jej powstanie datuje się na rok 1369, w okresie panowania Kazimierza Wielkiego. Bezpośrednią przyczyną powstania OSP w tej miejscowości były liczne pożary, które trawiły całe gospodarstwa. należy zaznaczyć, iż po II WŚ większość zabudowań stanowiły drewniane budynki, kryte strzechą. Inicjatorami założenia drużyny strażackiej byli członkowie prężnie działającego w latach powojennych Związku Walki M
łodych „Młodzież”. Zanim jednak doszło do formalnego założenia OSP, osoby należące do ZWM postanowiły we własnym zakresie przeciwdziałać sile ognia. Wśród mieszkańców rozprowadzono też żerdzie, z których następnie wykonywano drabiny, a cieńsze służyły do osadzania bosaków i mioteł tłumiących. Głównym pomysłodawcą tych działań był przewodniczący ZWM- Franciszek Mastej. Forma takiej swoistej samoobrony przeciwpożarowej miała miejsce przez kilka powojennych lat. W 1950 roku formalnie została utworzona i zarejestrowana w Urzędzie Gminy w Bieczu OSP w Głębokiej. Pierwszym prezesem wybrano wspomnianego już Franciszka Masteja. Ale początki działalności nie należały do najłatwiejszych. Druhowie borykali się bowiem z brakiem odpowiedniej siedziby i profesjonalnego sprzętu wobec czego strażakom podczas prowadzenia akcji gaśniczej pomagali mieszkańcy. in. Podczas pożaru, który wybuchł w kwietniu 1958 roku. Silny wiatr i panująca susza sprawiły, że w krótkim czasie ogień ogarnął dwa domostwa: Czajków i Tumidajewiczów. Pomimo ofiarnie poprowadzonej akcji uratować udało się jedynie jedno z gospodarstw. Drugie zaś niemalże doszczętnie spłonęło, zdążono wyprowadzić jedynie z niego inwentarz. Sytuacja zmieniła się nieco dopiero pod koniec lat 50. kiedy na wyposażeniu OSP pojawiła się jednocylindrowa motopompa, a od istniejącego drewnianego Domu Ludowego dobudowano z pustaków niewielki obiekt, gdzie przetrzymywano sprzęt, którego z roku na rok stopniowo przybywało. Również strażacy doskonalili swe umiejętności podczas szkoleń i ćwiczeń. Pod koniec lat 70. jednostka, którą wciąż sprawnie kierował Franciszek Mastej liczyła niespełna 20 druhów. Oprócz prezesa tworzyli ją wówczas także; Eugeniusz Kozik, Stanisław Król, Franciszek Zawiliński, Mieczysław Tumidajewicz, Julian Rewiś, Tadeusz Mastej, Jan Zięba, Zygmunt Trzaskoś, Władysław Duda, Tadeusz Halibożek, Tadeusz Kosiba, Jerzy Szychta, Adam Rewiś, Zbigniew Tumidajewicz, Henryk Kozik i Marek Mastej. Podstawowym wyposażeniem przeciwpożarowym była motopompa M- 400, którą w razie konieczności transportowano wozem konnym, a nieco później na przyczepie podpinanej do traktora. Alarm wszczynano przy użyciu syreny ręcznej. Rozwój tutejszej strażackiej organizacji zahamowało nagle nieszczęśliwe zdarzenie, jakim był pożar Domu Ludowego w roku 1980, podczas którego spaleniu uległ cały strażacki dobytek. To wydarzenie, jak wspominają druhowie wpłynęło destrukcyjnie na działalność OSP w kolejnych latach. Niejako zachętą do dalszej aktywności po poniesionych stratach, było oddanie w połowie lat 80. do użytku nowego okazałego Domu Ludowego, który dzięki aktywowi wiejskiemu z sołtysem, a zarazem członkiem OSP Mieczysławem Tumidajewiczem na czele oraz pomocy finansowej udzielonej przez władze gminne w Bieczu udało się wybudować w dość krótkim czasie. W nowym obiekcie swoje lokum, w postaci garażu miała również straż pożarna. W 1987 roku zmarł długoletni prezes i założyciel OSP, którego na tym stanowisku zastąpił Tomasz Acela. On też wspólnie z naczelnikiem Bogusławem Pruchniewiczem rozpoczął intensywne starania o pozyskanie pierwszego w dziejach jednostki samochodu. Poszukiwanie samochodu zakończyło się sukcesem dopiero w połowie lat 90. Wtedy to OSP Głęboka otrzymała z Zakładu Poszukiwania Nafty i Gazu w Jaśle używanego transportowego Uaza. Auto przy udziale środków z budżetu gminy poddane zostało karosacji, którą we własnym zakresie przeprowadzili druhowie. Odnotować należy również fakt, iż kilka lat wcześniej w drugiej połowie lat 80. jednostka została doposażona przez Rejonową Komendę Straży Pożarnej w Jaśle w motopompę PO- 3. Po śmierci prezesa Aceli, w 2003 roku jego następcą został sprawujący tę funkcję do dziś Zenon Augustyn. Marzeniem nowego prezesa, jak i całej drużyny było pozyskanie samochodu bojowego z prawdziwego zdarzenia. Spełniło się ono w 2008 roku, kiedy został zakupiony z OSP Świętoszówka STAR- 244 GBA 2,5/16. Nie było by to możliwe, jak przyznają strażacy, gdyby nie wsparcie władz gminnych z Biecza, a zwłaszcza ówczesnego Burmistrza Kazimierza