Niebieska Paczka Dla Weterana

Niebieska Paczka Dla Weterana Przedsięwzięcie to jest inicjatywą społeczną, której głównym celem jest wsparcie dla weteranów.

27/06/2026

🇵🇱 SŁOWA POWSTAŃCZEGO SERCA NR 48 🇵🇱

Pielęgnuj swoje marzenia, ale nigdy nie zapominaj o wartościach, na których je budujesz. Marzenia bez honoru, uczciwości i szacunku szybko tracą swój sens. To właśnie wartości nadają im prawdziwą siłę i sprawiają, że zostawiają po sobie ślad, który przetrwa znacznie dłużej niż nasze życie.

Pokolenie Powstańców marzyło o tym, co dla wielu z Was jest dziś czymś oczywistym. Nie marzyliśmy o bogactwie, sławie ani wygodnym życiu. Marzyliśmy o wolnej Polsce. O domu, do którego wraca się bez strachu. O dzieciach, które zamiast huku bomb usłyszą śmiech na szkolnym podwórku. O rodzinach, które będą mogły usiąść razem przy jednym stole bez lęku, że jutro kogoś zabraknie. Za te marzenia wielu zapłaciło najwyższą cenę. Wielu nie doczekało dnia, o którym śnili.

Kiedy byłam dzieckiem, nie marzyłam o zabawkach ani o dalekich podróżach. Marzyłam o jednym. Aby następny dzień był spokojny. Aby nikt nie pukał do drzwi w środku nocy. Aby mama mogła się uśmiechnąć, a nie płakać. Wojna bardzo szybko uczy, że największym marzeniem człowieka staje się zwyczajny, spokojny dzień. Nigdy o tym nie zapominajcie.

Dzisiaj nie musicie udowadniać swojej odwagi na barykadach. Waszym obowiązkiem jest zrobić wszystko, aby kolejne pokolenia nigdy nie musiały ich budować. Największym zwycięstwem nie jest wygrana wojna. Największym zwycięstwem jest pokój, którego potrafimy wspólnie strzec każdego dnia. Pokój zaczyna się od szacunku, odpowiedzialności i zwykłej ludzkiej życzliwości.

Do młodych ludzi chcę powiedzieć jedno. Miejcie odwagę marzyć, ale jeszcze większą odwagę miejcie pozostać dobrymi ludźmi. Nie pozwólcie, aby nienawiść, pogarda i podziały odebrały Wam człowieczeństwo. Świat nie potrzebuje kolejnych bohaterów wojny. Świat potrzebuje ludzi, którzy potrafią rozmawiać, wyciągnąć do siebie rękę, przebaczać, szanować się i budować przyszłość opartą na odpowiedzialności, wzajemnym zaufaniu oraz miłości do drugiego człowieka.

Historia została nam powierzona nie po to, aby uczyć się nienawiści. Została nam powierzona po to, abyśmy już nigdy nie musieli opłakiwać kolejnych pokoleń. Najpiękniejszym pomnikiem dla Powstańców nie są tylko kamienne monumenty. Są nim uczciwe rodziny, dzieci dorastające w pokoju, ludzie szanujący siebie nawzajem i Polska, która potrafi wyciągać mądre wnioski z własnej historii.

Maszerujcie odważnie za głosem własnego sumienia. Nie bójcie się marzyć, kochać i wierzyć, że dobro ma sens. Wielkie historie nie rodzą się z nienawiści. Rodzą się z odwagi, aby mimo bólu wybrać pokój zamiast zemsty, dialog zamiast pogardy i miłość zamiast strachu. To właśnie z takich decyzji rodzi się przyszłość, z której będą dumne kolejne pokolenia.

Jeżeli naprawdę chcecie oddać hołd tym, którzy walczyli o wolność, nie wystarczy pamiętać o nich raz w roku. Trzeba każdego dnia żyć tak, aby ich ofiara nie została zmarnowana. Budować więcej mostów niż murów. Nieść więcej dobra niż nienawiści. Zostawić po sobie świat choć odrobinę lepszy, niż zastaliśmy go dla naszych dzieci i wnuków. Bo właśnie o takim świecie marzyli ci, którzy kiedyś oddali za niego wszystko.

