Jestem -KBwCh Elbląg

Jestem -KBwCh Elbląg Jesteśmy wspólnotą Kościoła Bożego w Chrystusie, opartą na jedności, Bożym Słowie i wzajemnym szacunku. Serdecznie zapraszamy!

Tworzymy duchową rodzinę, w której panuje domowa atmosfera i budowane są trwałe, oparte na wierze relacje.

Przepis na Kościół wg Biblii:„Z wszelką pokorą i łagodnością, z cierpliwością, znosząc jedni drugich w miłości” (Efezjan...
19/04/2026

Przepis na Kościół wg Biblii:
„Z wszelką pokorą i łagodnością, z cierpliwością, znosząc jedni drugich w miłości”
(Efezjan 4,2)

Dziś zatrzymaliśmy się nad tym, czym naprawdę jest Kościół według Biblii.
Nie budynkiem, nie tylko miejscem spotkań, ale wspólnotą ludzi, którzy dzielą życie.
Rodziną.

Pierwszy Kościół z Dziejów Apostolskich nie żył od spotkania do spotkania. Oni byli razem na co dzień. Znali się, jedli razem, modlili się i byli obecni w swoim życiu. To była relacja, nie tylko struktura.

I w tym kontekście bardzo mocno wybrzmiewa to, do czego wzywa Słowo, żebyśmy byli jedni dla drugich.

Ale kiedy się nad tym głębiej zastanowić, widać, że to nie jest proste. Bo „jedni drugich” to nie są ładne hasła. To bardzo konkretne, czasem trudne decyzje.

Kiedy Biblia mówi, żebyśmy znosili jedni drugich w miłości, to dotyka realnego życia.

To znaczy, że nie zawsze będzie nam po drodze.
Nie zawsze będziemy się rozumieć.
Czasem ktoś nas rozczaruje, zrani albo zwyczajnie będzie nas irytował.

I właśnie wtedy zaczyna się prawdziwa wspólnota.

Znoszenie jedni drugich to nie jest udawanie, że wszystko jest w porządku. To nie jest zgoda na wszystko ani tłumienie emocji. To decyzja, że mimo różnic nie wycofuję się z relacji. Że nie przekreślam drugiej osoby tylko dlatego, że jest trudno.

To postawa serca, która mówi: zostaję. Uczę się ciebie. Daję ci przestrzeń do wzrostu, tak jak sam jej potrzebuję.

To wymaga pokory, cierpliwości i łaski. Bo sami tej łaski ciągle potrzebujemy.

Mówiliśmy też o Kościele jako ciele Chrystusa. Ciało żyje wtedy, kiedy jest w nim przepływ życia. Kiedy każdy wnosi to, co ma, i jednocześnie jest otwarty na innych.

Apostoł Paweł pisze :
„…zależy mi, byście pod każdym względem, jako prawdomówni w miłości, rozwijali się i coraz bardziej przypominali Jego, który jest Głową, Chrystusa.
Z Niego czerpie całe ciało. Każda jego część we właściwy sobie sposób łączy się z innymi i wzajemnie zasila, a dzięki temu wszystkie rosną w otoczeniu miłości.”
‭‭Efezjan‬ ‭4‬:‭15‬-‭16‬ ‭

Każdy (!) z nas może „zasilać” innych.
Czasem to będzie słowo, czasem obecność, czasem modlitwa, a czasem po prostu bycie obok. I to działa w obie strony. Nie tylko dajemy, ale też uczymy się przyjmować.

Bo zdrowa wspólnota to nie taka, gdzie jedni tylko dają, a inni tylko biorą. To miejsce wzajemności.

I może właśnie tutaj to wszystko się łączy.

Bo kiedy naprawdę jesteśmy dla siebie, kiedy uczymy się znosić siebie w miłości, kiedy nie uciekamy przy pierwszym napięciu, wtedy zaczyna się coś zmieniać. Wtedy Kościół przestaje być tylko miejscem spotkań, a staje się przestrzenią, gdzie można oddychać, gdzie można wzrastać, gdzie można być prawdziwym.

To nie dzieje się od razu. To jest proces. Ale zaczyna się bardzo konkretnie, w małych rzeczach.

W tym, że zatrzymasz się przy kimś.
Że zapytasz, jak się ma – naprawdę.
Że posłuchasz.
Że nie ocenisz zbyt szybko.
Że dasz drugą szansę.

Może dziś warto zadać sobie proste pytanie. Czy jestem częścią tej wspólnoty naprawdę, czy tylko obok?

Czy buduję relacje?
Czy znam ludzi?
Czy ktoś dzięki mnie ma w Kościele trochę lżej?

