07/01/2026
Cześć Jego pamięci!
7 stycznia 1919 roku na rynku w Budzyniu poległ powstaniec Michał Rajewicz trafiony kulą karabinową wystrzeloną z samolotu pilotowanego przez Oberleutnanta Maxa Näthera.
Oto kilka relacji z tego zdarzenia:
"Pierwszy chrzest bojowy przeszli powstańcy w samym Budzyniu, na Rynku, podczas nieprzyjacielskiego nalotu. Niemieccy lotnicy ostrzelali skupione oddziały. Dzięki szybkiej orientacji i rozproszeniu się, powstańcy nie odnieśli większych strat. Poległ tylko śp. Rejewicz ugodzony pociskiem w szyję. Mimo silnego ognia powstańców nie udało się strącić żadnego samolotu niemieckiego. Nieprzyjaciel gęsto ostrzeliwany musiał odlecieć."
(Alfred Kucner, Powstanie Wielkopolskie w powiecie obornickim i walki nad Notecią w r. 1918/1919. Oborniki 1939. s.53)
"Na trzeci dzień powstania, gdy na rynku byliśmy zajęci przygotowywaniem się do akcji zbrojnej na Chodzież, zjawił się samolot nieprzyjacielski i zabija nam naszego dzielnego druha ś.p. Rajewicza. Nadmienić mi tu wypada, że zabójca ś.p. Rajewicza był lotnikiem światowej sławy oberleutnant armji pruskiej udekorowany licznymi orderami, który w wojnie światowej zestrzelił 27 samolotów, kilka balonów naw uwięzi, przyczym zginęło wielu lotników francuskich"
(Piotr Grzeczka, Moje wspomnienia z walk o niepodległość Polski, Budzyń 1937, s. 10-11).
Warto dodać, że Oberleutnant Maxa Näther poległ następnego dnia we wraku swojego samolotu, trafionego ogniem karabinowym z ziemi, prowadzonym przez powstańców atakujących Chodzież.