04/09/2025
🌍🇪🇺 PODSUMOWANIE PROJEKTU ERASMUS+ 🌍🇪🇺
Miesiąc temu wsiedliśmy do pociągu podekscytowani na drugą część projektu Erasmus. Dzisiaj trudno nam uwierzyć, że od tej pory minął już miesiąc, a cały projekt dobiegł końca. Możliwość uczestniczenia w tej wymianie była zdecydowanie jedną z najlepszych wędrowniczych przygód, którą mieliśmy okazję przeżyć.
Oto kilka powodów, historii z projektu i 'lekcji', które sprawiły że ten projekt stał się dla nas wyjątkowy:
🥾🏕️ pierwszy obóz wędrowny - mimo, że w tym roku nie mogła wziąć udziału w projekcie cała nasza drużyna, możemy śmiało powiedzieć że 12 Drużyna Wędrownicza Krystaliczna Przystań przeżyła swój pierwszy w historii obóz wędrowny. Pierwszy z wielu!
🌍 pierwszy obóz zagraniczny - nie dość, że chodzenie z plecakami po górach przez dwa tygodnie było dla nas ogromnym przeżyciem, to dodatkowo zorganizowanie wędrowniczego obozu wędrownego za granicą sprawiło, że wszystko przeżywaliśmy znacznie intensywniej.
🫱🏼🫲🏽 stare, nowe i międzynarodowe przyjaźnie - część z nas spotkała się na nowo z tymi osobami, które rok temu przyjechały na projekt do Polski. Dla części z nas było to kompletnie nowe środowisko. Już po pierwszych kilku dniach nie było istotne. Nie ważne było skąd jesteśmy i czy znaliśmy się wcześniej czy nie, byliśmy jedną paczką.
🗣️ ciągłe komunikowanie po angielsku - czas spędzony w międzynarodowym środowisku znacznie wpłynął na poprawę języka angielskiego wśród naszych wędrowników. Mamy nadzieję, że nauczyciele angielskiego to zobaczą i usłyszą efekty!
👚👖🧦🧢 pakowanie plecaków na obóz wędrowny - żeby nie było wstydu ujmiemy to krótko - teraz już wiemy JAK i CO pakować na obozy wędrowne, na długo zapamiętamy warsztaty z pakowania się na taki wyjazd.
🥘🥗 codzienne gotowanie na kuchni polowej - w odróżnieniu od obozów harcerskich na jakie jeździmy w Polsce, w Słowenii byliśmy podzieleni na grupy polsko-słoweńskie i w tych grupach mieliśmy za zadanie gotować sobie posiłki. Jeśli zmienialiśmy miejsce noclegowe - dzieliliśmy się między sobą sprzętem kuchennym - palnikami, garnkami, chochlami, prowiantem - i z nimi maszerowaliśmy przez góry i las. Na początku projektu dla większości z nas było to ogromny wyzwanie, mieliśmy już kilkunastokilogramowe (to ta lekcja o której pisaliśmy wyżej 🤦🏼♀️🤦🏻♂️) plecaki. W takiej sytuacji każdy dodatkowy gram sprawiał wrażenie dodatkowej tony kilogramów na plecach. Na szczęście słoweńscy skauci okazali się ogromnym wsparciem - zarówno fizycznie jak i duchowo. Już pierwszego dnia uspokoili nas i powiedzieli, że możemy na nich liczyć i że ze wszystkim nam pomogą. Trafiliśmy na najlepszą drużynę skautów w całej Słowenii. W takiej grupie nawet noszenie garnków nie było straszne.
🌚✨🌝 spanie pod gołym niebem - kolejna rzecz, jaką wielu z nas doświadczyło po raz pierwszy. Przez cały czas projektu towarzyszyła nam upalna sierpniowa pogoda, co pozwoliło nam wszystkim na spanie pod tak zwaną ‘chmurką’. Nie wszyscy byli chętni na takie luksusy od razu, ale po spróbowaniu spania pod gołym niebem po raz pierwszy każdy przyznawał, że to było jedno z najwspanialszych przeżyć! Gdy szliśmy spać patrzyliśmy się na roziskrzone na niebie gwiazdy, a gdy budziliśmy się rano czuliśmy zapach łąki i słyszeliśmy wartko płynący, górski strumień który jakimś cudem zawsze znajdował się niedaleko. Część z uczestników przyznało, że nigdy nie spało tak dobrze jak wtedy. (PS. Chcemy wyróżnić wędrowników z 13 Drużyna Wodna "Jolly Roger" za spanie w hamakach przez niemalże cały projekt! Spaliście na zewnątrz zanim wszyscy się do tego przekonali i macie naprawdę super hamaki, szacun!)
