W Trzecim Wieku

W Trzecim Wieku Ten profil założyła Fundacja Centrum Wspierania Służb Społecznych zarejestrowana pod numerem KRS: 0000497297

Chcemy być grupą wsparcia zarówno dla starszych jak i tych, którzy się nimi opiekują. Będziemy publikować wypowiedzi i porady psychologów, pracowników socjalnych, opiekunów osób starszych. Będziemy upowszechniać dobre rozwiązania i sprawdzone działania. Nie chcemy, aby starość naszych bliskich, a później nasza, była smutna i samotna. Dlatego pokażemy najlepsze doświadczenia z pozytywnego organizow

ania czasu i życia osób starszych, innowacyjne formy opieki. Będzie trochę o demografii i o światowych ciekawostkach. Zachęcamy do współtworzenia profilu wszystkich, których SPRAWA dotyczy i interesuje:)

Nie wiem, co o tym myśleć, bo młodzi żyją zupełnie inaczej. Więc, jak to będzie - zmienią nawyki na starość?, czy też te...
27/03/2026

Nie wiem, co o tym myśleć, bo młodzi żyją zupełnie inaczej. Więc, jak to będzie - zmienią nawyki na starość?, czy też ten fenomen dotyczy tylko pokolenia przedwojennego? Co myślicie?

Japonia właśnie przekroczyła granicę 100 tysięcy stulatków i nie jest to dzieło przypadku.

To nie tylko rekordowa statystyka, ale efekt stylu życia opartego na równowadze. Długowieczność wyrasta tam z prostych nawyków:
Nieskomplikowanej diety bazującej na ryżu, rybach i warzywach, codziennej aktywności fizycznej, takiej jak spacery, oraz silnych więzi społecznych.

Dla wielu starszych Japończyków szczęście nie wiąże się z luksusem ani konsumpcją. Znajdują je raczej w pielęgnowaniu ogródka, rozmowie przy herbacie z przyjaciółmi czy poczuciu, że wciąż są potrzebni swojej rodzinie i otoczeniu.

W Japonii "starość w formie" oznacza funkcjonowanie z poczuciem sensu.

Odważnie. A Wy, jak myślicie - hantle czy winda?https://polityka-senioralna.pl/przestanmy-sie-tak-glaskac-wspolczesny-se...
31/01/2026

Odważnie. A Wy, jak myślicie - hantle czy winda?

https://polityka-senioralna.pl/przestanmy-sie-tak-glaskac-wspolczesny-senior-potrzebuje-hantli-zamiast-windy/?fbclid=IwdGRjcAPrP6xjbGNrA-s_KmV4dG4DYWVtAjExAHNydGMGYXBwX2lkDDM1MDY4NTUzMTcyOAABHhesyz8Ht66CanCDaVpIq22Rui5JN6I-MYr1BJWOM2jBDQ4TD0OGuJJivsHB_aem_VorhRYpLT_Q2Pyn-hAi2aA

Zapomnij o emeryturze na sofie i poczuciu „przezroczystości”. Aleksandra Laudańska, redaktor naczelna magazynu „ ” i twórczyni projektu „Wolni od metryki”, udowadnia, że starość to nie czas na wycofywanie się, ale na najbardziej świadome projektowanie życia. Rozmawiamy ...

Wiek nie musi ograniczać. I to jest dobra wiadomość.😊
18/01/2026

Wiek nie musi ograniczać. I to jest dobra wiadomość.😊

Miała 78 lat i była zbyt biedna, by kupować świąteczne prezenty — więc zamiast tego zaczęła malować. W świecie sztuki nazywano ją „amatorką”. A jednak została milionerką.

Nazywała się Anna Mary Robertson Moses. Być może znasz ją jako Babcię Moses.
To opowieść o tym, jak uboga żona rolnika została jedną z najbardziej ukochanych artystek Ameryki — i zaczęła swoją karierę wtedy, gdy większość ludzi planuje już własny pogrzeb.