Kiedyś broniliśmy Polski z bronią w ręku. Dzisiaj Wy możecie bronić jej sercem, uczciwością, wzajemnym szacunkiem i odpowiedzialnością za drugiego człowieka. Nie zmarnujcie pokoju, który dla Was wywalczyliśmy. Nie pozwólcie, aby nienawiść odebrała Wam to, za co tylu zapłaciło własnym życiem.

Jeżeli kiedyś ktoś zapyta Was, czym jest patriotyzm, odpowiedzcie prosto. To pamiętać o tych, którzy odeszli, i zrobić wszystko, aby Wasze dzieci nigdy nie musiały przeżywać tego, co przeżyło moje pokolenie. Wtedy będę wiedziała, że nasze marzenia naprawdę przetrwały.

Autor: Śp. płk Polskiej Armii Podziemnej Krystyna Pietrzyk ps. „Marcysia”
Żona Patrona Fundacji AIRO GROM International im. Eugeniusza Jana Pietrzyk.

Opracowanie i redakcja: Robert Dragon Pietrzyk

„Bo największym zwycięstwem człowieka nie jest wygrana wojna. Największym zwycięstwem jest zrobić wszystko, aby następne pokolenia nigdy nie musiały jej przeżywać.” 🇵🇱

27/06/2026

🇵🇱 SŁOWA POWSTAŃCZEGO SERCA NR 46 🇵🇱

Nie bójcie się miłości. Nie bójcie się kochać, ufać, zakładać rodzin i marzyć o wspólnym życiu.

Dzisiaj wielu młodych ludzi patrzy na świat z niepewnością. Boją się rozczarowania, zdrady, porażki i cierpienia. Coraz częściej słyszę, że nie warto się angażować, że lepiej być samemu, nie ryzykować własnym sercem. Niektórzy po jednym nieudanym związku zamykają się na uczucia, jakby jedna życiowa porażka miała przekreślić całe ich przyszłe szczęście.

A przecież życie bez miłości staje się uboższe.

My również żyliśmy w trudnych czasach. Wojna zabrała nam dzieciństwo, spokój i poczucie bezpieczeństwa. Wielu z nas straciło bliskich, domy i marzenia. Widzieliśmy śmierć, strach, głód i cierpienie. A jednak nawet wtedy ludzie zakochiwali się, składali sobie obietnice, zakładali rodziny i wierzyli, że przyjdzie lepsze jutro.

Pamiętam dziewczęta i chłopców, którzy jeszcze niedawno biegali pod kulami, przenosili meldunki i opatrywali rannych. Kilka miesięcy później marzyli już nie o wojnie, lecz o normalnym życiu. O własnym domu, o rodzinie i o dzieciach biegających po podwórku. Wojna nauczyła nas, jak kruche jest życie. Dlatego jeszcze bardziej pragnęliśmy kochać i być kochani.

Pamiętajcie, że naród nie przetrwa dzięki złości, podziałom i samotności. Naród trwa dzięki rodzinom, miłości, dzieciom i wartościom przekazywanym z pokolenia na pokolenie. To właśnie dla przyszłych pokoleń walczyliśmy. Nie po to, abyście żyli w strachu przed uczuciami, lecz po to, abyście mogli kochać w wolnym kraju i bez lęku patrzeć w przyszłość.

To właśnie miłość dawała siłę, by przetrwać najtrudniejsze chwile. Dawała nadzieję tam, gdzie wydawało się, że już jej nie ma. Pozwalała wierzyć, że warto walczyć o przyszłość i o następne pokolenia. To dla ukochanych wracano z walki. To o nich myślano w najtrudniejszych momentach. To ich zdjęcia noszono przy sercu, kiedy wokół walił się cały świat.

