21/04/2026
Ważny temat…
Słowa mają Moc!
Pamiętaj…
Mechanizm unieważnianie emocji, potrzeb, doświadczeń dzieci ma się świetnie. W końcu jak jest małe, to i niewiele znaczy (ironia).
Dlatego co rusz na placach zabaw, w sklepach, w szkołach wybrzmiewają złote myśli dorosłych skierowane do dzieci:
"Nie przesadzaj!",
"W głowie ci się poprzewracało! Ty niby zmęczony, a co ty masz do roboty?",
"Wcale nie jest za głośno ",
"Jak mówię, że jest zimno, to jest zimno i koniec. Nie interesuje mnie twoje zdanie",
"Inne dzieci potrafią, to ty też ogarniesz",
"Nie smakuje Ci? Poczekamy, aż zgłodniejesz!".
A biada temu dziecku, które "odważy się" na autystyczny rozwój albo, co gorsza, na ADHD.
(O auDHD to już nawet strach wspomnieć.)
Kult etonormy (czyli bycie normalnym, cokolwiek to oznacza, ponad wszystko inne) ignoruje, a wręcz bywa, że i gardzi różnorodnością profili sensorycznych, styli poznawczych, sposobów komunikacji, wyrażania emocji, nawiązywania relacji i po prostu rozwoju.
To nic, że osoba neuroatypowa odczuwa realny, fizyczny ból np. w kontekście konkretnych dźwięków, to nic, że dziecko autystyczne rozwija się poprzez zabawy, w których tworzy systemy znaczeń i nie interesuje go odgrywanie scenek (tzw. zabawa symboliczna), to nic, że dziecko z ADHD może mieć ogromną potrzebę ruchu, nic to, bo przecież to nie jest normalne!
Takie dzieci słyszą bezustannie:
• "Zachowuj się normalnie!",
• "Ciągle masz jakiś problem!",
• "Inni jakoś potrafią siedzieć spokojnie.
Uspokój się!",
• "To niewychowane i niewdzięczne dziecko!",
• "Takie dzieci trzeba trzymać krótko!",
• "Kiedyś był na takich pas, a teraz nagle trzeba się z nim obchodzić jak z jajem".
🌱 Co dziecko słyszy między wierszami?
• „Moje emocje są niewłaściwe.”
• „Nie mogę ufać swoim zmysłom.”
• „Nie warto mówić o tym, co czuję.”
• "To, co przeżywam, nie jest ważne".
• "Jestem nienormalny".
• "Jestem problemem".
• "Lepiej, jakby mnie nie było".
• "Nikt mnie nie lubi".
Z czasem może to prowadzić do tłumienia emocji, trudności w komunikowaniu granic, a nawet do braku zaufania do samego siebie i poczucia nieadekwatności, niepasowania do reszty świata.
Tak też rodzi się wstyd systemowy i stres mniejszościowy.
A one mogą prowadzić m.in. do depresji, prób samobójczych, stanów lękowych, traumy, PTSD, problemów z tożsamością.
Jak można zareagować inaczej?
Potrzebna jest umiejętność dostrzegania w dziecku czlowieka, podmiotu relacji, a nie przedmiotu dyscyplinowania.
Potrzebne są empatia, uważność, dojrzałość emocjonalna i umiejętność kwestionowania etonormatywnych przekonań.
To nie lada wyzwanie w świecie, w którym nauczyliśmy się iść na łatwiznę i za głosem tłumu.
💛Przykładowe zdania, które "widzą czlowieka", to np.:
• „Słyszę, że hałas ci przeszkadza. Zobaczmy, czy znajdziemy spokojniejsze miejsce.”
• „Rozumiem, że to dla ciebie trudne. Zróbmy chwilę przerwy.”
• „Dziękuję, że mi to powiedziałeś.”
•
Takie reakcje uczą, że mówienie o swoich potrzebach ma sens i że dorosły jest po stronie dziecka. Niezależnie od jego neurotypu.
I nie, nie piszę tego z pozycji kryształowo czystej dorosłej. Tak samo, jak podejrzewam większość z nas, dorastałam w społeczeństwie ableistycznym, w którym "ryby i dzieci głosu nie mieli", a w rodzinach prym wiodła moralność Pani Dulskiej.
Bywa, że sama do siebie rzucam "złote myśli", obrażam się, wymagam bycia tą bardziej normalną.
Bywa, że takie zdania wymykają mi się z ust do innych: małych i dużych. Staram się je wyłapywać, robić STOP, a jak jest "po ptokach", to przynajmniej naprawiać to, co tymi słowami zepsuję.
To ciągła praca, codzienny wybór i regularne odkrywanie nowych nieuświadomionych wcześniej ableizmów, szkodliwych stereotypów, ocen i oczekiwań wobec siebie i innych.
---
Pomagam dogadać się i zrozumieć w neuroróżnorodności. Jeśli uważasz, że to co robię, ma sens, postaw mi kawę. Dzięki temu mogę robić więcej dobra. Namiary w komentarzu.
Dziękuję! 💛🙏