głównie jedzenie? Otóż nie. Hurtowo zużywamy również papier, koszulki i segregatory. I nie, nie chodzi o koszulki z naszym logo.

Każdą WZ drukujemy w dwóch egzemplarzach. Jeden trafia do segregatora razem z protokołami, na podstawie których ją wystawiliśmy.
Umowa z darczyńcą? Koszulka i segregator. Grantowa? Koszulka i segregator. Wolontariacka? Zgadliście!

Pisma urzędowe, dokumentacja projektowa, codzienne ewidencje wydawania żywności z podpisami klientów… Koszulka, segregator, koszulka, segregator. Gdyby segregatory można było wymieniać na żywność, rozwiązalibyśmy problem głodu w całym województwie.

Dlatego nasze biuro bardziej przypomina urząd skarbowy niż romantyczną wizję organizacji pozarządowej, w której grupa zapaleńców spontanicznie zmienia świat.
Bo okazuje się, że pomaganie to nie tylko dobre serce, ale też całkiem pokaźna papierologii. A my coraz częściej zastanawiamy się, czy ratując żywność przed zmarnowaniem, nie powinniśmy przy okazji zacząć ratować drzew przed naszą drukarką.

A u Was cyfryzacja ograniczyła papierologię, czy tylko sprawiła, że teraz drukujecie dokumenty przygotowane na komputerze?

25/10/2026

Dziś Światowy Dzień Makaronu, czyli samograja na "czarną godzinę".

Makaron to jeden z tych produktów, które dają człowiekowi fałszywe poczucie pełnej kontroli nad życiem - zawsze jest w szafce, zawsze się przyda, zawsze "coś się z niego zrobi" i, praktycznie, jest wieczny.

A potem otwieramy szafkę i okazuje się, że mamy cztery napoczęte paczki: świderki, rurki, spaghetti i coś, co kupiliśmy w przypływie ambicji kulinarnej, ale nasza cierpliwość skończyła się po przeczytaniu składników ujętych w przepisie.

I od razu, z ręką na sercu, mówimy - makaron naprawdę jest świetny.
Bo makaron jest sycący, tani i jest idealny do wykorzystania końcówek .
Resztki warzyw, kawałek suchego sera, otwarty słoik z resztką sosu, samotna cebula - dodasz wszystko do makaronu i nagle masz wykwintne danie😋.

Zatem dzisiejsze zadanie jest proste - zanim kupisz następną paczkę, sprawdź, ile makaronu już masz. A potem znajdź do niego coś, co czeka w lodówce.

A może pokusisz się o zrobienie domowego makaronu?

24/10/2026

24 października - Światowy Dzień Flaczków, czyli ktoś się oblizuje, a ktoś krzywi.

Tak, wiemy. Są osoby, które na samo słowo flaczki robią minę, jakby ktoś zaproponował im wspólne czytanie PROCEDURY OPERACYJNEJ PO-BHP-088-v4.1: REGULAMIN ORGANIZACYJNO-PORZĄDKOWY DLA PODMIOTÓW ZEWNĘTRZNYCH DOTYCZĄCY ZASAD RUCHU, ZEZWOLEŃ PTW/PIR ORAZ WARUNKÓW SANKCYJNYCH ZGODNIE Z NORMAMI PN-EN ISO 45001 I PN-EN ISO 14001. I są też osoby, które właśnie zaczęły się robić głodne i poczuły tęsknotę za ukochaną potrawą. My nie będziemy nikogo namawiać ani przekonywać.

Ale flaczki przede wszystkim przypominają, że kiedyś niemarnowanie nie było modnym hasłem, było po prostu rozsądnym gospodarowaniem jedzeniem.

Bo kiedyś naprawdę wykorzystywało się wszystko to, co jadalne. Jedzenie nie miało wyglądać jak z reklamy, a jego zdjęcie nie trafiało na Instagram, za to wykorzystywało się wszystko co pożywne i zdrowe, a po uboju zwierzęcia zostawały kopyta, skóra i sierść, a i to dało się wykorzystać, choć niekoniecznie zjeść.

I dlatego, w tym dniu być może kontrowersyjnego święta, zabierzcie jedną myśl - mądre gospodarowanie żywnością zaczyna się wtedy, gdy przestajemy oceniać jedzenie wyłącznie po pierwszym wrażeniu.

A jeśli flaczki to nie Wasza bajka - spokojnie. Wystarczy dziś uratować coś mniej kontrowersyjnego. Na przykład samotną marchewkę, która zaczyna przypominać dekorację lodówki.