Bo Kościół rośnie nie przez wielkie rzeczy, ale przez wierność w tych małych, codziennych wyborach.

I właśnie tam zaczyna się prawdziwa miłość.

Błogosławię Was
~ Wiola

02/04/2026

Drodzy,

w tym roku w czasie Świąt Wielkanocnych nie będziemy organizować nabożeństwa w kościele.

Chcemy zachęcić każdego z nas, aby te dni przeżyć spokojniej : bliżej Boga i bliżej siebie nawzajem.
Wielkanoc to nie tylko wydarzenie w kalendarzu. To przypomnienie, że życie jest silniejsze niż śmierć, a nadzieja potrafi pojawić się nawet tam, gdzie wszystko wydaje się już zamknięte 💚

Niech ten czas będzie przestrzenią na zatrzymanie. Na rozmowę przy stole. Na bycie z rodziną i z bliskimi. Na wdzięczność za siebie nawzajem.
Czasem właśnie w tych prostych chwilach, przy wspólnym posiłku, w ciszy domu, w spokojnej modlitwie najłatwiej przypomnieć sobie, o czym naprawdę są te święta.

Życzymy wam pokoju, odpoczynku i Bożej obecności w waszych domach.
Niech ten czas będzie pełen dobra, bliskości i nadziei 💚

A już w kolejną niedzielę, 12 kwietnia o godzinie 10:00, zapraszamy wszystkich serdecznie na wspólne nabożeństwo.
Będzie to dobry moment, żeby znów spotkać się razem jako Kościół, podzielić się tym, co Bóg robi w naszym życiu i wspólnie oddać Mu chwałę.

Błogosławionych i pełnych pokoju Świąt Wielkanocnych. 🌿

Prawdziwa i fałszywa krew 🩸 Jest w Biblii scena, która na pierwszy rzut oka wydaje się tylko fragmentem historii Józefa....
29/03/2026

Prawdziwa i fałszywa krew 🩸

Jest w Biblii scena, która na pierwszy rzut oka wydaje się tylko fragmentem historii Józefa. Krótka, brutalna, trochę jakby przejściowa. A jednak kiedy się przy niej zatrzymać , okazuje się, że dotyka bardzo głębokiego miejsca w człowieku.

Szata.
Krew.
Ojciec, który patrzy… i mówi:
„To szata mojego syna… został rozszarpany”
(1 Mojżeszowa 37,33)

Wszystko wyglądało przekonująco.
Szata była jego.
Krew była prawdziwa.

A jednak… cała historia była fałszywa.

Józef żył.
Tylko że jego ojciec jeszcze tego nie widział.

I to jest coś, co dotyka bardzo głęboko.

Bo można patrzeć na coś, co jest realne i dojść do wniosku, który nie jest prawdą.
Można mieć „dowody” - i zbudować na nich historię, która nie pochodzi od Boga.

Ta krew w historii Józefa jest bardzo wymowna.

To nie była krew, która miała uratować.
To była krew, która miała przekonać.

Miała stworzyć obraz.
Narrację.
Historię, w którą ktoś uwierzy.

I zadziałała.

Ojciec uwierzył w śmierć, mimo że życie trwało.



I kiedy dochodzimy do Wielkiego Piątku, widzimy znów krew.

Ale to już nie jest ta sama krew.

„To jest krew mojego przymierza, która się za wielu wylewa” (Mt 26,28)

To nie jest krew, która coś udaje.
To nie jest krew, która ma stworzyć iluzję.

To jest krew, która mówi prawdę♥️

Bo krew Jezusa nie tylko pokazuje, że On umarł.

Ona mówi dlaczego umarł.
Ona mówi co się właśnie dokonało.

To jest krew przymierza♥️

Czyli krew, która coś ustanawia.
Zamyka jedną rzeczywistość i otwiera drugą.

Nie udaje śmierci , ona przechodzi przez śmierć.

Nie buduje kłamstwa , ona kończy kłamstwa.

W tej krwi jest pojednanie♥️

„Będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Jego Syna”
(Rz 5,10)

Czyli:

to, co było oddzielone - zostaje połączone
to, co było winne - zostaje oczyszczone
to, co było martwe - dostaje dostęp do życia

I teraz najważniejsze:

Krew Jezusa zmienia nie tylko przyszłość.

Ona zmienia sposób, w jaki Bóg patrzy na ciebie teraz.

Nie przez pryzmat twoich upadków.
Nie przez to, co się w twoim życiu „rozlało”.

Ale przez przymierze♥️

Przez to, co zostało dokonane♥️

A potem przychodzi sobota.

