Fundacja OmeaLife

Zadzwoń Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: organizacja

Fundacja OmeaLife Fundacja OmeaLife wspiera kobiety chorujące na raka piersi. Dajemy wiedzę, wsparcie i motywację.

NIE WSZYSTKIE HISTORIE KOŃCZĄ SIĘ SŁOWAMI: „PO LECZENIU”.Dla wielu kobiet leczenie nie jest zamkniętym rozdziałem.Jest c...
12/10/2026

NIE WSZYSTKIE HISTORIE KOŃCZĄ SIĘ SŁOWAMI: „PO LECZENIU”.

Dla wielu kobiet leczenie nie jest zamkniętym rozdziałem.

Jest częścią codzienności.

Są kolejne linie terapii.
Badania.
Kontrole.
Zmiany leczenia.
Zmęczenie.
Praca.
Rodzina.
Relacje.
Lęk o przyszłość.
Plany, które nadal trzeba układać.

I właśnie o tych kobietach w Różowym Październiku mówi się wciąż za mało.

O kobietach żyjących z zaawansowanym, przerzutowym rakiem piersi.

Nie chcemy mówić za Was.

Chcemy Was posłuchać.

Chcemy wiedzieć:

Co dziś najbardziej utrudnia Ci życie?
Czego brakuje Ci w opiece?
O czym lekarze pytają za rzadko?
O czym mówi się za mało?

Czego potrzebujesz od organizacji pacjenckich takich jak nasza?
Wsparcia psychologicznego?
Fizjoterapii?
Rozmowy o seksualności i relacjach?
Informacji o leczeniu?
Pomocy w sprawach pracy i finansów?
Wsparcia dla bliskich?
A może czegoś zupełnie innego?

Możesz napisać w komentarzu.

Możesz też napisać do nas prywatnie.

Jedno zdanie wystarczy.

Nie chcemy tylko powiedzieć, że Was widzimy.
Chcemy pokazać to tym, co będziemy robić dalej.

Jeśli żyjesz z zaawansowanym rakiem piersi, jesteś tu ważna.

Nie jako statystyka.
Nie jako „trudny temat”.
Nie jako dodatek do październikowej kampanii.

Jako kobieta, której głos naprawdę ma znaczenie.

Napisz nam:

Czego dziś najbardziej potrzebujesz?

Fundacja OmeaLife
al. Grunwaldzka 53
80-241 Gdańsk
tel. 575 752 763
[email protected]

MARIA„Dzisiaj potrzebuję więcej zatrzymania się.”W biegu codziennych spraw.W ciągłym „jeszcze tylko to”.W potrzebie zali...
11/10/2026

MARIA

„Dzisiaj potrzebuję więcej zatrzymania się.”

W biegu codziennych spraw.
W ciągłym „jeszcze tylko to”.
W potrzebie zaliczania kolejnych rzeczy.

Maria mówi, że dziś bardziej niż kolejnych osiągnięć potrzebuje zauważenia siebie.

Kontaktu z naturą.
Spotkań z dobrymi, wartościowymi ludźmi.
Czasu dla córki, męża i bliskich.

Nie potrzebuje kolejnych zaliczeń.
Wyścigu.
Dużej liczby znajomości, które często okazują się powierzchowne.
Kolejnych zakupów, wycieczek czy idealnych zdjęć z miejsc, które „trzeba” zobaczyć.

Potrzebuje za to więcej obecności.

Bo jest też coś, czego nie widać na pięknych fotografiach.

„Nie widać niepokoju o dalsze spokojne, zdrowe życie. Nie widać tego, co nadal jest w głowie.”

Można wyglądać dobrze.
Można wrócić do codzienności.
Można się uśmiechać.

A jednocześnie nadal nosić w sobie pytania, których nikt z zewnątrz nie widzi.

W tym Różowym Październiku chciałabym powiedzieć kobietom, że…

„W pogoni za codziennymi sprawami znajdźcie chwilę tylko dla siebie i swojego ciała. Dajcie sobie dobre słowo, akceptację. Wypowiadajcie je głośno.”

A my w tym miesiącu chcemy mówić o kobietach.

