Pierwsze treningi miały miejsce na obiektach AZS przy Akademii Techniczno-Rolniczej (obecnie Politechnika Bydgoska). Przy współtworzeniu klubu brali udział zaprzyjaźnieni z nami sensei Zbigniew Misiak (5 Dan Kendo) i sensei Jarosław Wolny (5 Dan Kendo). Pomagali nam koledzy z klubów: poznańskiego, łódzkiego, bielsko-bialskiego i inni, którym bardzo dziękujemy.
Ćwiczenie Kendo to dla nas dużo wi
ęcej, niż wymachiwanie bambusowym mieczem. Wśród nich jest miejsce na odwagę, upór i waleczność. Bodaj te trzy cechy zazwyczaj kojarzone są ze sztukami i sportami walki. Być upartym w dążeniu do celu i walecznym, by chodzić na treningi i nie poddawać się słabościom. Same treningi wymagają posiadania wspomnianych przymiotów, gdy przyjdzie spotkać się w sparingu z silniejszym i bardziej doświadczonym partnerem. Przyjąć z pokorą uwagi, wskazówki, a później konsekwentnie stosować się do nich. W praktykowaniu Kendo nieodzowny jest szacunek. Szacunek do samego siebie, choćby przez podnoszenie własnej samooceny, ale i szacunek do innych. Wspólnie ćwicząc trzeba dbać o partnera, o miejsce ćwiczeń, o ubiór i sprzęt treningowy. Wydawałoby się, iż szermierka japońska jest sztuką i sportem indywidualnym. To tylko część prawdy. To także praca w grupie. A działając w grupie sami otrzymujemy i możemy się dzielić. Zatem całkiem naturalne są uczynność, empatia, przyjaźń i poczucie przynależności. Odpowiedzialność za siebie i innych. Wśród ćwiczących Kendo są kobiety i mężczyźni, młodzież i dorośli, wysocy i niscy. Są dzieci zaciekawione odmiennością Orientu, są rodzice chcący zarazić rodzinę sportowym duchem. Do zobaczenia na treningach, zawodach i pokazach.