Miejska Miedza

Miejska Miedza Inicjatywa ochrony dzikich zapylaczy na Politechnice Gdańskiej
Projekt dofinansowany ze środków WFOŚiGW w Gdańsku

Nadeszła wiosna. Jeszcze niepewna, jeszcze niepełna, ale jest z nami, a wraz z nią pojawiają się pierwsze pszczoły. Na t...
15/04/2026

Nadeszła wiosna. Jeszcze niepewna, jeszcze niepełna, ale jest z nami, a wraz z nią pojawiają się pierwsze pszczoły. Na tym fanpage'u pojawiały się już zdjęcia różnych gatunków pszczolinek (Andrena) i porobnic (Anthophora), które obserwowaliśmy w tym roku.

Jest to jednak na razie dokumentowanie spacerowe, niejako „po godzinach”. Dzielimy się z Wami tymi zdjęciami - robienie ich jest przyjemnością, ale nie są one tą cenną informacją o środowisku, której potrzebujemy. Takową zdobywa się poprzez monitoring, a więc długotrwałe (np. kilkuletnie), regularne badanie populacji i składu gatunkowego pszczół na danym terenie, wykonane przez specjalistę melitologa.

Sami planujemy, by taki monitoring na Politechnika Gdańska się odbył. Podzielimy się informacjami na ten temat, gdy sprawa będzie pewna. Na ten czas mamy jednak dobre wiadomości à propos - wczoraj przyszedł do mnie list z certyfikatem potwierdzającym umiejętności z identyfikacji pszczół do poziomu rodzaju.

Organizatorem egzaminu był program EPIC-Bee, którego celem jest organiczne wykształcenie para-taksonomów, którzy będą mogli prowadzić obserwacje i dostarczać wiedzy o stanie pszczół w Europie. Nieoceniona była tu pomoc Anna Sobieraj-Betlińska i Justyna Kierat, które doskonale przygotowały nas do testu.

Dla mnie ten dyplom to powód do dumy, ale prawdą jest, że jeszcze morze wiedzy do zdobycia przed nami.

Na zdjęciu Andrena gravida

Pszczoły w swej różnorodności, a w Polsce mówimy o niemal 500 gatunkach, posiadają bardzo różnorodne sposoby i miejsca g...
12/04/2026

Pszczoły w swej różnorodności, a w Polsce mówimy o niemal 500 gatunkach, posiadają bardzo różnorodne sposoby i miejsca gniazdowania. 70% gatunków żyje w ziemi. Wybierają do tego dobrze nasłonecznione, suche, piaszczyste i skąpo porośnięte tereny - cenne, ale w miastach rzadko dostępne siedliska. Warto je chronić i jako Miejska Miedza staramy się to robić.

W listopadzie ubiegłego roku, wraz ze studentami Politechniki i Uniwersytetu Gdańskiego, w miejscach, w których latem obserwowaliśmy rozległą kolonię obrostek letnich, podjęliśmy się próby ochrony czynnej i wypieliliśmy je tak, by odsłonić piaszczystą ziemię. Bez wątpienia w tym roku obserwujemy pierwsze efekty tych działań, bo za każdym razem, gdy odwiedzam te wypielone skarpy, obserwuję liczne osobniki różnych gatunków pszczolinek (Andrena).

Pozostałe gatunki, niebytujące w ziemi, wybierają jako miejsce do życia: martwe drewno, głazy, suche łodygi, trzcinę, a nawet puste ślimacze muszle.

Funkcjonująca moda na stawianie hoteli dla owadów jest wyrazem dobrej woli, jednakże rzadko kiedy spełniają one swoją rolę, bo ich przeciętna budowa stwarza warunki do życia np. dla jedynie kilku gatunków murarek (Osmia). Co z pozostałymi 490 gatunkami?
Ahh, jak bolą te zaniedbania. Należy mieć świadomość, że dzisiejsze położenie dzikich pszczół jest na tyle fatalne, że na bezczynność i błędy nie ma miejsca. Na naszych oczach ginie świat wspaniałej, barwnej, dźwięcznej bioróżnorodności.