I wygląda tak, jakby ta krew była tylko dowodem śmierci.

Cisza.
Grób.
Brak odpowiedzi.

To jest moment, w którym łatwo wrócić do starego sposobu myślenia:

„To koniec.”

Ale niedziela pokazuje coś innego.

„Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał”
(Mt 28,6)

I nagle rozumiesz:

Ta krew nie była końcem.
Była przejściem.

Nie była dowodem porażki.
Była pieczęcią zwycięstwa❗️

Są różne sytuacje, które próbują opowiadać historię twojego życia.

Są doświadczenia, które mówią: koniec.
Są momenty, które krzyczą: przegrana.

Ale jest jedna krew, która mówi prawdę❗️

Krew Jezusa♥️

I ona nie mówi: to już po wszystkim.
Ona mówi: to zostało odkupione❗️

Więc jeśli patrzysz dziś na coś w swoim życiu i widzisz tylko „szatę we krwi”…

zatrzymaj się.

Bo możesz patrzeć i się pomylić, jak Jakub.

A możesz spojrzeć jeszcze raz… przez pryzmat krwi Chrystusa.

I zobaczyć, że historia jeszcze się nie skończyła.

Bo ostatnie słowo nigdy nie należy do śmierci.

Zawsze do życia♥️

Błogosławię Was
Wiola

W Biblii jest taka mniej znana historia, zapisana w 2 Księdze Samuela: Mefiboszet - wnuk króla Saula. Jako dziecko strac...
23/03/2026

W Biblii jest taka mniej znana historia, zapisana w 2 Księdze Samuela:

Mefiboszet - wnuk króla Saula.
Jako dziecko stracił wszystko. W czasie ucieczki został upuszczony i od tamtej pory był kulawy na obie nogi. Zamiast żyć na królewskim dworze, skończył w miejscu zapomnienia, w Lo-Debar, miejscu pustki, bez przyszłości.

I wtedy król Dawid zadaje pytanie:
„Czy został jeszcze ktoś, komu mógłbym okazać łaskę?” (2 Sm 9,1)

Ale to nie było przypadkowe pytanie❗️

Dawid wcześniej zawarł przymierze z Jonatanem, ojcem Mefiboszeta.
Obiecali sobie wierność. I teraz, po latach, Dawid jest wierny tej obietnicy.

Mefiboszet nie wiedział, że istnieje przymierze, które działa na jego korzyść.

I może w tym jest coś dla nas❓

Bo Ewangelia też opiera się na przymierzu.
Nie na naszej sile, nie na naszej konsekwencji ,ale na przymierzu między Ojcem a Synem.

Mefiboszet nie szukał króla❗️
To król odnalazł jego♥️

Kiedy go przyprowadzono, był pewien jednego : że to koniec.
A usłyszał: „Nie bój się” (2 Sm 9,7).

Dawid nie tylko darował mu życie.
Przywrócił mu wszystko♥️

A potem powiedział coś, co zmienia wszystko:

„Zawsze będziesz jadł przy moim stole”
(2 Sm 9,7)

I jest tam zdanie, które jest niezwykłe:
„Jadał przy stole króla jak jeden z synów królewskich” (2 Sm 9,11)

Jak syn♥️

A przecież dalej był kulawy.

I jest tu coś jeszcze bardzo głębokiego, coś co mnie wzrusza :
kiedy siedział przy stole, jego nogi były zakryte. Jego słabość nie była już tym, co go definiowało.

To jest obraz Ewangelii❤️‍🩹

Bóg nie czeka, aż się ogarniemy.
Nie czeka, aż przestaniemy kuleć przez życie.
On sam wychodzi pierwszy.

Jezus powiedział:
„Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło” (Łk 19,10).

To znaczy, że On szuka też ciebie♥️

Może czujesz się jakbyś był gdzieś w swoim „Lo-Debar”, miejscu bez sensu, bez nadziei, bez kierunku❓
Może coś w twoim życiu się złamało i niesiesz to do dziś❓

Ale to nie jest koniec twojej historii❗️

Bóg nie definiuje cię przez twoje upadki.
On zaprasza cię do stołu.

Nie jako gościa.Jako dziecko❤️‍🩹

Nie dlatego, że jesteś doskonały.
Ale dlatego, że On jest wierny przymierzu.

