Fundacja Freedom-24

Fundacja Freedom-24 Bronimy Praw Człowieka

Zabójstwo Generała Papały.6 miesięcy tymczasowego aresztu. Lata później – odszkodowanie 75 000 zł.Oczywiście – z czyjej ...
04/05/2026

Zabójstwo Generała Papały.

6 miesięcy tymczasowego aresztu. Lata później – odszkodowanie 75 000 zł.
Oczywiście – z czyjej kieszeni? Z naszej. Z podatków.
A teraz najciekawsze:
gdzie jest odpowiedzialność tych, którzy podejmowali decyzje?
Bo mechanizm wygląda tak:
najpierw łatwo zamknąć człowieka „na wszelki wypadek”,
a po latach – równie łatwo wypłacić pieniądze… tylko już nie ze swojej kieszeni.
Sąd w Sieradzu naprawdę uważa, że tak wygląda sprawiedliwość?
Nasz podopieczny jasno deklaruje:
nie chodzi o pieniądze.
Chodzi o odpowiedzialność.
Bo co tu się właściwie wydarzyło?
Państwo najpierw ingeruje w życie człowieka, odbiera mu wolność, a potem… rozlicza się samo ze sobą naszymi pieniędzmi.
I wszyscy są czyści.
Dlaczego społeczeństwo ma płacić za błędy prokuratora?
Jakim prawem ktoś podejmuje decyzję o izolacji człowieka, a gdy okazuje się ona nietrafna — konsekwencje finansowe ponoszą obywatele, a nie decydenci?
Skoro media potrafiły tak szeroko opisywać sprawę, budując narrację i niszcząc ludziom życie, to dziś oczekujemy tej samej skali nagłośnienia faktów:
że osoby podejrzewane o współudział w zabójstwie gen. Papały są wolne,
a sąd stwierdził naruszenie ich praw.
Bo tu nie chodzi tylko o jedną sprawę.
Chodzi o standard państwa prawa.
Jeśli błędy nie mają realnych konsekwencji dla tych, którzy je popełniają — rachunek zawsze zapłaci obywatel.

ROZEBRAĆ FUNKCJONARIUSZA DO NAGA – I NAZYWAĆ TO „PROCEDURĄ”?Serio?W służbie, w której na co dzień widzi się nagich osadz...
30/04/2026

ROZEBRAĆ FUNKCJONARIUSZA DO NAGA – I NAZYWAĆ TO „PROCEDURĄ”?
Serio?
W służbie, w której na co dzień widzi się nagich osadzonych, ktoś wpada na pomysł, żeby rozebrać do naga własnego kolegę.
Nie dlatego, że trzeba.
Tylko dlatego, że można.
Bo ma się przewagę.
Bo jest grupa.
Bo nikt nie przerwie.
Bo „tak się załatwia sprawy”.
I teraz najlepsze — cisza.
Zamiast wyjaśnień mamy milczenie, zamiast odpowiedzialności mamy zamiatanie.
A w tle historie jeszcze cięższe: zgłoszenie gwałtu przez kolegów które nagle… znika.
Bo ktoś „zmienia zdanie”.
Bo ktoś „źle zrozumiał sytuację”.
Bo system nie lubi prawdy, tylko spokój.
I tu nie chodzi o żadną kontrolę.
Nie chodzi o bezpieczeństwo.
Nie chodzi o procedury.
To jest czyste upokorzenie ubrane w mundur.
To jest komunikat dla każdego w środku: możesz zostać poniżony i nikt ci nie pomoże
możesz zgłosić – i zobaczysz, jak szybko zostaniesz sam
możesz mieć rację – i tak przegrasz z układem
A potem wychodzą i mówią o dyscyplinie, standardach i etosie służby.
Jakim etosie?
Tym, w którym kolegę rozbiera się do naga,
a potem udaje, że nic się nie stało?
To nie jest incydent.
To jest obraz systemu, który dawno przestał kontrolować sam siebie.

