26/02/2026
Wiecie, że na świecie działa ponad 10 milionów organizacji pozarządowych? Dziesięć milionów historii, idei i prób zmieniania świata. Szaleństwo, prawda? Ostatnio obiecaliśmy, że opowiemy Wam naszą historię – jak to wszystko się zaczęło, a właściwie… dlaczego. Spieszymy więc z wyjaśnieniami. 👇🏻
Nasza historia zaczęła się z potrzeby działania tu i teraz. Koleżanka z pracy potrzebowała pomocy. Banalne w swojej prostocie. No właśnie. To miała być prosta sprawa – zrzutka, wsparcie, kilka telefonów. Wierzcie nam lub nie – okazało się to większym wyzwaniem, niż sądziliśmy. Formalności, pytania, decyzje. I ta myśl: a gdyby zrobić to naprawdę dobrze? 💭
I tak, dzięki solidarności pracowników Jeppesen Poland, z potrzeby bycia razem w trudnym momencie, w 2017 roku – z lekką dozą niepewności: „czy na pewno damy radę?” – powstała Fundacja Jeppesena. ✨
Lata mijają. Ścieżki zawodowe się rozchodzą. Jedni ruszają w nowe projekty, inni do nowych miast, czasem nawet do nowych krajów. A jednak coś zostaje. Ta nić porozumienia. Wspólny cel. To ciche przekonanie, że razem możemy więcej. I że pomaganie ma sens.
Mamy platformę, głowy pełne pomysłów… więc działamy. 🤝🏻
Nasze pierwsze większe projekty? Promowanie aktywności fizycznej wśród amatorów i wspieranie przyszłych sportowych talentów. Za nami wiele emocji, kibicowania i niezliczonej ilości endorfin. Wspieraliśmy triathlonistów, którzy sięgając po marzenia przekraczali własne granice, pokonywali kolejne kilometry i bariery – ale też dzielili się swoim doświadczeniem z młodymi sportowcami, prowadząc treningi i motywując ich do rozwoju. Promowaliśmy ruch, zdrowy tryb życia, pokazując, że sport to nie tylko rywalizacja, lecz także charakter, konsekwencja i współpraca. 🏆💪🏻
Na co dzień pomagamy mniejszym beneficjentom. Stale reagujemy na potrzeby – nawet te najmniejsze. Świąteczna pomoc dla seniorów, wiosenne porządki w ogrodzie przy domu dziecka, wsparcie ostoi dzikich zwierząt. To tylko kilka z wielu inicjatyw, które udało nam się zrealizować. 🍃 🎯
Zdarza się jednak, że czas zwalnia, a świat staje w miejscu. Roku 2020 chyba nie musimy nikomu przedstawiać. Byliśmy aktywni podczas pandemii COVID-19, kiedy świat zamknięto na cztery spusty. Niedługo później intensywnie działaliśmy na rzecz Ukrainy. W takich chwilach determinacja przysłania nawet największy niepokój. Jest działanie. Szybkie, konkretne, zespołowe. 🌍💙
I jest ktoś, o kim nie możemy nie wspomnieć.
Rafał Stepnowski – jeden z fundatorów, członek Rady Fundacji, a przede wszystkim przyjaciel. Odszedł trzy lata temu, ale zostawił nam coś więcej niż wspomnienia. Zostawił odwagę.
„Jeśli nie spróbujesz, nie dowiesz się.”
W tych prostych słowach była jednocześnie lekkość i siła. Przyzwolenie na próbę. Na błąd. Na decyzję. Na ruch.
Jesteśmy za to nieskończenie wdzięczni. Za impuls. Za zaufanie. 🙏🏻
Dziś może jesteśmy tylko jedną, niewielką, z ponad 10 milionów organizacji. Ale dla tych, którym pomagamy, często jesteśmy całym świtem. I to nam wystarcza. 💚
A Wam co najbardziej zapadło w pamięć? Dajcie znać w komentarzach. Dzięki, że jesteście!