I znów to miasto ma potencjał, by stać się enklawą tego wspaniałego przejawu naturalnego życia. Prowincja zawiodła. Tym razem źródłem problemu jest nie utrata miedz, ale tradycyjnej architektury wsi: ceglanych, drewnianych, glinianych domów, w których murach pszczoły mogły drążyć gniazda; dachów pokrytych trzciną; plecionych ogrodzeń z gałęzi. To piękna wizualizacja tego, jak światy pszczół i ludzi, natury i kultury przeplatają się i współistnieją. Porusza mnie ta sieć powiązań i zależności. Na wsi straciliśmy nie tylko piękną architekturę, ale wraz z nią siedlisko życia ogromnej ilości gatunków.

Próbujemy, jak możemy, problem niedostępności miejsc gniazdowania rozwiązywać i być przykładem dla innych, dlatego szykujemy dla Was warsztaty, które odbędą się 25 kwietnia, w czasie których stworzymy pomoce gniazdowe, a więc obiekty, które pszczoły będą mogły skolonizować. Wspólnie zbudowane struktury rozmieścimy na miedzy tak, by posłużyły owadom jako domy, a nam jako punkty obserwacji.

fot. Dzicy zapylacze

Kochani, sprawa. Ostatnie wydarzenie wzbudziło spory odzew, co bardzo cieszy. Tak, jak zapowiadaliśmy, przed nami spotka...
01/04/2026

Kochani, sprawa. Ostatnie wydarzenie wzbudziło spory odzew, co bardzo cieszy. Tak, jak zapowiadaliśmy, przed nami spotkania kolejne: po świętach odbędą się warsztaty z budowy pomocy gniazdowych dla dzikich pszczół i innych pożytecznych owadów, które organizuje Iga Zając a poprowadzi Kamila Chomicz. Szczegóły pojawią się niebawem.

Tymczasem, bardzo prosimy Was o zbieranie suchych łodyg roślin, które wykorzystamy do budowy tychże pomocy gniazdowych w czasie warsztatów.

Najbardziej przydadzą się łodygi i pędy takie jak:
jeżyna, malina, czarny bez, dzika róża, bylica, popłoch, wrotycz, cykoria podróżnik, dziewanna, nostrzyk, pokrzywa, rośliny baldaszkowate (np. marchew dzika), a także inne suche łodygi puste w środku lub z miękkim rdzeniem, nadające się do drążenia.

Po co je zbieramy?
Takie łodygi są naturalnym miejscem gniazdowania dla wielu gatunków dzikich pszczół. Owady drążą w nich tunele i zakładają gniazda, dlatego są świetnym materiałem do tworzenia prostych, naturalnych pomocy gniazdowych.

Na co zwracać uwagę przy zbiorze:
- łodygi powinny być suche,
- powinny mieć minimum ok. 20 cm długości,
- nie wolno zbierać takich, w których mogą już znajdować się istniejące gniazda owadów.

Wszystkim dobrodziejom dziękujemy za pomoc w tworzeniu bezpiecznych miejsc dla zapylaczy i do zobaczenia!

W komentarzu linki do artykułów Dzicy zapylacze, w których znajdziecie więcej informacji na ten temat.

Na Politechnika Gdańska właśnie wysialiśmy wraz z Łąki kwietne i Fundacja Kwietna nasze półnaturalne łąki, które staną s...
28/03/2026

Na Politechnika Gdańska właśnie wysialiśmy wraz z Łąki kwietne i Fundacja Kwietna nasze półnaturalne łąki, które staną się siedliskiem życia dzikich pszczół i będą dla nich znaczącym wsparciem. W mieście brakuje zieleni kwitnącej z rodzimymi gatunkami, a dzisiejsza akcja jest odpowiedzią na ten problem. To sianie nie jest jednostkowym wydarzeniem, lecz początkiem tworzenia na kampusie modelowego programu ochrony zapylaczy.

Jeszcze rok temu Miejska Miedza była jedynie pomysłem, a dziś stała się czymś realnym. To konkretne miejsca na kampusie, które niebawem będą przestrzenią wspaniałej bioróżnorodności.

Ostrzegamy jednak, że to dopiero początek! Przed nami warsztaty z budowy pomocy gniazdowych, spotkania edukacyjne, a przede wszystkim trzyletni monitoring dzikich pszczół na naszych łąkach.

Na dzisiejszym spacerze, w którym towarzyszyła nam Kamila Chomicz, wielkim zaskoczeniem i uciechą były obserwacje bardzo licznych osobników Andrena (pszczolinek) i Anthophora (porobnic) przy chronionych przez nas koloniach.

Dziękujemy, że byliście i do rychłego zobaczenia!

