27/05/2026
53 dni samotności na Antarktydzie… a potem decyzja, jak myślicie słuszna czy porażka?
Wyobraź sobie: stoisz na Biegunie Południowym. Za Tobą 1400 km marszu w ekstremalnym mrozie i całkowitej samotności. Przed Tobą jeszcze ponad 1000 km niekończącej się białej pustyni do przejścia. To był przełom 1996/97 roku. Marek Kamiński, świeżo po rekordowym roku 1995 (Biegun Północny z Wojtkiem Moskalem i samotny Biegun Południowy), ruszył na swoją największą przygodę – Solo TransAntarctica, próbę pierwszego samotnego trawersu całego kontynentu.
Przez wiele dni szedł naprzód. Ale gdy dotarł na Biegun Południowy, pogoda zaczęła się dramatycznie pogarszać. Antarktyczna zima nadchodziła wielkimi krokami. Kontynuowanie wyprawy oznaczało realne zagrożenie życia dla ekipy ratunkowej, która musiałaby w razie czego przyjść mu z pomocą.
Wtedy Marek podjął jedną z najtrudniejszych decyzji w swoim życiu – zawrócił. Nie ze względu na strach o siebie, ale żeby nie narażać innych.
To nie był koniec marzeń. To był początek czegoś głębszego.
Zrozumiał wtedy, że prawdziwa siła nie zawsze oznacza dotarcie do celu za wszelką cenę. Czasem największą moc pokazuje ten, kto wie, kiedy powiedzieć „stop” – i kto potrafi zacząć od nowa. Krok po kroku. Dzień po dniu.
To właśnie jest esencja Marszów Mocy
W 30. rocznicę tamtej wyprawy zapraszamy Cię na symboliczną, wspólną podróż po białym kontynencie.
Dołącz do wyzwania „Moja Antarktyda” – 100 km
Część wielkiej symbolicznej ekspedycji Pole2Pole Expedition – od bieguna do bieguna, którą Marek Kaminski aktualnie realizuje.
Jak to działa?
- Kupujesz pakiet z wyjątkowym medalem w kształcie biletu na Antarktydę
- Pokonujesz 100 km w swoim tempie i w dowolnym czasie (nawet przez kilka tygodni)
- Rejestrujesz kilometry w dowolnej aplikacji (Garmin, Strava, Apple Health itp.)
- Dołączasz do społeczności w Stravie (opcjonalnie)
- Otrzymujesz imienny certyfikat ukończenia
Do wyboru masz trzy trasy:
- Antarktyda – 100 km
- Patagonia – 5 km
- Panama – 10 km
Link: https://marszmocy.com/wirtualne-wyzwania/
Nie musisz iść na rekord. Nie musisz być bohaterem. Wystarczy, że regularnie wychodzisz i robisz kolejny krok.
Bo Marsz Mocy to nie tylko odległość. To lekcja wytrwałości, pokory i mądrości – dokładnie taka, jaką dała Markowi Antarktyda.
Zrób swój krok. Razem jesteśmy silniejsi.