🏞️🏔️kąpanie się w lodowatych górskich rzekach, jeziorach i strumykach - na takie przeżycie zdecydowali się nieliczni, ale ci, co spróbowali mówią - było warto. Ogromne podziękowania należą się skautom ze Słowenii, którzy towarzyszyli nam i wspierali przez nie tylko aktywności zaplanowane w programie, ale również te poza programowe. Gdyby nie ich wsparcie, entuzjazm i dobre słowo, nie zdobylibyśmy się na kąpanie w tak lodowatej wodzie. Teraz wiemy, że nie tylko było fajnie robić to razem, ale uczucie jak się wyjdzie z wody jest naprawdę, najlepsze pod słońcem.
⛰️💪🏼 pokonywanie swoich trudności - gdyby była taka możliwość, to powinno być pogrubione i podkreślone trzy razy na czerwono. Mimo, że byliśmy w Słowenii ‘tylko’ dwa tygodnie, to naprawdę dużo się działo. Z perspektywy czasu łatwo opisuje się to, jak się wchodziło pod strome góry, jak czasami brakowało ścieżek na szlakach i trzeba było kombinować, jak nosiło się zdecydowanie za ciężkie plecaki i jak to słońce grzało. Gdy projekt trwał, na twarzach każdego - uczestników i kadry - widać było wysiłek, jakie każdy z nas wkładał, żeby wyjść ze swojej strefy komfortu i po prostu ‘dać radę’. Bardzo szybko odnieśliśmy wspólnie wrażenie, że wędrownictwo jakiego doświadczyliśmy w Słowenii z drużyną skautów, w Polsce nie wygląda tak samo. Drużyny wędrownicze w naszym środowisku wielu rzeczy się uczą i to, z czym przyszło nam się zmierzyć na projekcie dla wielu z nas szczerze nie było łatwe. Żartowaliśmy sobie na projekcie że przygody jakie przeżywamy tam, opowiadali nam w Polsce nasi dziadkowe, a historie tego typu zaczynały się od ‘kiedyś to było…’. Z tego jesteśmy najbardziej dumni.
W momentach kryzysowych zawsze była z nami osobami obok - druh czy druhna z kadry, drugi wędrownik, skaut. Przez cały czas wzajemnie się wspieraliśmy- czy to była rozmowa o pogodzie, czy pożyczenie ‘kijka’ do wspinaczki, poniesienie plecaka czy po prostu posiedzenie chwilę razem na kamieniu. Projekt Erasmus+ pokazał nam dwie rzeczy: że możemy pokonać wszystkie napotkanie trudności, oraz że ludzie którzy są dookoła nas, są naszymi prawdziwymi przyjaciółmi. Czasami potrzebowaliśmy motywacyjnego kopa, czasami osoby z jaką mogliśmy trochę ponarzekać - różnie to było. Harcerstwo nie tylko kształtuje charaktery - również buduje przyjaźnie. A te oparte na pocie, nieprzespanych nocach i wspólnie przyrządzonych posiłkach wydają się być najlepszymi z możliwych.
👏🏼 rozwiązywanie konfliktów - chyba nie musimy pisać, że nie zawsze zgadzaliśmy się jednogłośnie na wszystko. W chwilach, kiedy trudno było znaleźć porozumienie przypomnieliśmy sobie, że warto jest się zatrzymać i poświęcić chwilę czasu na omówienie danej sprawy i zrozumienie drugiej osoby. Niezgoda nie bierze się ze złej komunikacji tylko z jej ogólnego braku, Mamy nadzieję, że w tym roku harcerskim uda nam się pokazać wyciągnięte lekcje w naszych środowiskach. Zgoda buduje.