Po 17 latach i 4 miesiącach izolacji zapadła decyzja, która przywraca sens temu, czym powinna być resocjalizacja – realn...
30/04/2026

Po 17 latach i 4 miesiącach izolacji zapadła decyzja, która przywraca sens temu, czym powinna być resocjalizacja – realną szansą na powrót do społeczeństwa.
Robert G., skazany na 25 lat pozbawienia wolności, uzyskał warunkowe przedterminowe zwolnienie z reszty kary.
Sąd Apelacyjny nie tylko podjął decyzję o zwolnieniu, ale zrobił coś więcej – realnie przygotowuje skazanego do życia na wolności:
wyznaczył 6-miesięczny okres przygotowawczy,
umożliwił skorzystanie z 3 przepustek po 3 dni,
wskazał na konieczność wsparcia w znalezieniu pracy,
oddał skazanego pod dozór organizacji społecznej – Fundacji Freedom-24.
To jest właśnie praktyczne zastosowanie zasady humanitaryzmu i celów kary – nie papierowe deklaracje, tylko konkretne działania.
Najważniejsze?
Pan Robert ma dokąd wrócić – czeka na niego żona, która była przy nim przez cały okres odbywania kary. To fundament, którego często brakuje, a który decyduje o powodzeniu całego procesu powrotu do normalnego życia.
Panie Robercie – gratulujemy.
To nie jest koniec historii. To dopiero jej najważniejszy rozdział.

Dwa wnioski o warunkowe przedterminowe zwolnienie – i dwa strzały w dziesiątkę.Dwóch skazanych wraca do domu – do żon, d...
29/04/2026

Dwa wnioski o warunkowe przedterminowe zwolnienie – i dwa strzały w dziesiątkę.
Dwóch skazanych wraca do domu – do żon, dzieci i pracy.
Co istotne, mimo wcześniejszych deklaracji przynależności do subkultury przestępczej oraz skazania m.in. z art. 258 k.k., sąd – na wniosek przedstawiciela – uznał, że dalsze odbywanie kary w warunkach izolacji nie jest konieczne.
To ważny sygnał, że resocjalizacja to nie pusty slogan, tylko realny proces, który – przy odpowiednim wsparciu – może przynieść efekt.
Teraz najważniejsze: słowa muszą zamienić się w czyny.
Deklaracje rodzin o wsparciu w powrocie do normalnego życia muszą być czymś więcej niż formalnością.
Miejmy nadzieję, że to nie będzie powrót do starych schematów – tylko faktyczny nowy start.

Sąd Okręgowy w Warszawie, XI Wydział Penitencjarny — wniosek o przedłużenie przerwy w karze ze względu na chorobę został...
29/04/2026

Sąd Okręgowy w Warszawie, XI Wydział Penitencjarny — wniosek o przedłużenie przerwy w karze ze względu na chorobę został rozpatrzony pozytywnie.
Skazany w czasie przerwy będzie kontynuował leczenie i rehabilitację po operacji stawu biodrowego.
To przykład, że zasada humanitaryzmu w wykonywaniu kary nie jest pustym hasłem — może i powinna działać w praktyce, zwłaszcza gdy zdrowie człowieka wymaga realnej opieki poza jednostką penitencjarną. Warto odnotować również, że prokurator nie sprzeciwił się wnioskowi.
Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia.

Co się dzieje po burzy medialnej w sprawie zondacrypto i zaginionego króla kryptowalut Sylwestra Suszka ? ZASZTRASZANIE,...
28/04/2026

Co się dzieje po burzy medialnej w sprawie zondacrypto i zaginionego króla kryptowalut Sylwestra Suszka ?

ZASZTRASZANIE, GROŹBY I „POZEWY Z SMS-A– CZYLI JAK NIEKTÓRZY MYLĄ PRAWO Z FANTAZJĄ

Do naszej Fundacji trafiają kolejne materiały pokazujące, w jaki sposób próbuje się uciszać osoby mówiące o niewygodnych sprawach czyli walczącej o dobre imię swoje, brata i całej rodziny oraz prawdę.
Anonimowe numery.
Teksty o „odsiadce”, „zamykaniach”, „pozwach zbiorowych”.
Wyzwiska, pomówienia i poziom… delikatnie mówiąc – uliczny.
I teraz uwaga
Prawo w Polsce NIE działa przez SMS-y.
„Zbiorowy pozew” to nie jest hasło rzucane z telefonu. Groźby i pomówienia to nie strategia prawna – to przestępstwa.
Jeżeli ktoś uważa, że: zastraszaniem zamknie komuś usta
- obrażaniem wygra w sądzie
- anonimowością uniknie odpowiedzialności
to jest w bardzo dużym błędzie.
Każda taka wiadomość to dowód.
Każda groźba to potencjalny zarzut.
Każde pomówienie może skończyć się w sądzie – ale po drugiej stronie niż planował autor.
My nie działamy emocjami.
My działamy dowodami.
I zapewniamy jedno:
Nikt nie będzie zastraszał osób, które mają odwagę mówić prawdę.
Każda próba wywierania presji będzie dokumentowana i kierowana tam, gdzie trzeba.
A do autora tych wiadomości:
Masz rację w jednym –
do zobaczenia w sądzie.
Tylko bardzo możliwe, że nie w tej roli, którą sobie wyobrażasz.
Fundacja będzie reagować na każdą próbę zastraszania i nękania.
Bo państwo prawa to nie jest miejsce dla „internetowych prokuratorów z SMS-a”.