Nie pozwólcie więc, aby kilka złych doświadczeń zamknęło Wasze serca na całe życie. Nie każdy człowiek zrani. Nie każda historia kończy się łzami. Czasami po wielu burzach przychodzi ktoś, kto przywraca wiarę w ludzi i sprawia, że świat znów nabiera kolorów.

Miłość zawsze wymaga odwagi. Wymaga zaufania i gotowości, by otworzyć przed kimś swoje serce. Ale to właśnie dzięki niej życie nabiera głębszego sensu.

Dlatego nie bójcie się kochać. Nie bójcie się tworzyć rodzin. Nie bójcie się mieć dzieci i budować wspólnej przyszłości. Bo nawet w najtrudniejszych czasach człowiek żyje nie tylko dla siebie. Żyje również dla tych, których kocha.

Nie pozwólcie, aby świat przekonał Was, że miłość jest słabością. To właśnie miłość od wieków dawała ludziom siłę do przetrwania wojen, okupacji, biedy i życiowych tragedii. Człowiek bez miłości może istnieć, ale dopiero dzięki miłości naprawdę żyje.

Nie odkładajcie życia na później. Nie czekajcie na idealny moment, bo taki moment może nigdy nie nadejść. Jeśli spotkacie człowieka wartego Waszego serca, nie bójcie się zrobić kroku naprzód. Czas mija szybciej, niż się wydaje, a największym żalem bywają nie popełnione błędy, lecz utracone szanse.

A kiedy po wielu latach spojrzycie za siebie, najcenniejsze okażą się nie pieniądze, stanowiska czy sukcesy. Najcenniejsi będą ludzie, których kochaliście i którzy kochali Was. Bo na końcu życia nie liczy się to, ile człowiek zgromadził. Liczy się to, ile dobra pozostawił po sobie w ludzkich sercach.

Życzę Wam odwagi do miłości, mądrości do budowania trwałych relacji i siły, by nigdy nie rezygnować z marzeń o rodzinie. Bo przyszłość każdego narodu zaczyna się od jednego serca, które odważyło się pokochać drugiego człowieka.

Autor: Śp. płk Polskiej Armii Podziemnej Krystyna Pietrzyk ps. „Marcysia” 🇵🇱
Żona Patrona Fundacji AIRO GROM International im. Eugeniusza Jana Pietrzyk 🇵🇱

Jeżeli pamiętasz o Powstańcach Warszawskich i ich powojennym dramacie, polub naszą stronę. Pomóż ocalić pamięć o pokoleniu, któremu odebrano młodość, marzenia, wolność i spokój, ale nigdy nie odebrano wiary, nadziei i miłości do Polski. 🇵🇱

27/06/2026

🇵🇱 SŁOWA POWSTAŃCZEGO SERCA NR 47 🇵🇱

W życiu przychodzi taki moment, kiedy człowiek zaczyna rozumieć, że najważniejsze nie są rzeczy, które posiadał, lecz ludzie, których kochał. Nie sukcesy, nie pieniądze i nie stanowiska, ale dłonie, które trzymał, serca, którym ufał i wspomnienia, które nosi do końca swoich dni.

My również byliśmy kiedyś młodzi. Mieliśmy marzenia, plany i pierwsze miłości. Chcieliśmy żyć zwyczajnie, śmiać się, zakładać rodziny i patrzeć spokojnie w przyszłość. Historia postanowiła jednak napisać dla nas inny scenariusz.

Przyszła wojna.

Mieliśmy tyle lat, ile dziś mają młodzi ludzie spacerujący po parkach, siedzący w kawiarniach i planujący swoją przyszłość. My również chcieliśmy kochać, zakładać rodziny i cieszyć się zwyczajnym życiem. Zamiast tego przyszło nam dorastać wśród ruin, śmierci i niepewności jutra. Dlatego może właśnie lepiej niż inni rozumiemy wartość każdej chwili spędzonej z ukochaną osobą.

