20/08/2026
Kochani… 💔
Niestety na zrzutce mamy obecnie 170 zł, plus jakieś drobne wpłaty BLIK-iem. Czyli nie mamy nawet 300 zł.
Jak to było w jednej ze starych, dobrych polskich komedii — „nawet na waciki” nie wystarczy. Tylko że tutaj naprawdę nie ma się z czego śmiać…
Ta kwota nie wystarczy nawet na amputację chorego ogonka, a przecież kotkę czeka jeszcze sterylizacja, leczenie, opieka, jedzenie, żwirek i cała reszta.
I powiem Wam szczerze — zaczynam się zastanawiać, czy to jest sygnał, że naprawdę powinno się przestać pomagać. Bo może po prostu nie ma już na to pieniędzy? A ja nie jestem w stanie sama tego udźwignąć. Dwoję się i troję, żeby jakoś wszystko ogarnąć, ale nie mam możliwości finansowania z prywatnej kieszeni kolejnych zabiegów i leczenia kotów. Po prostu mnie na to nie stać 🤷♀️
I dlatego pytam Was wprost: co ja mam zrobić z tą kotką, jeśli nie uzbieramy pieniędzy? 😔
Nie chcę jej wypuszczać. Nie chcę, żeby wróciła w miejsce bytowania z chorym ogonkiem, bez sterylizacji i bez zapewnionej opieki. Ale jeśli nie będzie pieniędzy na leczenie, to naprawdę nie wiem, jakie mam mieć inne wyjście…
Dlatego bardzo Was proszę — jeśli możecie, dorzućcie choć kilka złotych. Każda wpłata ma tutaj ogromne znaczenie. 🙏
Potrzebujemy zebrać pieniądze przede wszystkim na amputację chorego ogonka, a później na sterylizację i dalszą opiekę nad kotką.
Nie pozwólmy, żeby jej szansa na pomoc skończyła się na 170 zł. 💔🐾
BLIK: ☎️512 610 910
Zrzutka:
https://pomagam.pl/ypacar
Proszę, pomóżcie mi jej pomóc. 🙏❤️