Jak potępiać coś publicznie i jednocześnie tolerować to u siebie ?W jednej historii funkcjonariusz łapie pijanego kierow...
25/04/2026

Jak potępiać coś publicznie i jednocześnie tolerować to u siebie ?
W jednej historii funkcjonariusz łapie pijanego kierowcę – jest bohaterem, nagroda, oklaski, zdjęcia.
W drugiej funkcjonariusz sam jedzie „na podwójnym gazie” – i… dalej pełni służbę.
I teraz sedno:
system potrafi być bezwzględny dla obywatela,
ale dla siebie nagle odkrywa całą paletę „okoliczności łagodzących”.
To już nie są podwójne standardy.
To jest instytucjonalna hipokryzja w czystej postaci.
Bo jak inaczej nazwać sytuację, w której:
- jednego nagradza się za walkę z patologią,
- a drugiego pozostawia w służbie po dokładnie tej samej patologii?
Może kolejny etap to szkolenia wewnętrzne:
„jak potępiać coś publicznie i jednocześnie tolerować to u siebie”?
A na widzeniach – zajęcia praktyczne: wymiana doświadczeń „teoria vs praktyka podwójnego gazu”.
I przypomnienie, które najwyraźniej gdzieś się zgubiło:
funkcjonariusz ma być przykładem, a nie wyjątkiem od zasad.
A teraz najlepsze – tego oczywiście nie zobaczycie na profilach SW.
Tam standardowy pakiet: sukcesy, nagrody, „jesteśmy dumni”.
Ale skoro rzecznik potrafi potwierdzić niewygodne fakty, to może warto przestać udawać, że istnieje tylko wersja „pod PR”?
Bo podatnicy finansują rzeczywistość, a nie propagandę sukcesu.
Na koniec proste pytanie:
czy to jeszcze resocjalizacja…
czy już nauka, że w mundurze obowiązują inne zasady niż dla reszty społeczeństwa?

https://www.facebook.com/share/p/1FYiv94RSF/

#

ZWARTOWO. SZKOLENIE SŁUŻBY WIĘZIENNEJ… CZY PLAN FILMOWY, TYLKO ŻE BEZ KAMER?Miało być szkolenie elity.Dowódcy zmian. Lud...
24/04/2026

ZWARTOWO. SZKOLENIE SŁUŻBY WIĘZIENNEJ… CZY PLAN FILMOWY, TYLKO ŻE BEZ KAMER?
Miało być szkolenie elity.
Dowódcy zmian. Ludzie od „dyscypliny”, „procedur”, „kontroli”.
A wyszło?
- alkohol mimo zakazu
- funkcjonariusze w stanie, który bardziej pasuje do meliny niż do służby
- zgłoszenie gwałtu… które nagle „znika”, bo ktoś „zmienił zdanie”
I teraz najlepsze.
Kiedy oglądasz filmy w stylu Patryk Vega, myślisz:
„przesadzone, podkręcone, żeby się sprzedało”.
Nie.
To jest właśnie ten moment, kiedy rzeczywistość robi remake — tylko jeszcze bardziej żenujący.
Bo tu nie ma scenariusza.
Tu jest chaos, alkohol i brak kontroli.
- Ludzie, którzy mają pilnować porządku – sami nie ogarniają własnego zachowania
- Instytucja, która ma resocjalizować – sama potrzebuje resocjalizacji
- System, który ma być szczelny – przecieka na każdym poziomie
I co dalej?
- „postępowanie wyjaśniające”
- „analiza sytuacji”
- „procedury zostały wdrożone”
Czyli klasyka: najpierw wstyd, potem cisza, na końcu zamiatanie pod dywan.
A teraz pytanie, które naprawdę boli:
- skoro na oficjalnym szkoleniu – pod nadzorem – dzieją się takie rzeczy,
to co się dzieje tam, gdzie nikt nie patrzy?
Bo problemem nie jest już jedno zgłoszenie.
Problemem jest to, że system się rozjechał.
I jeszcze próbuje udawać, że wszystko jest pod kontrolą.
To nie jest incydent. To jest obraz służby, która dawno zgubiła granice.

https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/trojmiasto/skandal-na-szkoleniu-dowodcow-sluzby-wieziennej-jest-oswiadczenie-sluzb/78mqglm

