Fundacja Latebra

Fundacja Latebra Jesteśmy Fundacją zajmującą się poszukiwaniami reliktów historii. Chętnie współpracujemy z osobami prywatnymi jak i z innymi organizacjami.

Działamy z pasji do historii. Możesz nas wesprzeć: https://buycoffee.to/fundacja-latebra

Dziś odwiedziliśmy naszych przyjaciół Pruszczańskie Stowarzyszenie Historyczno-Poszukiwawcze Faktoria, w Dawny Pruszcz D...
19/04/2026

Dziś odwiedziliśmy naszych przyjaciół Pruszczańskie Stowarzyszenie Historyczno-Poszukiwawcze Faktoria, w Dawny Pruszcz Dom Wiedemanna - Krótka 6, gdzie mieliśmy okazję zobaczyć wystawę „Z pól i lasów” przygotowaną właśnie przez nich.

Na miejscu można zobaczyć naprawdę wyjątkowe znaleziska wydobyte z ziemi w Pruszczu Gdańskim i okolicach. Wśród nich znajdują się m.in. elementy komory zamkowej oraz części działa samobieżnego Nashorn. Duże wrażenie robią także bęben i pozostałości radiostacji z jednego z najbardziej rozpoznawalnych pojazdów Wehrmachtu.

Oprócz militariów na wystawie nie brakuje również przedmiotów codziennego użytku drobnych, ale niezwykle wymownych świadków historii, które niosą ze sobą emocje i pamięć o czasach II wojny światowej w naszym regionie.

Była to dla nas także świetna okazja do rozmów, wymiany doświadczeń i dalszego zacieśniania współpracy między naszymi stowarzyszeniami wszystko po to, by jeszcze skuteczniej odkrywać to, co historia wciąż skrywa pod ziemią.

Panowie czapki z głów. Świetna robota!

Weekend, pogoda petarda idealnie na kopanie. Wyspa Sobieszewska przywitała nas dziś pięknie, już na start bagnet K98.Zob...
18/04/2026

Weekend, pogoda petarda idealnie na kopanie.
Wyspa Sobieszewska przywitała nas dziś pięknie, już na start bagnet K98.
Zobaczymy co będzie dalej ?

13 kwietnia Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej.Dziś oddajemy hołd tysiącom polskich oficerów, policjantów i przedsta...
13/04/2026

13 kwietnia Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej.

Dziś oddajemy hołd tysiącom polskich oficerów, policjantów i przedstawicieli inteligencji, którzy w 1940 roku zostali zamordowani przez NKWD. Zbrodnia Katyńska to jedna z najtragiczniejszych kart w historii Polski przez lata zakłamywana, dziś stanowi symbol cierpienia, ale też walki o prawdę.

Pamiętamy o tych, którzy stracili życie tylko dlatego, że byli Polakami i stanowili elitę narodu. Pamiętamy o rodzinach, które przez dziesięciolecia żyły w niepewności i bólu.

Cześć ich pamięci.

*te wymowne zdjęcie przedstawia „tzw. Węzeł katyński ręce związane na plecach ofiary, byłym też wiązane drutem kolczastym”.

Zapraszamy do obejrzenia naszego najnowszego filmu z marcowej eksploracji Wyspy Sobieszewskiej.Jeśli podoba Wam się to, ...
11/04/2026

Zapraszamy do obejrzenia naszego najnowszego filmu z marcowej eksploracji Wyspy Sobieszewskiej.

Jeśli podoba Wam się to, co robimy i chcecie wesprzeć naszą działalność, możecie postawić nam wirtualną kawę. Każde wsparcie realnie pomaga rozwijać naszą fundację i realizować kolejne projekty.

➡️ https://buycoffee.to/fundacja-latebra

Dziękujemy za Wasze wsparcie i obecność.

https://buycoffee.to/fundacja-latebra?fbclid=IwdGRzaARF7htjbGNrBEXuCmV4dG4DYWVtAjExAHNydGMGYXBwX2lkDDM1MDY4NTUzMTcyOAABHjycKo5-3WEWIvS10tWAWtczpwCqABxrndjNkz...

Z okazji Świąt Wielkanocnych Fundacja Latebra życzy wytrwałości w odkrywaniu tego, co ukryte.Niech ten czas odrodzenia p...
04/04/2026

Z okazji Świąt Wielkanocnych Fundacja Latebra życzy wytrwałości w odkrywaniu tego, co ukryte.
Niech ten czas odrodzenia przyniesie nowe tropy, niewyjaśnione historie i siłę do sięgania głębiej tam, gdzie inni już nie szukają.

