09/09/2025
Artur Rojek śpiewał, że tu, gdzie jest, nie ma słońca - to wyjątkowo nie pasuje do opisu naszego tegorocznego obozu wędrownego! 😌
Minął już prawie miesiąc odkąd wróciliśmy z Portugalii. Pora więc na przemyślenia i zdjęcia (autorstwa rudej drużynowej i niezastąpionego Franczeska) 🇵🇹💭
Te dwa tygodnie w atlantyckim raju były dla drużyny pełne śmiechu, łez, długich ciepłych wieczorów, niezwykłych wspomnień i wyzwań, które dużo nauczyły nasze waldenki ☀️🧭
Za nami spory odcinek pieszej trasy Rota Vincentina. Wzdłuż oceanu, pod portugalskim słońcem, dzielnie pokonywaliśmy kilometry z plecakami pełnymi m.in. pysznych liofilizatów od Lyommy🗺️🥾
Nagrodą były campingi z basenami, eukaliptusowe drzewa, wspaniałe zajęcia przygotowane przez wędrowników no i dni spędzone razem, bo 252 to ponad wszystko jedna, wielka, zakręcona rodzina 🫂⛺️
Wycisnęliśmy wszystko z Lagos, Lizbony, Sintry i sennych, wędkarskich miasteczek. Byliśmy na najdalej na zachód wysuniętym punkcie lądu stałego Europy! Pływaliśmy kajakami, tworzyliśmy własnoręczne azulejos, budziliśmy się na oceanicznych klifach i smakowaliśmy lokalnej kuchni - liczba zjedzonych przez nas pastel de nata przekracza numer 252🌊🏖️🌆
Wiemy już chyba wszystko na temat regionów Alentejo i Algarve… oraz ich przemiłych skautów (zaproszeni na Jamboree 27, nie martwcie się). Wiemy też jak tańczyć fado, więc od dzisiaj jesteśmy life of the party🕺
Ten obóz to też sukcesy - zamknięty stopień ćwika Oliwiera, trzy pióra Bruna, zamknięty naramiennik wędrowniczy Franka i wiele nowych pomysłów na stopnie HO. Duma 👏
Portugalia zahartowała nam ducha, pozwoliła odkryć nowe sposoby na wędrownictwo i naładowała baterie na nowy rok harcerski ⚜️🇵🇹
To był magiczny obóz oraz kolejny przystanek na wędrowniczej trasie 252 WDW „Walden”💙💛💙