I może dziś najważniejsze, co możesz usłyszeć, to jedno zdanie:

Nie bój się. Zostałeś znaleziony❤️‍🩹♥️

Błogosławię Was
~ Wiola

14/03/2026

Informujemy📍

że w dniu jutrzejszym tj. 14 marca
nie mamy niedzielnego nabożeństwa ‼️

Zapraszamy serdecznie za tydzień ♥️

08/03/2026

Drogie Kobiety🩷

Drogie Siostry:

z całego serca chcemy dziś podziękować Wam za to, jak wiele wnosicie w życie naszej wspólnoty. Za Wasze zaangażowanie, gotowość do pomocy, za modlitwy, za troskę o ludzi i o Kościół.
Wiele z tego, co robicie, dzieje się po cichu : bez rozgłosu , ale to właśnie z takich rzeczy Bóg buduje coś trwałego.

Dziękujemy za Waszą wierność, za serce do służby i za to, że można na Was zawsze liczyć.
Wasze wsparcie, obecność i oddanie mają ogromną wartość.

Słowo Boże mówi:
„Bóg nie jest niesprawiedliwy, aby zapomniał o waszym dziele i o miłości, którą okazaliście dla Jego imienia, gdy usługiwaliście świętym i jeszcze usługujecie.”
(Hebrajczyków 6,10)

Niech Pan widzi każdy trud, każdą modlitwę i każdy gest miłości.
Niech Was umacnia, napełnia pokojem i radością. Dziękujemy Bogu za Was i modlimy się, aby nadal prowadził Was swoją łaską.

Z wdzięcznością i szacunkiem.
Mężczyźni i Chłopcy z JESTEM 😉

Człowiek lubi mieć plan📝Lubimy wiedzieć, dokąd zmierzamy. W sercu układamy scenariusze, podejmujemy decyzje, wyznaczamy ...
22/02/2026

Człowiek lubi mieć plan📝

Lubimy wiedzieć, dokąd zmierzamy.
W sercu układamy scenariusze, podejmujemy decyzje, wyznaczamy cele. Wydaje nam się, że jeśli wszystko dobrze przemyślimy, to życie potoczy się dokładnie tak, jak chcemy.

„Serce człowieka obmyśla swoją drogę…”
(Przyp. 16,9).

To zdanie jest bardzo prawdziwe.
W naszym sercu rodzą się plany. Marzenia o rodzinie, o służbie, o pracy, o przyszłości. Myślimy, analizujemy, liczymy. Czasem jesteśmy pewni, że wiemy, co jest najlepsze.
Problem w tym, że serce nie zawsze jest dobrym przewodnikiem. Potrafi nas przekonać, że coś jest właściwe, choć w rzeczywistości to tylko wygodne. Potrafi nazwać strach „roztropnością”, a ucieczkę „mądrym wyborem”.

Są zamysły serca, które nas zwodzą.
Idziemy w stronę tego, co łatwiejsze, szybsze, mniej kosztuje. Uciekamy od tego, co trudne, wymagające zaufania. Wybieramy skróty, bo wydają się rozsądne.
A czasem po prostu chcemy po swojemu.

Ale ten werset nie kończy się na naszych planach:
„…lecz Pan kieruje jego krokami”.

I to zmienia perspektywę.

Bo nawet jeśli w głowie mamy już gotową mapę, to ostatecznie to Bóg prowadzi.
Czasem pozwala nam iść. Czasem nas zatrzymuje. Czasem zamyka drzwi, które bardzo chcieliśmy otworzyć.
My widzimy rozczarowanie, a On widzi ochronę. My widzimy stratę, a On widzi ratunek przed decyzją, która mogłaby nas poranić.

Bywa też tak, że to nie On zmienia kierunek, to my schodzimy z drogi.
Czujemy w sercu, co jest właściwe, ale wybieramy to, co łatwiejsze.
I wtedy w swojej łasce Bóg potrafi nas zawrócić. Przez okoliczności. Przez słowo. Przez wewnętrzny niepokój. Czasem przez doświadczenie, które nas otrzeźwia.

„Wiele zamysłów jest w sercu człowieka, lecz wola Pana się ostoi”
(Przyp. 19,21)

Możemy mieć dziesiątki planów. Możemy być pewni swoich racji. Ale ostatecznie utrzyma się to, co On postanowił.

I to wcale nie jest ograniczenie❗️
To jest bezpieczeństwo❗️

Bo jeśli Jego wola się ostoi, to nasze życie nie wymyka się spod kontroli.
Nawet gdy coś się rozpada. Nawet gdy nasze plany się opóźniają albo całkiem zmieniają kierunek. Nawet gdy musimy zawrócić.

Dojrzałość wiary to nie brak planów. To gotowość powiedzenia:
„Panie, oto moje zamysły , ale jeśli to nie jest Twoja droga, zatrzymaj mnie. Jeśli uciekam w łatwe, daj mi odwagę wybrać trudne. Jeśli moje serce mnie zwodzi, skoryguj mnie”.