Grzesiaka, który skredytował zakup ze środków budżetowych. Niezwłocznie po tej transakcji druhowie zmuszeni byli do zmodernizowania boksu garażowego, gdyż okazało się, że ze względu na niski wjazd, nie ma w nim możliwości zaparkowania nowo pozyskanego auta. Poświecenie ratowniczo- gaśniczego STARa odbyło się w 2009 roku a dokonał tego proboszcz. Ks. Stanisław Dębiak. Uroczystość zgromadziła przed domem Ludowym mieszkańców wsi, przedstawicieli władz samorządowych i strażackich. Parlament reprezentowała natomiast poseł Barbara Bartuś. Podobnie spore grono sympatyków strażackiego ruchu, wraz z posłem Janem Knapikiem zgromadziło się przed Domem Ludowym cztery lata wcześniej, w 2005 roku kiedy to podczas obchodów 55- lecia istnienia straży w Głębokiej spełniło się inne marzenie tutejszych ochotników. Wtedy to podczas Mszy św. Gwardian franciszkanów z Biecza- O. Samuel Bommersbach poświecił ufundowany przez członków OSP sztandar, który następnie w ręce prezesa Zenona Augustyna oficjalnie przekazał Józef Janik, prezes zarządu powiatowego ZOSP RP. Przez prawie 70 lat tutejsi strażacy wielokrotnie śpieszyli z pomocą potrzebującym również w okolicznych miejscowościach. Najczęściej były to wezwania do pożarów budynków gospodarczych, mieszkalnych, stodół, a nawet stolarni. Druhowie podkreślają, że prawdziwą zmorą jest przepływający przez wieś potok, który po obfitych deszczach bardzo szybko wylewa, podtapiając znajdujące się w pobliżu gospodarstwa. W ostatnim czasie największe szkody wyrządziła powódź, która miała miejsce wiosną 2010 roku. Woda wdarła się wówczas do wielu domostw, a także sklepu mieszczącego się w pomieszczeniach parterowych Domu Ludowego. Obecnie OSP Głęboka dysponuje samochodem bojowym Marki STAR (UAZ został przekazany dla OSP Grudna Kępska), umundurowaniem bojowym, dwoma motopompami PO- 3 oraz PO- 5( została przekazana z OSP Binarowa na początku XXI wieku), a także pompą pływającą, pompą szlamową, pilarką, agregatem prądotwórczym, które zakupione zostały w ostatnich latach, głównie przez środki władz samorządowych. Jednakże braki sprzętowe są bardzo zauważalne przez tutejszych druhów, które uniemożliwiają dalsze rozwijanie się jednostki. Rozwój technologii w obrębie pożarnictwa sprawił, że drużyna pożarnicza z Głębokiej została z tyłu, ponadto obecny sprzęt jest już wysłużony. Samochód bojowy, jest w opłakanym stanie, a jego remont jest poprostu nieopłacalny. Obecny zarząd na czele z prezesem Zenonem Augustynem czyni wielkie starania by pozyskać fundusze na zakup specjalistycznego sprzętu do ratownictwa technicznego i medycznego (aparaty powietrzne, hydrauliczne narzędzia ratownicze, zestaw pierwszej pomocy medycznej PSP R1 oraz osobiste wyposażenie każdego strażaka np.: radiotelefony nasobne). Druhowie liczą, że w końcu ich starania zostaną docenione, a jednostka przejdzie swój renesans. Strażacy z Głębokiej nie tylko zwalczają zaistniałe zagrożenia, ale starają się także im zapobiegać. W tym celu przez wiele lat prowadzą bardzo aktywną działalność prewencyjną, za którą odpowiedzialny jest druh Stanisław Wilczak. By uświadamiać ludziom od małego o niebezpieczeństwach jakie nam grożą oraz wzmacniać swoją obsadę kadrową założyli Młodzieżową Drużynę Pożarniczą. Uśmiech na twarzach dzieci, ale zarazem ich zaangażowanie świadczą o tym jak poważnie podchodzą do sprawy. Bycie strażakiem w tak młodym wieku kształci i wychowuje. Uczy co to empatia i pomoc dla drugiego człowieka. Młodzi druhowie równie licznie uczestniczą w uroczystościach wraz ze starszymi kolegami po fachu zakładając własne „mundurki”. Od zawsze strażacy włączają się we wszelkiego rodzaju prace służące rozwojowi swojej miejscowości. Byli obecni przy elektryfikacji wsi, budowie Domu Ludowego i drogi przebiegającej przez wieś. Dali się również poznać jako dobrzy organizatorzy strażackich festynów i okolicznościowych imprez. Zawsze aktywnie uczestniczą we wszystkich uroczystościach państwowych i kościelnych dumnie prezentując swój sztandar. Chętnie i licznie pielgrzymują do znanych miejsc kultu (Jasna Góra, Limanowa, Dębowiec, Łagiewniki). W sierpniu 2002 roku zabezpieczali ostatnią wizytę papieża Jana Pawła II w Krakowie. Członkowie miejscowej OSP wciąż podnoszą swoje umiejętności organizując we własnym zakresie ćwiczenia. Mają również na swoim koncie kilka udanych startów na zawodach sportowo pożarniczych. Tekst pochodzi z książki „STRAŻACY ZIEMI GORLICKIEJ”, który został poddany pewnym modyfikacjom.