Niech każdy dzień będzie jak kolejna wyprawa pełna pasji, determinacji i odkryć, które mają znaczenie.
Wesołych, rodzinnych Świąt pełnych spokoju i chwil, które naprawdę mają wartość.

Są historie, które trzeba opowiedzieć i ludzie, o których nie wolno zapomnieć. Jednym z nich jest Admirał Józef Unrug (D...
03/04/2026

Są historie, które trzeba opowiedzieć i ludzie, o których nie wolno zapomnieć. Jednym z nich jest Admirał Józef Unrug (Dowódca Floty w latach 1925–1939, dowódca Obrony Wybrzeża w 1939 roku, wielki patriota, Kawaler Złotego Krzyża Virtuti Militari) człowiek, który udowodnił, że honor nie jest pustym słowem.

Urodził się w 1884 roku w Brandenburgu, w rodzinie o silnych niemieckich tradycjach wojskowych. Jego ojciec był generałem armii pruskiej, a on sam od młodych lat przygotowywany był do służby w marynarce. Karierę rozpoczął w Kaiserliche Marine, gdzie zdobył doświadczenie i uznanie jako oficer. Służył m.in. na okrętach podwodnych, poznając nowoczesną wówczas sztukę wojenną od podstaw. Miał wszystko: rangę, stabilność, jasno wytyczoną drogę.
A jednak po 1918 roku podjął decyzję, która zaważyła na całym jego życiu. Zrezygnował z dalszej służby w Niemczech i zgłosił się do odradzającej się Polski. Trafił do kraju bez floty, bez zaplecza i bez doświadczenia morskiego. To właśnie on stał się jednym z tych, którzy tę flotę tworzyli od zera. Współtworzył struktury Marynarki Wojennej, budował kadry i uczestniczył w organizowaniu portu w Gdyni miejsca, które miało stać się symbolem polskiej obecności na morzu.

W latach 30. objął stanowisko dowódcy Floty. Był wymagający, zdyscyplinowany i konsekwentny. Nie szukał popularności, skupiał się na przygotowaniu marynarki do realnych zagrożeń. Wiedział, że w razie wojny Polska na morzu będzie w trudnej sytuacji.
We wrześniu 1939 roku te przewidywania się potwierdziły. Jako dowódca obrony Wybrzeża kierował działaniami z Helu jednego z ostatnich punktów oporu. Pomimo przewagi niemieckiej floty i lotnictwa, obrona trwała ponad miesiąc. Unrug nie podejmował decyzji pod wpływem emocji. Walczył tak długo, jak pozwalały na to możliwości. Kapitulację ogłosił dopiero wtedy, gdy dalszy opór oznaczałby jedynie niepotrzebne straty.

W niewoli zachował się w sposób, który przeszedł do historii. Niemcy traktowali go jako „swojego” oficera wychowanego w ich systemie. Próbowali prowadzić z nim rozmowy po niemiecku. Odmówił. Odpowiadał wyłącznie przez tłumacza, twierdząc, że zapomniał języka 1 września 1939 roku. To nie był gest teatralny. To była konsekwencja jego wyboru i lojalności wobec Polski.

Lata wojny spędził w oflagach, m.in. w Oflag II C Woldenberg, dzieląc los innych polskich oficerów. Pozostał dla nich autorytetem, spokojnym, opanowanym, wiernym zasadom nawet w najtrudniejszych warunkach.

Po zakończeniu wojny stanął przed wyborem: wrócić do kraju rządzonego przez komunistów czy pozostać na emigracji. Wybrał drugą drogę. Osiedlił się we Francji, gdzie żył skromnie, pracując fizycznie i unikając rozgłosu. Nie zabiegał o stanowiska ani uznanie. Do końca pozostał wierny państwu, które sam współtworzył, choć nie mógł do niego wrócić.
Zmarł w 1973 roku we Francji. Przez wiele lat jego historia pozostawała w cieniu. Dopiero po latach jego prochy sprowadzono do Polski i pochowano z honorami w Gdyni mieście, które współtworzył.
Józef Unrug nie potrzebował wielkich słów. Wystarczyły mu decyzje, które podejmował w najważniejszych momentach. I to one sprawiają, że jego historia wciąż ma znaczenie.