Możemy chcieć po swojemu. To bardzo ludzkie. Ale prawdziwy pokój przychodzi wtedy, gdy przestajemy kurczowo trzymać swój scenariusz, a zaczynamy ufać Temu, który widzi dalej niż my.

To nie znaczy, że mamy przestać planować. To znaczy, że mamy planować z otwartym sercem i gotowością na korektę. Gotowością, by przyjąć zawrócenie. Gotowością, by wybrać trudniejsze, jeśli to jest właściwe.

Bo choć nasze serce potrafi nas zwieść, Bóg nie myli się w prowadzeniu. I kiedy oddajemy Mu swoje zamysły, wtedy nawet nasze błędy nie mają ostatniego słowa.

Ostatecznie nie utrzyma się to, co wymyśliliśmy w emocjach.
Utrzyma się to, co zbudował On❗️

A wszystko naprawdę jest w Jego rękach.

I dobrze, że jest♥️

Błogosławię Was
~ Wiola

Czasem w życiu wiary przychodzi moment, kiedy przestajemy zadawać łatwe pytania. Zostaje jedno: Boże, dlaczego❓Tak zaczy...
15/02/2026

Czasem w życiu wiary przychodzi moment, kiedy przestajemy zadawać łatwe pytania.

Zostaje jedno: Boże, dlaczego❓

Tak zaczyna się Księga Habakuka.
Prorok nie przemawia do ludzi. On mówi do Boga. Widzi przemoc, niesprawiedliwość, chaos.
I nie rozumie milczenia Boga

Co więcej : kiedy Bóg odpowiada, odpowiedź jest jeszcze trudniejsza.
Boża droga nie pasuje do ludzkich wyobrażeń.

I wtedy zaczyna się prawdziwa droga wiary…

Habakuk przechodzi przez trzy etapy:

▪️Najpierw pytanie.
▪️Potem czekanie na „strażnicy”.
▪️Na końcu modlitwa.

W rozdziale 3 nie ma już sporu.
Jest pamięć o tym, kim Bóg był w przeszłości.
I padają słowa, które są jednym z najczystszych wyznań zaufania w Biblii:

„Choćby figowiec nie zakwitł… jednak będę się radował w Panu.”

To nie jest optymizm. To nie jest ucieczka od rzeczywistości.
To decyzja, że Bóg pozostaje wystarczający nawet wtedy, gdy wszystko inne się chwieje❗️

Habakuk nie dostał wszystkich odpowiedzi.
Ale odnalazł pokój w Bogu większym niż jego pytania.

▪️Może dziś ktoś z nas jest w pierwszym rozdziale: pełnym „dlaczego?”.
▪️Może ktoś stoi na swojej strażnicy i uczy się czekać.
▪️A może ktoś powoli dochodzi do miejsca, w którym potrafi powiedzieć: „jednak”.

Niech ta księga przypomni nam jedno :
wiara nie polega na tym, że wszystko rozumiemy.
Wiara polega na tym, że znamy Tego, któremu ufamy ♥️

Błogosławię Was
~Wiola

„Widziałem Pana siedzącego na wysokim i wyniosłym tronie…”( Izajasza 6:1)To zdanie zatrzymuje✋Nie zaczyna się od człowie...
08/02/2026

„Widziałem Pana siedzącego na wysokim i wyniosłym tronie…”
( Izajasza 6:1)

To zdanie zatrzymuje✋
Nie zaczyna się od człowieka.
Nie zaczyna się od problemów.
Zaczyna się od Boga, który panuje.

Król Uzjasz umarł. Coś, co dawało poczucie stabilności, przestało istnieć.
A jednak tron w niebie nie zachwiał się ani na moment❗️

Izajasz nie zobaczył „lepszej wersji siebie”.
Nie przeżył miłego, budującego doświadczenia. Zobaczył świętość📍
I pierwsze słowa, jakie wypowiedział, brzmiały: „Biada mi, zginąłem”.

To nie są słowa człowieka, który wpadł w kompleksy. To słowa człowieka, który stanął w prawdzie.
W świetle świętości Boga wszystko wygląda inaczej. To, co wcześniej wydawało się „niewielkie”, nagle przestaje być małe.
To, co dotąd usprawiedliwialiśmy, zaczyna boleć.

Można znać Biblię. Można służyć. Można śpiewać i modlić się latami.
A jednak gdzieś po drodze przestać drżeć przed Bogiem.
Przyzwyczaić się do Jego imienia.
Oswoić Jego obecność.
Zrobić z niej element niedzielnego rytmu.