🗣️👀 radzenie sobie ze zmianami planów - to, co było dla nas trudne w niemalże takim samym stopniu co pokonywanie swoich słabości, to dostosowanie do zmiany planów. Największą różnicą pomiędzy drużyną z Polski, a skautami ze Słowenii to podejście, jakie towarzyszyło obu grupom, gdy coś w programie wymagało zmiany. Mamy wrażenie, że my Polacy przykładamy ogromną wagę do tego, by wyegzekwować plan, jaki został stworzony i dopracowany wcześniej. Realizowanie programu uważamy za bardzo ważne nie tylko w harcerstwie. Skauci byli na zmiany bardzo otwarci i ich podejście znacznie różniło się od naszego. Gdy zajęcia zaplanowane na godzinę 13.00, wędrownicy z Polski zastanawiali się jak przeorganizować resztę dnia, aby wyrobić się z grafikiem na ten dzień, a skauci mówili, że jakoś to będzie i że będzie dobrze. Wierzymy, że przez czas projektu obie grupy bardzo dużo się od siebie nauczyły. Skauci zrozumieli, że trzymanie planu to dobry pomysł, a my odkryliśmy, że czasem warto pozwolić sobie na odrobinę spontaniczności – dzięki temu doświadczeniu obie strony wyniosły wartościową lekcję na przyszłość.
🫂 pogłębianie więzi w drużynie - możemy śmiało przyznać, że drużynowe zbiórki wędrownicze raz w miesiącu to już nasza kilkuletnia tradycja. Spotykanie się raz w miesiącu pozwala nam połączyć życie harcerskie z obowiązkami rodzinnymi, pracą i szkołą, których z biegiem czasu systematycznie przybywa. Trudno nam przypomnieć sobie natomiast ostatni raz, kiedy spędziliśmy więcej niż 3 dni w gronie tylko wędrowniczym, nie w roli kadry innych jednostek harcerskich. Wyjazd do Słowenii trochę nam przypomniał, a trochę nam pokazał i nauczył od nowa, co to znaczy bycie wędrownikiem i jak wygląda życie w drużynie na obozie wędrowniczym. Przy natłoku obowiązków trudno pamiętać o czasie na drużynę harcerską więcej niż raz w miesiącu, ten wyjazd spadł nam z nieba. Nie wiedzieliśmy, że ten czas był nam tak potrzebny. Nie zawsze się ze sobą zgadzaliśmy, nie raz dochodziło do wymiany zdań, ale na koniec dnia - a na pewno na koniec projektu - pamiętaliśmy, że jesteśmy jedną drużyną. Gdyby nie KP, nie byłoby nas na projekcie w Słowenii.
🫱🏼🫲🏽👏🏼 integracja środowisk harcerskich - do tegorocznego projektu zaprosiliśmy również wędrowników z innych środowisk wędrowniczych należących do naszego Hufiec ZHP Grójec. Bardzo dziękujemy wędrownikom z 13 Drużyna Wodna "Jolly Roger" oraz z Prze-Szczep za wspólne uczestnictwo w projekcie. To chyba była pierwsza taka okazja od dawna, aby nasze trzy środowiska wędrownicze mogły się naprawdę ze sobą zintegrować. Dziękujemy Wam za obecność, wspólne zdjęcia, nieprzespane noce, dzielony pot i niekiedy łzy na górskich szlakach. Dziękujemy za wspólne ogniska, uczestniczenie w grach i przede wszystkim - wspólne reprezentowanie naszego hufca (i ZHP w ogóle!) poza granicami kraju. Druhu komendancie Hufiec ZHP Grójec - obiecujemy, nie przynieśliśmy wstydu! Czekamy na kolejne wspólne wędrownicze wydarzenia 🤩
⚜️🌍 poznawanie skautowych tradycji - mimo, że obie organizacje - harcerstwo polskie i organizacja skautowa w Słowenii należą przecież do tego samego ruchu skautowego (i łatwo znaleźć podobieństwa w obu organizacjach), to naszą uwagę przykłuły przede wszystkim różnice - życie obozowe, obrzędowe rozpoczynanie ogniska, 'kvadrat' zamiast okręgu na porannym apelu. Poznaliśmy wiele skautowych tradycji i 'smaczków', o których nie raz będziemy opowiadać na harcerskich spotkaniach.