Eagle Bridge, stan Nowy Jork, rok 1938.
Anna Mary Moses miała za sobą 78 lat ciężkiej pracy.

Urodzona w 1860 roku, jeszcze przed końcem wojny secesyjnej, całe życie robiła to, czego oczekiwano od kobiety na wsi: pracowała na farmie, prowadziła dom, wychowywała dzieci, ubijała masło, gotowała mydło, szyła ubrania, próbowała przetrwać.

Urodziła dziesięcioro dzieci. Pięcioro zmarło w niemowlęctwie. Taka była tamta rzeczywistość.

Gdy skończyła 78 lat, jej mąż już nie żył, dzieci wyjechały z domu, a jej dłonie, zniszczone przez artretyzm, nie były już w stanie utrzymać igły do haftowania — a haft był jej jedynym twórczym zajęciem.

Była biedna. Samotna. I traciła poczucie, że jest jeszcze do czegoś potrzebna.

Nadchodziło Boże Narodzenie.

Anna chciała dać swoim dzieciom i wnukom prezenty. Nie miała jednak pieniędzy. Życie na farmie nigdy nie uczyniło ich bogatymi, a teraz utrzymywała się z niewielkiego, stałego świadczenia. Nie było mowy o prezentach ze sklepu.

Więc zrobiła to, co robiło wiele biednych ludzi: stworzyła coś własnymi rękami.

Zaczęła malować. Nie dlatego, że była artystką — nigdy nie brała lekcji malarstwa. Nie dlatego, że miała wielkie, twórcze ambicje. Po prostu potrzebowała prezentów, na które ją nie było stać.

Malowała na skrawkach drewna i płótna. Używała taniej farby do ścian i starych pędzli.
Malowała to, co pamiętała: ośnieżone farmy, dzieci na sankach, wiejskie zabawy przy zbiorze soku z klonów, dożynki. Proste sceny z życia, które znikało.

Jej rodzinie te obrazy się spodobały. Były pogodne, ciepłe, pełne nostalgii. Zawiesili je na ścianach.

Anna malowała dalej. Nie dla sławy. Po prostu po to, by wypełnić długie godziny. Żeby jej dłonie pracowały mimo bólu.

Namówiona przez córkę, oddała kilka obrazów do miejscowej apteki — sprzedawano tam jej domowe przetwory, więc czemu nie spróbować z obrazami?

Aptekarz zgodził się. Powiesił kilka prac w witrynie, z ceną od 3 do 5 dolarów za sztukę.

Wisiał tam miesiącami. Nikt ich nie kupił.

Aż pewnego dnia, w październiku 1938 roku, przejeżdżał obok mężczyzna o nazwisku Louis Caldor.

Był kolekcjonerem z Nowego Jorku, polującym na antyki. Spojrzał w witrynę i zamarł.

Obrazy były… dziwne. Wyraźnie namalowane przez kogoś bez akademickiego przygotowania. Prymitywne nawet. Ale była w nich jakaś prawda — ciepło, szczerość, radość, którą wyrafinowana sztuka gdzieś po drodze utraciła.

Kupił wszystkie. Potem pojechał do Anny na farmę i kupił resztę — około dziesięciu sztuk.

Anna była zdezorientowana. Ten „miastowy” chciał zapłacić prawdziwe pieniądze za jej amatorskie malunki? Te, które powstały tylko dlatego, że nie stać jej było na prezenty?

Sprzedała mu je za 3–5 dolarów za sztukę.

Caldor wrócił do Nowego Jorku z bagażnikiem pełnym obrazów 78-letniej wdowy i zaczął chodzić po galeriach.

Wszędzie usłyszał odmowę.

„Zbyt prymitywne”.
„To nie jest sztuka”.
„Nie ma wykształcenia”.
„Amatorszczyzna”.

Był rok 1939. Świat sztuki żył abstrakcją, intelektualnym modernizmem i europejską awangardą. Malownicze scenki wiejskie wyglądały jak ilustracje do książek dla dzieci.
Powaga świata sztuki nie znosiła sentymentu.