Poniżej wklejamy podcast Polskiego Radia, który bardziej szczegółowo omawia jego życie i losy.

https://youtu.be/_857qXadeFI?is=1CO0hkq_9zhlGejs

Enigma – historia, którą współtworzymy!Z zainteresowaniem obserwujemy działania Muzeum II Wojny Światowej wokół ekspozyc...
28/03/2026

Enigma – historia, którą współtworzymy!

Z zainteresowaniem obserwujemy działania Muzeum II Wojny Światowej wokół ekspozycji poświęconej Enigmie i pracy polskich kryptologów.
Temat jest nam szczególnie bliski to właśnie na Wyspie Sobieszewskiej odkryliśmy elementy maszyny Enigma, które dziś stanowią ważny fragment tej niezwykłej historii.

Nasze działania w terenie realnie przyczyniają się do wzbogacania zbiorów muzealnych i poszerzania wiedzy o wydarzeniach II wojny światowej. To dla nas ogromna satysfakcja, że efekty naszej pracy mogą trafiać do instytucji i być dostępne dla szerokiego grona odbiorców.

Cieszy nas, że historia polskiej myśli kryptologicznej jest coraz szerzej popularyzowana, a odkrycia takie jak nasze pomagają budować jej pełniejszy obraz.
Jeśli interesują Was nasze działania i kolejne odkrycia, zostańcie z nami!

Zachęcamy do odwiedzenia wystawy i poznania tej fascynującej historii z bliska!

Jeśli podobają się Wam rzeczy, które robimy, możecie nas wesprzeć na naszym profilu BuyCoffee – każda pomoc daje nam motywację do dalszego działania.
https://buycoffee.to/fundacja-latebra

Od dłuższego czasu działamy w terenie, odkrywając i ratując ślady historii, które łatwo mogłyby zostać zapomniane. Robim...
27/03/2026

Od dłuższego czasu działamy w terenie, odkrywając i ratując ślady historii, które łatwo mogłyby zostać zapomniane. Robimy to z czystej pasji po pracy, w wolnym czasie, często w trudnych warunkach.

Jeśli podoba Ci się to, co robimy i chcesz dorzucić swoją cegiełkę do kolejnych wypraw, możesz postawić nam symboliczną kawę ☕

➡️ https://buycoffee.to/fundacja-latebra

Każde wsparcie to dla nas realna pomoc i motywacja do dalszego działania. Dzięki

Wspieraj twórczość w Internecie - postaw kawę dla Fundacja Latebra! ✅ - W prosty sposób - Bez rejestracji - Bezpiecznie

Albert Forster był jednym z najokrutniejszych nazistowskich urzędników odpowiedzialnych za terror w okupowanej Polsce. J...
26/03/2026

Albert Forster był jednym z najokrutniejszych nazistowskich urzędników odpowiedzialnych za terror w okupowanej Polsce. Jako gauleiter Okręgu Gdańsk–Prusy Zachodnie kierował brutalną polityką eksterminacji i germanizacji. Szybko zrobił karierę w NSDAP dzięki wsparciu czołowych działaczy i lojalności wobec Hitlera. Po 1 września 1939 roku odpowiadał za represje wobec Polaków, Żydów i inteligencji, a podległe mu formacje dokonywały egzekucji, deportacji i prześladowań.

Jedną z najgłośniejszych zbrodni była masowa egzekucja w Piaśnicy, gdzie zginęły tysiące ludzi różnych narodowości. Forster dążył do całkowitego usunięcia Żydów i podporządkowania ludności polskiej, prowadząc przy tym intensywną germanizację. Po wojnie został osądzony w Polsce, uznany za winnego najcięższych zbrodni i stracony w 1952 roku w Warszawie.

Zapraszamy do obejrzenia krótkiego dokumentu o tej znienawidzonej przez wszystkich Polaków postaci.

Albert Forster był jednym z najbardziej bezwzględnych nazistowskich urzędników odpowiedzialnych za terror niemieckiej okupacji Polski podczas II wojny świato...

"Danzig 1945. Koniec pewnego świata".Nieprzypadkowo wracamy do tego tematu właśnie teraz. Marzec od lat jest miesiącem, ...
24/03/2026

"Danzig 1945. Koniec pewnego świata".

Nieprzypadkowo wracamy do tego tematu właśnie teraz. Marzec od lat jest miesiącem, w którym przypominamy sobie o walkach na Pomorzu i o upadku Gdańska w 1945 roku. To moment, który skłania nie tylko do pamięci, ale też do refleksji i próby zrozumienia tych wydarzeń w szerszym kontekście.