Nagle okazało się, że każdy dzień może być ostatnim. Że jedno pożegnanie może okazać się pożegnaniem na zawsze. W takich chwilach człowiek bardzo szybko odkrywa, co naprawdę ma wartość.

Dlatego mimo strachu nadal kochaliśmy. Pisaliśmy listy. Przechowywaliśmy fotografie ukochanych osób. Marzyliśmy o wspólnym domu, o dzieciach i o zwyczajnym życiu, którego tak bardzo byliśmy pozbawieni.

Miłość nie była wtedy słabością. Była siłą.

To właśnie ona pozwalała wierzyć, że pośród ruin można jeszcze zbudować coś pięknego. To ona przypominała, że nawet najciemniejsza noc kiedyś się kończy. To dla miłości ludzie wracali z walki. To dla niej nie tracili nadziei, kiedy wokół walił się cały świat.

Dzisiaj żyjecie w innych czasach. Macie wolność, o której nasze pokolenie mogło jedynie marzyć. Możecie kochać bez strachu, spotykać się bez konspiracji i budować przyszłość bez huku bomb nad głową.

Nie zmarnujcie tego daru.

Nie pozwólcie, aby współczesny świat przekonał Was, że miłość jest nieważna. Nie odkładajcie uczuć na później. Nie uciekajcie od bliskości tylko dlatego, że kiedyś ktoś Was zranił. Nie zamykajcie serca z powodu jednego rozczarowania, bo czasem za kolejnym zakrętem życia czeka człowiek, który odmieni wszystko.

Jeżeli wojna nauczyła nas jednej rzeczy, to właśnie tego, że życie jest zbyt kruche, by odkładać miłość na później.

Powiedzcie komuś, że jest dla Was ważny. Przytulcie bliską osobę. Znajdźcie czas na rozmowę. Nie odkładajcie uczuć na jutro, bo jutro nie jest obietnicą daną nikomu z nas.

A kiedy miną lata, nie będzie miało znaczenia, ile zgromadziliście rzeczy. Znaczenie będą mieli ludzie, których kochaliście i którzy kochali Was.

Bo na końcu życia nie liczy się to, ile razy człowiek miał rację. Nie liczy się to, ile posiadał. Liczy się to, komu oddał swoje serce i kto swoje serce oddał jemu.

Autor: Śp. płk Polskiej Armii Podziemnej Krystyna Pietrzyk ps. „Marcysia” 🇵🇱
Żona Patrona Fundacji AIRO GROM International im. Eugeniusza Jana Pietrzyk 🇵🇱

Jeżeli pamiętasz o Powstańcach Warszawskich i ich powojennym dramacie, polub naszą stronę. Pomóż ocalić pamięć o pokoleniu, któremu odebrano młodość, marzenia, wolność i spokój, ale nigdy nie odebrano wiary, nadziei i miłości do Polski. 🇵🇱

27/06/2026

☀️ LETNIA MYŚL AIRO GROM ACADEMY ☀️
Czasami najlepszym treningiem nie jest ten na strzelnicy, w siłowni czy na poligonie.
Czasami największą sztuką jest usiąść na chwilę w cieniu, napić się zimnej wody, uśmiechnąć się do bliskich i zwyczajnie cieszyć się tym, że kolejny dzień jest przed nami.
Życie nie składa się wyłącznie z wielkich wyzwań. Najpiękniejsze wspomnienia bardzo często rodzą się z prostych chwil, których wtedy nawet nie zauważamy.
Korzystajcie z lata. Odpoczywajcie. Śmiejcie się. Spędzajcie czas z rodziną i przyjaciółmi.
Bo charakter buduje się każdego dnia, ale szczęście również.
Życzymy Wam spokojnego, bezpiecznego i pełnego uśmiechu weekendu ☀️🇵🇱

https://sklep.airogrom.pl/collections/ksiazki

23/06/2026

Niespodziewałem się tak dużego zainteresowania tematem współczesnych „Rambo” z telewizji, podcastów i internetu. Widzę jednak, że wielu ludzi ma podobne odczucia i coraz częściej zadaje sobie pytanie, gdzie kończy się doświadczenie, a zaczyna budowanie własnej legendy.

