16/08/2026
A na odcinku Dobra Sławoszewo GDDKiA nie ma opracowania hydrologicznego.
Jak nie będziemy pilnować poczynań inżynierów to nasza woda też zniknie.
Czy w Karwowie gwałtownie zmieniają się stosunki wodne? Mieszkaniec zwrócił się do RDOŚ w Szczecinie i Wód Polskich z wnioskiem o kontrolę zbiornika w rejonie Starej Żwirowni.
Sprawa może zainteresować mieszkańców nie tylko Karwowa, ale całej gminy Kołbaskowo. Chodzi o zbiornik wodny, który od wielu lat jest obserwowany przez osoby spacerujące w tej okolicy. W ostatnich tygodniach jego wygląd miał się jednak wyraźnie zmienić. Według zgłoszenia poziom wody, który jeszcze niedawno był znacznie wyższy, obniżył się najpierw o około metr, a obecnie różnica ma sięgać około 1,5 metra.
To nie jest wyłącznie kwestia wyglądu zbiornika. Wraz z obniżeniem poziomu wody odsłonięta została znaczna część roślinności, która wcześniej znajdowała się pod powierzchnią. Rośliny zaczęły obumierać i gnić. Jednocześnie osoba zgłaszająca sprawę zwraca uwagę na wyraźną zmianę życia biologicznego zbiornika. Wcześniej można było obserwować dużą ilość narybku i aktywność ryb. Obecnie ryb praktycznie nie widać.
Szczególne znaczenie ma tutaj czas, w którym doszło do zmian. W odległości około 500 metrów od zbiornika prowadzone są prace związane z budową odcinka S6 Kołbaskowo–Dołuje, będącego częścią Zachodniej Obwodnicy Szczecina. Sam fakt prowadzenia inwestycji oczywiście nie oznacza, że to ona odpowiada za obniżenie poziomu wody. Takiego wniosku nie można wyciągać bez przeprowadzenia odpowiednich badań. Zbieg czasowy jest jednak wystarczającym powodem, aby sprawę dokładnie sprawdzić.
Dlatego do RDOŚ Szczecin oraz Wód Polskich skierowane zostały zgłoszenia z prośbą o kontrolę zbiornika i jego najbliższego otoczenia. Wnioskodawca chce przede wszystkim ustalenia, co doprowadziło do tak gwałtownego spadku poziomu wody oraz czy w tym rejonie doszło do zmiany stosunków wodnych.
Do sprawdzenia pozostaje między innymi to, czy prowadzone w pobliżu prace ziemne, odwodnienia, rowy, drenaże, przepompowywanie lub odprowadzanie wód mogą wpływać na poziom wód gruntowych, a w konsekwencji również na poziom wody w zbiorniku. Istotne jest także zweryfikowanie, czy wszystkie prace prowadzone są zgodnie z decyzjami środowiskowymi oraz obowiązującymi pozwoleniami wodnoprawnymi.
Jest jeszcze jeden ważny aspekt. Obumarła roślinność, która po obniżeniu poziomu wody pozostaje na dnie i zaczyna się rozkładać, może wpływać na warunki tlenowe w wodzie. Przy odpowiedniej skali procesu może to mieć znaczenie dla organizmów wodnych, w tym ryb. Dlatego ocena sytuacji powinna obejmować nie tylko sam poziom wody, ale również stan ekologiczny zbiornika.
W zgłoszeniu poproszono również o informację, czy w tym rejonie prowadzony jest monitoring poziomu wód gruntowych oraz czy dostępne są dane pozwalające porównać obecną sytuację z okresem sprzed rozpoczęcia budowy S6. Takie porównanie może mieć kluczowe znaczenie dla ustalenia, czy obserwowana zmiana jest naturalnym skutkiem tegorocznych warunków pogodowych, czy też wystąpiły dodatkowe czynniki związane ze zmianami hydrologicznymi w terenie.
Na tym etapie nie ma podstaw, aby przesądzać, co jest przyczyną obniżenia poziomu wody. Właśnie dlatego sprawa została zgłoszona odpowiednim instytucjom. Najważniejsze jest przeprowadzenie kontroli, zebranie danych i odpowiedź na proste pytanie: dlaczego zbiornik w tak krótkim czasie stracił tak dużą ilość wody?
Jeżeli przyczyna jest naturalna, mieszkańcy powinni mieć możliwość poznania tego wyjaśnienia. Jeżeli natomiast okaże się, że na sytuację wpływają prowadzone w pobliżu prace, również powinno zostać to jasno ustalone. W przypadku dużych inwestycji infrastrukturalnych szczególnie ważne jest monitorowanie ich wpływu na lokalne środowisko, także poza bezpośrednim terenem budowy.
Sprawa będzie interesująca również z perspektywy mieszkańców Kołbaskowa. Zbiorniki, cieki, mokradła i lokalne stosunki wodne często pozostają niewidocznym elementem krajobrazu, dopóki coś nie zaczyna się gwałtownie zmieniać. Wtedy okazuje się, jak istotne są dla całego otoczenia.
Teraz pozostaje poczekać na odpowiedź RDOŚ i Wód Polskich oraz na ewentualną kontrolę w terenie. Najważniejsze, aby zamiast domysłów pojawiły się konkretne pomiary, dokumentacja i ustalenia właściwych organów.
Foto: Karol Gryfino/polska-org.pl