Jako wędrownicy i (niektórzy - przyszli) instruktorzy, uważamy, że poznawanie innych skautowych środowisk to bardzo ważny element w budowaniu świadomego przynależenia do organizacji. Była to bardzo ciekawa lekcja!
🇪🇺💫 docenienie należenia do Unii Europejskiej - organem, który umożliwił nam uczestnictwo w tak niesamowitej wymianie była Unia Europejska. Cały projekt - zarówno zeszłoroczna wymiana jak i tegoroczna - były w 100% finansowane przez UE. Gdybyśmy nie należeli do Unii, nie mogliśmy chwalić się i opowiadać, jak dużo przeżyliśmy dzięki temu projektowi, i jak bardzo nas to rozwinęło. Harcerstwo dba o patriotyzm, jest to do dzisiaj jedna z najważniejszych wartości pielęgnowanych w harcerstwie. Projekty takie jak ten uświadomiły nam też, że budowanie świadomości europejskiej jest również ważne. Swobodne podróżowanie po Europie - udało nam się odwiedzić również Wiedeń! - posiadania dowodu osobistego a nie paszportu jako ważnego dokumentu a trakcie podróży, i przede wszystkim - umożliwienie uczestnictwa w projekcie każdej osobie zainteresowanej bez względu na ich sytuację oraz brak zmartwień o koszta to tylko kilka powodów, które sprawiły że poczuliśmy się dumnymi Europejczykami. Mamy nadzieję, że to nie był nasz ostatni projekt, i że nasi młodsi koledzy i koleżanki z harcerstwa też będą mogli przeżyć takie przygody, jakich my doświadczyliśmy. Lub jeszcze fajniejsze!
🌟🌱🪴wymienienie się drzewkami - wraz ze skautami w trakcie projektu wymieniliśmy się sadzonkami drzewek, które już wkrótce zostaną uroczyście posadzone w naszej gminie. Już teraz serdecznie zapraszamy wszystkie osoby zainteresowane do udziału w tym wydarzeniu!
Kilka dni temu rozpoczął się nowy rok szkolny, a z nim kolejny rok harcerski. Za chwilę ruszą akcje naborowe, do których śledzenia już serdecznie wszystkich zachęcamy. Ostatnim wpisem podsumowującym ten projekt chcielibyśmy przekazać jedną rzecz - bycie harcerzem to naprawdę wspaniała przygoda. Czasem naprawdę trudno jest opisać, jak to jest być harcerzem słowami. Na szczęście właśnie takie projekty jak ten robią dobrą robotę w pokazywaniu tego, na co nas - harcerzy - jest stać.
Jeszcze raz bardzo dziękujemy wędrownikom z 13 Drużyna Wodna "Jolly Roger" i Prze-Szczep za dołączenie do nas na czas tego wyjazdu. Bez Was ten projekt nie byłby taki sam. Czekamy na więcej!
'Last but not least', chcielibyśmy podziękować naszej najwspanialszej kadrze, za organizację, opiekę, CIERPLIWOŚĆ i obecność. Dziękujemy naszej dawnej druhnie Magdzie i druhowi Sebastianowi za dołączenie do nas zza oceanu i za dopięcie programu na ostatni guzik. Fajnie było się z Wami spotkać!
Dziękujemy druhnie instruktorce z naszego hufca - druhnie pwd. Kamili Kaźmierczak, która swoim entuzjazmem i poczuciem humoru zawsze poprawiała nasz. I za bycie naszym opiekunem! Cieszymy się że była Druhna z nami!
A przede wszystkim, dziękujemy naszej druhnie komendant - pwd. Barbarze Sibilskiej, która oprócz miliona obowiązków jakie już ma (nie tylko w harcerstwie) pojechała z nami na projekt i swoim przykładem inspirowała wszystkich nas do stawiania każdego kolejnego kroku na tych szlakach pod górkę, dziękujemy za przywoływanie nas do porządku kiedy było trzeba, za dbanie o nasze bezpieczeństwo i za cały wysiłek i trud, jaki Druhna włożyła w ten projekt. Bardzo, bardzo dziękujemy.
Dziękujemy za dotrwanie do końca i… do zobaczenia na zbiórce naborowej!
https://www.facebook.com/media/set/?vanity=krystalicznaprzystan&set=a.848134104634767