Nie zmieniam swojego zdania. Co innego jest misja zagraniczna, operacja specjalna czy nawet wieloletnia służba w jednostkach specjalnych, a czym innym pełnoskalowa wojna. To nie jest to samo doświadczenie. Nawet jeśli ktoś służył 22 lata, uczestniczył w dziesiątkach czy setkach operacji i ma za sobą bogatą karierę wojskową, nadal jest to jedynie fragment znacznie większej rzeczywistości.

Pełnoskalowa wojna to nie tylko działania operatorów jednostek specjalnych. To setki tysięcy żołnierzy, zniszczone miasta, miliony cywilów, głód, strach, chaos, bombardowania, śmierć dzieci i rodzin oraz codzienna walka o przetrwanie. To rzeczywistość, której nie da się zamknąć w opowieści o kolejnej misji, kolejnym kontakcie ogniowym czy kolejnej historii opowiadanej przed kamerą.

Szanuję każdego, kto uczciwie służył swojemu krajowi. Szanuję żołnierzy, operatorów jednostek specjalnych, weteranów i ludzi, którzy wykonywali swoje zadania z narażeniem życia. Problem nie leży w służbie. Problem zaczyna się wtedy, gdy doświadczenie zamienia się w spektakl, a wspomnienia stają się narzędziem budowania własnego mitu.

Najbardziej niepokoi mnie jednak coś innego. Każda przesadzona opowieść, każda wyolbrzymiona historia i każda legenda budowana wokół własnej osoby trafia do młodych ludzi, którzy nie mają jeszcze własnych doświadczeń. Słuchają, wierzą i zaczynają postrzegać wojnę przez pryzmat sensacyjnych relacji. Zaczynają wierzyć, że wojna to nieustanny ciąg bohaterskich akcji, że wszystko można przetrwać siłą charakteru, a doświadczenie wojenne mierzy się liczbą misji, godzin w kontakcie ogniowym czy medialnych występów.

A wojna nie jest przygodą. Nie jest testem męskości. Nie jest drogą do sławy. Nie jest też sceną dla ludzi zakochanych we własnym wizerunku. Jest ostateczną porażką człowieka i państwa, za którą zawsze płacą zwykli ludzie.

Młodym ludziom nie potrzeba kolejnych opowieści o nadludzkich wojownikach, którzy rzekomo nie czuli strachu, nie popełniali błędów i zawsze wychodzili zwycięsko z każdej sytuacji. Potrzeba im prawdy. Prawdy o odpowiedzialności, strachu, zmęczeniu, utracie przyjaciół, konsekwencjach podejmowanych decyzji i cenie, jaką płaci człowiek za każdy konflikt zbrojny.

Najlepsi żołnierze, jakich spotkałem, zwykle najmniej mówili o sobie. Nie potrzebowali nieustannie przypominać światu, kim byli i czego dokonali. Ich wartość było widać w postawie, pokorze i codziennym zachowaniu. Nie budowali własnego pomnika z opowieści.

Coraz częściej mam wrażenie, że niektórzy bardziej walczą dziś o uwagę kamer, mikrofonów i mediów społecznościowych niż kiedyś z przeciwnikiem. A przecież liczba misji, godzin w kontakcie ogniowym czy najbardziej barwna historia opowiedziana w telewizji nie czyni nikogo większym od innych. Wojna nie jest konkursem na najbardziej spektakularną opowieść.

Prawdziwy profesjonalista nie musi codziennie przypominać światu, jak był groźny. Nie potrzebuje tworzyć własnego kultu ani udowadniać swojej wartości kolejnymi historiami. Wie, że największym dowodem doświadczenia jest pokora. Bo człowiek naprawdę silny nie buduje legendy o sobie. Pozwala, by mówiły za niego czyny, a nie opowieści.