22/10/2026

Bank Żywności przede wszystkim pomaga organizacjom, czyli dlaczego nie mamy magicznej szafy z jedzeniem.

Wiemy, to rozczarowanie. Sami chcielibyśmy otworzyć drzwi szafy, wyjąć idealnie dopasowaną do potrzeb paczkę z jedzeniem i powiedzieć: „Proszę bardzo, problem rozwiązany”.

Tylko że pomoc żywnościowa Banku Żywności tak nie działa.

Tak naprawdę jesteśmy trochę hurtownią, trochę centrum logistycznym, a trochę... księgowym. I choć brzmi to zdecydowanie mniej romantycznie niż ratowanie świata, właśnie dzięki temu możemy pomagać na dużą skalę.

Wyobraźcie sobie, że firma dzwoni z propozycją przekazania 28 palet wody smakowej Żywiec. Świetna wiadomość! Tylko co ma z nimi zrobić niewielka fundacja, która nie dysponuje nawet własnym magazynem? Gdzie je rozładuje, przechowa i jak dostarczy potrzebującym?

I właśnie tutaj wkraczamy my - Banki Żywności. Pozyskujemy duże darowizny żywnościowe, organizujemy transport, magazynowanie i dzielimy żywność pomiędzy Organizacje Partnerskie. Udostępniamy zaplecze magazynowe, chłodnicze i mroźnicze, na które wiele z nich po prostu nie może sobie pozwolić.

Łączymy też organizacje z firmami gotowymi przekazywać żywność. A później? Liczymy, ważymy, dokumentujemy i rozliczamy. Skrupulatnie, bo darczyńca musi wiedzieć, co stało się z jego darowizną, i otrzymać dokumenty potrzebne do skorzystania z przysługujących mu ulg podatkowych.

I dlatego najtrudniejsze są dla nas telefony zaczynające się od słów: „Jestem w trudnej sytuacji. Czy mogę dostać jedzenie?”. Za każdym takim pytaniem stoi człowiek i jego historia. Naprawdę chcielibyśmy móc odpowiedzieć: „Oczywiście, proszę przyjechać”.

Ale nie przygotowujemy indywidualnych paczek na telefoniczne czy mailowe zamówienie. Osoby potrzebujące wsparcia powinny zgłaszać się do właściwego Ośrodka Pomocy Społecznej lub organizacji udzielającej pomocy żywnościowej, w tym naszych Organizacji Partnerskich.

Bo naszą rolą nie jest zastępowanie wszystkich organizacji pomocowych. Naszą rolą jest sprawić, żeby miały czym pomagać.

I tu mamy dwie propozycje.

🏭 Dla firm - macie nadwyżki żywności, których nie chcecie zmarnować? Porozmawiajmy. Nawet duża darowizna nie jest dla nas problemem.
🤝 Dla Organizacji - pomagacie osobom w trudnej sytuacji, ale brakuje Wam zaplecza, kontaktów z darczyńcami albo możliwości pozyskiwania żywności? Sprawdźmy, co możemy zrobić razem.
📩[email protected]

Magicznej szafy nie mamy. Ale mamy magazyny, chłodnie, doświadczenie i sieć partnerów. A to, wbrew pozorom, potrafi zdziałać znacznie więcej niż magia.

Hakerzy zaatakowali lodówki. I to wcale nie jest żart! W setkach francuskich supermarketów cyberprzestępcy przejęli kont...
21/10/2026

Hakerzy zaatakowali lodówki. I to wcale nie jest żart! W setkach francuskich supermarketów cyberprzestępcy przejęli kontrolę nad systemami chłodniczymi. Zamrażarki zamiast mrozić, zaczęły grzać. Niektóre nawet do 50°C! Efekt? Tony zmarnowanej żywności i milionowe straty. Okazuje się, że żeby zagrozić bezpieczeństwu żywnościowemu, nie trzeba wojny ani klęski żywiołowej. Wystarczy laptop i słabe zabezpieczenia.

I właśnie dlatego warto wspierać lokalnych producentów i małe sklepy. Nie tylko z sentymentu do marchewki od rolnika z sąsiedztwa tylko dlatego, że:
-krótsze łańcuchy dostaw,
-różnorodne źródła zaopatrzenia
- mniejsza zależność od wielkich, scentralizowanych systemów
to większa odporność na kryzysy. I dlatego bezpieczeństwo żywnościowe zaczyna się także na lokalnym targowisku.

