13/06/2026
Jesteśmy ekipą z Brzegu, to jasne, chociaż cześć z nas na spotkania, nie wskazując paluchem na prezesa, już jakiś czas dojeżdża z Kiełczowa na ten przykład. Ale tak to u nas na Dolnym Śląsku kiedyś było, że co miasteczko, to był klub literacki czy coś. I w ten to sposób tworzyły się sieci zależności, nici koleżeństwa, przyjaźni i wspólne doświadczenia formacyjne, które się późniejszym antologistom nie śniły.
Tutaj taki przytyk do kolegów z Fundacja im. Tymoteusza Karpowicza/ Tajne Komplety. Prawdziwa księgarnia, a nie sklep z książkami, że jak układali antologię Dolnego Śląska to nas ominęli, a na przykład Nowa Ruda tam była. No a jakże to Nowa Ruda bez Brzegu czy Brzeg bez Nowej Rudy, kiedyś to było nie do pomyślenia, to była najserdeczniejsza autostrada poetycka w regionie.
Warto też wspomnieć, że poemat "Z Parafii" Przemka Jurka, poety, komika, pisarza, ghotswritera, scenarzysty rodem z Ołdrzychowic Kłodzkich triumfował w pierwszym, tragicznym, nieudanym Syfonie w roku 1999 w kategorii "Niekończąca się opowieść".
Nie powinno zatem dziwić, że kiedy poemat obrósł dodatkowymi tekstami książka "Z Parafii" ukazała się właśnie u nas i zrobiła zawrotna karierę w kręgach, w których zazwyczaj poezja kariery nie robi.
Jak pokazuje to praca naszego niebiałkowego asystenta - wieczorami, w dni pochmurne bywa, że poematy Przemka Jurka czytane były na tem samem przystanku PKS, obok którego w kiosku ruchu kupował tenże Przemek Jurek kolejny numer "Noego nurtu": i czytał zachłannie w drodze do liceum w Kłodzku.
A książka Przemka wciąż do dostania w naszym sklepie, link w komentarzu.