03/05/2026
NIEZNANE PAMIĘTNIKI DOKTORA STANISŁAWA NOWAKA . Z moich wspomnień. Samorząd miasta Częstochowy 1916-1931. Historyczne uroczystości i wizyty. Część3, ost. Dzień 25 października 1924 roku zapisał się w dziejach Częstochowy niepowszednią uroczystością. Miasto nasze stanowiło jeden z etapów ostatniej ziemskiej' wędrówki do wolnej ojczyzny wielkiego mocarza słowa polskiego Henryka Sienkiewicza. Pociąg wiozący do Warszawy trumnę ze zwłokami Pisarza zatrzymał się w dniu tym w godzinach popołudniowych w Częstochowie. Przed wyruszeniem konduktu z dworca na Jasną Górę wygłosiłem w imieniu miasta (jako członek częstochowskiego komitetu) z trybuny umieszczonej na placu przed dworcem przemówienie, zaczynają ce się od słów: „Stoimy wobec trumny ze zwłokami ś.p. Henryka Sienkiewicza, wielkiego mistrza słowa i wielkiego obywatela kraju, pełni żalu i smutku”. Cała uroczystość miała przebieg pełen powagi i smutku. Przybyły niezliczone tłumy ludności nie tylko z Częstochowy, ale i z okolic. Sprzyjał wyjątkowo piękny dzień jesienny, słoneczny, cichy i spokojny. Promienie słońca rzucały blask na trumnę okrytą szkarłatem, gdy żałobny pochód kroczył majestatycznie z dworca kolejowego alejami przed szczyt Jasnogórski. Po nabożeństwie żałobnym podczas którego przemówienie poświęcone pamięci Sienkiewicza wygłosił przeor O. Markiewicz kondukt powrócił na dworzec. Słońce już zachodziło i zaczął zapadać zmrok potęgując jeszcze bardziej ogólne wrażenie. Wagon w którym mieściła się trumna okryta szkarłatnym całunem z wyhaftowanym Białym Orłem, był wybity kirem. To wszystko na tle różnobarwnego kwiecia i zieleni, oświetlone niezliczoną ilością lampek elektrycznych wewnątrz wagonu, stwarzało nastrój nierównie silniejszy, niż w chwili przyjazdu. Gdy wagon — kaplica, ostatni w składzie pociągu, ruszał wolno w dalszą drogę, jeszcze długo milczący tłum śledził ostatnie światełko. Dnia 31 maja 1925 roku odbył się zjazd b. uczniów b. częstochowskiego rosyjskiego gimnazjum. Zostałem 'zaproszony na ten zjazd jako prezes Rady Miejskiej i przedstawiciel miasta. Skorzystałem z zaproszenia tym chętniej, że — jakkolwiek nie uczyłem się w dawnym gimnazjum częstochowskim (ukończyłem w r 1893 V gimnazjum w Warszawie) to jednak istniała w owych latach ścisła więź pomiędzy uczniami Polakami wszystkich gimnazjów rosyjskich w dawnej Kongresówce. Wszyscy, stanowiąc jakby jedną rodzinę, byli ożywieni tymi samymi uczuciami patriotycznymi. Zjazd zgromadził przeszło dwustu b. uczniów b. gimnazjum częstochowskiego, z których niejeden był znany ze swej pracy społecznej, zawodowej, lub naukowej. Z pośród dawnych nauczycieli Polaków tegoż gimnazjum przybyli prof. Jan Wołyński i ks. prefekt Franciszek Juttner. Zjazd odbył się w gmachu I Gimnazjum Państwowego im. Henryka Sienkiewicza, w którym przed wojną mieściło się rosyjskie gimnazjum. Na zjeździe tym w imieniu miasta wygłosiłem przemówienie powitalne, zaczynające się od słów: „Czuję się szczęśliwy, że mogę powitać w imieniu ludności miasta Częstochowy dostojny zjazd b. uczniów b. częstochowskiego rosyjskiego gimnazjum. Czasy te, kiedy w gmachu tym rozbrzmiewała mowa rosyjska wydają nam się bardzo dalekie i odległe, a przecież są tak bliskie. Bliskie nie tylko z tego powodu, że dopiero jedenaście lat minęło, lecz i z tego względu, że my wszyscy — przedstawiciele tego pokolenia, które zaczyna powoli ustępować miejsca .młodszemu, mamy żywo w pamięci te ciężkie warunki, w jakich wtedy wypadało nam żyć, uczyć się i pracować, znosząc ucisk narodowy i upokorzenia". W roku 1925 Częstochowa idąc w ślady Warszawy i innych miast polskich (zgodnie z ideą zrodzoną we Francji) wzniosła w Alei Sienkiewicza, pomiędzy parkami Staszica i 3 Maja symboliczny grobowiec poległych bohaterów minionej wojny — „Mogiłę Nieznanego Żołnierza”. W dniu 2 listopada w Dzień Zaduszny odbyło się uroczyste nabożeństwo żałobne na Jasnej Górze i został zapalony znicz na Mogile Nieznanego Żołnierza. Żródło: Nad Wartą, 1987, [R. 30], nr 1