Projekt dofinansowano ze środków Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku

🐝🌾Dziś na kampusie Politechniki Gdańskiej studenci i naukowcy zasiali łąkę- przyszłość dla dzikich zapylaczy. W samym se...
28/03/2026

🐝🌾Dziś na kampusie Politechniki Gdańskiej studenci i naukowcy zasiali łąkę- przyszłość dla dzikich zapylaczy.

W samym sercu miasta powstanie największa w Gdańsku półnaturalna łąka kwietna, która już wkrótce stanie się domem dla trzmieli, porobnic, lepiarek, miesierek i wielu innych gatunków owadów. 🌸🌼🥀

🟡 Projekt realizowany przez Politechnika Gdańska i Miejska Miedza otrzymał dofinansowanie z naszych środków.

W ziemi znalazły się nasiona aż 117 gatunków rodzimych roślin, które będą kwitły od wiosny do jesieni. Zapewnią zapylaczom stały dostęp do pokarmu.

Ten projekt to realne działanie na rzecz bioróżnorodności i jednocześnie przestrzeń do badań i edukacji. 👩🏻‍🏫

Wczorajszy, popołudniowy spacer: Wyszedłem z aparatem polować na pszczoły. W ogrodzie sąsiadów zakwitły rozliczne krokus...
23/03/2026

Wczorajszy, popołudniowy spacer:
Wyszedłem z aparatem polować na pszczoły. W ogrodzie sąsiadów zakwitły rozliczne krokusy. Nie minęła chwila, a mój wzrok przyciągnął żwawy samiec Anthophora goniący, zdaje się, Trzmiela ziemnego. Samce Porobnicy to nieźli terytorialsi - szybcy i brawurowi.
Na zdjęciu - chwila odpoczynku po pogoni za wspomnianym pszczelim olbrzymem, Bombus-em.

Nadchodzi wyczekiwany dzień wysiewu łąki. Zapraszamy wszystkich zainteresowanych w sobotę 28 marca na politechniczne tra...
13/03/2026

Nadchodzi wyczekiwany dzień wysiewu łąki.

Zapraszamy wszystkich zainteresowanych w sobotę 28 marca na politechniczne trawniki, które niebawem staną się Miejską Miedzą. W końcu, po roku planowania i przygotowań rozpoczynamy realizację.

Idea tworzenia półnaturalnych łąk, które wspomogą bioróżnorodność i populację dzikich pszczół, zrodziła się w głowie Bolka kilka lat temu. To wtedy, w środowisku naukowym zaczęły pojawiać się głosy, mówiące o złej sytuacji dzikich pszczół i błędach popełnianych w ich ochronie, czego przykładem jest sprowadzanie pszczół miodnych do miast. Dobrą natomiast praktyką, na którą wskazał Profesor Dave Goulson, brytyjski entomolog i popularyzator wiedzy związanej z dzikimi zapylaczami - inspirator naszej inicjatywy, jest zachowanie i powiększanie siedlisk życia tych owadów, co pozwala na zmniejszenie konkurencji międzygatunkowej o pokarm i miejsce gniazdowania.

W czasie konsultacji z: Karol Podyma (Łąki kwietne), Karolina Nawrot (Fundacja Kwietna), Panią Profesor Zofią Benedycką, Panem Profesorem Krzysztofem Młynarczykiem, Panią Doktor Anetą Sikorą (Fundacja Ochrony Trzmieli), Kamila Chomicz, Asią Roczyńską (Dzicy zapylacze) opracowaliśmy skład gatunkowy mieszanek, technologię wysiewu dla trzech siedlisk, które rozpoznaliśmy dzięki inwentaryzacji botanicznej wykonanej przez Ania Wróblewska i badań gleboznawczych.

Dzięki temu na Politechnika Gdańska powstaną trzy siedliska o charakterze łąki świeżej, murawy napiaskowej i łąki trzęślicowej, które swoją różnorodnością (mówimy o nasionach 117 gatunków roślin rodzimych dobranych do odpowiednich siedlisk), będą wspierały różnorodność zapylaczy.

Przy okazji akcji wysiewu łąki, będziemy również zbierać łodygi do budowy pomocy gniazdowych. Zebrane materiały zużyjemy w czasie warsztatów z tworzenia takich struktur. O tym niebawem.

