05/06/2026
Chcę to napisać, żeby komuś tam w świecie realnym emocje nie wzięły góry. Jeśli więc kiedyś nad rzeką spotkają się osoby kopiące i poszerzające koryto z osobami budującymi tamy. Pamiętajcie, że w gruncie rzeczy przywiodła Was tutaj ta sama rzeka. Różni Was jedynie to, że jedni chcą aby popłynęła jak najdalej i jak najszybciej, a drudzy, żeby rozlała się jak najszerzej i została z nami jak najdłużej. Ale dalej chodzi wam o ochronę rzeki.
Wracając jednak do sedna. Podsumowując maj, rzeka trzyma się bardzo dobrze. W ciągu miesiąca czoło rzeki wędrowało pomiędzy ostatnim zakrętem przed Leśnym Dworem a dobrze znanym zakrętem około 50 metrów od Piachów. Nie wiem, jak duży wpływ na te wahania miało tamowanie przepływu na Piachach, ale bądźmy szczerzy – na napełnienie trzeciego stawu Leśnego Dworu prawdopodobnie poczekamy co najmniej do jesieni. To oczywiście tylko moje przypuszczenie.
Za ogromny pozytyw i dobry prognostyk na przyszłość trzeba jednak uznać fakt, że rzeka nie cofnęła się tak dramatycznie jak rok temu i jest w dalszym ciągu ok 150-200 metrów do przodu. A to pokazuje, że mimo wszystko sytuacja rozwija się w dobrym kierunku.