27/08/2026
Ehhh i mamy godzinę 8:40, a w budynku Willi Zbójnicówka.... pusto. Zamiast wybuchów śmiechu, gromkich 'Piętnaście!', cosików, planu dnia... to cisza. Kadrowicze wrócili do swoich przestrzeni osobistych, uczestnicy do swoich szarych żyć.
Mury twierdzy może i opustoszały, sale są puste, a pokoje już zimne, natomiast pamiętać trzeba jedną bardzo ważną rzecz.
'Na Twierdzę przyjeżdża się raz, potem się na nią wraca'
Pamiętajcie kochani, byle do wakacji i trzymajcie się cieplutko przez rok.