15/10/2026
GRZYBY DLA PANA GRASSA na 99. URODZINY 👉 Zapraszamy Was na grzybiarski weekend z Günterem Grassem 🍄🥁🥢
16 października to data znacząca. W tym roku mnożą się okazje do świętowania:
📌99 URODZINY GÜNTERA GRASSA
Z tej okazji w Altdöbern na Łużycach (Brandenburgia), gdzie pisarz spędził tydzień krótko po obaleniu Muru Berlińskiego, odbywają się po raz pierwszy Dni Grassa - Günter Grass Kulturtage Altdöbern 🥁🥢
📌📌300 URODZINY DANIELA CHODOWIECKIEGO, berlińskiego rysownika i miedziorytnika, dla Grassa ucieleśnienie Europejczyka z Gdańska 👉
Muzeum Narodowe zaprasza na edycję jesienną Festiwalu Chodowieckiego połączoną z wystawą prac artysty.
📌📌📌PREMIERA OPERY „WEISER” w Operze Bałtyckiej, inspirowanej powieścią Pawła Huelle „Weiser Dawidek”, która przez wielu odczytywana jest jako polska odpowiedź na „Blaszany bębenek”.
Świętujemy oczywiście i my. 16 X chcielibyśmy być wszędzie. Mamy nadzieję, że spotkamy się z Wami w Gdańsku w Operze Bałtyckiej, w Muzeum Narodowym... Do Altdöbern wysłaliśmy umyślnego. A ponieważ rozpoczyna się weekend, namawiamy Was … NA GRZYBY Z PANEM GRASSEM 🍄🍄🍄
Günter Grass podczas kolejnych odwiedzin rodzinnych stron nie tylko spotykał się z czytelnikami, krewnymi, przyjaciółmi i członkami Stowarzyszenia Güntera Grassa, brał udział w wernisażach i spotkaniach autorskich, ale regularnie wyruszał na wanogę na Kaszuby i chadzał na grzyby w kaszubskie lasy. Takie wspólne grzybobranie zachowało się choćby w pamięci uczestników kaszubskiego seminarium literackiego Wdzydzach w 1978 roku.
ZAPRASZAMY I WAS NA GRZYBIARSKI WEEKEND Z GÜNTEREM GRASSEM 🍄🍄🐌 Dosyłajcie nam na [email protected] zdjęcia Waszych „GRZYBÓW DLA PANA GRASSA”. Pokażemy je na FB i wykorzystamy, by przygotować kolaż na przyszłoroczny jubileusz urodzin GRASS 💯, którego program nabiera coraz konkretniejszych kształtów. Zdjęcia można uzupełnić Waszym ulubionym cytatem z twórczości noblisty lub też myślą przeznaczoną dla pisarza w dniu jego urodzin.
Czekamy na Wasze zdjęcia do 25 października 🥁🥢 Najciekawsze zgłoszenia docenimy grassowskimi publikacjami.
Z myślą o grzybiarskiej pasji „pisarza z Wrzeszcza” zebraliśmy i my koszyk grzybów w kaszubskich lasach nad jeziorami Dąbrowskim i Lubowisko. Tu artysta udał się na grzybobranie w 1981 roku podczas pobytu w Gdańsku na zaproszenie prezydenta miasta, Związku Literatów Polskich, Związku Polskich Artystów Plastyków i Klubu Studenckiego „Żak” z okazji pierwszej wystawy jego prac graficznych.
Grass pisał sam o sobie, że miał bzika na punkcie grzybów i był pewien, że zna każdy grzyb w pomorskich lasach. Zamiłowanie do grzybów w wędrówkach dorosłego artysty Grass-narrator w autobiografii literackiej „Przy obieraniu cebuli” przypisuje kaszubskiemu pochodzeniu. Grzyby to jeden z jego ulubionych motywów, powracający w kolejnych utworach i w pracach plastycznych, gdzie często nabierają fallicznych kształtów. Szczególnie ważny to motyw w powieści „Turbot”, która opowiada dzieje Pomorza przez pryzmat dokonań 9+3 pomorskich kucharek. Powieść odczytać można jako literacką książkę kucharską Pomorza.
Z ósmą z kucharek, Zofią Rotzoll narrator chadza na grzyby w lasy wokół Żukowa. Babka Amanda Woyke, kaszubska kucharka czeladna, nauczyła ją „wszystkie nazwać po imieniu”:
„To jest ponury lejkowiec dęty. Rośnie pod bukami i ma dobry smak. To jest kolczak z szerokim rondem, który po zagotowaniu traci gorycz i da się jeść. To jest mleczaj smaczny – nie z nazwy. Łuskwiak rośnie na pniach olch i topól i nadaje się do przyprawiania zup. To jest borowik, zwany też prawdziwcem. Rośnie w pojedynkę. I szczęśliwy ten, kto go zobaczy. (Zapowiada go czerwony muchomor). To jest smukła pieczarka polowa o anyżkowym zapachu, którą babka marynowała w occie dla pana inspektora dóbr koronnych. To są rydze. Rosną pod młodymi sosnami na łamliwej rurowatej nóżce i mają smak mięsa cielaczków. To jest wspaniały parasolowiec. Każdy go zna. Pod jego osłoną dzieją się baśnie. Chroni od złego spojrzenia. Na surowo ma smak orzechów. Tutaj występująca kępkami opieńka. Pojawia się wraz z olszówkami dopiero późną jesienią i nie każdemu żołądkowi służy. Czernidłaki (smaczne) wyrastają na gruzie i rumowisku, wzdłuż murów klasztornych. Zielonki, zapiaszczone, trzeba dobrze myć. A tu jeszcze smardze stożkowate, które nawlekamy na sznurek albo nadziewamy na kolczaste gałęzie, żeby uschły i zimą zaostrzyły nam apetyt na zupki. A to są polityczne grzyby. Nazywają się: strzępiak, muchomor plamisty, lejkówka odbielona i zielonkawy muchomor sromotnikowy." (Turbot)
W powieści „Turbot” kuchnia to nie tylko przestrzeń rebelii i wprowadzania w życie subwersywnych praktyk, np. za pomocą kaszubskich trujących grzybów − mistrzyniami w tej dziedzinie są Amanda i Mestwina. Sztuka gotowania okazuje się strategią wpływania na bieg dziejów, a swoje opowieści, dopowiadające męskie historie o wojnach i zwycięzcach, snują protagonistki, „tłukąc na mąkę drewnianym tłuczkiem w kamiennym moździerzu namoczone w wodzie wapiennej żołędzie” (Mestwina), skubiąc gęsi (Margaretha Rusch) czy też obierając ziemniaki (Amanda Woyke).
Znajomość grzybów przydała się młodemu Günterowi się w obozie jenieckim, gdzie spędził swoje osiemnaste urodziny:
„W niskopiennym lesie iglastym znajdowałem kurki i będąc od dzieciństwa obeznany z grzybami i kaszubskimi daniami z grzybów wprowadziłem w baraku nawet potrawy z rydzów, a później z purchawek. Podobnie jak kurki smażyłem je na żelaznym piecyku z odrobiną margaryny z codziennego przydziału. Przypadły mi też do gustu pokrzywy a la szpinak. Pierwsze przyrządzone przeze mnie potrawy.” (Przy obieraniu cebuli).
A Wy co ugotujecie w najbliższy weekend? Jaką potrawą wpłyniecie na bieg życia najbliższych? Może przyrządzicie grzyby? My na pewno 🍽️😋
MBS
Instytut Filologii Germańskiej UG
Pracownia Badań nad Narracjami Pamięci Pogranicza