Ale Caldor był uparty.

W 1939 roku namówił MoMA, by włączyła trzy prace Anny do wystawy nieznanych artystów amerykańskich. Krytycy prawie ich nie zauważyli. Ale zwykli ludzie zatrzymywali się, uśmiechali, patrzyli długo. Te obrazy przypominały im dzieciństwo, farmy dziadków, spokojniejszą Amerykę sprzed Wielkiego Kryzysu i wojny.

W listopadzie 1940 roku prestiżowa galeria Galerie St. Etienne zorganizowała jej pierwszą indywidualną wystawę.

Właściciel Otto Kallir — uchodźca z nazistowskiej Austrii — rozumiał, że wielka sztuka nie musi rodzić się w akademiach. Czasem rodzi się w duszy.

Nazwano ją „Grandma Moses” — Babcią Moses — imieniem, które podkreślało jej wiek, zwyczajność, autentyczność.

Wystawa okazała się sensacją. Nie wśród krytyków — ci nadal mówili o „kiczu” i „sentymencie”.
Ale wśród zwykłych Amerykanów.

Znużonych kryzysem i przestraszonych wojną.
Oni nie chcieli intelektualnych gier. Chcieli poczuć ulgę.

Obrazy sprzedały się natychmiast. Gazety pisały, magazyny publikowały artykuły. Babcia Moses stała się sławna z dnia na dzień.

Miała 80 lat.
I dopiero zaczynała.

Przez kolejne 21 lat namalowała ponad 1600 obrazów — od 78 do 101 roku życia. Wiele sprzedawano za tysiące dolarów — fortunę dla kogoś, kto kilka lat wcześniej nie miał pieniędzy na prezenty.

Była na okładce Time, spotkała prezydenta Trumana, wystąpiła u Eda Sullivana, jej obrazy znalazły się na kartkach pocztowych i znaczkach.

Tam, gdzie krytycy widzieli „naiv art”, ludzie widzieli prawdę.

Babcia Moses malowała aż do momentu, gdy fizycznie nie była już w stanie.

W dniu jej setnych urodzin — w 1960 roku — gubernator Nowego Jorku ogłosił „Dzień Babci Moses”.

Ostatni obraz skończyła w 1961 roku. Zmarła kilka miesięcy później, mając 101 lat.

Przetrwała wojnę secesyjną, dwie wojny światowe, Wielki Kryzys, epokę atomu i wyścig kosmiczny.

A w ostatnich 23 latach swojego życia przeszła drogę od ubogiej wdowy do artystki-milionerki, której prace dziś znajdują się w muzeach na całym świecie.

Jej obrazy osiągają dziś ceny od 100 tysięcy do ponad miliona dolarów.

Nieźle jak na „amatorkę”.

Bo Babcia Moses udowodniła jedno:
to nie świat sztuki decyduje, co jest wartościowe — tylko ludzie.
Wykształcenie nie daje autentyczności. Autentyczność daje prawdę.
Wiek nie ogranicza potencjału. Ogranicza jedynie strach.

Babcia Moses nie czekała na pozwolenie. Nie potrzebowała dyplomu. Nie potrzebowała młodości.
Potrzebowała tylko czegoś do powiedzenia — i odwagi, by to powiedzieć.

Miała 78 lat, była biedna, z artretyzmem, bez „kwalifikacji”.
A jednak malowała.
I została legendą.

Więc mam do ciebie pytanie:
Z jakiego marzenia rezygnujesz, bo „za późno”, „za stary”, „bez przygotowania”?
Co zacząłbyś dziś, gdybyś przestał czekać na pozwolenie?

Babcia Moses nie czekała.
Wzięła pędzel w wieku 78 lat i zmieniła historię sztuki.

Jakie jest twoje usprawiedliwienie?

36. bardzo mi się podoba.
06/01/2026

36. bardzo mi się podoba.

45 życiowych lekcji od 95-latka

1. Życie być może nie jest sprawiedliwe, ale nadal jest dobre.