Zanim przejdziemy do samej bitwy, warto jasno powiedzieć jedno. To nie będzie prosty opis krok po kroku, jak Armia Czerwona zdobywała Gdańsk dzień po dniu.

Bo taka narracja, choć najprostsza, byłaby też najbardziej myląca.

Bitwa o Gdańsk nie była bowiem pojedynczym starciem o jedno miasto. Była finałem ogromnej operacji rozgrywającej się na przestrzeni setek kilometrów, w której splatały się działania kilku frontów, decyzje polityczne najwyższego szczebla i dramat setek tysięcy ludzi.

Żeby ją zrozumieć, trzeba spojrzeć szerzej. Zobaczyć nie tylko same walki w mieście, ale też to, co działo się wcześniej na jego przedpolach, dlaczego Niemcy bronili się właśnie tak, a nie inaczej, oraz jakie znaczenie miało zdobycie Gdańska dla przebiegu wojny i powojennego układu sił.

Dopiero wtedy ten epizod przestaje być lokalną bitwą, a zaczyna być częścią dużo większej historii.

* to będzie długi post ale uprzedzam warto dotrwać do końca.

Bitwa o Gdańsk była jedną z najbardziej złożonych, dramatycznych i symbolicznie ważnych operacji końcowego okresu II wojny światowej.
Kiedy myślimy o walkach miejskich w 1945 roku, najczęściej przychodzą na myśl takie miasta jak Poznań, Wrocław czy Berlin. Na tym tle Gdańsk wydaje się wyjątkiem, bo same walki uliczne trwały tu stosunkowo krótko i zamknęły się w kilku dniach. Nie oznacza to jednak, że była to operacja szybka. Wręcz przeciwnie. Zdobycie miasta poprzedziły długie tygodnie ciężkich walk na Pomorzu Gdańskim, a znaczenie całej operacji wykraczało daleko poza sam obszar miasta.

Była to nie tylko walka o port czy ważny węzeł komunikacyjny. To starcie miało również wymiar symboliczny i polityczny. Dotyczyło przyszłego kształtu Europy Środkowo Wschodniej oraz miejsca Polski w powojennym układzie sił.
Co istotne, bitwa o Gdańsk w rzeczywistości nie zaczęła się w samym Gdańsku.
Choć jej finał rozegrał się pod koniec marca 1945 roku w granicach miasta, to działania prowadzące do jego zdobycia rozpoczęły się znacznie wcześniej, już w połowie stycznia, wraz z szeroko zakrojoną ofensywą Armii Czerwonej na całym froncie.
Z operacyjnego punktu widzenia była to kampania o ogromnej skali. Obejmowała tereny dzisiejszego Pomorza, ale także obszary obecnych województw zachodniopomorskiego, warmińsko mazurskiego i kujawsko pomorskiego. Na jej przebieg wpływały walki o Elbląg, Malbork, Grudziądz, Chojnice, Tczew, Szczecinek, Koszalin czy Kołobrzeg, a także sytuacja w Prusach Wschodnich i pod Królewcem.
W tym sensie zdobycie Gdańska było zwieńczeniem znacznie większej operacji.

Pojawia się więc pytanie, dlaczego Gdańsk nie bronił się tak długo jak inne miasta.

Odpowiedź tkwi w tym, że o jego losie w dużej mierze przesądziły walki toczone poza jego granicami. To właśnie na przedpolach rozstrzygało się, czy miasto będzie w stanie się bronić.
Gdańsk nie był klasyczną twierdzą. Nie oznacza to jednak, że był łatwym celem. Region Pomorza Gdańskiego stopniowo wypełniały wycofujące się jednostki niemieckie, oddziały zapasowe i improwizowane formacje, a także posiłki docierające drogą morską. O skuteczności obrony nie decydowały jednak umocnienia miejskie, lecz zdolność Niemców do powstrzymywania natarcia jeszcze zanim Armia Czerwona dotarła do Trójmiasta.
Istotne było również to, że marszałek Konstanty Rokossowski nie mógł od razu skierować wszystkich sił na Gdańsk. Decyzje Stalina zmieniały kierunki działań i wymuszały zaangażowanie części wojsk w walki w Prusach Wschodnich. To spowolniło ofensywę i dało Niemcom czas na uporządkowanie obrony oraz wycofanie sił w kierunku Gdańska i Gdyni.
Bitwa ta miała wyraźnie tragiczny charakter.
Była przede wszystkim końcem niemieckiego Gdańska, miasta, które przez stulecia stanowiło punkt sporny między Polską a Niemcami. W 1945 roku ta historia zakończyła się wśród ruin i pożarów, przy masowej ucieczce ludności cywilnej.
Drugim wymiarem tragedii był los cywilów. Do Trójmiasta napływały setki tysięcy uchodźców z Prus Wschodnich i Pomorza. Miasto było przepełnione ludźmi, którzy próbowali wydostać się na zachód drogą morską. Porty stały się jednocześnie punktami obrony i miejscami ewakuacji.