Jedną z największych przeszkód w skutecznej ochronie dzikich zapylaczy jest brak dostępnych, aktualnych danych o stanie ...
08/03/2026

Jedną z największych przeszkód w skutecznej ochronie dzikich zapylaczy jest brak dostępnych, aktualnych danych o stanie populacji i różnorodności gatunkowej pszczół. Wiemy, że masowo giną. Wiemy, że to wymieranie jest szalenie drastyczne, ale brakuje nam informacji, jak mają się konkretne gatunki na konkretnych obszarach. Zaniedbania w tym temacie są zatrważające. Brak wiedzy jest przyczyną tak licznych działań, które mimo dobrych intencji mogą być bezcelowe lub nawet szkodzić przyrodzie. Stąd takie znaczenie ma, by działania ochronne łączyć z badaniami środowiska, w którym się je prowadzi. DOBRZE PROWADZONY monitoring pozwala na skuteczne i celowe projektowanie strategii ochrony przyrody. Nasze fatalne położenie polega jednak na tym, że ludzi wykwalifikowanych do oznaczania pszczół w Europie, a szczególnie w Polsce, jest jak na lekarstwo. (Czy to dlatego, że zarobki biologów terenowych są tak dużo za niskie? Pewnie tak, a szkoda, bo to eksperci z niesamowitą wiedzą.)

Właśnie dlatego w mijającym tygodniu zorganizowaliśmy warsztaty taksonomiczne, w czasie których wspaniała prowadząca - dr Anna Sobieraj-Betlińska - oprowadziła naszą niewielką grupę po wszystkich, 48 polskich rodzajach pszczół. Zajęcia absolutnie fascynujące! Spotkaliśmy się trzykrotnie, dzięki uprzejmości Zakładu Technologii Biomateriałów Wydziału Inżynierii Mechanicznej i Okrętownictwa (w szczególności Pani Profesor Beaty Majkowskiej - Marzec) i Centrum Hevelianum. Zdobytą wiedzę wykorzystamy w wiosennych i letnich obserwacjach na naszej politechnicznej miedzy.

Od kwietnia 2025 roku - pod szyldem Miejskiej Miedzy - działamy na Politechnice Gdańskiej jako środowisko ludzi związany...
01/03/2026

Od kwietnia 2025 roku - pod szyldem Miejskiej Miedzy - działamy na Politechnice Gdańskiej jako środowisko ludzi związanych z uczelnią, których celem jest przekształcenie kampusu w modelowy, miejski rezerwat dzikich zapylaczy.

Naszą motywacją jest współczesne doświadczenie drastycznego spadku liczebności i różnorodności dzikich pszczół w całej Europie. Paradoksalnie to właśnie miasta, a nie krajobraz rolniczy, coraz częściej stają się ich ostatnimi bezpiecznymi i różnorodnymi enklawami.

Nazwa „Miejska Miedza” symbolizuje przenikanie się świata ludzi i nie-ludzi, kultury i natury. W tradycyjnym krajobrazie agrarnym miedza była wąskim, dzikim pasem pomiędzy sztucznie ukształtowanymi polami. Łąka na Politechnice stanie się współczesną miedzą - przestrzenią wspólnej egzystencji różnych mieszkańców miasta, od ludzi po trzmiele, porobnice i motyle.

W Polsce wciąż brakuje działań ochronnych opartych na rzetelnych, naukowych podstawach. Nasza inicjatywa taka właśnie jest: przemyślana, kompleksowa i konsultowana z badaczami zajmującymi się ekologią zapylaczy oraz roślinnością łąkową.

W ramach projektu planujemy m.in.:
- przekształcenie rozległych trawników w półnaturalne łąki bogate w rodzime gatunki roślin, które będą bazą pokarmową dla dzikich pszczół;
- ochronę zastanych miejsc gniazdowania i tworzenie nowych struktur gniazdowych;
- warsztaty i działania edukacyjne;
- długoterminowy monitoring bioróżnorodności pszczół na kampusie.

Zapraszamy do obserwowania postępów naszej pracy.
Osoby zainteresowane udziałem w działaniach Miejskiej Miedzy prosimy o kontakt.
..

Na zdjęciu poniżej widoczna jest obrostka letnia, z charakterystycznymi "pantalonami" na odnóżach, której licznych przedstawicieli obserwowaliśmy zeszłego lata.

Adres

Gabriela Narutowicza 11/12
Gdansk

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Miejska Miedza umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij