Stowarzyszenie Nenufar

Stowarzyszenie Nenufar Główny nacisk kładziemy na ochronę jezior dystroficznych oraz otaczających je torfowisk, bagien i lasów.

Cele jakie przyświecały Założycielom „Nenufara” to przede wszystkim edukacja przyrodnicza oraz popularyzowanie świadomości ekologicznej, czyli takiej postawy człowieka, która w odpowiedzialny i rozsądny sposób korzysta z otaczającego nas środowiska przyrodniczego.

17/04/2026

PILNE ‼️ Politycy nam nie dają odetchnąć. Dlatego dwa dni po petycji ptasiej, prosimy Was o podpisy przeciwko prawu, które szykują nam posłowie PSL i Polski 2050, które zabetonuje możliwość tworzenia nowych rezerwatów:

✍️ https://petycja.pracownia.org.pl/petycja/na-ratunek-nowym-rezerwatom

Jeśli złożysz podpis, to Twój głos sprzeciwu w ciągu najbliższych dwóch tygodni złożymy na ręce Marszałka Sejmu.

14 kwietnia posłowie Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz Polski 2050 przedstawili projekt nowelizacji ustawy o ochronie przyrody, którego istotą jest zmiana zasad tworzenia rezerwatów przyrody poprzez ograniczenie roli Regionalnych Dyrekcji Ochrony Środowiska. Zgodę na powołanie rezerwatu miałaby wyrażać rada gminy. Taka zgoda mogłaby być uchylona przez wojewodę.
Proponowane przepisy wprowadzą mechanizm podobny do tzw. „weta samorządowego”, które od 2001 roku uniemożliwia tworzenie nowych parków narodowych w Polsce.

Obecnie zgodnie z ustawą o ochronie przyrody rezerwaty są formą ochrony dotyczącą wyłącznie obszarów o wyjątkowych wartościach przyrodniczych. Decyzje o ich ustanowieniu są efektem pracy specjalistów i analiz przyrodniczych. Ostateczną decyzję podejmuje wyspecjalizowany organ, Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska, po zasięgnięciu opinii Regionalnej Rady Ochrony Przyrody. I tak powinno zostać.

Wbrew pozorom ta nowelizacja jest też szkodliwa dla samych samorządów, które obecnie otrzymują subwencje ekologiczne za obszary chronione. Dla wielu gmin to milionowe zyski, które można przeznaczyć na wszelkie bieżące potrzeby. Tymczasem te dofinansowanie będą zagrożone przez politycznych spory, a kwestie przyrodnicze zostaną zmarginalizowane.

Rezerwaty obejmują tereny o najwyższej wartości przyrodniczej. A każdy taki teren ogranicza polowania. Dla partykularnych interesów, które reprezentuje myśliwa, Urszula Pasławska z PSL, gminy stracą pieniądze. To nie pierwszy raz w tej kadencji, kiedy PSL wraz z PiSem i Konfederacją blokuje proprzyrodnicze zmiany.

W ciągu najbliższych dwóch tygodni spotkamy się z Marszałkiem Sejmu, Włodzimierzem Czarzastym i przekażemy mu petycję. Czy staniesz z nami po stronie dzikiej przyrody i też zabierzesz głos przeciwko tym niebezpiecznym zmianom?

👉 https://petycja.pracownia.org.pl/petycja/na-ratunek-nowym-rezerwatom

Z góry dziękuję za Twój głos. Jeśli możesz to udostępnij link do petycji swoim znajomym i bliskim 🙏💚

Droga, która miała być zwykłą drogą. Wszystko zaczyna się od informacji, która brzmi dobrze i nie budzi większych wątpli...
08/04/2026



Droga, która miała być zwykłą drogą.

Wszystko zaczyna się od informacji, która brzmi dobrze i nie budzi większych wątpliwości. Takiej, którą łatwo przyjąć bez zadawania zbędnych pytań. Pojawia się w lokalnych mediach, w rozmowach między ludźmi, czasem w urzędowym komunikacie.

Budujemy drogę !

Dla mieszkańców to wiadomość długo wyczekiwana. Stara jezdnia jest połatana, niewygodna, miejscami niebezpieczna. Każdy, kto codziennie z niej korzysta, wie, że zmiana jest potrzebna.
W takiej sytuacji naturalną reakcją jest ulga i zadowolenie. W głowie pojawia się prosty, niemal automatyczny wniosek: będzie lepiej. Lepsza nawierzchnia, nowy chodnik, no i władza lokalna coś jednak dla nas robi. Ten sposób myślenia nie jest ani naiwny, ani błędny, jest po prostu ludzki.

