03/12/2025
🌾 Hale targowe powinny służyć wzmacnianiu naszego bezpieczeństwa żywnościowego i być miejscem handlu dostępnym dla wszystkich mieszkańców, a nie jedynie modną przestrzenią spotkań dla turystów.
Ahoj. Czytam właśnie na Trójmiasto.pl, jakie restauracje/lokale znajdą się w nowym „food hallu” w Hali Targowej, między innymi:
1️⃣ The Dreamers/Marzyciele - lokal Kuby Wojewódzkiego i Dawida Kwidzińskiego z kuchnią fusion
2️⃣ Alticcio, stworzone przez założycielki warszawskiej Sobremesy – w Sobremesie w Warszawie dania główne zaczynają się od 69 zł
3️⃣ Seafood Station Bistro & Oyster Bar – jakby luksusu było za mało, to tu możecie zjeść trochę ostryg i kawioru 😉
Czyli tak jak się spodziewaliśmy, szykuje nam się hala z jedzeniem z wyższej półki (i to mało powiedziane). Zamiast drobnego handlu dla ludzi – knajpa milionera i inne kwiatki. Mam tylko nadzieję, że Porsche będzie parkowało przepisowo;)
Gdzie w tym wszystkim myślenie o zwykłym mieszkańcu? Ponad rok temu inwestor (polsko-francuska firma z siedzibą w Warszawie) mówił, że w podziemiach Hali utrzymana będzie funkcja handlowa i sprzedaż produktów od lokalnych dostawców.
Tymczasem na poziomie -1 zobaczymy stoiska o tak finezyjnych nazwach, jak:
➡️ Crazy Butcher – jak czytam na ich stronie, są to „mięsne delikatesy premium, na które obecnie składają się trzy sklepy w prestiżowych lokalizacjach w Warszawie, punkt w Konstancinie-Jeziornie oraz sklep i bistro w Gdańsku”. Firma zarejestrowana w Olsztynie
➡️ Kraina Serów – sieciówka, firma zarejestrowana w Warszawie
➡️ Tutto Bene Butik Mięsny – firma co prawda z Trójmiasta, ale BUTIK! MIĘSNY! Na stronie piszą o „mięsie premium”, chwalą się, że produkty sprowadzają „głównie z regionu północnych Włoch”
➡️ Seafood Station – nie wiem czy dobrze rozumiem, że ma to być punkt handlowy właściciela wyżej wspomnianej knajpy z ostrygami i kawiorem (?)
Spośród raptem 4 (!) stoisk tylko 2 będą prowadzone przez firmy z okolicy, dla każdej z tych firm będzie to kolejny lokal, a oferowane produkty kierują do segmentu premium, czego nawet nikt ukrywa. Gdzie tu obiecana lokalność? Oczywiście, być może produkty w ich ofercie będą pochodziły częściowo z Pomorza. Ale kto to będzie weryfikował? Komu się będzie chciało?
Tabliczka z napisem LOKALNE (wizualizacja od inwestora) nie spowoduje, że coś będzie lokalne. Lokalne to takie, co bazuje na lokalnych zasobach i zostawia tu pieniądz u dostawców oraz w podatkach, dokładając się w ten sposób do rozwoju miasta i regionu. Prawdziwe „lokalne” jest wtedy, gdy mogą (nie muszą) skorzystać z niego też lokalni – czyli ludzie stąd, a nie tylko przyjezdni z grubszym portfelem. Tak ustawiony profil działalności Hali tego nie gwarantuje. LOKALNE brzmi więc bardziej jak zaklinanie rzeczywistości.
Chciałem powiedzieć, że w sumie to czuję się oszukany, ale to byłaby nieprawda, bo ściemę od inwestora było czuć na kilometr już rok temu.
Enjoy.