2. W razie wątpliwości, zrób kolejny mały krok do przodu.

3. Życie jest za krótkie, żeby się nim nie cieszyć.

4. Twoja praca nie zaopiekuje się tobą, gdy zachorujesz. Twoi przyjaciele i rodzina to zrobią.

5. Nie kupuj rzeczy, których nie potrzebujesz.

6. Nie musisz wygrywać każdej kłótni. Ale pozostań wierny sobie.

7. Płacz z kimś. To bardziej uzdrawia niż płacz w samotności.

8. W porządku jest złościć się na Boga. On może to znieść.

9. Oszczędzaj na rzeczy, które mają znaczenie.

10. W przypadku czekolady opór jest daremny.

11. Pogódź się ze swoją przeszłością, aby nie zepsuła teraźniejszości.

12. Możesz pozwolić swoim dzieciom zobaczyć, jak płaczesz.

13. Nie porównuj swojego życia z innymi. Nie masz pojęcia, na czym polega ich podróż.

14. Jeśli relacja musi być sekretna, to nie powinieneś w niej być.

15. Wszystko może się zmienić w mgnieniu oka… Ale nie martw się; Bóg nigdy nie mruga.

16. Weź głęboki oddech. To uspokaja umysł.

17. Pozbądź się wszystkiego, co nie jest przydatne. Bałagan obciąża Cię na wiele sposobów.

18. Cokolwiek cię nie zabije, naprawdę cię wzmocni.

19. Nigdy nie jest za późno, aby być szczęśliwym. Ale to wszystko zależy od Ciebie i nikogo innego.

20. Jeśli chodzi o dążenie do tego, co kochasz w życiu, nie przyjmuj odpowiedzi „nie”.

21. Pal świece, używaj ładnej pościeli, noś fantazyjną bieliznę. Nie odkładaj tego na specjalne okazje. Codziennie jest wyjątkowy dzień.

22. Bądź przygotowany i podążaj z przepływem.

25. Nikt nie jest odpowiedzialny za twoje szczęście oprócz ciebie.

26. Każdą tak zwaną katastrofę włóż w ramy słowami: „Czy to będzie miało znaczenie za pięć lat?”

27. Zawsze wybieraj Życie.

28. Wybacz, ale nie zapomnij.

29. To, co myślą o tobie inni, nie jest twoją sprawą.

30. Czas leczy prawie wszystko. Więc daj sobie czas.

31. Niezależnie od tego, jak dobra lub zła jest sytuacja, ona się zmieni.

32. Nie bierz siebie tak poważnie. Nikt inny tego nie robi.

33. Uwierz w cuda.

34. Bóg kocha cię z powodu tego, kim jesteś, a nie z powodu czegokolwiek, co zrobiłeś lub czego nie zrobiłeś.

35. Nie kontroluj życia.

36. Starzenie się nie jest takie złe. Umieranie młodo wygląda dobrze tylko w filmach.

37. Twoje dzieci mają tylko jedno dzieciństwo.

38. Wszystko, co naprawdę się liczy, to to, że kochałeś.

39. Codziennie wychodź na zewnątrz. Cuda czekają wszędzie.

40. Gdybyśmy wszyscy rzucili nasze problemy na stos i zobaczyli tam problemy innych, złapalibyśmy nasze z powrotem.

41. Zazdrość to strata czasu. Zaakceptuj to, co już masz, a nie to, co myślisz, że potrzebujesz.

42. Najlepsze dopiero nadejdzie…

43. Bez względu na to, jak się czujesz, wstań, ubierz się i pokaż.

44. Dawaj.

45. Życie to nie raj, ale wciąż jest darem.

Tekst znaleziony w sieci

03/01/2026
Dobrze jest lubić siebie - w każdym wieku. ❤️
04/06/2025

Dobrze jest lubić siebie - w każdym wieku. ❤️

Adres

Czestochowa
42-224

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy W Trzecim Wieku umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do W Trzecim Wieku:

Udostępnij