Po wkroczeniu Armii Czerwonej doszło do licznych przestępstw wobec ludności cywilnej. Rabunki, gwałty i przemoc pojawiły się jeszcze przed całkowitym opanowaniem Trójmiasta. Pierwsze sygnały o chaosie napływały już po zajęciu Sopotu. Mimo prób wprowadzenia dyscypliny przez dowództwo, sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli.
Równie dramatyczny był los samego miasta. Gdańsk został poważnie zniszczony wskutek intensywnego ostrzału artyleryjskiego, bombardowań i pożarów, które objęły znaczną część zabudowy.
Cała operacja była znacznie trudniejsza, niż mogłoby się wydawać.
Rokossowski działał pod ogromną presją. Z jednej strony naciskał Stalin, z drugiej Żukow, który dążył do jak najszybszego uderzenia na Berlin i potrzebował zabezpieczenia północnej flanki.
Drugi Front Białoruski musiał działać w trudnym terenie, przy słabej infrastrukturze i niekorzystnych warunkach pogodowych. Dodatkowo Niemcy bronili się w takich punktach jak Grudziądz, Malbork czy Elbląg. Miejsca te nie mogły zmienić losów wojny, ale skutecznie opóźniały natarcie.
Dopiero przełamanie pod koniec lutego i na początku marca oraz wyjście wojsk radzieckich nad Bałtyk zmieniło sytuację. Niemiecka druga armia została odcięta, a obrona Pomorza zaczęła się załamywać.

Mimo to Niemcy walczyli dalej.
Nie dlatego, że wierzyli w zwycięstwo, lecz dlatego, że walczyli o czas. Czas potrzebny na ewakuację żołnierzy i cywilów. Porty w Gdańsku i Gdyni były dla nich kluczowe.
Na obszarze Trójmiasta skoncentrowały się resztki kilku korpusów, wspierane przez artylerię okrętową Kriegsmarine. Szczególnie zacięte walki toczyły się na przedpolach, w pasie zalesionych wzgórz dzisiejszego Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. To tam rozstrzygała się najkrwawsza część bitwy.
Istotną rolę odegrało także lotnictwo i artyleria.
Na początku lutego i w pierwszej połowie marca wsparcie lotnicze było ograniczone i nie pozwalało przełamać obrony. Dopiero później intensywność działań gwałtownie wzrosła. Liczba lotów sięgnęła ponad tysiąca dziennie, a momentami zbliżała się do dwóch tysięcy.

Do działań włączono bombowce dalekiego zasięgu, które atakowały Gdańsk i Gdynię. Lotnictwo zaczęło odgrywać kluczową rolę we wsparciu natarcia.
Równolegle ogromne znaczenie miała artyleria. Na miasto spadały dziesiątki tysięcy pocisków dziennie. To właśnie ogień artyleryjski i wsparcie z powietrza umożliwiły przełamanie obrony.
Niemcy mogli jednak liczyć na wsparcie z morza. Okręty Kriegsmarine prowadziły ostrzał pozycji radzieckich, zadając im poważne straty.

Decydująca faza rozpoczęła się w marcu.
Między 8 a 12 marca wojska radzieckie dotarły w rejon Zatoki Gdańskiej, zdobywając kolejne miejscowości. W połowie miesiąca rozpoczęła się właściwa bitwa o Trójmiasto.
Najpierw trwało metodyczne przełamywanie obrony na przedpolach. Dopiero po przełamaniu między 22 a 24 marca, gdy padł Sopot i rozbito niemieckie zgrupowanie, sytuacja uległa zmianie.