A przecież Bóg wciąż jest święty. Nie zmienił się. Nie złagodniał z biegiem czasu. Jego oczy wciąż są zbyt czyste, by patrzeć na zło obojętnie. Jego świętość wciąż obnaża to, co w nas podwójne, powierzchowne, udawane.

Izajasz powiedział: „Jestem człowiekiem nieczystych warg”.
Nie zaczął od innych. Nie mówił o upadku narodu. Zaczął od siebie. To zawsze jest początek prawdziwego przebudzenia : nie analiza świata, ale uczciwe spojrzenie w swoje serce.

I wtedy przyszedł ogień z ołtarza. Oczyszczenie. Nie przez zaprzeczenie grzechowi. Nie przez pomniejszenie winy. Przez dotknięcie miejsca, które bolało. Przez ofiarę.

Krzyż jest właśnie tym miejscem♥️
Tam świętość Boga i nasz grzech spotkały się bez kompromisu.
Jeśli krzyż przestał nas poruszać, to może dlatego, że świętość przestała powodować w nas drżenie.

Dopiero po oczyszczeniu padło pytanie:
„Kogo poślę?”
I dopiero wtedy Izajasz mógł odpowiedzieć:
„Oto jestem”.

Może dziś nie potrzebujemy więcej bodźców, więcej aktywności, więcej planów.
Może potrzebujemy świeżego spotkania ze świętym Bogiem.
Takiego, które nie tylko podniesie na duchu, ale najpierw skruszy serce🥹

📍Zatrzymaj się dziś na chwilę przy Izajasza 6. Przeczytaj powoli.
I zapytaj siebie szczerze: kiedy ostatni raz obecność Boga była dla mnie czymś więcej niż tylko znajomą formą?

📍Może warto dziś na chwilę zwolnić i zapytać siebie uczciwie: czy jeszcze potrafię drżeć przed Bogiem?

Bo tylko człowiek, który potrafi powiedzieć „biada mi”, może później z czystym sercem powiedzieć „oto jestem”.

Błogosławię Was
~ Wiola

Serdecznie zapraszamy na kolejne wyjątkowe spotkanie dla Kobiet : PORANEK DLA DUCHA🌸„Kiedy Bóg mówi: Wstań i idź dalej”O...
05/02/2026

Serdecznie zapraszamy na kolejne wyjątkowe spotkanie dla Kobiet :
PORANEK DLA DUCHA🌸

„Kiedy Bóg mówi: Wstań i idź dalej”

O podnoszeniu się po porażce, kryzysie, zdradzie, wypaleniu.

Są momenty, kiedy życie zatrzymuje nas mocniej, niż się spodziewałyśmy.
Kiedy coś się kończy. Kiedy boli. Kiedy trudno zobaczyć sens dalszej drogi.

A jednak przychodzi chwila, w której Bóg cicho mówi:
wstań… i idź dalej.

Zapraszamy Cię , przyjdź 🌸

Będziemy rozmawiać o powstawaniu po upadku, o sile w słabości i o nadziei, która nie kończy się wraz z kryzysem.

Tym razem gościem spotkania będzie Monika Szary🌸
psychoterapeutka i wykładowczyni akademicka.
Na co dzień pracuje z osobami w kryzysie, prowadzi terapię indywidualną i terapię par, warsztaty oraz grupy wsparcia. Swoje doświadczenie zdobywała m.in. w Instytucie Psychoterapii i Psychotraumatologii w Gdańsku, w Centrum Samopomocy w Gdyni oraz podczas stażu klinicznego na oddziale dziennym dla dzieci i młodzieży.

Monika łączy profesjonalną wiedzę z wrażliwością na duchowy wymiar życia , dlatego wierzymy, że to będzie czas mądrych słów i prawdziwego umocnienia.

📅 Sobota, 14 lutego
🕚 Godzina 11:00

Przyjdź taka, jaka jesteś.
Zmęczona, silna, zagubiona, pełna nadziei.
Ten poranek może być początkiem nowego kroku.

Zapraszamy serdecznie 🩷

Psalm 73 jest jednym z najbardziej szczerych tekstów w Biblii 🩷Pisze go Asaf -człowiek, który całe życie był blisko świą...
01/02/2026

Psalm 73 jest jednym z najbardziej szczerych tekstów w Biblii 🩷
Pisze go Asaf -człowiek, który całe życie był blisko świątyni, blisko uwielbienia, blisko Boga.
To nie jest ktoś z marginesu wiary. To lider. Dojrzały wierzący.

