24/05/2026
🎭 Scena na tle munduru: Rozdział IV – Od triumfu własnej sceny do mroku konspiracji (1934–1945)
Są w historii naszej jednostki lata, które na zawsze splotły ze sobą bezgraniczną radość z urzeczywistnionych marzeń oraz głęboki cień wojennej pożogi. Okres między 1934 a 1945 rokiem to czas wielkiej próby dla Dziekanowic i Rudnika. To właśnie wtedy wypracowane na deskach teatru marzenie o własnym domu zyskało realny kształt, by chwilę później stać się niemym świadkiem walki o przetrwanie i polskie słowo.
🏛️ Kamień, pot i wielki dzień – 8 listopada 1936 roku
Wszystko zaczęło się od ciężkiej pracy. Kiedy w 1934 roku ramię ramię z sąsiadami z Rudnika kopano pierwsze fundamenty pod Dom Ludowy, mało kto przypuszczał, jak szybko to wspólne dzieło wzniesie się ku górze. Praca fizyczna była przedłużeniem tego samego zapału, który wcześniej gnał druhów na próby teatralne do karczmy Bednarskich.
I wreszcie nadszedł ten dzień. Dzień, który przeszedł do legendy. 8 listopada 1936 roku. Gdy spojrzycie na unikatową fotografię w ramie, zobaczycie nowo wzniesioną, monumentalną, murowaną remizę. Przed nią dumny tłum mieszkańców, druhowie w galowych mundurach i, oczywiście, orkiestra dęta gotowa do gry. Zachowało się nawet oryginalne, bezcenne zaproszenie, wysłane na tę uroczystość do znamienitego gościa – wójta Franciszka Włodarczyka. Na dokumencie widnieje dumny program: pobudka o świcie, uroczysta msza święta, poświęcenie i wbicie pamiątkowych gwoździ, a wieczorem... premiera sztuki teatralnej „Młodość” oraz huczna zabawa.
Dla naszego teatru był to moment przełomowy. Zespół zyskał nowoczesną salę i prawdziwą scenę. W latach 1936–1939 wokół remizy rozkwitł ożywiony ruch społeczno-towarowy. Młodzież, nauczyciele i strażacy stworzyli tętniące życiem centrum kulturalne. Głos orkiestry Franciszka Kulmy wyznaczał rytm przedwojennego dobrobytu kulturalnego. Wszyscy czuli, że Dziekanowice przeżywają swój złoty wiek. Nikt nie przypuszczał, że te radosne oklaski były ostatnimi akordami spokojnego świata.
🖤 Kurtyna w mroku i remiza jak twierdza (1939–1945)
We wrześniu 1939 roku,
ten piękny, przedwojenny świat runął w posadach. Okupant wkroczył z zamiarem zniszczenia wszystkiego, co polskie. Zakazano zgromadzeń, patriotycznych pieśni i wolnego słowa. Nasza Orkiestra Dęta musiała zamilknąć, a instrumenty, które jeszcze niedawno porywały do tańca podczas festynów, druhowie musieli w pośpiechu głęboko ukryć przed wzrokiem wroga.
Niemcy chcieli odebrać nam tożsamość, ale zapomnieli o jednym – nie da się zgasić ognia w ludziach, którzy wyrośli z teatru i wspólnoty.
Gdy oficjalna działalność na nowej sali widowiskowej stała się śmiertelnie niebezpieczna, duch teatru zszedł do podziemia. Powrócono do konspiracyjnych izb, w tym do niezastąpionych progów rodziny Bednarskich. Przy szczelnie zasłoniętych oknach, w świetle pojedynczych świec, szeptem recytowano wersy zakazanych polskich dramatów. Nasi aktorzy podjęli najtrudniejszą i najbardziej ryzykowną rolę w swoim życiu. Każda tajna próba groziła aresztowaniem i wywozem do obozu, jednak miłość do ojczystego słowa była silniejsza niż strach. Teatr przestał być rozrywką – stał się tarczą chroniącą polską duszę przed zwątpieniem.
Sama nowa remiza przeszła wtedy najcięższą próbę. Choć obserwowana przez wroga, pod przykrywką legalnej działalności pożarniczej służyła jako punkt oparcia dla podziemia i ruchów towarzyskich. Mury wzniesione w 1936 roku z tak wielką dumą, teraz stawały się schronieniem dla tajemnic. Ci sami ludzie, którzy znosili trud budowy – Michał Nędza, Jan Szybowski, Józef Włodarczyk, i inni – musieli wykazać się niespotykaną odwagą, by ocalić mieszkańców, instrumenty i tożsamość naszej małej ojczyzny.
🌅 Przetrwaliśmy, bo mieliśmy głębokie korzenie
Kiedy w 1945 roku mrok w końcu ustąpił, okazało się, że choć Dziekanowice i Rudnik były poranione, to serce naszej straży wciąż biło. Przetrwały ukryte instrumenty, przetrwały ściany Domu Ludowego i – co najważniejsze – przetrwała miłość do sceny. Nasi przodkowie udowodnili, że kultura, którą przez lata wspólnie pielęgnowali, okazała się silniejsza niż wojenny terror.
📢 GŁOS ARCHIWUM:
1️⃣ Fotografie, które milczą: Z okresu wojennego zachowało się najmniej pamiątek – konspiracja wymagała milczenia. Tym bardziej z dumą publikujemy dziś dwa odkryte skarby z 8 listopada 1936 roku: zdjęcie nowo wybudowanej remizy w dniu poświęcenia oraz oryginalne zaproszenie dla wójta. Spójrzcie, jakie piękno stworzyli nasi przodkowie!
2️⃣ Apel do rodzin: Jeśli w Waszych domach zachowały się opowieści o tym, jak strażacy-aktorzy oraz muzycy radzili sobie w czasie okupacji, lub gdzie dokładnie ukrywano przed Niemcami instrumenty orkiestry – koniecznie podzielcie się nimi z druhem Michałem Góralem. Ocalmy te ciche akty odwagi! 🪶📜
3️⃣ Wielki Quiz: Ten niezwykle dumny, a zarazem dramatyczny rozdział naszej historii będzie jednym z najważniejszych filarów naszego powakacyjnego konkursu wiedzy o OSP. 🏆
Za tydzień: Rozdział V – Wielki powrót. Podniesiemy kurtynę w wolnej Polsce, otrzepiemy mundury z wojennego pyłu i na nowo rozpalimy deski dziekanowickiej sceny!
wśród fanów fanów
Stowarzyszenie Przyjaciół Szkoły w Dziekanowicach
Sanktuarium Macierzyństwa NMP w Dziekanowicach
Gmina i Miasto Dobczyce