Bo wojna nie potrzebuje ambasadorów własnej chwały. Potrzebuje świadków prawdy. A prawda jest taka, że im bliżej ktoś był prawdziwego cierpienia wojny, tym rzadziej robi z niego widowisko.

Wojna to nie Hollywood. To nie scenariusz filmu akcji. To nie miejsce do budowania własnej legendy. To tragedia ludzi. I właśnie dlatego należy mówić o niej z szacunkiem, odpowiedzialnością i pokorą.

Pamiętajmy: można uczestniczyć w misjach, operacjach i działaniach bojowych, można mieć za sobą lata służby i ogromne doświadczenie. To zasługuje na szacunek. Ale nikt nie powinien stawiać znaku równości między wycinkiem rzeczywistości a całym obrazem wojny. Bo wojna jest zawsze większa, straszniejsza i bardziej tragiczna niż nawet najbardziej spektakularna opowieść jednego człowieka.

Robert Dragon Pietrzyk 🇵🇱

Jeżeli cenisz prawdę, odpowiedzialność i spojrzenie pozbawione wojennych mitów, polub i obserwuj naszą stronę. 🇵🇱

23/06/2026

Dzisiaj świętujemy 102. urodziny Pani Janiny Greenfield-Żbikowskiej ps. „Hanka”! 🎉❤️

W czasie Powstania Warszawskiego Pani Janina pełniła funkcję sanitariuszki i łączniczki w Grupie Bojowej „Krybar”.

Składamy serdeczne życzenia zdrowia, uśmiechu i pogody ducha od całej społeczności Domu Powstańców Warszawskich. 💐
W dniu dzisiejszym wolontariusz Robert odwiedził Panią Janinę z bukietem kwiatów i upominkiem.

16/06/2026

Czarny t-shirt z logo wspierający weteranów. Dostępny w rozmiarach S–XXL. Kup i wesprzyj ważną misję – każdy zakup ma znaczenie.

16/06/2026

🔥 PRZEDPREMIERA WYDARZENIA WYDAWNICZEGO LATA 2026 🔥

Są książki, które czyta się raz.
Są książki, które odkłada się na półkę.
I są takie, które zostają z Czytelnikiem na długo po przeczytaniu ostatniej strony.

„GARNITURY I MUNDURY – GENEZA. CZĘŚĆ I” należy właśnie do tej ostatniej kategorii.
To początek opowieści prowadzącej przez dwa światy, które na pierwszy rzut oka dzieli wszystko, a w rzeczywistości łączy więcej, niż większość ludzi jest gotowa dostrzec.

Świat garniturów.

Świat mundurów.

Świat decyzji, które potrafią zmienić całe życie.

Świat ludzi, którzy każdego dnia muszą wybierać pomiędzy tym, co wygodne, a tym, co słuszne.

Bez taniej sensacji.

Bez sztucznego bohaterstwa.

Bez upiększania rzeczywistości.

Za to z emocjami, autentycznością i historią, która zmusza do zatrzymania się na chwilę i zadania sobie kilku niewygodnych pytań.
To książka dla tych, którzy oczekują od literatury czegoś więcej niż tylko rozrywki.
Dla tych, którzy szukają historii mających znaczenie.
Dla tych, którzy wiedzą, że prawdziwe życie rzadko jest czarno-białe.

📅 PREMIERA
Przełom czerwca i lipca 2026 roku

📖 GARNITURY I MUNDURY – GENEZA. CZĘŚĆ I
Pierwszy tom trylogii, o której będzie głośno.
Historia, którą wielu zrozumie.
Niewielu zapomni.

Pozostałe książki oraz najnowszą premierę możecie zamawiać na https://sklep.airogrom.pl/collections/ksiazki

Z wyrazami szacunku
✍️ Robert Pietrzyk

Już wkrótce.
Poznaj genezę historii, która dopiero zaczyna odkrywać swoje tajemnice.