Tych zdrowych.
Tych czekających na diagnozę.
Tych w trakcie leczenia.
Tych, które żyją z chorobą przerzutową i są w leczeniu od miesięcy lub lat.
I tych, które są wiele lat po zakończeniu terapii.

Bo Różowy Październik nie jest tylko o jednym momencie choroby.
Jest o bardzo różnych kobiecych doświadczeniach.

Maria Grzesik, bohaterka projektu „KobieTY to siła”.

Fotografie: Agata Zatorska / PROFOTO
Makijaż & stylizacja włosów: Aleksandra Kosa Aleksandra Kosa, Kinga Dryll Kinga Dryll
Stylizacja: Anna Fludra

WSZYSCY SIĘ CIESZYLI, ŻE ŻYJĘ.A JA NIE WIEDZIAŁAM, JAK DALEJ ŻYĆ.Dziś jest Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego.I chcemy ...
10/10/2026

WSZYSCY SIĘ CIESZYLI, ŻE ŻYJĘ.
A JA NIE WIEDZIAŁAM, JAK DALEJ ŻYĆ.

Dziś jest Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego.

I chcemy powiedzieć coś, o czym w onkologii nadal mówi się za mało.

Można mieć dobre wyniki i nie czuć się dobrze.

Można wrócić do pracy i płakać później w samochodzie.

Można śmiać się ze znajomymi i jednocześnie bać się każdej kontroli.

Można być wdzięczną za leczenie, które uratowało życie, i jednocześnie czuć złość, smutek, żal, zmęczenie czy poczucie straty.

To wszystko może istnieć jednocześnie.

W trakcie leczenia często po prostu trzeba działać.

Badania.
Operacja.
Chemia.
Radioterapia.
Leki.
Wizyty.
Kolejne decyzje.

A potem czasem robi się ciszej.

I właśnie wtedy zaczyna docierać, co właściwie się wydarzyło.

Dlatego zdanie:

„Przecież powinnaś się cieszyć”

nie zawsze pomaga.

Czasem wręcz zamyka rozmowę, której ktoś bardzo potrzebuje.

Bo zdrowie psychiczne nie jest dodatkiem do leczenia onkologicznego.

Jeśli przez dłuższy czas nie śpisz, nie masz siły funkcjonować, lęk zaczyna rządzić Twoim dniem, wycofujesz się z życia albo czujesz, że przestajesz sobie radzić, nie musisz czekać, aż będzie jeszcze gorzej.

Możesz szukać pomocy wcześniej.

Psychoonkolog.
Psycholog.
Psychiatra.

Czasem potrzebna jest rozmowa.
Czasem terapia.
Czasem leki.
Czasem wszystko po trochu.

A jeśli pojawiają się myśli, że nie chcesz żyć albo zrobić sobie krzywdę, potrzebna jest pilna pomoc. Powiedz o tym komuś bliskiemu, skontaktuj się z lekarzem albo w sytuacji bezpośredniego zagrożenia zadzwoń pod 112.

I dziś chcemy zadać jedno pytanie.

Czy ktoś podczas Twojego leczenia zapytał Cię naprawdę:

„Jak TY się masz?”

Nie: „Jak wyniki?”
Nie: „Co powiedział lekarz?”

Tylko właśnie:

„Jak Ty to wszystko znosisz?”

Jeśli chcesz, napisz w komentarzu.

Jedno zdanie wystarczy.

Fundacja OmeaLife
al. Grunwaldzka 53
80-241 Gdańsk
tel. 575 752 763
[email protected]

ANIA„Najbardziej zaakceptowałam siebie, kiedy zgoliłam włosy.”Po operacji zaczęło się oswajanie z nową sobą i z ciałem, ...
09/10/2026

ANIA

„Najbardziej zaakceptowałam siebie, kiedy zgoliłam włosy.”

Po operacji zaczęło się oswajanie z nową sobą i z ciałem, które wyglądało inaczej. Ale prawdziwy przełom przyszedł później.