Na początku historii z aleją postanowiłem po prostu tam pojechać. Najpierw sam, później z osobami z naszego stowarzyszenia.
Bez ustalonego planu, bez kamer, bez nagłaśniania sprawy. Chciałem zobaczyć tę drogę i porozmawiać z ludźmi, którzy mieszkają przy niej lub w najbliższej okolicy. Zatrzymywałem się, zagadywałem, słuchałem. To były krótkie rozmowy, ale bardzo dużo mówiące. Kiedy człowiek daje sobie czas i przestrzeń, żeby wysłuchać drugiej osoby, bez pośpiechu, bez narzucania własnej narracji, zaczynają się dziać rzeczy proste, a jednocześnie niezwykle ważne. Pojawia się dialog i zrozumienie. Nie pełna zgoda, nie jednomyślność, ale coś znacznie bardziej oczekiwanego: świadomość, że po drugiej stronie są konkretne potrzeby, obawy i doświadczenia.

Z tej kilkugodzinnej przejażdżki i rozmów wyłaniał się bardzo spójny obraz.
Otóż wiele osób reagowało zdziwieniem, kiedy słyszało o skali planowanej wycinki. U niektórych pojawiało się niedowierzanie i pytania, czy naprawdę aż tyle drzew wytną? W tych reakcjach nie było sprzeciwu wobec remontu drogi. Była raczej próba zrozumienia, dlaczego ma się ona odbyć właśnie w taki sposób. Niestety, obok tego zdziwienia bardzo często pojawiało się coś jeszcze.

Rezygnacja.

Wypowiadana bez emocji, jak coś oczywistego: „oni i tak zrobią, co uważają”, „nikt się nas nie pyta”, „zawsze tak było, jest i będzie”. W tych słowach było więcej niż tylko opinia o tej jednej inwestycji. Było zapewne doświadczenie innych sytuacji, w których decyzje zapadały gdzieś indziej, a mieszkańcy dowiadywali się o nich po fakcie.
Były też głosy, które mówiły wprost, że wystarczyłoby naprawić nawierzchnię, że drzewa nie przeszkadzają, że są częścią tego miejsca. Ktoś we wsi, nie chciał drzew przy płocie swojej posesji, bo liście z nich lecą i trzeba je potem grabić…
Ze spotkanych wtedy osób nikt nie słyszał o poważnych wypadkach na tej trasie, inni po prostu nie widzieli związku między obecnością drzew a zagrożeniem - „no wie pan, jak ktoś zapier…. to chyba wie jak może skończyć”.

Te rozmowy nie dawały jednego, prostego wniosku, ale pokazywały coś znacznie ważniejszego. Pokazywały, że mieszkańcy nie dostali pełnej informacji. Bo gdyby dostali, ich reakcje nie byłyby ani tak zdziwione, ani tak pełne rezygnacji w rozmowach ze mną.

Problem zaczyna się więc w momencie, w którym ta pierwsza informacja o „dobrej inwestycji” okazuje się tylko częścią prawdy.
Bardzo często dowiadujemy się najpierw o tym, co zyskamy, a dopiero później (i zazwyczaj nie od razu) o tym, co zostanie utracone. W tym przypadku druga część historii była znacznie mniej wygodna - przebudowa drogi oznaczała wycinkę setek drzew, tworzących historyczną aleję o długości kilkunastu kilometrów. Drzew, które rosły tu od ponad stu, a nawet dwustu lat, obrazu tak oczywistego, że stał się niemal przezroczystym tłem codzienności.

Drodzy, spróbujcie wyobrazić sobie tę drogę bez nich. Patrząc na prawdziwe zdjęcie naszej alei z rowerzystą i na wizualizację tego co mogło się stać (z wycinką po obu stronach). Widać nagle nie tylko brak cienia i zieleni, ale też pustkę, która odbiera temu miejscu sens istnienia.

Genius loci ! - „niepowtarzalny, specyficzny klimat, atmosfera lub charakter danej przestrzeni, unikalne połączenie historii, kultury, krajobrazu i emocji, które sprawia, że dane miejsce jest wyjątkowe i zapada w pamięć.”

Ta droga jest takim miejscem. To krajobraz, historia i dom wielu żywych stworzeń, które z taką łatwością chciano zniszczyć. A jednak dzięki Wam, ludziom, którzy nie uznali alei za przezroczystą, możemy dziś patrzeć na nią w całej okazałości i przypomnieć sobie, jak bardzo zieleń może zmieniać nasze postrzeganie przestrzeni.

Gdy w moich rozmowach fakty o skali wycinki wychodzą na jaw, wśród mieszkańców pojawia się napięcie, którego wcześniej nie było. Z jednej strony pozostaje potrzeba poprawy jakości życia - drogi bez dziur, większego bezpieczeństwa. Z drugiej pojawia się świadomość, że cena tej zmiany może być bardzo wysoka. To klasyczna sytuacja, w której człowiek próbuje pogodzić dwie sprzeczne racje, a ponieważ nie ma pełnej wiedzy o możliwych rozwiązaniach, najczęściej sięga po najprostsze wyjaśnienie.