07/06/2026
07/06/2026

🇵🇱 SŁOWA POWSTAŃCZEGO SERCA NR 25 🇵🇱
Kolejny raz otrzymałam zaproszenie na uroczystości.
Kolejny raz usłyszałam, że powinnam przyjść.
Usiąść w pierwszym rzędzie.
Uśmiechnąć się do zdjęć.
Posłuchać przemówień o pamięci, honorze i patriotyzmie.
A ja od lat zadaję sobie to samo pytanie.
Gdzie byliście wtedy, gdy umierali moi przyjaciele?
Gdzie byliście wtedy, gdy matki latami czekały na synów, którzy nigdy nie wrócili?
Gdzie byliście wtedy, gdy za miłość do Polski płaciło się więzieniem, biedą i strachem?
Dzisiaj wszyscy chcą być spadkobiercami bohaterów.
Niewielu chce pamiętać o ich cierpieniu.
Najbardziej boli mnie jednak nie to, że świat się zmienił.
Najbardziej boli mnie to, że tak wielu ludzi zapomniało.
Zapomniało, jaką cenę płaci się za wolność.
Zapomniało, że pamięć nie polega na składaniu kwiatów raz w roku.
Zapomniało, że patriotyzm nie mieszka w przemówieniach.
Patriotyzm mieszka w sumieniu.
Patrzę czasem na niektórych dawnych uczestników tamtych wydarzeń i ogarnia mnie smutek.
Widzę ludzi zachwyconych uwagą, błyskiem fleszy i chwilowym zainteresowaniem.
Jakby wraz z wiekiem zapomnieli, że nie walczyliśmy o zdjęcia, medale i zaszczyty.
Walczyliśmy o Polskę.
O prawdę.
O godność.
Dzisiaj wielu mówi o bohaterach.
Ja pamiętam ludzi.
Pamiętam ich śmiech.
Pamiętam ich strach.
Pamiętam ich pierwsze miłości.
Pamiętam ich marzenia o zwyczajnym życiu.
Pamiętam chłopców, którzy chcieli wrócić do domu.
Pamiętam dziewczęta, które marzyły o rodzinie, dzieciach i spokojnej starości.
Nie marzyli o pomnikach.
Nie marzyli o ulicach nazwanych ich imieniem.
Nie marzyli o rocznicowych przemówieniach.
Marzyli o życiu.
I dlatego tak trudno jest mi słuchać tych wszystkich wielkich słów.
Bo za każdym pomnikiem, za każdą tablicą i za każdym nazwiskiem stoi człowiek, który chciał po prostu żyć.
Nie potrzebuję orderów.
Nie potrzebuję miejsc honorowych.
Nie potrzebuję, aby ktokolwiek przypominał mi, kim byli moi polegli przyjaciele.
Ja pamiętam.
Pamiętam ich twarze.
Pamiętam ich głosy.
Pamiętam ich marzenia.
I pamiętam groby tych, którzy nigdy nie doczekali wolnej Polski.
Dlatego wolę pozostać wierna ich pamięci niż modzie na pamięć.
Bo człowiek może stracić zdrowie.
Może stracić siły.
Może stracić wszystko.
Ale jeśli straci wierność własnemu sumieniu, nie pozostanie mu już nic.
A kiedy przyjdzie mój czas i spotkam ich po drugiej stronie życia, chciałabym móc powiedzieć tylko jedno:
Nie zapomniałam.

Warszawa, 2023 r.

Autor: Śp. płk Polskiej Armii Podziemnej Krystyna Pietrzyk ps. „Marcysia”
Uczestniczka Powstania Warszawskiego 🇵🇱

❤️ Jeśli czujesz te słowa sercem, zostaw po sobie ślad.
🤍 Bo człowiek nie staje się wielki dzięki temu, co zgromadził.
Człowiek staje się wielki dzięki temu, ile dobra pozostawił po sobie w sercach innych ludzi. 🇵🇱❤️🥀🕯️🔥

Adres

Ulica Kołakowskiego 8 A
Czestochowa
42-218

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Niebieska Paczka Dla Weterana umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Niebieska Paczka Dla Weterana:

Skróty

Udostępnij

Kategoria