08/10/2026
Jarosław Bręk. Piętnaście lat wspólnej muzyki
Jarosław Bręk nie pochodził z Drezdenka. Urodził się w Poznaniu i z tym miastem był związany rodzinnie, zawodowo oraz akademicko. Do Drezdenka przyjechał jako ceniony śpiewak, ale z czasem stał się kimś znacznie ważniejszym niż zapraszany artysta. Przez około piętnaście lat współpracował z ludźmi, którzy konsekwentnie budowali życie muzyczne miasta. Wśród nich najważniejszą postacią był Wiesław Pietruszak, pomysłodawca, koordynator i organizacyjny mózg festiwalu.
Jarosław Bręk urodził się 21 lutego 1977 roku. Już jako siedmioletni chłopiec trafił do Poznańskich Słowików profesora Stefana Stuligrosza. Śpiewał w tym chórze do 1996 roku. Później ukończył Wydział Wokalny Akademii Muzycznej w Warszawie w klasie profesora Jerzego Artysza. Otrzymał medal Magna Cum Laude, przyznawany najwybitniejszym absolwentom uczelni.
Dysponował charakterystycznym bas-barytonem. Miał znakomitą dykcję, swobodę interpretacyjną i głos, który równie dobrze odnajdywał się w operze, muzyce oratoryjnej oraz pieśni. Występował w wielu krajach Europy, a także w Izraelu, Libanie i Japonii. Współpracował z około 150 orkiestrami i 200 chórami. Nagrał około trzydziestu płyt. Albumy z jego udziałem zdobywały Fryderyki, a nagranie „Stabat Mater” Karola Szymanowskiego, wydane przez wytwórnię Naxos, otrzymało nominację do nagrody Grammy.
Był także pedagogiem. Od 2008 roku pracował w Akademii Muzycznej im. Ignacego Jana Paderewskiego w Poznaniu. Przeszedł wszystkie szczeble kariery akademickiej, a w 2021 roku otrzymał tytuł profesora sztuki. Pozostawił po sobie nie tylko nagrania i role sceniczne, ale również grono uczniów.
Dla Drezdenka szczególne znaczenie miała jego współpraca ze Stowarzyszeniem Miłośników Muzyki Organowej i Kameralnej „Sauerianum” oraz jego prezesem Wiesławem Pietruszakiem.
To Wiesław Pietruszak wymyślił festiwal i przez wszystkie lata pozostawał jego główną siłą napędową. Wymyślił, ale nie sam, początkowo był to festiwal muzyki kameralnej i organowej, który zrodził sie w głowach dwóch pochodzących z Drezdenka organistów, Waldemara Gawiejnowicza i Adama Olejnika. Był i nadal jest koordynatorem, organizatorem oraz człowiekiem, który łączy wszystkie elementy wydarzenia, prezes Stowarzyszenia Sauerianum.. Zdobywa środki, pozyskuje partnerów, prowadzi rozmowy z artystami i instytucjami, przygotowuje kolejne edycje oraz pilnuje dziesiątek spraw niewidocznych dla publiczności.
Festiwal nie powstał dzięki jednej osobie, ale bez Pietruszaka nie byłoby jego idei, ciągłości i charakteru. Ogromną pracę wykonywali również członkowie Sauerianum, wspierani przez samorząd, miejscowe instytucje, fundacje, sponsorów i osoby prywatne. Wiesław Pietruszak potrafił zgromadzić ich wokół przedsięwzięcia, które z lokalnego wydarzenia wyrosło na jeden z najważniejszych punktów kulturalnego kalendarza Drezdenka.
Jarosław Bręk dołączył do festiwalu jako partner artystyczny i przez wiele lat pełnił funkcję jego dyrektora artystycznego. Nie był pomysłodawcą ani głównym organizatorem wydarzenia. Wnosił jednak coś, czego nie sposób przecenić: wiedzę, doświadczenie sceniczne, znajomość środowiska muzycznego i osobisty autorytet.
Dzięki jego kontaktom do Drezdenka przyjeżdżali znakomici śpiewacy i instrumentaliści. Bręk wiedział, kogo warto zaprosić, potrafił ocenić możliwości wykonawców i pomagał budować program na poziomie, którego mogłyby pozazdrościć znacznie większe ośrodki. Pietruszak tworzył festiwal od strony idei i organizacji, Bręk współodpowiadał za jego artystyczną jakość. Właśnie takie połączenie okazało się niezwykle skuteczne.