Tak rodzi się przekonanie, że to drzewa są problemem. I ci, którzy wstrzymują ich wycinkę.

Jeżeli ktoś przez długi czas słyszy tylko jedną wersję wydarzeń, że inwestycja w takiej skali jest potrzebna, że poprawi bezpieczeństwo, że musi spełniać określone normy, bardzo łatwo przyjmuje za oczywiste, że wszystko, co stoi na drodze tej inwestycji, jest przeszkodą. W tym przypadku przeszkodą stały się drzewa tworzące aleję. Nie były już wartościowym krajobrazem, ale elementem, który „utrudnia” realizację projektu.

I tu dochodzimy do miejsca, w którym odpowiedzialność przestaje być rozproszona, a zaczyna mieć bardzo konkretny adres.
Bo to nie mieszkańcy stworzyli tę sytuację. Mieszkańcy zostali w niej postawieni. Zabrakło bowiem na samym początku tego, co w inwestycjach publicznych powinno być fundamentem: pełnej i uczciwej informacji !
Trudno oprzeć się wrażeniu, że zakres planowanej inwestycji - w tym skala wycinki - nie został jasno i wyraźnie zakomunikowany w momencie, gdy decyzje dopiero się kształtowały. Zamiast tego niektórzy mieszkańcy (ilu?) poznali papierowy projekt, gdy ten był już na zaawansowanym etapie, przewidującym wycinkę kilkuset drzew.
Jeszcze poważniejszym problemem był brak rzeczywistej refleksji nad wariantami. Z dokumentów i przebiegu całej sprawy wyłania się obraz działania, w którym wybrano rozwiązanie najprostsze z możliwych: dostosowanie drogi do obowiązujących standardów poprzez usunięcie wszystkiego, co się w tych standardach nie mieści. Drzewa znalazły się w tej kategorii niejako automatycznie.

Tymczasem doświadczenia innych samorządów pokazują, że takie podejście nie jest jedynym możliwym. W różnych częściach Polski podejmowano próby modernizacji dróg w sposób, który uwzględniał istniejące aleje, stosując rozwiązania niestandardowe, wymagające większego zaangażowania w cały proces projektowy. Ograniczenia prędkości, zmiany geometrii drogi, dodatkowe zabezpieczenia w formie odpowiednich znaków czy prowadzenie infrastruktury pieszej poza linią drzew to tylko niektóre z możliwości, które były i są stosowane tam, gdzie uznano, że warto zachować coś więcej niż tylko funkcję komunikacyjną drogi.
W tej konkretnej sytuacji takie podejście nie zostało poważnie rozważone na etapie, na którym było to jeszcze możliwe bez niepotrzebnych zgrzytów.
Zamiast dialogu pojawiły się formalności i procedury, a zamiast wspólnego szukania rozwiązań, narzucone ramy projektowe, które należało zaakceptować.
W efekcie mieszkańcy zostali postawieni przed wyborem, który w rzeczywistości był wyborem pozornym: albo droga, albo drzewa.
Dopiero później, kiedy sprawa stała się publiczna, a do dyskusji włączyły się organizacje społeczne i eksperci, zaczęło wybrzmiewać to, co powinno być powiedziane znacznie wcześniej - że taki wybór nie musi być konieczny.

Decyzja o wpisie alei do rejestru zabytków zatrzymuje proces, który mógł doprowadzić do nieodwracalnych zmian w krajobrazie tego miejsca. Nie rozwiązuje jednak problemu, z którym mieszkańcy mierzyli się od początku: potrzeby poprawy stanu drogi. Dlatego patrzenie na tę decyzję w kategoriach wygranej lub przegranej jest nie tylko uproszczeniem, ale też odwróceniem uwagi od tego, co najważniejsze. Jest to zatrzymanie procesu, który z oczywistych dla nas względów wymagał zatrzymania. Jest to moment, w którym udało się uchronić coś, czego nie dałoby się odtworzyć przez kolejnych 200 lat.

Dziś najważniejsze jest to, aby wrócić do punktu, w którym wszystko powinno się zacząć. Do uczciwej, merytorycznej rozmowy o faktach. Do przedstawienia mieszkańcom pełnego obrazu sytuacji, w którym obok potrzeby modernizacji drogi pojawia się również wiedza o możliwościach jej przeprowadzenia w sposób całkowicie zachowujący zabytkową aleję. Do wspólnego szukania rozwiązań, które nie będą oparte na uproszczeniach, lecz na realnych przykładach i doświadczeniach innych, bardziej doświadczonych w tej dziedzinie samorządów. Nie zamykajmy się na wiedzę i sprawdzone rozwiązania chroniące dziedzictwo kulturowe i przyrodnicze naszego regionu i całego Pomorza.