I właśnie on mówi:
„O mało nie zachwiały się moje kroki”.

Dlaczego?

Bo patrzył na świat i coś mu się przestało zgadzać.
Widział ludzi żyjących bez Boga, którym się powodzi. Spokojnych, pewnych siebie, bez widocznych konsekwencji.
A z drugiej strony widział trud, napięcie, zmaganie tych, którzy chcą żyć z Bogiem .

I w pewnym momencie wypowiada zdanie, którego wielu wierzących boi się przyznać:
„Na próżno oczyszczałem serce”.

To nie jest brak wiary.
To jest ból wiary❗️

Kryzys Asafa nie polegał na tym, że przestał wierzyć w Boga. On przestał rozumieć, jak Bóg działa.

Przełom przychodzi dopiero wtedy, gdy wchodzi do świątyni♥️
I choć nie dostaje nowych argumentów.
Nie dostaje natychmiastowej zmiany sytuacji. Zmienia się natomiast jego perspektywa❗️
Zaczyna patrzeć dalej niż tylko na teraźniejszość. Widzi, że to, co dziś wygląda stabilnie, może być kruche. Że to, co dziś boli, nie musi być końcem historii.

I dochodzi do jednego z najbardziej dojrzałych wyznań w całych Psalmach:
„Ty ująłeś moją prawą dłoń”.

Nie: ja mocno trzymałem Boga.
Ale: to Bóg trzymał mnie, kiedy ja się chwiałem.

Kiedy czytam Psalm 73 w świetle Nowego Testamentu, nie da się nie myśleć o Krzyżu.
Bo tam napięcie tego psalmu osiąga szczyt. Sprawiedliwy cierpi.
Bezbożni triumfują.
Wszystko wygląda jak porażka Boga.

A jednak właśnie tam dokonuje się zbawienie♥️

To zmienia nasz sposób patrzenia na własne kryzysy.
Bo jeśli Bóg wszedł w największą niesprawiedliwość i przemienił ją w zwycięstwo, to znaczy, że nasze chwile niezrozumienia nie są poza Jego kontrolą.

Psalm 73 nie kończy się wyjaśnieniem wszystkich problemów świata. Kończy się zdaniem:
„Bliskość Boga jest moim dobrem”.♥️

Może dojrzała wiara to nie taka, która ma odpowiedzi na każde „dlaczego”.
Może dojrzała wiara to taka, która po przejściu przez wątpliwości wciąż wybiera bliskość.

Czasem największym cudem nie jest to, że wszystko się wyjaśnia.
Największym cudem jest to, że mimo wszystko zostajemy♥️

Błogosławię Was
~ Wiola

🕊️Dzisiaj w 3 dniu postu i modlitwy wołamy  o wrażliwość na głos  Ducha Świętego 🕊️Ważne jest więc omówienie najważniejs...
07/01/2026

🕊️Dzisiaj w 3 dniu postu i modlitwy wołamy o wrażliwość na głos Ducha Świętego 🕊️

Ważne jest więc omówienie najważniejszych różnic między głosem i wrażliwością na Ducha Świętego a innymi, często mylonymi głosami: sumieniem, emocjami, rozumem i presją religijną.

1. Duch Święty a sumienie

Duch Święty :
🔸Osoba Boska, trzecia Osoba Trójcy Świętej
🔸Prowadzi w Prawdzie, objawia wolę Boga
🔸Działa ponad sumieniem, ale z nim współpracuje

„Gdy przyjdzie On, Duch Prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę.”
(Ew.Jana16,13)

Sumienie:
🔹Wewnętrzny „kompas moralny” człowieka
🔹Może być wrażliwe, słabe lub znieczulone
🔹Nie zawsze jest zgodne z Bożą wolą

„…ich sumienie albo ich oskarża, albo też broni.”
(Rzymian 2,15)

Różnica kluczowa:
👉 Sumienie mówi, czy coś jest dobre lub złe,
👉 Duch Święty mówi, co Bóg chce teraz i zawsze wprowadza w Prawdę i Jego wolę.

2. Duch Święty a emocje

Duch Święty
🔸Działa w pokoju, prawdzie i miłości
🔸Może prowadzić wbrew emocjom i rozumowi.

„A pokój Boży, którego nie ogarnie żaden umysł, będzie w Chrystusie Jezusie strzegł waszych serc oraz myśli.”
(Filipian 4,7)

Emocje
🔹Zmienne, zależne od sytuacji
🔹Mogą zwodzić lub wzmacniać decyzje

„Serce jest zdradliwsze niż wszystko inne.”
(Jeremiasza 17,9)

Różnica kluczowa:
👉 Emocje reagują,
👉 Duch Święty prowadzi.

