19/04/2026
NIKT NAS NIE CHCE PRZYGARNĄĆ, CHOĆ TAKIE Z NAS KOCHANE, POZBAWIONE AGRESJI KOCURKI Z TRÓJMIASTA
Jesteśmy bardzo zżytymi z sobą, niespełna rocznymi braćmi. Jeśli nie znajdą się chętni, żeby nas przygarnąć w dwupaku, zostaniemy rozdzieleni na zawsze. To byłoby nasze kolejne traumatyczne przeżycie w krótkim, acz bolesnym życiu.
Urodziliśmy się w złym miejscu. Przeżyliśmy, bo byliśmy razem, i w słońce i w siarczysty mróz. Któregoś dnia jeden z nas otarł się o śmierć... to byłem ja, Hero. Długo dochodziłem do siebie, bolało, ale mój brat, Bambo, był zawsze przy mnie wtulając się w moje futerko, żebym nie zmarzł. To jego miłość cofnęła mnie z Tęczowego Mostu...
Teraz już obaj jesteśmy zdrowi, po kastracji, odrobaczeni i odpchleni. Dostaliśmy czas na nowy dom w dwupaku, ale ten czas powoli się kończy, bo inne koty czekają.
Jesteśmy proludzcy i prokoci. Ja, Hero ( burasek), jestem odważniejszy i bardziej przebojowy. Po jednym dniu w nowym miejscu daję się głaskać. Mój kochany braciszek, Bambo, jest bardzo wrażliwy i uczuciowy, ale i jemu zajmie tylko kilka dni żeby zaufać nowemu człowiekowi. Żaden z nas nie drapie, nie syczy, nie gryzie. Bambo na pewno będzie miziakiem pragnącym pieszczot. Ja też będę Twoim miziakiem, tyle, że bardziej ciekawym świata. Lubimy inne koty. Proszę, daj nam szansę na życie w dobrym domu RAZEM."
Ten przekochany koci dwupak wiele przeszedł. Tak bardzo nie chciałybyśmy ich rozdzielać, ale ich czas na znalezienie wspolnego domu dobiega końca. Każda z nas w swoich domach ma już zdecydowanie za dużo kotów, a na ulicy czekają kolejne, więc rady typu " nie rozdzielajcie ich", " weźcie do siebie" są mało pomocne.
Często spotykam się ze stwierdzeniem, że lepiej dokocic kotką niż kocurkiem, bo dogada się z kocimi rezydentami. Nic bardziej mylnego. W moim sporym, domowym stadzie to kotki są bardziej skore do bitki i mniej tolerancyjne. Wszystko zależy od charakteru kota. (Przecież nasze koty są po kastracji.)
Według opinii niektórych, lepiej przygarnąć starszego kota, bo bardziej potrzebuje domu, bo nikt go nie przygarnie. Może i tak, ale jak widać tej dwójki tajże, póki co, nikt nie wziął pod swój dach na stałe. Nie szufladkujmy, tylko patrzmy na każdy przypadek osobno. Te kocurki NAPRAWDĘ są w potrzebie i długo czekają na wspólny dom. Po rozdzieleniu ich, szanse na adopcje wzrosną, ale te biedaki już nigdy się nie spotkają...
Kontakt w sprawie adopcji Hero i Bambo w prywatnych wiadomościach:
https://www.facebook.com/share/1Cp2PnQND6/
bądź smsem na numer 605 957 911. Oddzwaniam w pierwszej wolnej chwili.