List z uzasadnieniem decyzji Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, dotyczący wpisania alei do rejestru, powinien trafić do każdego mieszkańca gmin Kołczygłowy i Trzebielino - być może po jego przeczytaniu uświadomią sobie, z jak wyjątkowym miejscem mają okazję codziennie obcować.

‼️   Decyzja w sprawie wpisania do rejestru zabytków  ‼️🔴 Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków                      ...
03/04/2026

‼️ Decyzja w sprawie wpisania do rejestru zabytków ‼️

🔴 Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków
ORZEKA
wpisać do rejestru zabytków województwa pomorskiego następujący zabytek:

➡️ Aleja drzew wzdłuż drogi powiatowej nr 1705G na trasie Kołczygłowy – Cetyń – Poborowo (gmina Kołczygłowy i gmina Trzebielino, powiat bytowski)

🌳🌳🌳
To był długi marsz.
Prawie trzy lata pracy, nerwów, nadziei i momentów zwątpienia.
Zaczęliśmy od zera — kilka osób, dużo determinacji i przekonanie, że tej alei nie można stracić.

Mówiono, że „tak musi być, bo nie ma innej alternatywy”.
Ze strony najważniejszych włodarzy padały np. takie słowa:

"ta aleja nie zasługuje na objęcie szczególną ochroną, bo na naszym terenie takich alej lipowych mamy bardzo dużo i ta niczym szczególnym się nie wyróżnia".

My widzieliśmy coś innego.
Żywy krajobraz. Historię zapisaną w drzewach.
Miejsce ważne dla ludzi, przyrody i tożsamości tego regionu.

Zaczęliśmy działać !

Nie byliśmy sami.
Do tej drogi dołączały kolejne osoby, organizacje i środowiska.
Każdy głos miał znaczenie.

I dziś, po tych wszystkich miesiącach oczekiwania przyszło pismo.

Mówimy o 897 drzewach — w tym 525 klonach i 372 lipach, mających od 110 do 200 lat.
Drzewach, które są częścią tego miejsca od pokoleń.

Uzasadnienie decyzji Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków jest dość obszerne, dlatego przytoczę tutaj tylko kilka wątków. Przeczytajcie uważnie...

🟢 (...) Przedmiotowa aleja, zlokalizowana po obu stronach fragmentu drogi nr 1705G prowadzącej z Kołczygłów poprzez miejscowości Kołczygłówki i Cetyń do Poborowa powstawała w XIX w. w dwu etapach, na co wskazują zarówno materiały kartograficzne dokumentujące zmiany w przebiegu historycznego układu drogi jak odrębność gatunków oraz wiek drzew obsadzonych na poszczególnych odcinkach alei.
Zgodnie z mapą z 1850 r. przebieg odcinka szosy prowadzącej z Kołczygłów do Kołczygłówek pozostaje do dziś w niezmienionym układzie, podobnie jak odcinek drogi prowadzącej z Cetynia do Poborowa. (...)

🟢 (...) Aleję klonowo - lipową pomiędzy miejscowościami Kołczygłowy, Cetyń i Poborowo tworzy 897 drzew, w tym 525 klonów i 372 lip, posadzonych na długości ok. 10 km w dwóch szpalerach w układzie naprzemiennym, po obu stronach drogi powiatowej o oznaczeniu 1705G. Aleja rozpoczyna się około od zachodniej skrajni skrzyżowania il. Słupskiej z ul. Lipową w Kołczygłowach, kończąc się około 150 metrów za zlokalizowanym na południe od wsi Poborowo mostem na rzece Pokrzywna. (...)

🟢 (...) Lipy tworzące starszy odcinek alei mają obwody pni od 128 do 399 cm, co wskazuje na ich wiek ok. 200 lat, natomiast obwody klonów tworzących młodszy odcinek alei wynoszą od 237 do 265 cm, co wskazuje na wiek tych drzew od 110 do 120 lat (wg tabeli wiekowej prof. L. Majdeckiego). (...)

🟢 (...) wyniki przeprowadzonych oględzin, poparte zgromadzonym materiałem dowodowym, nie pozostawiają wątpliwości, co do uznania przydrożnej alei lipowo - klonowej wzdłuż drogi Kołczygłowy - Cetyń - Poborowo za zabytek, wypełniający kryteria ustawowej definicji zabytku.
Historyczna droga Kołczygłowy - Cetyń - Poborowo (obecna droga powiatowa nr 1705G) stanowi cenny, dobrze zachowany infrastruktury drogowej drugiej połowy XIX w., spełniając wszystkie kryteria charakterystyczne dla nowoczesnego traktu komunikacyjnego z tego okresu łączącego majątki i związane z nimi folwarki rolne. Jego szczególnie wartościowym elementem strukturalnym jest, w znacznej części zachowana w dobrej kondycji, aleja lipowo - klonowa nasadzona wzdłuż drogi na tymjej odcinku. (...)

🟢 (...)Oprócz wartości historycznych aleja ta bez wątpienia posiada walory przyrodnicze i krajobrazowe, jako malowniczy element tego miejsca, doskonale wpisujący się w rozległe przestrzenie okolicznych pól, stanowiący cenną widokowo dominantę w krajobrazie ziemi bytowskiej. Tym samym jednoznacznie orzec można, iż nie budzą wątpliwości jej oczywiste i wyróżniające wartości zarówno historyczne jak i krajobrazowe, przyrodnicze i estetyczne. Aleja doskonale wpisuje się w otaczający ją krajobraz, a jej skala sprawia, że jest istotnym elementem przestrzennym tych terenów.(...)

🟢 (...) Wobec przedstawionych dowodów nie budzi wątpliwości wyczerpanie przesłanek do uznania wartości przydrożnej alei lipowo - klonowej położonej wzdłuż drogi 1705G na odcinku Kołczygłowy - Cetyń - Poborowo, jako dzieła człowieka, związanego z jego działalnością i stanowiącego świadectwo minionej epoki, których ochrona ze względu na prezentowane i udokumentowane wartości historyczne a także wartości artystyczne, leży w interesie społecznym dla zachowania ich dla przyszłych pokoleń oraz dla utrwalenia zarówno w krajobrazie jak i w świadomości społecznej ważnego i cennego świadectwa inżynierii drogowej z drugiej połowy XIX w. Wypełnione zatem pozostają przesłanki art. 3 pkt 1 ustawy o o.z. oraz art. 6 ust.1 pkt 1 lit. g tej ustawy w zakresie zasadności ochrony przedmiotowej przydrożnej alei lipowo - klonowej, jako wartościowego zabytku zieleni komponowanej o wysokim stopniu zachowania substancji zabytkowej, ze względu na swoją długość oraz wysoki jakościowo rodzaj zastosowanego szlachetnego drzewostanu, unikatowego w skali nie tylko ziemi bytowskiej lecz również Pomorza.

Mając powyższe na uwadze uznano, że wartości prezentowane przez przydrożną aleję lipowo - klonową położoną wzdłuż drogi nr 1705G na odcinku Kołczygłowy - Cetyń - Poborowo uzasadniają objęcie jej ochroną prawną poprzez wpis do rejestru zabytków dla dobra interesu społecznego. W dobrze pojętym interesie społecznym jest bowiem zachowanie dla przyszłych pokoleń dziedzictwa historycznego i kulturowego regionu jako dobra wspólnego, co zagwarantowano w Konstytucji Rzeczypospolitej z dn. 2 kwietnia 1997 r. Rzeczpospolita Polska strzeże dziedzictwa narodowego (art. 5 Konstytucji), stwarza warunki upowszechniania i równego dostępu do dóbr kultury, będącej źródłem tożsamości narodu polskiego, jego trwania i rozwoju (art. 6 pkt 1 Konstytucji), a obowiązkiem obywatela jest troska o dobro wspólne (art. 82 Konstytucji). W interesie społecznym jest zachowanie tych dzieł, które w największym stopniu dokumentują przeszłość, świadczą o tożsamości regionu, ilustrują przemiany społeczno - gospodarcze, reprezentują okreśłone zjawiska artystyczne i kształtują wspólną przestrzeń kulturową.

Wypełniając zatem ww. zapisy ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, przedmiotowy zabytek tj. aleja lipowo - klonowa położona wzdłuż drogi powiatowej nr 1705G na odcinku Kołczygłowy - Cetyń - Poborowo, jako zabytek, którego zachowanie leży w interesie społecznym ze względu na posiadaną wartość historyczną i artystyczną, winna być objęta szczególną ochroną konserwatorską poprzez wpisanie do rejestru zabytków i właśnie ta forma ochrony, jako najdalej idąca, jest w tej sprawie uzasadniona. (...)

🌳🌳🌳
To nie jest tylko sukces naszego stowarzyszenia.

Dziękujemy każdej osobie, która:

❤️ podpisała petycję
❤️ udostępniała nasze posty
❤️ wspierała nas po cichu
❤️ wierzyła, że to ma sens

Szczególne podziękowania kierujemy do Pracownia na rzecz Wszystkich Istot - za wsparcie merytoryczne, zaangażowanie i włączenie się do postępowania. Wasza pomoc była nie do przecenienia.

Akcja Krajobraz
Pomorskie Biuro Planowania Regionalnego
ZaDrzew ZaKrzew
Aleje Drzew i Pomnikowe Drzewa
Polski Klub Ekologiczny Okręg Pomorski
Instytut Drzewa
Instytut Ochrony Krajobrazu Pomorza
Sieć Obywatelska - Watchdog Polska
Wojciech Zarzycki

🔵 Relacja ze spotkania w ramach zadania:„Jezioro Jeleń – historia i stan obecny”‼️ Od dłuższego czasu obserwowaliśmy bra...
01/10/2025

🔵 Relacja ze spotkania w ramach zadania:

„Jezioro Jeleń – historia i stan obecny”

‼️ Od dłuższego czasu obserwowaliśmy brak spójności w działaniach dotyczących Jeziora Jeleń — zarówno w odniesieniu do infrastruktury kąpieliska, jak i ochrony przyrody na obszarze Natura 2000 „Bytowskie Jeziora Lobeliowe”.

🟢 Uznaliśmy, że zanim będzie można mówić o przyszłości tego miejsca, trzeba rzetelnie rozpoznać opinie i oczekiwania osób, które z niego korzystają.

📋 Jesienią 2024 roku przygotowaliśmy ankietę skierowaną do mieszkańców, turystów, wędkarzy oraz innych użytkowników jeziora i jego otoczenia. Jej celem było zebranie informacji o tym, jak postrzegane jest kąpielisko, czego tam brakuje, co należy zmienić oraz jaką rolę w naszym życiu pełni Jezioro Jeleń.

Ankieta była dostępna od grudnia 2024 do kwietnia 2025 roku, a odpowiedzi udzieliło 245 osób. Pytania dotyczyły m.in. wspomnień związanych z jeziorem, oczekiwanych zmian w wyglądzie i funkcjonowaniu kąpieliska oraz poziomu wiedzy dotyczącej jego wartości przyrodniczej i zasad ochrony.

Tak duża liczba odpowiedzi pozwoliła na przygotowanie rzetelnej analizy !

Zebrane wyniki przekazaliśmy do zespołu naukowego współpracującego z prof. Cezarym Obracht-Prondzyńskim. Raport na podstawie ankiety opracowali dr Krzysztof Stachura i dr Piotr Zbieranek.

Publiczna prezentacja wyników odbyła się w sali audytoryjnej Liceum Ogólnokształcącego w Bytowie. W spotkaniu wzięło udział ponad 30 osób — mieszkańcy, przedstawiciele organizacji społecznych oraz osoby na co dzień związane z jeziorem lub jego otoczeniem.

Ze strony samorządu gminnego, który odpowiada za teren kąpieliska, obecni byli Burmistrz Bytowa Ireneusz Gospodarek, zastępczyni burmistrza Jadwiga Dąbek oraz pracownicy Wydziału Spraw Rolnych i Ochrony Środowiska.

Dr Krzysztof Stachura i dr Piotr Zbieranek uczestniczyli w wydarzeniu online i przedstawili główne wnioski z raportu.
W spotkaniu uczestniczył także prof. Cezary Obracht-Prondzyński, który komentował wybrane kwestie i wspierał interpretację danych.

Dyskusję moderował Maciej Kwaśkiewicz - bardzo dziękujemy !

📌 Warto zwrócić uwagę, że na sali pojawiło się zaledwie dwóch radnych Rady Miejskiej, a to przecież radni/radne podejmują najważniejsze decyzje o kierunkach rozwoju samorządu, również dotyczące inwestycji na kąpielisku miejskim.
W kontekście wieloletniego braku spójnej koncepcji zagospodarowania tego terenu, taka nieobecność jest wymowna.

Nie było także przedstawicieli Powiat Bytowski, które w imieniu Skarbu Państwa zarządza samym jeziorem. Przy jednoczesnej obecności strony gminnej dobrze pokazuje to, jak rozproszona jest odpowiedzialność za to miejsce i jak łatwo temat Jeziora Jeleń „rozmywa się” między instytucjami.

📣 Dyskusja była wielowątkowa. Rozmawiano m.in. o zauważalnym spadku poziomu wody w Jeziorze Jeleń w ostatnich latach (ok. 150 cm w przeciągu 5 lat !) i roli człowieka w pogarszaniu kondycji ekosystemu jeziora.

Mieszkańcy nie mają obowiązku znać wszystkich zapisów Planu Zadań Ochronnych dla obszaru Natura 2000 „Bytowskie Jeziora Lobeliowe”. Tymczasem to właśnie w tym dokumencie jasno opisano zarówno istniejące, jak i potencjalne zagrożenia dla jezior lobeliowych. Gdyby każdy zapoznał się z tymi zapisami, rozmowa o ochronie przyrody i o przyszłości kąpieliska mogłaby być bardziej merytoryczna i oparta na faktach, a nie tylko na opiniach czy emocjach.

🟢 🍀💧☀️☔️
To pokazuje jak ogromna jest potrzeba edukacji ekologicznej – zarówno w zakresie lokalnych uwarunkowań przyrodniczych, jak i szerszego kontekstu zmian klimatycznych. Tylko rzetelna wiedza pozwala na prowadzenie konstruktywnej debaty i podejmowanie świadomych decyzji - również przez samorządowców.

