Fundacja Splotu Ramiennego KRS 0000 142952
http://www.otwarteramiona.pl/podopieczni/prusak-iga/ Jesteśmy rodzicami 4 miesięcznej Iguni. Nasza córka urodziła się 26.06.2010r w Szpitalu Rejonowym w Suchej Beskidzkiej. Ten dzień był dla nas najszczęśliwszym a zarazem najgorszym dniem. Początkowo poród przebiegał prawidłowo. Gdy urodziła się główka lekarze mieli problemy z wytoczeniem barków dziecka.
Igusia ważyła 4660g, mierzyła 60 cm, otrzymała 6 pkt w skali Apgar. Otrzymała środki przeciwbólowe i pozostawała pod ciągłą obserwacją na oddziale noworodków. Początkowo lekarze informowali nas, że wszystko będzie dobrze, że to tylko obrzęk że wszystko powróci do normy. Nasza córeczka Iga urodziła się z dystocją barkową - wadą powstałą podczas porodu, w skutek zaklinowania się jej barków. W konsekwencji doszło do wyrwania splotu ramiennego z kręgosłupa tj. korzeni nerwowych C5/6 C6/7 co spowodowało całkowity niedowład prawej rączki. Jest to bardzo poważny uraz i konieczne jest przeprowadzenie serii operacji przeszczepu nerwów splotu barkowego oraz trudnej i długotrwałej rehabilitacji. Niestety, operacje takie nie są wykonywane w naszym kraju - konieczne jest przeprowadzenie operacji w klinice w Niemczech w Aachen. Koszt jednej tylko operacji to 12.000 euro ...
Od 3 tygodnia zaczęliśmy rehabilitację córeczki w prywatnym zakładzie rehabilitacyjnym "CENTRUM WIDZYK" w Bielsku Białej, aż do momentu wyjazdu na operację. W między czasie trafiliśmy jeszcze na turnus rehabilitacyjny do Dziekanowa Leśnego. Grodner zaleciła ćwiczenia rehabilitacyjne, masaże, utrzymanie ręki w cieple oraz pokazała jak w prawidłowy sposób powinna być układana ręka. Dowiedziałam się także, że to bardzo ciężki przypadek i powinnam jak najszybciej umówić termin operacji. OPERACJA
Zgodnie z wyznaczonym terminem odbyła się operacja w klinice w Aachen, którą przeprowadził wybitny specjalista w dziedzinie splotu i mikrochirurgii plastycznej doktor Jórg Bahm.18 października 2010 zostaliśmy przyjęci na oddział, gdzie odbyła się konsultacja, na której poinformowano nas jak będzie przebiegała operacja. Następnego dnia o godz. 8 rano rozpoczęła się operacja naszej córeczki, która trwała do godz.16. Były to najtrudniejsze chwile w naszym życiu, czuliśmy wtedy strach i niepokój, mimo że w czasie trwania zabiegu byliśmy informowani o przebiegu. Po operacji dziecku założono na głowę, bark i rękę gips, który będzie ściągnięty po 3 tygodniach. W 6 dobie zostaliśmy wypisani ze szpitala i wróciliśmy do Polski. Opatrunki zmieniać będzie dr Luszawski w Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. W chwili obecnej z niecierpliwością czekamy na zdjęcie gipsu i efekty operacji.