16/08/2025
ZHP jest członkiem wielkiej skautowej rodziny, w naszych kronikach od stulecia zapisujemy międzynarodowe wyprawy.
Dziękujemy bydgoszcz.pl za możliwość promowania naszych działań i miasta podczas kolejnej już wyprawy.
Wierzymy, że czym skorupka...
Siedem flag narodowych nad obozem i przełamywanie barier w kilka godzin – tak wyglądała codzienność harcerzy na PAGGS - Twin Town Friendship. W rozmowie z harcmistrzynią Beata Kobus - Zastępczynią Komendanta Hufiec ZHP Bydgoszcz-Miasto odkrywamy, jak międzynarodowe projekty uczą młodych otwartości, tolerancji i współpracy, a kadrze dają nowe spojrzenie na wychowanie w harcerstwie.
🎤 Co dla ciebie, jako instruktorki, było najcenniejszym doświadczeniem podczas udziału w PAGGS – Twin Town Friendship?
💬 Największym i najwartościowszym doświadczeniem jest spotkanie z drugim człowiekiem, jego kulturą zwyczajami i takim codziennym,odmiennym niż nasze skautowym życiem. To poszukiwanie we wspólnym obozowaniu tego, co nas łączy.
Niesamowicie obserwowało się harcerzy, którzy bardzo naturalnie i na równych prawach wchodzili w relacje, zabawy i wspólne życie w namiotach ze skautami z innych krajów. W czasie PAGGS – Twin Town Friendship w Szkocji wywieszono siedem flag narodowych, podzielono nas na trzy obozy metodyczne, nasi harcerze pracowali w mieszanych narodowościowo grupach. Mimo początkowo dość dużych obaw z ich strony, bariery zniknęły bardzo szybko.
🎤 Co najbardziej zaskoczyło was w spotkaniach i wspólnej pracy ze skautami z innych krajów.
💬 Nie był to mój pierwszy obóz zagraniczny i pierwszy obóz PAGGS, zatem wiedziałam, że będzie inaczej niż u nas. Pierwszy szok to wszechobecna dobrowolność i luz. Nic na gwizdek! Jeśli uczestnicy mają chęć to uczestniczą w zajęciach, jeśli potrzebują odpocząć to odpoczywają. Kolejne zaskoczenie to dbałość o dobrostan kadry i "program wieczorny" dla instruktorów, który pozwalał na integrację, ale przede wszystkim na odpoczynek i "reset" psychiczny. Było to możliwe, ponieważ na jednego dorosłego przypadało średnio pięciu uczestników.
🎤 Wizyta w Perth miała mocny wymiar historyczny i lokalny – jak te spotkania wpłynęły na uczestników?
💬 Perth jest miastem partnerskim dla Bydgoszczy. Przygotowując się do obozu, nawiązaliśmy kontakt z Towarzystwem Przyjaciół Miasta Perth w Bydgoszczy, które pomogło zaplanować wspólny biwak, ognisko i wizytę. Dzięki współpracy z miastem Bydgoszcz umówiliśmy się z władzami miasta Perth oraz drużyną harcerską (ZHPpgk) na wspólne spotkanie.
Szczególnym punktem na mapie naszej wizyty był Wellshill największy „polski cmentarz wojskowy” na terenie Szkocji. Dla naszych harcerzy był to ważny moment - służba pamięci - oddanie czci wspólnej historii, którą poznawaliśmy w Szkocji. Dzień wcześniej byliśmy w Edynburgu pod pomnikiem "Misia Wojtka". Dla młodych ludzi ta wizyta to zrozumienie jak wojenne losy połączyły wszystkich ludzi we wspólnej idei walki z totalitaryzmem. Spotkanie z władzami Perth i wsparcie naszych działań przez miasto Bydgoszcz daje poczucie, że to, co skauci i harcerze robią jest ważne.
🎤 Dlaczego, twoim zdaniem, takie międzynarodowe projekty są ważne w wspieraniu wychowania młodych ludzi w ZHP?
💬 Młodzi mają naturalną potrzebę poznawania ludzi i świata. Dziś można by powiedzieć, ze świat się "skurczył" - to, co dla mnie było niedostępne, dziś jest na wyciagnięcie ręki. Harcerstwo może być takim pierwszym "oknem na świat" gdzie w gronie rówieśników poznajemy świat, inne kultury, a przede wszystkim uczymy się tolerancji i zrozumienia różnorodności. ZHP ma te możliwości, dlatego warto z nich korzystać. Nie ma się czego bać!