W zapowiedzi XXVI Letnich Spotkań Kameralnych Wiesław Pietruszak nazywał Jarosława Bręka dyrektorem artystycznym „naszego festiwalu”. Pisał również o społecznej pracy członków Sauerianum oraz o pomocy samorządów, fundacji i prywatnych darczyńców. Te słowa dobrze pokazują, że za każdym koncertem stała praca całego zespołu ludzi.
Bręk nie traktował Drezdenka jak przypadkowego miejsca występu. Wracał tutaj przez kolejne lata. Znał organizatorów i publiczność. Wiedział, dla kogo przygotowywany jest program. Jego nazwisko nie pojawiało się na afiszu wyłącznie jako nazwisko wykonawcy. Stało się gwarancją poziomu artystycznego.
Dla miejscowej publiczności ważne było również to, że można było spotkać go z bliska. Nie jako odległego artystę znanego z płyt i wielkich scen, ale człowieka stojącego przed drezdeneckimi słuchaczami. Wielkość jego kariery nie tworzyła dystansu. Przyjeżdżał do miasta, które nie miało własnej opery ani filharmonii, ale miało ludzi potrafiących słuchać i organizatorów zdolnych zaprosić tu wybitnych wykonawców.
Jarosław Bręk zmarł 11 kwietnia 2023 roku w Poznaniu. Miał zaledwie 46 lat. Jego odejście przerwało wiele planów zawodowych i artystycznych. Szczególnie mocno odczuli je bliscy, uczniowie, współpracownicy oraz ludzie, którzy przez lata spotykali go podczas koncertów w Drezdenku i Krzyżu Wielkopolskim.
Po jego śmierci drezdenecki festiwal muzyki kameralnej otrzymał imię Jarosława Bręka. Był to wyraz wdzięczności za piętnaście lat współpracy i wkład w artystyczny rozwój wydarzenia. Nie został patronem jako postać odległa, wybrana jedynie ze względu na imponujący dorobek. Był człowiekiem, który znał ten festiwal, współtworzył jego program i przez wiele lat pomagał sprowadzać do Drezdenka znakomitych artystów.
Nadanie wydarzeniu jego imienia nie zmieniło roli Wiesława Pietruszaka. To on pozostaje pomysłodawcą, koordynatorem i organizacyjnym mózgiem festiwalu. Nadal odpowiada za jego trwanie i rozwój, dbając, aby pamięć o Jarosławie Bręku nie ograniczała się do nazwiska umieszczonego na plakacie.
W 2025 roku odbył się ### Festiwal Muzyki Kameralnej im. Jarosława Bręka. Organizatorami wydarzenia były Biblioteka Publiczna im. ks. Józefa Tischnera oraz stowarzyszenie Sauerianum. W 2026 roku festiwal odbył się po raz trzydziesty pierwszy. Koncert inauguracyjny ponownie poświęcono pamięci jego patrona. Funkcję dyrektora artystycznego pełniła dr Joanna Kędzior, a honorowy patronat nad wydarzeniem objął Wiesław Ochman.
Na koncertach inaugurujących kolejne edycje pojawia się matka Jarosława Bręka. W tym roku przyjechał również jego syn. Ich obecność ma dla drezdeneckiej publiczności szczególne znaczenie. Rodzina widzi, że Jarosław nie został zapomniany, a jego nazwisko nie stało się wyłącznie oficjalnym dodatkiem do nazwy wydarzenia.
Jest w tym spotkaniu coś bardzo osobistego. Po jednej stronie znajduje się rodzina artysty, po drugiej ludzie, którzy przez lata czekali na kolejne koncerty przygotowywane z jego udziałem. Pomiędzy nimi brzmi muzyka, czyli to, co połączyło Jarosława Bręka z Drezdenkiem.
Festiwal trwa. Zmieniają się wykonawcy, programy i osoby odpowiedzialne za jego artystyczny kształt. Pozostaje jednak zasada, której przez lata byli wierni Wiesław Pietruszak, Sauerianum i Jarosław Bręk: publiczność w niewielkim mieście zasługuje na muzykę wykonywaną na najwyższym poziomie.
Bręk nie urodził się w Drezdenku i nigdy nie był jego mieszkańcem. Mimo to przez piętnaście lat oddawał temu miastu swój czas, doświadczenie i część własnego życia artystycznego. Dlatego należy do grona sławnych ludzi nie pochodzących z Drezdenka, lecz trwale z Drezdenkiem związanych.