3. Duch Święty a rozum

Duch Święty
🔸Objawia rzeczy duchowe
🔸Przekracza ludzką mądrość i zrozumienie sytuacji

„Bo moje myśli to nie myśli wasze, a wasze drogi to nie drogi moje — oświadcza PAN.”
(Izajasza 55,8)

Rozum
🔹Analizuje, porównuje, planuje
🔹Jest ważny, ale ograniczony

„Zaufaj Panu z całego serca i nie polegaj na własnym rozumie.”
(Przysłów 3,5)

Różnica kluczowa:
👉 Rozum tłumaczy i analizuje
👉 Duch Święty wskazuje na zaufanie Bogu nawet gdy nie rozumiemy wszystkiego

4. Duch Święty a presja religijna / tradycja

Duch Święty
🔸Daje wolność i życie
🔸Prowadzi do relacji, nie tylko zasad

„Gdzie Duch Pański — tam wolność.”
(2 Koryntian 3,17)

Presja religijna
🔹Opiera się na lęku, porównywaniu i obowiązku
🔹Może tłumić autentyczną relację z Bogiem

„Ten lud czci Mnie wargami, lecz serce ich daleko jest ode Mnie.”
(Mateusza 15,8)

Różnica kluczowa:
👉 Religijność zmusza,
👉 Duch Święty zaprasza.

5. Jak rozpoznać, że to Duch Święty?

▪️Głos Ducha Świętego jest zawsze zgodny z Pismem Świętym !
„Prawo jest do pomocy! Żeby wam nie mówili takiej rzeczy, w której nie ma jasności.”
‭‭(Księga Izajasza‬ ‭8‬:‭20‬ ‭)

▪️Pokój w sercu, i kierowanie się zawsze miłością nawet przy trudnej decyzji .
„I co najważniejsze: trwajcie wzajemnie wobec siebie w postawie ofiarnej Bożej miłości, gdyż to ona sprawia, że wszystko, o czym wcześniej wspomniałem, współgra ze sobą w doskonałej harmonii i jest świadectwem prawdziwej duchowej dojrzałości. Pokój Chrystusa, do którego zostaliście wezwani wy, tworzący Jego żywe Ciało, niech zawsze kieruje waszymi wyborami!”
‭‭(Kolosan‬ ‭3‬:‭14‬-‭15‬ ‭)

▪️Prowadzenie i głos Ducha Świętego rodzi owoc Ducha, nie chaos
„Natomiast owocem postępowania według ducha poddanego Duchowi Chrystusa jest postawa ofiarnej Bożej miłości, którą cechuje prawdziwa radość, pokój, wielkoduszność, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność i powściągliwość.”
‭‭(Galacjan 5‬:‭22‬-‭23‬ ‭)

▪️Chwała dla Boga, nie dla nas i naszych racji
Jezus powiedział :
„On ( Duch Święty)Mnie otoczy chwałą, gdyż każda rzecz, którą wam oznajmi, będzie pochodziła ode mnie.”
‭‭(Ew. Jana‬ ‭16‬:‭14‬ ‭)

Podsumowując:
- Sumienie jest jak moralny czujnik
- Emocje są reakcją serca
- Rozum narzędziem analizy
- Tradycja to ramy religijne

A tylko Duch Święty to żywy i prawdziwy przewodnik🩷

🕊️Duchu Święty,
przychodzimy do Ciebie z otwartymi sercami.
Ucisz w nas hałas myśli, emocji i lęków.

Naucz nas rozpoznawać Twój głos
pośród wielu innych głosów.
Daj nam serca posłuszne, a nie tylko ciekawe.

Oczyść nasze motywacje,
abyśmy nie szukali własnej woli,
lecz tego, co podoba się Ojcu.

Chroń nas przed zwiedzeniem,
przed myleniem emocji z Twoim prowadzeniem,
przed pośpiechem i presją.

Uczyń nas wrażliwymi
na Twoje delikatne poruszenia,
na napomnienie i na pokój, który dajesz.

Daj nam odwagę być posłusznymi
w małych rzeczach każdego dnia.

Mów, Duchu Święty,
Chcemy Cię słuchać.

Błogosławię Was🩷
~ Wiola

Adres

Kosynierów Gdyńskich 4a
Elblag
82-300

Godziny Otwarcia

Czwartek 18:00 - 20:00
Niedziela 10:00 - 13:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Jestem -KBwCh Elbląg umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Jestem -KBwCh Elbląg:

Udostępnij