„Na studiach miałam ochotę zgolić włosy, ale brakowało mi odwagi. Kiedy w trakcie chemii przyszedł ten moment, powiedziałam sobie: chcę, nie muszę. Bardzo polubiłam siebie bez włosów. To był czas, kiedy nabrałam pewności siebie.”

Choroba zmieniła jej ciało, ale nauczyła ją też akceptować te zmiany. Po leczeniu wróciła do aktywności fizycznej, zaczęła bardziej pilnować czasu dla siebie, rodziny i znajomych. Choroba przyniosła też nowe relacje.

Bardzo ważna była rodzina.

Mąż i dzieci opiekowali się Anią w czasie leczenia. Dzięki nim mogła odpocząć wtedy, kiedy naprawdę tego potrzebowała. Wtedy też mocniej uświadomiła sobie, jak wiele im zawdzięcza.

Dziś mówi też coś, o czym często zapominamy: zakończenie operacji, chemii czy radioterapii nie zawsze oznacza koniec leczenia. Zostają rehabilitacja, zastrzyki, tabletki, badania kontrolne i lęk, który potrafi wracać przed kolejnym wynikiem.

I jeszcze jedno:

„Kobiety w trakcie leczenia nie potrzebują współczucia. Potrzebują wsparcia i akceptacji.”

W tym Różowym Październiku chciałabym powiedzieć kobietom, że…

„Profilaktyka nie jest tylko na październik. Ale skoro ten miesiąc tak mocno nam o niej przypomina, wykorzystajmy go. Zbadajcie się i zadbajcie o siebie.”

A my w tym miesiącu chcemy mówić o kobietach.

Tych zdrowych.
Tych czekających na diagnozę.
Tych w trakcie leczenia.
Tych, które żyją z chorobą przerzutową i są w leczeniu od miesięcy lub lat.
I tych, które są wiele lat po zakończeniu terapii.

Bo Różowy Październik nie jest tylko o jednym momencie choroby. Jest o bardzo różnych kobiecych doświadczeniach.

Ania, bohaterka projektu „KobieTY to siła”.

Fotografie: Agata Zatorska / PROFOTO
Makijaż & stylizacja włosów: Aleksandra Kosa Aleksandra Kosa, Kinga Dryll Kinga Dryll
Stylizacja Anna Fludra

NIE KAŻDA ZMIANA W PIERSI TO RAK. ALE NOWEJ ZMIANY NIE WARTO DIAGNOZOWAĆ SAMODZIELNIE.Guzek.Zgrubienie.Zmiana wyglądu sk...
08/10/2026

NIE KAŻDA ZMIANA W PIERSI TO RAK. ALE NOWEJ ZMIANY NIE WARTO DIAGNOZOWAĆ SAMODZIELNIE.

Guzek.
Zgrubienie.
Zmiana wyglądu skóry.
Wciągnięcie brodawki.
Nietypowa wydzielina.
Obrzęk.
Zmiana pod pachą.

Kiedy zauważamy coś nowego, w głowie często uruchamiają się dwa skrajne scenariusze.

„To na pewno rak.”

albo:

„Pewnie nic. Poczekam.”

A pomiędzy nimi jest jeszcze trzecia możliwość:

sprawdzić.

Bo wiele zmian w piersiach ma łagodne przyczyny. Ale tego nie da się pewnie ocenić na podstawie wyglądu, dotyku ani wyszukiwarki internetowej.

Dlatego jeśli zauważyłaś coś, czego wcześniej nie było, warto porozmawiać z lekarzem.

Nie musisz czekać do kolejnego planowego USG czy mammografii tylko dlatego, że „termin już niedługo”.

Nie musisz też sama rozstrzygać, czy guzek jest „wystarczająco twardy”, czy ból jest „wystarczająco poważny”, albo czy zmiana „wygląda groźnie”.

Od tego jest diagnostyka.

Ważne jest również to, żeby znać swoją normalność.

Piersi nie muszą być identyczne.
Mogą zmieniać się w cyklu.
Mogą być bardziej lub mniej tkliwe.

Ale jeśli coś zaczyna wyglądać albo zachowywać się inaczej niż zwykle, warto temu się przyjrzeć.