Do 25 marca Niemcy zostali zepchnięci do Gdańska i Gdyni. Wtedy rozpoczęły się walki w mieście.
Od tego momentu Gdańsk był intensywnie ostrzeliwany. Miasto płonęło, a zabudowa była niszczona. Niemcy bronili się nadal, ale ich możliwości były coraz mniejsze.
Gdynia została opanowana między 26 a 28 marca, a Gdańsk w dniach 28 do 30 marca 1945 roku. Walki trwały jeszcze lokalnie przez kilka dni. Westerplatte zajęto dopiero 31 marca, a na Mierzei Wiślanej i Helu Niemcy bronili się aż do końca wojny.
Dlatego trudno wskazać jedną, jednoznaczną datę zakończenia bitwy.

Operacja miała również ogromne znaczenie polityczne.
Dla Stalina zdobycie Gdańska było elementem budowania powojennego porządku. Miało pokazać, że miasto znajdzie się w granicach Polski. Stąd nacisk na podkreślanie jego polskości i udział Wojska Polskiego, nawet jeśli miał on częściowo charakter propagandowy.
Nie była to spontaniczna decyzja, lecz świadoma kalkulacja polityczna.
Bilans walk był bardzo ciężki. Armia Czerwona poniosła ogromne straty, liczone w dziesiątkach tysięcy zabitych i rannych. Straty niemieckie również były znaczące. Część wojsk została zniszczona, część dostała się do niewoli, a część zdołała ewakuować się drogą morską.

Dziś, po 81 latach, bitwa o Gdańsk pozostaje wydarzeniem wyjątkowym.
Krótka jako starcie miejskie, ale długa i niezwykle trudna jako operacja. Złożona militarnie, istotna politycznie i tragiczna w wymiarze ludzkim.
To nie była tylko walka o miasto. To był koniec pewnego świata i początek nowego.

23/03/2026

Miniony tydzień okazał się dla nas wyjątkowo intensywny i obfitujący w istotne działania terenowe. Liczne wyjazdy na Wyspę Sobieszewską pozwoliły nam pogłębić badania, których kulminacją była ekshumacja żołnierza Wehrmachtu wydarzenie o dużym znaczeniu historycznym i dokumentacyjnym.

Zwieńczeniem tygodnia była niedzielna eksploracja, podczas której przystąpiliśmy do bardziej ukierunkowanych prac wykopaliskowych. Ich rezultaty okazały się niezwykle interesujące.
Efekty naszych działań możecie ocenić sami w naszym filmie.
Gorąco zachęcamy do komentowania.
Dobrego dnia.

Różaniec w ustach poległego żołnierza niezwykłe znalezisko z Wyspy Sobieszewskiej.Podczas naszej ostatniej ekshumacji na...
19/03/2026

Różaniec w ustach poległego żołnierza niezwykłe znalezisko z Wyspy Sobieszewskiej.

Podczas naszej ostatniej ekshumacji na Wyspie Sobieszewskiej natrafiliśmy na poruszający i nietypowy ślad przeszłości różaniec złożony z 10 paciorków odnaleźliśmy 9 i krzyża, umieszczony w ustach poległego żołnierza niemieckiego.
Taki gest nie był elementem oficjalnego obrządku wojskowego ani kościelnego. Najprawdopodobniej stanowił połączenie ludowych wierzeń i realiów wojny. W tradycji słowiańskiej znane były praktyki mające chronić żywych przed „powrotem” zmarłego wkładanie przedmiotów do ust miało symbolicznie „zamknąć” ciało.

W kontekście końcówki II wojny światowej, szczególnie w latach 1944–1945, kiedy panował chaos, a pochówki często były improwizowane, takie działania nie należały do rzadkości. Ciała znajdowano w lasach, przy drogach, bez możliwości przeprowadzenia pełnego pochówku.

Włożenie różańca mogło mieć różne znaczenia:
- symbolicznego „nawrócenia” wroga w ostatniej chwili
- aktu ironii lub gorzkiej drwiny
- szczerej próby zapewnienia spokoju duszy i ochrony przed „duchem wroga”.

To znalezisko pokazuje, jak w warunkach wojny przenikały się wiara, strach i dawne tradycje. Każdy taki przedmiot to coś więcej niż artefakt – to świadectwo ludzkich emocji i decyzji podejmowanych w ekstremalnych okolicznościach.

Adres

Gdanska 21e
Gdansk
80-518

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 18:00
Wtorek 09:00 - 18:00
Środa 09:00 - 18:00
Czwartek 09:00 - 18:00
Piątek 09:00 - 18:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Fundacja Latebra umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Fundacja Latebra:

Udostępnij