▶️ Wydaje się jednak, że – mimo różnic w podejściu – wszyscy oczekujemy tego samego: aby udało się pogodzić potrzeby związane z rewitalizacją kąpieliska miejskiego z obowiązkiem poszanowania istniejących form ochrony przyrodniczej tego obszaru.

👉 Spotkanie nie było podsumowaniem naszych działań, ale początkiem dalszego procesu. Jesteśmy gotowi na kolejne rozmowy, inicjatywy edukacyjne, konsultacje i działania informacyjne. W ramach zadania powstał również folder przedstawiający podstawowe fakty dotyczące Jeziora Jeleń. Publikacja jest dostępna w różnych miejscach w mieście (sklepy, urzędy, szkoły) i stanowi pomocny materiał do dalszej dyskusji o przyszłości kąpieliska miejskiego nad jeziorem Jeleń.

📌Zadanie publiczne współfinansowane ze środków otrzymanych z Gminy Bytów


Informacja Turystyczna Bytów
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Gdańsku
Park Krajobrazowy ,,Dolina Słupi"

🌿 Spacer, który zatrzyma wodę – relacja z zajęć terenowych🗓 22.08.2025 | Leśnictwo Sierżno w Gminie BytówZa nami drugie ...
22/08/2025

🌿 Spacer, który zatrzyma wodę – relacja z zajęć terenowych
🗓 22.08.2025 | Leśnictwo Sierżno w Gminie Bytów

Za nami drugie spotkanie w ramach projektu „By woda nie przepadła – ratuj mokradła”, współfinansowanego ze środków Gminy Bytów. Tym razem zamiast wykładów – wygodne buty, plecaki, mapy i dzika przyroda.
I ani grama nudy ;)

Wędrując przez teren Leśnictwa Sierżno odwiedziliśmy cztery jeziora dystroficzne – Wokuny, Czarne, Kępę i Sierżenko – oraz otaczające je torfowiska i bory bagienne. To właśnie tu, na jednym z rowów melioracyjnych, planujemy wspólnie zbudować pierwszą zastawkę wodną „Nenufar”, która pomoże zatrzymać wodę w krajobrazie i proces osuszania cennych mokradeł.

Podczas spaceru:
🔹 odszukaliśmy na mapach napotkane rowy odwadniające,
🔹 z bliska przyjrzeliśmy się bioróżnorodności torfowiska "Wokuny",
🔹 dzieliliśmy się wiedzą o ochronie przyrody,
🔹 i rozmawialiśmy o tym, jak działać wspólnie – mądrze i z szacunkiem dla środowiska przyrodniczego,

Mimo że teren bywał grząski, humory dopisywały, a komary wyjątkowo okazały się łaskawe 😉. To był spacer z misją – przygotowanie do działań renaturyzacyjnych i praktyczna lekcja uważnego patrzenia na krajobraz.

📣 Dziękujemy wszystkim za obecność, zaangażowanie i dobre słowo. Już niedługo kolejne zajęcia – tym razem rękawy w górę i działamy przy montażu zastawki!

📝 Chcesz dołączyć do podobnych działań? Napisz do nas: [email protected]

🌿💧 By woda nie przepadła – ratuj mokradła! 💧🌿13 sierpnia w siedzibie Stowarzyszenia Nenufar odbyło się pierwsze spotkani...
19/08/2025

🌿💧 By woda nie przepadła – ratuj mokradła! 💧🌿

13 sierpnia w siedzibie Stowarzyszenia Nenufar odbyło się pierwsze spotkanie w ramach naszego projektu „By woda nie przepadła – ratuj mokradła”. Spotkanie poprowadzili edukatorzy ekologiczni Dorota Sroka - Jaworska i Marcin Jaworski.
Uczestniczyło w nim 13 osób, które wspólnie z nami odkrywały, jak ważną rolę pełnią mokradła i torfowiska w naszym krajobrazie.

Rozmawialiśmy o tym, że mokradła to prawdziwe gąbki przyrody – zatrzymują wodę, chronią nas przed suszą i powodzią, magazynują węgiel, a do tego są domem dla setek gatunków roślin i zwierząt.
W obliczu zmian klimatu to właśnie one są naszymi naturalnymi sojusznikami.

W spotkaniu uczestniczył pan Jarosław Czarnecki z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinku, który opowiedział o historii tworzenia rezerwatu „Lisia Kępa” w Nadleśnictwie Osusznica.
Jego wystąpienie pokazało, że dzięki determinacji i współpracy możliwa jest skuteczna ochrona przyrody.

Mówiliśmy także o lokalnych torfowiskach w okolicach Bytowa i o tym, jakie działania każdy z nas może podejmować, by je chronić.