I jeszcze jedna rzecz: rak piersi nie zawsze zaczyna się od guzka.

Dlatego obserwujemy także skórę, brodawkę, pachę i okolice obojczyka.

Nie po to, żeby żyć w ciągłym napięciu.

Po to, żeby znać swoje ciało i reagować, kiedy coś się zmienia.

Nie zgaduj.
Nie panikuj.
Sprawdź.

Zapisz tę karuzelę i wyślij ją kobiecie, której może się przydać.

A jeśli masz ochotę, napisz w komentarzu:
co najczęściej powstrzymuje nas przed zgłoszeniem zmiany?

Strach?
Brak czasu?
Myśl „to pewnie nic”?
A może trudny dostęp do lekarza?

Treść ma charakter edukacyjny i nie zastępuje indywidualnej konsultacji lekarskiej.

Fundacja OmeaLife
al. Grunwaldzka 53
80-241 Gdańsk
tel. 575 752 763
[email protected]

IWONA„Najbardziej potrzebuję dziś czasu.”Iwona nie odpowiedziała nam na pytania po kolei. Poszła na spacer i powiedziała...
07/10/2026

IWONA

„Najbardziej potrzebuję dziś czasu.”

Iwona nie odpowiedziała nam na pytania po kolei. Poszła na spacer i powiedziała po prostu to, co miała na sercu.

O wdzięczności za to, że może iść, biec, patrzeć, czuć.
Za czas z bliskimi.
Za możliwość obserwowania, jak jej dzieci dorastają.

„Kiedy były małe, byłam potwornie zmęczona. Czasem marzyłam, żeby ten dzień już się skończył.

Dziś jedynym moim marzeniem jest chyba to, żeby doba trwała dłużej niż 24 godziny.”

Po doświadczeniu choroby i leczenia inaczej patrzy na upływający czas.

Chce być świadkiem dorastania swoich synów, ich pierwszych miłości i doświadczeń. Być obok, kiedy z chłopców stają się dorosłymi mężczyznami.

Iwona mówi też, że stała się bardziej otwarta i odważna. Pokochała podróże. Potrafi sama wsiąść do samolotu i polecieć tam, gdzie chce. Dobrze czuje się sama ze sobą.

A kiedy pytamy, czego dziś potrzebuje więcej, odpowiada bez wahania:

„Czasu.

Na bliskich.
Na książkę, bo kocham czytać.
Na spacer.
Na myślenie.
Na wszystkie marzenia, które jeszcze chcę zrealizować.

Mam ich dużo.”

W tym Różowym Październiku chciałabym powiedzieć kobietom, że…

„Nie odkładajcie życia na później.

Czas naprawdę szybko mija. Dbajcie o siebie, ale róbcie też miejsce na to, co daje Wam radość. Na bliskich, podróże, książkę, spacer, marzenia.”

A my w tym miesiącu chcemy mówić o kobietach.

Tych zdrowych.
Tych, które czekają na diagnozę.
Tych w trakcie leczenia.
Tych, które żyją z chorobą przerzutową i są w leczeniu od miesięcy lub lat.
I tych, które są wiele lat po zakończeniu terapii.

Bo Różowy Październik nie jest tylko o jednym momencie choroby. Jest o bardzo różnych kobiecych doświadczeniach.

Iwona, bohaterka projektu „KobieTY to siła”.

Fotografie: Agata Zatorska / PROFOTO
Makijaż & stylizacja włosów: Aleksandra Kosa Aleksandra Kosa, Kinga Dryll Kinga Dryll
Stylizacja Anna Fludra Anna Fludra Stylist

LECZENIE SIĘ KOŃCZY. ALE NIE WSZYSTKO KOŃCZY SIĘ RAZEM Z NIM.Dla otoczenia często przychodzi moment ulgi.„Już po wszystk...
05/10/2026

LECZENIE SIĘ KOŃCZY. ALE NIE WSZYSTKO KOŃCZY SIĘ RAZEM Z NIM.

Dla otoczenia często przychodzi moment ulgi.

„Już po wszystkim.”
„Wyniki są dobre.”
„Teraz możesz wrócić do normalnego życia.”