„Bandytyzm prawny” – boli słowo? To może czas spojrzeć w lustro.Na sali sądowej padły słowa o „bandytyzmie prawnym”.Nie ...
22/04/2026

„Bandytyzm prawny” – boli słowo? To może czas spojrzeć w lustro.
Na sali sądowej padły słowa o „bandytyzmie prawnym”.
Nie wobec osób na sali sądowej, nie wobec prokuratora i sądu.
Tylko wobec sposobu wykonywania obowiązków przez funkcjonariusza publicznego, który najwyraźniej uznał, że przepisy są dla obywateli – a nie dla niego.
I co się dzieje?
Natychmiastowa reakcja. Oburzenie. Poruszenie. Analizy, czy ktoś się nie poczuł urażony.
A teraz pytanie zasadnicze:
Dlaczego ta sama wrażliwość znika, gdy padają realne zarzuty o bezprawne działania?
Dlaczego: – Prokuratura Krajowa w Katowice potrafi błyskawicznie reagować na słowa,
– ale już nie reaguje, gdy pojawia się informacja, że podczas przesłuchania prokurator grozi człowiekowi „przetrąceniem kręgosłupa”?
To już nie jest metafora.
To nie jest ocena pracy.
To jest potencjalne przestępstwo i nadużycie władzy.
I tu nagle zapada cisza.
Czyli jak to działa?
– Krytyka systemu = natychmiastowa reakcja
– Możliwe bezprawie funkcjonariusza = brak reakcji
To nie jest przypadek. To jest standard.
Sąd na szczęście zrozumiał kontekst wypowiedzi i oddzielił emocjonalną ocenę systemu od personalnych ataków.
Ale pytanie pozostaje aktualne:
Czy w Polsce większym problemem jest nazwanie patologii… czy sama patologia?
Bo jeśli instytucja reaguje szybciej na słowa niż na czyny,
to problem nie leży w języku.
Problem leży w tym, co ten język opisuje.

Czy był zgon na Zk Warszawa Bemowo ? Na tą jednostkę nie ma skarg więc może osadzonego umierają z zadowolenia, bo chyba ...
21/04/2026

Czy był zgon na Zk Warszawa Bemowo ?
Na tą jednostkę nie ma skarg więc może osadzonego umierają z zadowolenia, bo chyba nie kolejny zakład z niewydolnościa krążeniowo oddechową. Sprawdzamy

Dwa dni temu dostajemy informację o śmierci młodej kobiety w Zakładzie Karnym Warszawa-Bemowo. Oficjalnie – cisza. Nieoficjalnie – zakrzepica. A gdzieś w tle już słychać znajomy refren systemu: „niewydolność krążeniowo-oddechowa” – czyli odpowiedź, która w polskich realiach pojawia się szybciej niż realna pomoc.
I tak się zastanawiamy – czy w Służbie Więziennej to już procedura? Najpierw cisza, potem formułka, a na końcu sprawa zamknięta, podpisana i odłożona do segregatora „bez problemów”? Bo przecież statystyki muszą się zgadzać, a wizerunek „humanitaryzmu” sam się nie utrzyma.
Najlepsze jest to, że na tę jednostkę „nie było skarg”. No oczywiście – skoro wszystko działa perfekcyjnie, to ludzie najwyraźniej… umierają z zadowolenia? A może po prostu system tak skutecznie nauczył wszystkich, że skargi i tak trafiają tam, gdzie nikt ich nie czyta?
Złożyliśmy wniosek o wyjaśnienia. Nie po to, żeby dostać kolejne urzędowe lanie wody, tylko konkret: – czy zgon faktycznie miał miejsce,
– jaka była prawdziwa przyczyna,
– i kto uznał, że pomoc można zastąpić papierem.
Bo wiecie co boli najbardziej? Nie sam brak odpowiedzi.
Tylko to, że w tym systemie odpowiedzi są często gotowe… jeszcze zanim ktoś zdąży zadać pytanie.
I jedno jest pewne – tej sprawy nie przykryjecie ani ciszą, ani formułką, ani „wewnętrzną kontrolą”, która – jak zwykle – niczego nie widzi.
Spokojnie. My widzimy.
I sprawdzimy wszystko – nawet jeśli komuś bardzo zależy, żeby nic nie było do sprawdzania.

Adres

Bramki
05-870

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 15:00
Wtorek 09:00 - 15:00
Środa 09:00 - 15:00
Czwartek 09:00 - 15:00
Piątek 09:00 - 15:00

Telefon

+48221004261

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Fundacja Freedom-24 umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Fundacja Freedom-24:

Udostępnij