Co ważne – po spotkaniu kilka osób zadeklarowało chęć wstąpienia w szeregi naszego stowarzyszenia. To dla nas ogromnie budujące i motywujące do dalszej pracy! 💚

Przedstawiliśmy też nasze plany na kolejne etapy projektu. Wprowadziliśmy uczestników do idei budowy zastawek wodnych na rowach melioracyjnych, które przez lata odprowadzały wodę z lasów i torfowisk.
Już wkrótce w Leśnictwie Sierżno (adres leśny 11-15-3-16-90-g-00) wspólnie zainstalujemy pierwszą z nich – zastawkę "NENUFAR" !

To niewielkie urządzenie, może odegrać ogromną rolę – ustabilizować poziom wody i rozpocząć proces renaturyzacji blisko 60 hektarów mokradeł, w tym czterech jezior dystroficznych. Nasze działania realizujemy na podstawie porozumienia i za zgodą Nadleśnictwa Osusznica. Projekt opiera się na szczegółowej analizie wysokościowej terenu, obserwacjach w naturze oraz badaniu przebiegu rowów melioracyjnych, które łączą jeziora dystroficzne: Czarne, Wokuny, Kępa i Sierżenko.

Zadanie publiczne "By woda nie przepadła - ratuj mokradła" jest współfinansowane ze środków otrzymanych z Gminy Bytów.

🌿 Audyt Krajobrazowy Województwa Pomorskiego został przyjęty.Akcja KrajobrazInstytut Ochrony Krajobrazu PomorzaInicjatyw...
28/07/2025

🌿 Audyt Krajobrazowy Województwa Pomorskiego został przyjęty.

Akcja Krajobraz
Instytut Ochrony Krajobrazu Pomorza
Inicjatywa Mieszkańców "Chojnice 2025/2075 dla Ochrony Lasku Miejskiego"

„Pokaż mi krajobraz, w którym żyjesz, a powiem ci, kim jesteś.”
– José Ortega y Gasset

Ten cytat, przywołany dziś podczas sesji Sejmiku Województwa Pomorskiego, oddaje więcej niż niejeden raport. W krajobrazie zapisuje się bowiem to, jak żyjemy – i jak chcemy żyć. To, jak obchodzimy się z przestrzenią, jest odbiciem naszych wartości, relacji i troski o przyszłość. Krajobraz nie jest tylko widokiem zza okna – to żywa warstwa kultury, przyrody i codziennych wyborów.

Dziś Audyt Krajobrazowy Województwa Pomorskiego został przyjęty. To dokument, który nie wprowadza zakazów, ale porządkuje wiedzę, identyfikuje krajobrazy priorytetowe, wskazuje zagrożenia i pokazuje kierunki działań dla samorządów.
To narzędzie, które może pomóc lepiej planować, działać w zgodzie z tożsamością miejsca i myśleć długofalowo, nie tylko tu i teraz.

Jak w każdym procesie zmiany, pojawiły się wątpliwości i emocje. Nie wszystkie głosy były zgodne. To naturalne. Ale może właśnie w takich momentach warto zatrzymać się na chwilę i spojrzeć szerzej – nie tylko na to, co przed nami, ale też na to, co zostawimy po sobie. Bo krajobraz to nie tylko przestrzeń – to dziedzictwo, które żyje w czasie.

Obserwowaliśmy proces tworzenia audytu, zgłaszaliśmy do niego swoje uwagi i uczestniczyliśmy w konsultacjach. Z pełnym przekonaniem dziękujemy - Pomorskie Biuro Planowania Regionalnego - za ogrom pracy włożony w przygotowanie dokumentu i za perfekcyjnie przeprowadzony proces konsultacji społecznych.
Było w nim miejsce zarówno na wiedzę ekspercką, jak i na głos mieszkańców. To rzadkość – i przykład, jak można budować dokumenty publiczne z poszanowaniem różnorodnych perspektyw.

Pamiętajmy, że człowiek nie stoi ponad przyrodą, lecz jest jej częścią. A krajobraz, w którym żyjemy, nie jest „nasz” w sensie posiadania – jest wspólny, i tylko wspólnie możemy się nim opiekować.
Być może właśnie dziś, przyjmując ten audyt, zrobiliśmy krok w stronę mądrzejszej obecności w świecie.

To dopiero początek. Ale dobry początek.
Dziękujemy wszystkim, którzy do tego się przyczynili.

🟢 W tym miejscu chcemy również odnieść się do tych, którzy próbowali zburzyć zaufanie do całego procesu, posługując się populistycznymi hasłami, uproszczeniami, emocjami i nieścisłościami.
Wiemy, że intencje bywały różne. Ale tam, gdzie pojawia się manipulacja, zamiast rzeczowej rozmowy, łatwo rodzi się nieufność i niepokój. Nie tędy droga.

Audyt krajobrazowy to szczególne narzędzie zarządzania krajobrazem. Jego celem jest identyfikacja krajobrazów występujących na terenie całego województwa wra...

Adres

Bytów
77100

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Stowarzyszenie Nenufar umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Stowarzyszenie Nenufar:

Udostępnij