Czy nasze plany zarządzania kryzysowego uwzględniają takie scenariusze? Bo może zamiast skupiać się wyłącznie na tym, ile konserw zgromadzimy na czarną godzinę, warto zadbać o lokalne sieci zaopatrzenia, zanim będą nam naprawdę potrzebne. Francuzi właśnie dostali kosztowną lekcję. Obyśmy nie musieli odrabiać jej na własnych zamrażarkach.

20/10/2026

Czy marchewka z supermarketu jest równie wartościowa jak ta kupiona bezpośrednio od rolnika, czyli czy naprawdę wiemy co jemy i jak to do nas trafia.

Czy urzędnik, ogłaszając przetarg na dostawy żywności do szkół, przedszkoli czy placówek opiekuńczych, powinien kierować się przede wszystkim ceną? A może warto preferować lokalnych producentów? Tylko czy przepisy mu na to pozwalają i jak daleko może się posunąć, żeby nie naruszyć prawa?

Czy rolnik może sprzedawać wyłącznie to, co wyrosło na jego polu, czy również przetwory przygotowane z własnych plonów? I czy może je sprzedawać w całym województwie?

No i jeszcze edukacja żywieniowa. Wszyscy zgodnie powtarzamy, że jest niezwykle ważna, że trzeba edukować dzieci, dorosłych, seniorów. Tylko co właściwie robimy, żeby ta edukacja rzeczywiście docierała do ludzi i zmieniała ich codzienne nawyki?

To zaledwie kilka z pytań, które pojawiły się podczas dzisiejszego, drugiego już spotkania Okrągłego Stołu Żywnościowego Gdańska, zorganizowanego przez Fundację PLONY .

Przy jednym stole spotkali się przedstawiciele samorządu, biznesu, organizacji pozarządowych, producenci i dystrybutorzy żywności. Ludzie, którzy na co dzień zajmują się zupełnie różnymi fragmentami tego samego, niezwykle skomplikowanego systemu żywnościowego.

Fundacja Plony zaczęła od kilku przewrotnie sformułowanych hipotez. I wtedy się zaczęło!

Jedni przedstawiali argumenty, inni podawali przykłady ze swojej codziennej pracy. Ktoś zwracał uwagę na ograniczenia prawne, ktoś inny na ekonomiczne, a jeszcze ktoś pokazywał, że rozwiązanie, które z jednej perspektywy wydaje się oczywiste, z drugiej wcale takie proste nie jest.

Dzieliliśmy się wiedzą, doświadczeniami, czasem różniliśmy się w ocenach. I zamiast wychodzić ze spotkania z gotowym zestawem odpowiedzi, wyszliśmy z jeszcze większą liczbą pytań. Oraz z naprawdę ogromną porcją nowej wiedzy!

Ktoś mógłby powiedzieć: „No pięknie. Posiedzieli, pogadali, wypili kawę i się rozeszli. I co z tego wynika?”

Otóż naszym zdaniem bardzo dużo!

Bo żeby rozwiązać problem, trzeba najpierw go dostrzec. Potem zrozumieć, na czym naprawdę polega. Wysłuchać tych, którzy patrzą na niego z różnych perspektyw. Oddzielić rzeczywiste bariery od tych, które istnieją tylko dlatego, że zawsze tak robiliśmy.

Dopiero wtedy można sensownie rozmawiać o potrzebach i szukać rozwiązań, które mają szansę zadziałać w praktyce.

I właśnie poszukiwaniu rozwiązań ma być poświęcone trzecie spotkanie Okrągłego Stołu Żywnościowego Gdańska.

Dziękujemy Fundacji Plony za podjęcie tego ważnego tematu, stworzenie przestrzeni do rozmowy i zaproszenie nas do wspólnego stołu. Dzisiejsze spotkanie było nie tylko okazją do refleksji, ale również świetną lekcją tego, jak wiele możemy się od siebie nauczyć.

Już nie możemy się doczekać kolejnego spotkania!

A Was zapytamy o jedną rzecz: co Waszym zdaniem najbardziej wymaga zmiany w naszym lokalnym systemie żywnościowym? Dostęp do zdrowej żywności? Edukacja? Wspieranie lokalnych producentów? A może coś zupełnie innego?
Jesteśmy ciekawi Waszych opinii.

Adres

Aleja Gen. J. Hallera 239
Gdansk
80-351

Godziny otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 16:00
Wtorek 09:00 - 16:00
Środa 09:00 - 16:00
Czwartek 09:00 - 16:00
Piątek 09:00 - 16:00

Telefon

+48583252448

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Bank Żywności w Trójmieście opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Organizacja

Wyślij wiadomość do Bank Żywności w Trójmieście:

Skróty

Udostępnij

Organizacje Non-profit w pobliżu