16/06/2026
Funkcje portierni w szpitalu psychiatrycznym, są bardziej złożone niż zwykła „obsługa parkingu”.
Pracownicy portierni wykonywali co najmniej kilka ról:
- obsługa parkingu i ruchu pojazdów,
- punkt informacyjny dla rodzin, pacjentów i odwiedzających,
- punkt koordynacyjny dla służb i firm zewnętrznych (pogotowie, serwisanci, dostawcy, kurierzy, policja, straż pożarna itd.),
- obsługa centrali telefonicznej,
- obsługa monitoringu wizyjnego i centali sygnalizacji pożaru.
W takim układzie portiernia nie była tylko kasą parkingową. Była elementem organizacji pracy całego szpitala.
Dotychczas parking obsługiwali pracownicy szpitala, którym wypowiedziano umowy o pracę. Obsługę parkingu przekazano firmie zewnętrznej.
Przyjrzyjmy się logice całego przedsięwzięcia.
Pojawia się problem...
Z dokumentów wynika, że zamawiający skupia się na funkcjonalności parkingu:
- pobór opłat,
- abonamenty,
- szlabany,
- raportowanie przychodów,
- serwis systemu.
Nie ma wymagań dotyczących:
- udzielania informacji odwiedzającym,
- kierowania rodzin pacjentów,
- koordynacji przyjazdu służb,
- wsparcia ruchu wewnętrznego na terenie szpitala.
Jeżeli te zadania wykonywali dotychczas pracownicy portierni, to pojawia się ryzyko, że po zmianie:
- ktoś będzie pobierał opłaty za parking,
ale nikt nie będzie wykonywał pozostałych funkcji organizacyjnych.
Co to oznacza w praktyce?
Rodziny przyjeżdżające pierwszy raz do dużego kompleksu szpitalnego nie wiedzą:
•gdzie znajduje się konkretny oddział,
•jakie są godziny odwiedzin,
•do którego budynku się udać.
Pracownik parkingu firmy zewnętrznej ma za zadanie obsługiwać parking.
Podobnie ze służbami:
•serwis techniczny,
•dostawy,
•firmy wykonawcze,
•karetki nieznające obiektu.
Z ekonomicznego punktu widzenia liczy się:
- koszt etatu portiera,
- przychody z parkingu.
Natomiast nie wycenia się:
- utraty wiedzy o obiekcie,
- utraty funkcji informacyjnej,
- pogorszenia obsługi pacjentów i rodzin,
- dodatkowego obciążenia innych pracowników szpitala.
Po kilku miesiącach okaże się, że:
- rodziny pytają personel medyczny o drogę,
- oddziały odbierają więcej telefonów,
- administracja musi przejąć część obowiązków portierni.
Formalnie koszt parkingu może spadnie, ale część pracy zostanie przeniesiona na inne komórki organizacyjne.
A kwestia przenoszenia central?
Jeżeli centrala SSP i telefonia znajdują się obecnie w pomieszczeniu portierni, to samo ich przeniesienie nie jest problemem technicznym.
Pytanie brzmi raczej:
Dlaczego szpital rezygnuje z pomieszczenia, które pełniło funkcję punktu bezpieczeństwa i informacji dla całego obiektu?
Czy analizowano skutki organizacyjne wykraczające poza sam pobór opłat?
Bo w szpitalu portiernia to nie tylko parking. To pierwszy punkt kontaktu dla odwiedzających i element systemu bezpieczeństwa obiektu. Jeżeli te funkcje nie zostaną przejęte przez inną komórkę organizacyjną, to faktycznie można uznać, że decyzja została oceniona zbyt wąsko – przez pryzmat parkingu, a nie funkcjonowania całego szpitala.
W sytuacji, gdy pomieszczenie przejmuje podmiot zewnętrzny trzeba przenieść całą infrastrukturę techniczną.
Warto zadać pytanie: czy przed podjęciem tej decyzji przeprowadzono analizę wszystkich jej konsekwencji organizacyjnych i finansowych?
Czy korzyści z outsourcingu parkingu są większe niż koszty reorganizacji infrastruktury oraz utrata sprawdzonego punktu informacyjnego i koordynacyjnego dla całego szpitala?
Co budzi wątpliwości?
Dlaczego w ogóle oddaje się parking firmie zewnętrznej jeśli szpital miał własnych pracowników i infrastruktura działała poprawnie?
Należałoby porównać:
- koszty obecnej obsługi,
- koszty umowy z firmą zewnętrzną,
- koszty przebudowy infrastruktury (przeniesienie SSP, telefonii, okablowania, adaptacja pomieszczeń).
Czy wykonano analizę ekonomiczną? Samo przeniesienie centrali SSP może kosztować od kilku do kilkunastu tysięcy złotych, a przy większych zmianach znacznie więcej. Jeśli dochodzi telefonia, sieć komputerowa, monitoring itp., koszty rosną.
Czy nowe miejsce dla SSP spełni wymagania? Centrala pożarowa nie może być przeniesiona „gdziekolwiek”. Trzeba zapewnić:
- całodobowy dostęp uprawnionych osób,
- właściwe warunki środowiskowe,
- zachowanie ciągłości transmisji alarmów,
- zgodność z projektem i przepisami przeciwpożarowymi.
Co jest nielogiczne?
To, że szpital ponosi wysokie koszty przeniesienia systemów,
traci pomieszczenia techniczne,
oddaje część przychodów z parkingu,
a jednocześnie nie uzyskuje znaczących oszczędności lub poprawy jakości usług,
to można postawić pytanie, czy cała decyzja o przekazaniu parkingu zewnętrznej firmie jest ekonomicznie uzasadniona.
Czy korzyści z oddania parkingu firmie zewnętrznej przewyższają koszty reorganizacji infrastruktury?
W przypadku placówki ochrony zdrowia decyzje organizacyjne powinny być oceniane nie tylko przez pryzmat wpływów z parkingu, ale przede wszystkim pod kątem bezpieczeństwa, dostępności informacji i komfortu pacjentów oraz ich rodzin.