Tylko że życie po chorobie nie zawsze działa według takiego scenariusza.

Można mieć dobre wyniki i nadal bać się kolejnej kontroli.

Można wrócić do pracy, spotkań, planów i codzienności, a jednocześnie zmagać się ze zmęczeniem, bólem stawów, mgłą mózgową, obrzękiem limfatycznym czy zmianami w ciele.

Można cieszyć się życiem i jednocześnie tęsknić za ciałem sprzed leczenia.

Można być wdzięczną za leczenie i mieć serdecznie dość jego skutków.

Można też przez długi czas nie wiedzieć, jak właściwie odpowiedzieć na pytanie:

„Jak się czujesz?”

Bo dla części kobiet leczenie nadal trwa.

Hormonoterapia.
Zastrzyki.
Kontrole.
Leczenie podtrzymujące.
Kolejne procedury.

I wtedy „jestem zdrowa” nie zawsze brzmi jak odpowiedź, z którą łatwo się utożsamić.

Czasem najuczciwiej jest powiedzieć:

„Jest stabilnie.”

Jest też coś, o czym nadal mówi się zdecydowanie za mało.

Seksualność po leczeniu.

Suchość pochwy.
Ból przy współżyciu.
Brak libido.
Zmiana obrazu własnego ciała.
Trudność z bliskością.

To nie jest „mało ważne”.
To jest część jakości życia.

I jeszcze jedno.

Nie każda kobieta po zakończeniu leczenia potrzebuje tego samego czasu.
Nie każda przeżywa lęk.
Nie każda ma długotrwałe skutki leczenia.

Ale każda zasługuje na to, żeby jej doświadczenie nie było sprowadzane do:

„Przecież już wszystko jest dobrze.”

Bo dobre wyniki nie zawsze oznaczają, że ciało i głowa od razu czują się bezpiecznie.

A czego ludzie najczęściej nie rozumieją w Twoim życiu po chorobie?

Że nadal się boisz?
Że jesteś zmęczona?
Że leczenie wciąż trwa?
Że Twoje ciało się zmieniło?
A może czegoś zupełnie innego?

Napisz jedno zdanie w komentarzu.

Chcemy, żeby ten październik był mniej o różu, a więcej o prawdziwych doświadczeniach kobiet.

Fundacja OmeaLife
al. Grunwaldzka 53
80-241 Gdańsk
tel. 575 752 763
[email protected]

„Już nie musiałam być dzielna. I wtedy wszystko puściło.”Czasem właśnie tak wygląda moment po leczeniu.W trakcie jest pl...
04/10/2026

„Już nie musiałam być dzielna. I wtedy wszystko puściło.”

Czasem właśnie tak wygląda moment po leczeniu.

W trakcie jest plan.
Badanie.
Wizyta.
Operacja.
Chemia.
Radioterapia.
Kolejna kontrola.

Trzeba się pojawić.
Trzeba podjąć decyzję.
Trzeba zrobić następny krok.

I wiele kobiet po prostu działa.

Nie dlatego, że się nie boją.
Nie dlatego, że nic nie czują.
Tylko dlatego, że w danym momencie nie ma przestrzeni na nic więcej.

A potem leczenie się kończy.

Nagle nie ma już kolejnego terminu, który wyznacza rytm dnia.
Nie ma kolejnego etapu, na którym trzeba się skupić.

I właśnie wtedy emocje czasem zaczynają dochodzić do głosu.

Smutek.
Złość.
Lęk.
Zmęczenie.
Żal za tym, jak wyglądało życie wcześniej.
Strach przed nawrotem.
Płacz, który pojawia się przy czymś zupełnie zwyczajnym.

Przy kawie.
Pod prysznicem.
W samochodzie.
Podczas składania prania.

To może być bardzo zaskakujące.

Bo przecież „już po wszystkim”.
Wyniki są dobre.
Bliscy chcą odetchnąć.
Ty też chciałabyś odetchnąć.

A jednak nie zawsze da się przełączyć głowę i ciało dokładnie w dniu zakończenia leczenia.

I nie ma w tym jednego właściwego scenariusza.

