11/11/2025
Na dzień 11 listopada
W swojej odezwie 15 sierpnia 1920 roku Błażej Stolarski późniejszy poseł ziemi piotrkowskiej zwrócił się o obywateli w takimi słowami:
„W chwili ciężkiej dla Ojczyzny, w chwili kiedy nawała hordy wschodniej zagraża naszej Ojczyźnie, wołam głosem, który płynie z nakazu samej Ojczyzny. Czuwajmy! Baczność, Obywatele! W tej chwili na ratunek Ojczyźnie iść trzeba, ale co najważniejsze, dziś Polska potrzebuje krwi i poświęcenia, i tego nie wolno nam Jej odmówić. Hańba temu, który by dziś uchylał się od wojska, i niczym tłumaczyć się nie wolno. Obowiązek obywatelski spełnić trzeba tak, jak przystoi na wiernych synów Polski”.
Polska nie narodziła się 1920 roku, Polska w tym roku obroniła się. Narodziła się wcześniej bo już od 1914 roku, na terenie byłego Królestwa Polskiego zaczęły powstawać strzeleckie drużyny sokołów, bartoszowe, skautowe i wiele innych. To właśnie z nich postanowiono stworzyć polską siłę militarną – Legiony Polskie. To one zaczęły budzić wiarę młodzieży o możliwość odzyskania niepodległości. Był to przecież okres jeszcze niepewny, pełen wątpliwości, możliwy tylko dla entuzjastów, zapaleńców i marzycieli. Polakowi, nie powinno być obojętne, gdy spostrzega po tylu latach, że zapomina się o tych, którzy najżarliwiej kochali swoją ojczyznę. Byli to bardzo młodzi ludzie nieskażeni żadną ideologią, szli dobrowolnie walczyć o swoją ojczyznę, bo wiedzieli, że sama się nie obroni. Tu w Moszczenicy chodząc do szkoły im. Heleny Ender, w której znakomitym wychowawcą był nauczyciel Konstanty Kubik, ta młodzież ochoczo wstępowała do Legionów w Piotrkowie i Rozprzy. Jako pierwsi poszli trzej bracia Cieciurów, dwóch braci Polkowskich, dwóch braci Jachymskich. To oni pociągnęli za sobą innych, ale nie wszyscy doczekali wolności, niektórzy oddali to co najważniejsze życie.
Byli to:
Julian, Edmund i Leon Cieciurowie, Karol Gębalski, Franciszek Walasik, Józef Derendarz i Anna Ewontratówna. Chwała Bohaterom.
Regionalista
Andrzej Nitek