Jedna kobieta poczuje ogromną ulgę.
Druga dopiero wtedy zacznie naprawdę przeżywać to, co się wydarzyło.
Ktoś inny będzie potrzebował miesięcy, żeby zrozumieć, czego właściwie potrzebuje.

Nie musisz czuć ulgi tylko dlatego, że inni jej od Ciebie oczekują.

Jeśli jednak smutek, lęk, napięcie, bezsenność albo poczucie przytłoczenia zaczynają mocno utrudniać Ci codzienne funkcjonowanie, warto poszukać wsparcia.
Psychoonkolog, psycholog, psychiatra albo lekarz prowadzący mogą pomóc znaleźć rozwiązanie odpowiednie dla Ciebie.

Różowy Październik dużo mówi o wykrywaniu raka.

My chcemy mówić także o tym, co dzieje się z kobietą później.

Kiedy leczenie się kończy.
Kiedy wszyscy pytają: „No i jak, lepiej?”
Kiedy ciało i emocje mają własne tempo.

A u Ciebie?

Czy najtrudniejsze emocje pojawiły się w trakcie leczenia, czy dopiero później?

A może było zupełnie inaczej?

Napisz w komentarzu.
Twoje doświadczenie może sprawić, że inna kobieta poczuje, że nie jest jedyną, która tak to przeżywa.

Fundacja OmeaLife
al. Grunwaldzka 53
80-241 Gdańsk
tel. 575

AGNIESZKA„W czasie leczenia chciałabym powiedzieć kobiecie jedno: nie skupiaj całego swojego życia tylko na chorobie.Jeś...
04/10/2026

AGNIESZKA

„W czasie leczenia chciałabym powiedzieć kobiecie jedno: nie skupiaj całego swojego życia tylko na chorobie.

Jeśli masz siłę i ochotę, znajdź coś, co daje Ci radość. Pasję, ludzi, miejsce, zajęcie. Cokolwiek, co przez chwilę pozwala Ci być po prostu sobą, a nie tylko pacjentką.

Leczenie jest częścią życia, ale nie musi zabierać całego tego czasu.

U mnie też nie wszystko skończyło się w momencie, kiedy odrosły włosy.

Z zewnątrz może wyglądać, że skoro człowiek znów ma włosy i wraca do codzienności, to najgorsze jest już za nim. Tymczasem nadal są badania, kontrole, tabletki, zastrzyki i świadomość choroby, która gdzieś zostaje z nami na dłużej.

Tego często nie widać na zdjęciach.

Zdrowej kobiecie powiedziałabym natomiast: korzystaj z życia. Ciesz się nim naprawdę. Ale jednocześnie pamiętaj o profilaktyce.

Bo najlepszym prezentem, jaki możesz sobie zrobić, jest badanie, które może uratować Ci życie.”

Agnieszka Pomarańska
bohaterka projektu „KobieTY to siła”

W tym Różowym Październiku chciałabym powiedzieć kobietom, że…

„Najlepszy prezent, jaki możesz sobie zrobić, to badanie, które może uratować Ci życie.”

A my w tym miesiącu chcemy mówić nie tylko o chorobie.

Chcemy mówić o kobietach.

Tych zdrowych.
Tych, które właśnie czekają na diagnozę.
Tych w trakcie leczenia.
Tych, które żyją z chorobą przerzutową i są w leczeniu od miesięcy lub lat.
I tych, które są już wiele lat po zakończeniu terapii.

Bo Różowy Październik nie jest tylko o jednym momencie choroby.

Jest o bardzo różnych kobiecych doświadczeniach.
O tym, co widać.
I o tym, czego często nie widać na zdjęciach.

Fotografie: Agata Zatorska / PROFOTO
Stylizacja: Anna Fludra Anna Fludra Stylist
Makijaż & stylizacja włosów: Aleksandra Kosa Aleksandra Kosa, Kinga Dryll Kinga Dryll

Adres

Grunwaldzka 53
Gdansk
80-241

Telefon

+48575752763

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Fundacja OmeaLife opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Organizacja

Wyślij wiadomość do Fundacja OmeaLife:

Skróty

Udostępnij